~


Soundtrack do Andrieja Rublowa Tarkowskiego, 1966.deathwhore pisze: Ja myślę, że na Kosmogonii Pendereckiego. Kto da więcej?
Wychodzi na to ze ok '82, w którym to wyszły wpływowe dla gatunku płyty, choć nie bezpośrednio z nim związanekurz pisze:A tak wogóle, to kiedy ten Black Metal się rozpoczął?



Tak,tak,przeczytalem to co napislaes.Pioniere pisze: 5 lat temu A wydziałałeś przypis "nie bezpośrednio z nim związane" (tak samo, jak i reszta)? Jako płyta, która wpłynęła, ukazując odmienne sposoby wokaliz. Burzum mocno się tym nakręcał, zresztą nie tylko ten hord, a wiele innych. Muza Diamandy po prostu szokowała. Zrozumiałeś?
Niewiele już pamiętam z lekcji biologii. To się chyba przez błonę odżywiało...?
Wspominał o niej znajomej, która wyprowadziła się do Norwegii na początku '90.pit pisze: 5 lat temu Varg podnieca się Dead can Dance, Czajkowskim, nawet Kraftwerk. Nie znalazłem nic o Diamandzie.
Pierdolisz waść od rzeczy, nie nawiązując do meritum, a zarazem z sensem - zależy, do czego się odniesiesz, gdzie ucho przyłożysz. Black metal, gdy powstawał, miał jeszcze sporo spektrum możliwości, które niejako na dziś dzień dość mocno się wyczerpały.Nekroskop pisze: 5 lat temuŻyjemy na tej samej planecie i stworzenie czegoś absolutnie nowego i oryginalnego graniczy z niemożliwością
Jakiego meritum? Pierwszy post w tym temacie – na tyle, na ile da się go zrozumieć – ma niewiele wspólnego z aktualną dyskusją, czyli klasycznym „Kto był najpierwszy - owca, krowa, kogut i jaki tego powód?”.Pioniere pisze: 5 lat temuPierdolisz waść od rzeczy, nie nawiązując do meritum, a zarazem z sensem - zależy do czego się odniesiesz, gdzie ucho przyłożysz.
"Jakiś wspólny mianownik" to dość szerokie pojęcie, ale w przypadku black metalu dość powszechnie wiadomo, jakie zespoły odpowiadają za jego pierwszą falę.Pioniere pisze: 5 lat temuWiadomo, że jednoznacznie się tego nie określi, bo źródeł było zbyt wiele. Jednak jakiś wspólny mianownik i ukierunkowanie da się temu ustalić.
Gdyby nasi kochani misie panda nie inspirowali się niczym spoza metalu, to ekstremalny metal długo nie wypłynąłby ponad to co grało Sarcofago i brazylisjki thrash/death.Nekroskop pisze: 5 lat temu
No ale nie, nie, NIEEEE, kurwa, prawdziwi bohaterowie to jakieś wynalazki, o których tylko wybrani słyszeli. No i te dyskusje o różnych proto chujach i spory o to, co jest lochowym, a co lachowym ambientem.
Żeby zrozumieć jaki wpływ na muzykę, jej rozwój ma Black Metal należy spróbować zrozumieć jego początki. I tak rozumiem to meritum, o którym pisze staruszek @Pioniere. Zresztą z sensem argumentując swoje przykłady inspiracji artystów spod tej ciemnej metalowej gwiazdy.Nekroskop pisze: 5 lat temu Jakiego meritum? Pierwszy post w tym temacie – na tyle, na ile da się go zrozumieć – ma niewiele wspólnego z aktualną dyskusją, czyli klasycznym „Kto był najpierwszy - owca, krowa, kogut i jaki tego powód?”.
Nie ma żadnej zależności między inteligencją a liczbą źródeł inspiracji. Źródło inspiracji może być nawet jedno, ale interpretacja ciekawa i inteligentna. Inteligencja nie jest też tożsama z wiedzą i mądrością.pp3088 pisze: 5 lat temu inteligentni ludzie czerpią inspirację z różnych źródeł i nie ograniczają się do jednego podgatunku.
Ciekawa koncepcja, możliwe że masz racje. Podasz przykład albumu(niekoniecznie metalowego, ale najlepiej) który czerpał inspirację tylko z jednego albumu/zespołu i w jakiś inteligentny sposób to rozwinął dając nową jakość?Nekroskop pisze: 5 lat temuNie ma żadnej zależności między inteligencją a liczbą źródeł inspiracji. Źródło inspiracji może być nawet jedno, ale interpretacja ciekawa i inteligentna. Inteligencja nie jest też tożsama z wiedzą i mądrością.pp3088 pisze: 5 lat temu inteligentni ludzie czerpią inspirację z różnych źródeł i nie ograniczają się do jednego podgatunku.
BTW, zapomniałem wspomnieć, że o ile wcześniej miałem mieszane uczucia co do tego tematu, tak odkąd usłyszałem stwierdzenie „pierdolisz od rzeczy, ale zarazem z sensem” jestem za, a nawet przeciw.
Nie sądzę, aby początki sceny black metalowej miały jakiś niepoznany dotąd wpływ na muzykę jako taką. Ten wpływ objawia się niestety przede wszystkim tym, że dzisiejsi black metalowcy nadal próbują, ale już za pomocą komputerów, imitować brzmienie i jakość tamtych czasów, ciągle wpierdalają las na okładki i robią całą masę innych rzeczy, które robili nastolatkowie, kiedy nie było internetu, a społeczeństwo było jeszcze na tyle konserwatywne, że ludzi szokował ubrany na czarno dzieciak w makijażu i z groźną miną.kurz pisze: 5 lat temuŻeby zrozumieć jaki wpływ na muzykę, jej rozwój ma Black Metal należy spróbować zrozumieć jego początki.
Pisałem o jako takiej zależności między inteligencją a liczbą źródeł inspiracji – czyli że z ilu źródeł ktoś czerpie nie świadczy o inteligencji.pp3088 pisze: 5 lat temuCiekawa koncepcja, możliwe że masz racje. Podasz przykład albumu(niekoniecznie metalowego, ale najlepiej) który czerpał inspirację tylko z jednego albumu/zespołu i w jakiś inteligentny sposób to rozwinął dając nową jakość?
Słowo niepoznany robi tu oczywiście różnicę. Trudno tu dyskutować, bo tego nie wiemy.Nekroskop pisze: 5 lat temu Nie sądzę, aby początki sceny black metalowej miały jakiś niepoznany dotąd wpływ na muzykę jako taką.