Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6148
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Dangerous

Hajasz

Obrazek

Obrazek

W Santiago stolicy Chile od 2006 roku działa zajebisty thrasher, który śmiało obecnie może stawać do konkurencji ze starą gwardią i co najlepsze z wieloma z nich by spokojnie wygrał w graniu rasowego thrashu.

W pierwszym okresie od 2006 do 2011 chłopaki wypuścili aż cztery materiały demo, które gdzieś tam przeszły kompletnie niezauważone i zespół zawiesił działalność. Wznowili ją już rok później, ale konkretny efekt pojawił się dopiero pod koniec 2015 roku, kiedy to zespół za własny szmalec wydaje piorunujący debiut Metal Heritage, zawierający 40 min rasowego OS Thrash Metalu na niesamowitych riffach i ogólnym wrażeniu artystycznym.

Spokojnie bez żadnego obciachu można stwierdzić, że to jedna z najlepszych płyt w thrashu od czasów Season In The Abyss i gdyby ci drudzy takie coś nagrali, to kurwa pokłonów końca bym nie widział.

W tym roku ukazała się ponownie za zespołową kasę EP'ka The Shackles Of Existence, która w dalszym ciągu prezentuje zespół w wybornej formie.

Aż dziw bierze, że taka perełka nie może znaleźć konkretnego wydawcy, aby zaprezentować się szerszej widowni.

Skład:
Daniel González - Drums, Vocals (2006-present) ex-Chaotic Bastard, ex-Metal Genocide
León Cox - Guitars (2022-present) Neckbreaker, Nuclear Fire, ex-Amenaza
Diego Sánchez - Guitars (2022-present) ex-Demonized, ex-Ikelos, ex-Chaotic Bastard, ex-Axe Battler (live), ex-Suicide Mind
Ernesto Galindo - Vocals (2022-present) ex-Demolition Steel
Johny González - Bass (2024-present) Old Force, ex-Alpha Squad, ex-Destructive, ex-Inheritance, ex-Amenaza
▼ Byli muzycy
Pardo - bass Letargo, ex-Praeludium, ex-Kick-Ass, ex-Necromantic Forces
Marcelo - Bass (2006-2007) Pipeño Nuclear
Carlos Manqui - Guitars (2006-2011, 2012-2021) Unjustice, ex-Old Force
Gabriel Ayala - Guitars (2006-2007)
Carlos Monardes - Vocals (2006-2009) ex-Eternal Thirst
Piraña - Bass (2007-2009) ex-Destructor Mosh, ex-Bad Joke, ex-Toxic Blood
Pedro Casanova - Guitars (2007-2011) Evil Command, Pipeño Nuclear, ex-Basilisk
Manuel McGyver - Bass (2009-2010)
Pancho Sureño - Vocals (2009-2011) Nigromancia, ex-Executed
Jonathan Reign - Bass (2012-2015) Evil Face, ex-Basilisk, ex-Azathoth, ex-Unblessed, ex-Gravered (live)
Mauricio Guerrero - Guitars (2012-2013)
Raúl Carreño - Guitars (2013-2021), Vocals (2014-2021) ex-Próximo al Infierno, ex-Chaotic Bastard, ex-Insanity
Patricio Valenzuela - Bass (2016-2021) Desolation, Impact, ex-Old Force
Oliver Monterrosa - Vocals (lead) (2021) Irreverencia, Night Savage, ex-Angeluz, ex-Steelrage, ex-Baco, ex-Waning Moon
Braulio San Martín - Bass (2022-2023) S.T.D.
Dyskografia:
2006 - The First Attack [demo]
2007 - Dangerous Strikes Back [demo]
2007 - Imposing Terror [demo]
2009 - Genocide Solution [demo]
2014 - Promo - Rehearsal 2014 [single]
2015 - Metal Heritage
2017 - The Shackles of Existence [EP]
2019 - Against All [demo]
2025 - Bangers (Keep It True or Die) [single]
2025 - Seeds of Violence

https://dangerouschile.bandcamp.com/alb ... itage-2015 https://dangerouschile.bandcamp.com/alb ... ce-ep-2017

MA: https://www.metal-archives.com/bands/Da ... 3540305368
BC: https://dangerouschile.bandcamp.com/music
GRINDCORE FOR LIFE

Tagi:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Metal Heritage to był dla mnie drugi najlepszy album thrashowy 2015 roku i jest na półeczce oczywiście. Grają oni taki starometallikowy thrash w nieco bardziej jadowitej formie. Kto nie wie, co tam w Chile przygrywają winien obadać, bo lepsze to znacznie granie niż wydają teraz dinozaury gatunku na piętnastej płycie. Dużo zajebistych riffów, jazda na pełnej kurwie i odpowiednia dawka melodyjek, żeby łatwo wpadało w ucho. W tym roku nie słyszałem nic, co by było choć w połowie tak dobre, jak Metal Heritage.

Całej EP nie słyszałem jeszcze, tylko to co promocyjnie wcześniej się pojawiło.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Jeszcze ciepły demos chilijczyków z Dangerous! Against All:

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Kapela się rozpadła z powodów jakichś osobistych chyba.
Hello everyone

This is just to announce that Raúl, Patricio and Carlos are no longer part of Dangerous. We decided to separate ways because of internal stuff.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 4167
Rejestracja: 9 lat temu

Pioniere

No szkoda, b. dobre odkrycie - udało mi się kiedyś polecić Hajaszowi, aż ten se debiutancką płytę z drugiego końca świata zamówił i wątek założył.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Też ją mam, a na discogs ktoś za 50 euro ją ostatnio nabył ;)

Edit: W sumie chyba jest jeszcze inaczej, bo wszyscy oni trzej jakiś czas temu stanowili Dangerous pod nieobecność perkusisty Daniela Gonzáleza, który w 2018 opuścił kapelę, ale do niej wrócił i teraz Dangerous istnieje jako kapela perkusisty. Chyba, choć na bandcampie pisało, że split-up.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Po dziesięciu latach zapowiada się, że ukaże się drugi album chilijskiego Dangerous, bo jego nagrywka podobno została ukończona. Co z tego wyjdzie, to się okaże, bo poza perkusistą skład wymieniony.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

No i jest ten drugi album, wydany w polskim Defense Records, co wujki odnotowały na shoucie.

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6148
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Morfeusz nie chce mnie zabrać do swojej krainy więc postanowiłem posłuchać nowy płyt Dangerous kompletnie bez emocji a może nawet z pewnością, że będzie kaczy chuj. Taaak to dalej jest thrash na pełnej rodem z niższej ameryki i kierwa o dziwo świetnie się tej płyty słucha. W porównaniu do szalonego debiutu tutaj brzmienie mniej czystsze (nie słychać już echa Metallica) i wokal mocniejszy z inną barwą. Nie mam pojęcia przez co w tym Chile ludki przechodziły, że skład się posypał jak koks na urodzinach Fredidego M. Na szczęście nowa ekipa co zasiliła skład nie opierdala świńskich ryjów i ma ogarnięte podstawy energetycznego thrashu. Dangerous postanowił nowy album wydać tysiące kilometrów od domu czyli w Polsce.
Zapewne ich rozpoznawalność nie wzrośnie i pewnie co 100 kudłacz może będzie wiedzieć, że taki zespół istnieje ale fajnie, że grają dalej swoje.
Ach zanim wbiję z buta na kwadrat Morfeusza to sobie jeszcze jedno krążenie zapodam bo kawałki szybkie i nie ma męczenia buły więc leci to treściwie.
GRINDCORE FOR LIFE