Hajasz, czy jest Dani dobrym biznesmenem? Cacophonus nie ma dobrej opinii, MFN chyba zostało przejęte i wylecieli na fali wchłonięcia wytwórni czy coś tam. Sony jawiło się, jak dla paru bandów innych, szansą, a de facto chyba nie spełniło oczekiwań. Za to Roadrunner był i jest dla mnie tak kuriozalnym wyborem, że nie wierzyłem, że to możliwe.

Chyba, że zrobiła wytwórnia dobry "risercz", ze to się opłaca.
A ostatnie płyty CoF naprawdę udane, na tle Dimmu Borgir wręcz genialne, a przecież kiedyś DB mocno odskoczyło in plus od CoF. Niestety, najwyraźniej roszady nie szkodzą Brytolom, dewastując norweski bend. Zresztą moim zdanie, tak na marginesie, transfer Galdera do DB nic im nie dał. Poza debilnymi pozami na fotach tegoż pacana.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.