DiabelskiDom pisze: 7 lat temu
Ordo jest kapitalna,
Chimera w sumie też. Tylko do obydwu trzeba podejść bez uprzedzeń i napinki nad geniuszem dwóch pierwszych. Zajebiście niedocenione płyty, szczególnie ta z 2004 roku.
Tak samo to widzę, potrzeba czasu, żeby to pojąć. U mnie najdłużej było z "Chimerą", bo choć od początku miała ona u mnie swoje momenty, które wryły się czachę, to jednak po dobrych paru latach zaskoczyła totalnie. Ogółem Mayhem to wielki zespół jest, a niektóre materiały po prostu ciężej wchodzą. W przypadku tej kapeli trzeba po prostu wiedzieć, że panowie robią swoje i pierdolą to czego fani od nich oczekują. Ja póki co, ani razu nie byłem rozczarowany ich materiałami, tyle że niektóre wchodzą gładko, a niektóre trzeba wałkować długo, żeby w końcu pierdolnęły z dużą siłą.
Zacieram już ręce na nadchodzący tegoroczny pełniak. Jestem pewien, że będzie sztos, jak zwykle zresztą.