Stoner/doomowe trio ze stolicy Wielkopolski. Od 2016 roku podążają szlakiem wyznaczonym przed stu laty przez Electric Wizard i innych klasyków postsabbathowskiej nuty. Nie wiem co to za ludzie, bo posługują się januszerskimi ksywkami, ale wiem za to, ze w końcu pojawiła się mocna konkurencja dla Dopelordów, Sunnat czy innych klimatycznych tworów, które osiągnęły już mniej czy bardziej znaczący sukces.
W przypadku zespołu, co jego nazwa to po prostu żółw (z hiszpańskiego) mamy do czynienia z dość klasycznym, lecz świeżo brzmiącym psychodelicznym wpierdolem. Polecam gorąco fanom wymienionych już wcześniej grup muzycznych.
Poznaniacy podpisali deal z Napalm Records, którego pierwszym owocem ma być przyszloroczna płyta. W temacie głucha cisza, a wydaje mi się, że @Kozioł zna. @kurz i @Vexatus powinni poznać. @Pan Efilnikufesin - możliwe, że to coś dla Ciebie.
Bardzo dobry kawałek, który daję nadzieje na najlepszy jak do tej pory album poznaniaków. Dwójka trochę mnie zawiodła, więc czekam na złotą, stonerkową jesień.