Absolutnie nic. Co do samej okładki, to faktycznie jest beznadziejna...Wędrowycz pisze: 5 lat temu Chujowa (dosłownie) okładka. Muzyki nie sprawdzam, bo Analne Wiatraki na ostatnich płytach coraz bardziej się oddalają od zajebistych początków i płyną w kierunku współczesnych core metali. Czy coś się w tej materii zmieniło?
No tak, nie zaskoczyli mnie niczym czyli przepowiednia się ziściła. Plastikowy, w sumie bezkoncepcyjny nakurw oblany wspaniałymi anielskimi wokalami, posypany melodyjkami na gitarkach. Przesłuchane, odnotowane...
Wyglada na inspirowana tworczoscia J.P. Witkina
Bardzo słaba płyta...
Niestety muszę się zgodzić. Sraka przeokrutna, znacznie gorsza niż ostatnia(bardzo średnia) płyta. Te czyste wokalne zaśpiewy i plastikowy nakurw bardziej bawią niż straszą. Co mogłoby być uznane za komplement gdyby słuchaczami ich płyt byli maniacy jakiś melodyjnych industriali. Cóż, każdy kto zna początki zespołu uzna ten album za kolejny wypadek przy pracy.Belzebóbr pisze: 5 lat temu Przestraszne gówno, kiedy myślałem, że już nic gorszego w tym roku niż wysryw Mansona nie usłyszę.

Przepraszam, przepraszam. Pozwolę sobie stanąć w obronie elektro-gotów. Nawet najbardziej zdegenerowany fan Hocico, czi innego Wumpscut nie pochyliłby się nad czymś takim. Chyba.pp3088 pisze: 5 lat temu Co mogłoby być uznane za komplement gdyby słuchaczami ich płyt byli maniacy jakiś melodyjnych industriali.
To nie jest wypadek przy pracy - przecież na każdej kolejnej płycie oddalają się od świetnych początków i już od dawna nagrywają taką srakę...pp3088 pisze: 5 lat temu Cóż, każdy kto zna początki zespołu uzna ten album za kolejny wypadek przy pracy.
Dlatego użyłem oksymoronu: kolejny wypadek przy pracy : )
Zdecydowanie się pod tym podpisuję.
Chyba żartujesz...Blind pisze: 4 lata temu A człowiek całe życie w błędzie i myślał, że nazwa ma coś wspólnego z dupą.
HahahahahahhahaahBlind pisze: 4 lata temu A człowiek całe życie w błędzie i myślał, że nazwa ma coś wspólnego z dupą.
Surprise! We wanted to do something special to coincide with the shows in Japan this weekend, and we are very pleased to be able to share it as a surprise release - we have put together a little EP of alternative versions of Endarkenment, featuring Ghost of @ggfhofficial, Drugzilla and Louis Viallet. Dubbed ‘Apocalyptic Onanism’, the EP is available now at and we will have a limited number of codes for free downloads to give to fans at the shows in Tokyo and Osaka.
Myślałem, że koncert na SDL był brzmieniową wpadką. Wokalista narzekał na to ze sceny i było mi ich trochę żal. Ale widzę i słyszę, że oni po prostu brzmią tragicznie na żywo i to żadna wpadka nie była więc w sumie nie wiem o co frontman miał wtedy pretensje.