Zsamot pisze: 6 lat temu
Cena Wardruny mocno wyższa. Ponadto duża część fanów Wardruny to jednak klienci Spotify, YT itp. A jednak scena metalowa generuje kupowanie plastiku, nie odejście ku cyfrowej formie.
Ta, bo fani Mgły nie używają Spotify ani YT... Na Bandcampie No Solace to można kupić właśnie digital w tym momencie. Za 7 euro. Tyle samo, co Wardrunę.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Fani Mgły to tylko elitarni black metalowcy na brudzący rąk niefizycznymi formatami, plus kilka przypadkowych osób z OFF, ale oni już zapomnieli na pewno!
Nebiros pisze: 6 lat temuA w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Zsamot pisze: 6 lat temu
Cena Wardruny mocno wyższa. Ponadto duża część fanów Wardruny to jednak klienci Spotify, YT itp. A jednak scena metalowa generuje kupowanie plastiku, nie odejście ku cyfrowej formie.
Ta, bo fani Mgły nie używają Spotify ani YT... Na Bandcampie No Solace to można kupić właśnie digital w tym momencie. Za 7 euro. Tyle samo, co Wardrunę.
Nie napisałem, że nie używają... Czytamy ze zrozumieniem, cytujemy z sensem.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Czemu Mgła podoba się ludziom którzy nie słuchają black metalu? Co robią hipsterzy na koncercie metalowym? Czemu mój kolega architekt słucha Mgły jako podkładu w tle gdy nie ma czasu?
Sprawa jest bardzo prosta, w sumie już przez was omówiona w pewnym stopniu. Otóż Mgła, jej otoczka i przedstawienia sceniczne są bardzo bezpieczne. I uniwersalne. Przekładają się po prostu na język muzyki. Mgła gra black metal, ale wszystko inne co było w tym gatunku, a co jest uważane przez ludzi postronnych za żenujące/śmieszne/obraźliwe zostało odrzucone. Corpsepainty, wtórne obrażanie religii, odwrócone krzyże, żabie wokale czy skandowanie jakichś obrazoburczych haseł. Tego nie ma, jest muzyka. A muzycznie to czysty blaczor, może z melodyjnymi inklinacjami, ale kręgosłup ma szlachetny.
Konkludując nie wstyd jest polubić video od Mgły na fejsie, nie przyniesie też wstydu gdy zabierzesz dziołchę lub kolegę na koncert. Ba, jest nawet spora szansa że im się spodoba, bo black metal ma wyjątkową urzekającą, transowa wręcz, motorykę i po prostu brzmi "ładnie''. Tą drogą podążali również ludzie grający w atmo-blackach czy blackgazeach. Czyli granie ładnego blaczorku. Mgła jest idealnie w pół drogi między pokręconymi surówkami, a black metalowymi marzycielo-romantykami. Szanuje melodie, ale stroni od rozmydlenia. Nie śpiewa o szatanie i nazistach, ale nie snuje poematów o nastoletnich miłościach. Nie ma tutaj obciachu, nikt nie wspomni że nagrywane na tosterze, wokalista wymiotuje, a "z tego całego gówna to nic nie słychać!".
W dodatku warstwa liryczna o "upadku ludzkości" i przywarach naszych pobratymców - któż tego nie przeżywał w swoim życiu?
Kicz jest bardzo potrzebny. Zarówno w swoim pejoratywnym ujęciu - czyli tandetnego bubla, bo przecież bez punktu odniesienia nie istniałaby sztuka wyższa. I jako utarte schematy schlebiające popularnym gustom - konsumpcja sztuki wyłącznie "sztuki wyższej" byłaby niesamowicie męcząca, bliżej byłoby jej do nauki i to takiej z której nikt nie czerpałby przyjemności. Na całe szczęście w muzyce postmodernizm się nie przyjął i dziś nikt nie próbuje udowadniać wyższości jakiegoś pornogrindu nad Lisztem.
Nowy album bardzo fajny, trochę bardziej agresywny niż poprzedni. Dobrze się sprzedał i gratulacje dla chłopaków, bo przecież każdy muzyk marzy o tym by mógł godnie żyć z grania (jeżeli twierdzi inaczej to albo kłamie albo kłamie).
