Kilka dni temu któryś z użyszkodników forum był łaskaw wrzucić debiut Sightless Pit do szałtboksa i jakoś tak płytka mnie zainteresował i dodałem sobie do sprawdzenia kiedyś tam. Kiedyś tam nadeszło właśnie dzisiaj i chcę bardzo podziękować temu użyszkodnikowi, bo dzięki niemu poznałem kolejny całkiem ciekawy eksperymentalny projekt. "Grave of a Dog" to blisko 40 minut wycieczki w ciekawe i nieoczywiste rejony muzyczne. Nie podejmuję się szufladkowania tej muzyki, bo splata się tutaj tak naprawdę sporo różnych stylów, które tworzą razem całkiem interesująca mieszankę. Z pewnością będę co jakiś czas wracał do tej płyty.
Skład:
Lee Buford The Body, Dead Times, Lorna Doom, Narrow Pathe, ex-Class of Eighty Four, ex-Everyone Asked About You
Kristin Hayter Lingua Ignota
Dylan Walker Full Of Hell, Ramuh
Jeden z ciekawszych albumów muzycznych w tym roku. Osobiście kojarzy mi się z dwoma albumami The Body, dokładnie I Have Fought... oraz drugą kolaboracją z Full of Hell, czyli Ascending Mountain of Heavy Light. Nie jest to jednak tak odrażający i chory mariaż dźwięków i dużo w nim takiej dziwnej delikatności i wyciszenia, co nie znaczy, że jest mało niepokojący w całokształcie. I właśnie ta ulotna lekkość przypomina mi wspomniane wyżej pozycje, bo w porównaniu choćby z pierwszą kolaboracją z Full of Hell, jest to wręcz spacerek po łące.
DiabelskiDom pisze: 5 lat temu
Jeden z ciekawszych albumów muzycznych w tym roku. Osobiście kojarzy mi się z dwoma albumami The Body, dokładnie I Have Fought... oraz drugą kolaboracją z Full of Hell, czyli Ascending Mountain of Heavy Light.
Kristin Hayter z Sightless Pit udzielała się na tym pierwszym albumie w kilku kawałkach, więc w sumie skojarzenie całkiem trafne.
To chyba przez zaproszonych gości, ponoć każdy z nich był współkompozytorem. Bity, harsh noise i hip hop faktycznie kojarzy się z clipping. Słyszałem ze 3 numery i póki co było dobrze.