Ok, zgoda, tylko czy muzycy Deafheaven to metalowcypit pisze: 7 lat temu Prawdziwy metalowiec nie umie jeżdzić na rowerze. Na szczycie Mount Grim-Dark, gdzie znajduje się jego chata-samotnia nie ma gdzie się nauczyć.
Ok, zgoda, tylko czy muzycy Deafheaven to metalowcypit pisze: 7 lat temu Prawdziwy metalowiec nie umie jeżdzić na rowerze. Na szczycie Mount Grim-Dark, gdzie znajduje się jego chata-samotnia nie ma gdzie się nauczyć.
Owszem, wtedy nawet ja bym nie bóldupił (choć i tak swoją drogą do mnie Deafheaven nie trafia), ale ja się czepiam właśnie głównie o to, że jest umieszczane w szufladce "black metal" i dodatkowo wali mi po oczach jako pozycja 22 w topce albumów w tym gatunku na RYMDiabelskiDom pisze: 7 lat temu I zgadzam się co do tych tropików i słońca. To znaczy zgadzam się, że większość utyskiwań na ten zespół wynika z faktu, że ktoś to na siłę pcha do szufladki "black metal". A to niestety błąd.
A co kurwa może reggae?PanLisek pisze: 7 lat temu Trzeba być niepoważnym żeby Deafheaven liczyć jako black metal, przecież to chyba nawet metal nie jest.
Jak dla mnie to niespecjalnie, jeden z bardziej blackowych kawałków od Głuchego Nieba. Takich ładniutkich post-rockowych pasażów to tutaj nie ma za dużo. Gdzieś tak w pół drogi do post-rocka, czyli nic nowego u nich.
To ty piszesz te Facebookowe posty Noise Magazine?Szajtan pisze: 4 lata temu Czy w 2021 black metal wybaczy wreszcie zespołowi Deafheaven? Okaże się 20 sierpnia, gdy światło dzienne ujrzy Infinite Granite. Singiel sugeruje, że ...
Bo są lepsze szugejzowo-smętno-pitolące projekty?
Plażę niekoniecznie, ale słońce i upał zdecydowanie wolę od śniegu.Lis pisze: 7 lat temu A żebyś wiedział, to właśnie jest muzyka na grill w samo południe, albo piwko przy plaży w hamaku pod palemką. Ja w sumie wolę słońce i plażę, od zaśnieżonego lasu. Muzyka inkorporująca black metalowe elementy w skrajnie nie black metalowe okoliczności, super pomysł