Nota bene gdyby niektórzy z Was zorientowali się ile hipsterów słucha i lubi Mayhem to byście się przerazili ; )
Nota bene 2 podobna "ewolucja" czy też koncept jaki uprawia Mgła nie mogłaby zaistnieć w death metalu. Wiele razy próbowano go "zkoniunkturalizować" ale bez większych efektów. Najbliżej jest Portal, ale i tak bliżej temu do avant-gardy niż do czystego death metalu. Znając deathwhora pewnie powie że to dlatego że black metal to taki fajny hard rock zagrany na nieco ostrzej. I w sumie wypada się zgodzić.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself
Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay
"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Z dużą przyjemnością przeczytałem powyższą wypowiedź. Dodam tylko, że doszukiwanie się ideologii w słuchaniu muzyki, nie ma sensu. Słucham bo lubię, znam, czy nawet dlatego bo modne. Gdyby to był syf, to ten tzw. „Hipster” dawno by to odrzucił.
kurz pisze: 6 lat temu
...Dodam tylko, że doszukiwanie się ideologii w słuchaniu muzyki, nie ma sensu...
Tu kolega trochę popłyną. Jest cała masa muzyki która na idealogii właśnie powstała i kształtowała społeczeństwo.
Może i popłynąłem; zapomniałem dodać, że dla mnie nie ma sensu.
A tak to wiadomo, każdy element oddziaływania na ludzi przez ludzi jest przez nich wykorzystywany.
Belzebóbr6 lat temu
Tormentor
Posty: 1284
Rejestracja:8 lat temu
Belzebóbr
Tak po trzech (wow!) odsłuchach nowej płyty stwierdzam tylko, że dziwne jest to, że niby od razu wydaje się ona podobna do EiFy, i chcesz powiedzieć, że odcinanie kuponów, a jednak jak wróciłem do ćwiczeń to one się różnią, i to całkiem sporo w sumie. Więc może faktycznie należy docenić ich za stworzenie charakterystycznego brzmienia bez zjadania ogona. Kiedyś się przysłucham bliżej ostatnim tworom, bo generalnie to wciąż jestem na With Hearts Toward None, które uważam za najlepsze wyważenie pomiędzy black metalem a przystępnością dla niemetalowego słuchacza.
Belzebóbr pisze: 6 lat temu
Tak po trzech (wow!) odsłuchach nowej płyty stwierdzam tylko, że dziwne jest to, że niby od razu wydaje się ona podobna do EiFy, i chcesz powiedzieć, że odcinanie kuponów, a jednak jak wróciłem do ćwiczeń to one się różnią, i to całkiem sporo w sumie. Więc może faktycznie należy docenić ich za stworzenie charakterystycznego brzmienia bez zjadania ogona. Kiedyś się przysłucham bliżej ostatnim tworom, bo generalnie to wciąż jestem na With Hearts Toward None, które uważam za najlepsze wyważenie pomiędzy black metalem a przystępnością dla niemetalowego słuchacza.
Naczytałem się, jak to znowu jednak coś nowego zrobili, jak to nie zjadają ogona, jak to nagrali bardziej agresywną i mniej przystępną płytę. Owszem, do poprzedniej mniej podobna, ale bardzo nawiązują do wcześniejszego etapu kariery, jeszcze zanim grali koncerty i wszyscy nagle Mgłę poznali. Odcinają kupony, tylko jadą do Mdłości, Further Down the Nest, Grozę. Może nieco bardziej rozbudowane te utwory są, ale jeżeli to nie jest zjadanie własnego ogona, to chyba trzeba było ich poznać od teledysków na jutubie. Niektóre melodie, rozwiązania brzmią jak wprost wyjęte z tamtych materiałów.
Nebiros pisze: 6 lat temuA w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Ja piermandolę, Satyricon gra z czarnuchami na festiwalach do kiełbasy, a wy rozpatrujecie "przyjazność" Mgły, pisząc elaboraty. A sprawa jest prosta jak konstrukcja cepa, którym dostawali w łeb nielewomyślni mieszkańcy Kambodży za Pol-Pota. Metal przestał być kontrkulturą, czego zdaje się nie chciał zrozumieć w innym temacie Rysiu. Metal nie jest zły, nie jest buntem, nikogo już nie szokuje, niczemu nie zagraża, nikogo nie niszczy; jest oswojony, został wchłonięty przez kulturę masową, show biznes i stał się jego częścią. Już chyba tylko metalowcy sądzą, że to jest jeszcze jakaś ekstrema, noszą maski p-gaz podczas koncertów Teletubisiów i myślą, że są jakimiś wyrzutkami społecznymi. Ludzie po prostu lubią sobie posłuchać black metalu. Gadam z kolesiem z roboty, rocznik 1994, jaką muzykę lubi, on mi na to, że generalnie jakieś speed techno, łydki grubasa, ale czasem też wrzuci sobie, uwaga, Burzum i... Mgłę. Bo Mgła to po prostu black metal. Rozreklamowany, dlatego słuchany przez ludzi spoza środowiska.
I tyle.
deathwhore pisze: 6 lat temu
Naczytałem się, jak to znowu jednak coś nowego zrobili, jak to nie zjadają ogona, jak to nagrali bardziej agresywną i mniej przystępną płytę. Owszem, do poprzedniej mniej podobna, ale bardzo nawiązują do wcześniejszego etapu kariery, jeszcze zanim grali koncerty i wszyscy nagle Mgłę poznali. Odcinają kupony, tylko jadą do Mdłości, Further Down the Nest, Grozę. Może nieco bardziej rozbudowane te utwory są, ale jeżeli to nie jest zjadanie własnego ogona, to chyba trzeba było ich poznać od teledysków na jutubie. Niektóre melodie, rozwiązania brzmią jak wprost wyjęte z tamtych materiałów.
No ja ich stamtąd poznałem. Więc odpierdol się ode mnie!
Destroy their modern metal and bang your fucking head
yog6 lat temu
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja:9 lat temu
yog
Age of Excuse wyjdzie na winylu w styczniu.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Vortex6 lat temu
Tormentor
Posty: 3398
Rejestracja:9 lat temu
Lokalizacja: Strzałkowo
Vortex
Jakiś składaka jak to zawsze na koniec roku się wydaje wyszedł, proszę w jakim Mgła się towarzystwie znalazła.
01. Cattle Decapitation – Death Atlas
02. Numenorean – Adore
03. Insomnium – Neverlast
04. Killswitch Engage – I Can’t Be The Only One
05. Allegaeon – Exothermic Chemical Combustion
06. Devin Townsend – Genesis
07. Leprous – Distant Bells
08. Shadow Of Intent – Barren and Breathless Macrocosm (feat. Trevor Strnad)
09. Iapetus – I Contain Multitudes
10. Fit For An Autopsy – The Sea of Tragic Beasts
11. Mgla – Age of Excuse III
12. Opeth – All Things Will Pass
13. Amon Amarth – Shield Wall
14. Borknagar – Up North
15. Jinjer – Pausing Death
16. Thy Art Is Murder – Eternal Suffering
17. Sabaton – A Ghost in the Trenches
18. TOOL – 7empest
19. Korn – Gravity Of Discomfort
20. Gatecreeper – From The Ashes
21. Slipknot – Critical Darling
"Between Shit and Piss we are Born"
yog6 lat temu
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja:9 lat temu
yog
To składanka mp3.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
yog6 lat temu
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja:9 lat temu
yog
Przed chwilą ruszył preorder na winylowe Age of Excuse, które będzie rozsyłane od 24 stycznia.
Ssskurwa, skąd ja wiedziałem że jak będzie post Yoga, to będzie się to tyczyło winylowej wersji najnowszej płyty . A 3ci kawałek naj.
卐 卐 卐 POPEŁNIJ SAMOBÓJSTWO - PRO BONO PUBLICO 卐 卐 卐BLACK METAL TO KILOF
yog6 lat temu
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja:9 lat temu
yog
Zawsze mogłem przecież napisać, że Mgła przegrała z gruzińskim debiutem o tytuł najlepszej płyty roku 2019 według czytelników Noise, ale pokonała Blindead z Nihilem.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Generalnie możesz uznać to za spam, ale kompletnie nie mam pojęcia o czym do mnie kurwa gadasz. W sensie niby kumam Gruzje i Blindead, ale i tak nie wiem.Jeśli o Gruzje to wole 2ga, Mgła wszystko przed EiF, a Blindead to wyjebane w sumie, znane ale bez szalu.Morowe najlepsze jak o Nihila idzie.
卐 卐 卐 POPEŁNIJ SAMOBÓJSTWO - PRO BONO PUBLICO 卐 卐 卐BLACK METAL TO KILOF
yog pisze: 6 lat temu
Zawsze mogłem przecież napisać, że Mgła przegrała z gruzińskim debiutem o tytuł najlepszej płyty roku 2019 według czytelników Noise, ale pokonała Blindead z Nihilem.
Też to widziałam, ale jakoś głosowanie ośmiuset czytelników Noise nie zrobiło na mnie wielkiego wrażenia
yog pisze: 6 lat temu
Jebać wasze zdanie w takim razie.
Dobry wieczor.Kolezance przyjaciolce robi sie mokra brzkoskwinka gdy slucha Mgly.Zapytala mnie dzisiaj z ta mokra brzoskwinka o Mglo podobne wynalazki.Ja sie nie znam,na Mgle,znam sie na brzoskwinkach,skrobnijcie wiec cos ladnie o podobnych projektach.Black Metal to wojna!!!!!!!!!!!!!
Pan Efilnikufesin pisze: 5 lat temu
Dobry wieczor.Kolezance przyjaciolce robi sie mokra brzkoskwinka gdy slucha Mgly.Zapytala mnie dzisiaj z ta mokra brzoskwinka o Mglo podobne wynalazki.Ja sie nie znam,na Mgle,znam sie na brzoskwinkach,skrobnijcie wiec cos ladnie o podobnych projektach.Black Metal to wojna!!!!!!!!!!!!!
Martwa (K)aura, Kriegsmaschine, ale to nowe, artystowskie, bo stare, to jeszcze był BM, Blaze of Perdition, Alezepsuo... Wszelką pedaliznę jaką sobie jesteś tylko w stanie wyobrazić, operującą na przyjaznych uchu akordach, mających w mniemaniu twórców budować klimat, balansujących pomiędzy "atmosferycznym" BM, a black metalem z prawdziwego zdarzenia, możesz polecić mokrej brzoskwince. Ale jeśli chcesz, żeby bez zbędnych ceregieli usiadła Ci na twarzy pozbawiona reform, musisz jej puścić black metal dla prawdziwych mężczyzn, a takiego tu nie słuchają. Co przypomina mi, że dawno nie słuchałem Urgehal, a to może stanowić jakąś podpowiedź.
kurz pisze: 5 lat temu
Haha dobre, idealne dla wielbicielki Mgły.
Wkraczasz na grząski grunt, tu swego czasu bardzo poważne - padały słowa takie jak kontrapunkt! - dyskusje się odbywały, gdy yog przekonywał, że we Mgle słychać Vlada
yog5 lat temu
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja:9 lat temu
yog
A co gorsza, we Vladzie są i kontrapunkty!!!
Destroy their modern metal and bang your fucking head
yog pisze: 8 lat temu
bo mgła to black metal dla chłopców i dziewcząt z dobrych domów ;p
nie powiedzial bym ze wszyscy fani mgly to dzieci z dobrych domow ja z takiego nie pochodze ale faktem jest to ze wiekszosc taka jest, jestem alkocholikiem starym kawalerem pociaga mnie w mgle ich nihilizm i mrok chcialbym dodac ze wiekszosc black metalowcow w dzisiejszych czasach to planowo zbuntowani malolaci z dobrych domow niestety wszystko przemija a mgla to byc moze ostatnie podrygi tej mrocznej i przepieknej muzyki jaka jest BM.
Nie martw się swierzba86, BM wbrew temu, co wypisuje @Hajasz, wcale się nie skończył w latach 90-tych i wciąż można odkryć nowe, zajebiście go grające kapele — z tym że jedne hołdują starym utartym wzorcom (tych jest znacząco mniej), inne kroczą za współczesnymi trendami, cały czas poszerzając horyzonty muzyczne, co nie każdemu już spasuje.
Mgła i Medico Peste jednego wieczoru - zajebiście, zwłaszcza, że tych drugich jeszcze nie miałem okazji widzieć. Pewnie przejdę się w Bydgoszczy na koncert, jeśli nic mi planów nie pokrzyżuje. Będą kaptury.
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze: 3 lata temu
polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
Piękna sprawa, bo już ubolewałem mocno nad tym, że nie mogłem jednak się zajwić się na summer dying loud. Jeszcze tylko rozkminić, gdzie byłoby najlepiej. Smaczek z Mardukiem w Wawie trochę kusi.
Blind pisze: 4 lata temu
Mgła i Medico Peste jednego wieczoru - zajebiście, zwłaszcza, że tych drugich jeszcze nie miałem okazji widzieć.
Martwa Aura też niczego sobie i z chęcią posłucham ich sobie na żywo.
Blind pisze:
Pewnie przejdę się w Bydgoszczy na koncert, jeśli nic mi planów nie pokrzyżuje.
No to może się wreszcie spotkamy. Ewentualnie wcześniej w tym samym miejscu na koncercie Marduk, jeśli się wybierasz. Z tego co pamiętam to chyba ostatnio mieliśmy okazję spotkać się właśnie na koncercie Vader/Marduk w Toruniu, ale nic z tego nie wyszło.