Zespół powstał w roku 2013 w Sacramento w stanie California i tworzy ciekawie brzmiący doom/sludge z damskim wokalem (uwaga ta niepozorna blondyneczka ze zdjęcia sporo potrafi...począwszy od czystego - niemęczącego śpiewu, po wściekle wykrzykiwane partie).
Kto siedzi w takim graniu, nie zawiedzie się - szczególnie warty polecenia jest debiut "Unanswered Hymns".
Skład:
Ben Cathcart - Bass (2013-present)
Chris - Guitars (2013-present), Vocals (backing) (2013-present) ex-Plague Widow, ex-Caulfield
Eva Rose - Vocals (2013-present)
Adam - Drums (2016-present) Plague Widow, xTom Hanx
Karl Cordtz - Guitars (2017-present) Occlith
▼ Byli muzycy
Matt - Drums (2013-2016)
Shann - Guitars (2013-2016)
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ___Face the consequence alone ___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Panowie, CzłowiekSum zapewne jest częstym gościem lokalnego zielarza i duchowego terapeuty...a ten częstuje go różnymi specyfikami dbając o jego rozwój duchowy jak i aparycję..
Ale wracając do muzy...oba długograje są naprawdę warte uwagi. A do tego ta blondyna:)
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ___Face the consequence alone ___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
O, jak wyszedł debiut to hajpowałem mocno, a późniejszych jakoś nie sprawdziłem do teraz. Aczkolwiek czasem zdarza mi odpał na tego typu, sunące, senne, doomowe, ciężkie materiały, więc przy najbliższej okazji sobie odświeżę.
Jak z miesiąc temu sobie puściłem ostatni Acid King, to tak właśnie było, jak piszę.
CzłowiekMłot pisze: 4 lata temu
Niewątpliwie wąs zajebisty, CzłowiekSum jak żywy - No to zapostowałem by wieczorem odpalić ten mjuzik.
Jak tam wrażenia?
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ___Face the consequence alone ___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Nie do mnie pytanie, ale odpowiem, bo słuchałem dwa dni temu debiutu dla odświeżenia. Fajne, ale wrażenia nieco podobne do tych z wątku o Rothadás. Jak leci to OK, ale potem już niespecjalnie chce się słuchać po raz kolejny. Trochę w tym przypadku kłują w uszy wrzeszczące wokale, bo w tym sennym, dronującym doomie eteryczne wokale żeńskie jako wyłączność najbardziej zrobiłyby robotę. Od razu zaznaczę, że kompletnie nie ma to związku z faktem, że słucham takiej muzy dużo mniej niż parę lat wstecz, bo, w mojej opinii sztosowe, materiały dalej mnie jarają i chętnie wracam do takowych (patrz wspomniany kilkukrotnie na forum Kwasowy Król).
CzłowiekMłot pisze: 4 lata temu
Niewątpliwie wąs zajebisty, CzłowiekSum jak żywy - No to zapostowałem by wieczorem odpalić ten mjuzik.
Jak tam wrażenia?
Generalnie spoko, trzeba przyznać, że ta blondyna to niezła wokalnie wiedźma! Oczywiście od razu kojarzy się z Elektrycznym Czarodziejem, wszystko gra i cacy. Niestety absolutnie nie zaskoczyli mnie niczym, może gdybym szukał nawiedzonego diabła w muzyce to spodobałoby mi się bardziej. Kto robi drugie wokale? Czyżby CzlowiekSum? Żeby nie było - klimat fajny, ale za długie, jak dla mnie - zbyt powtarzalne, mimo, ze lubie, choć kiedyś bardziej lubiłem takie klimaty w doom stoner.
Swoją droga ktoś pisze o Acid King - ja korelacji muzycznych nie słyszę zbytnio, również nie słyszę Windhand - WiatrRęki (którego Diabelski Dom powinien posłuchać!)
Znam Windhand oczywiście, ale dawno nie słuchałem, więc się nie wypowiem tylko po to, żeby nabić pościka, o!
Ale skoro już i tak nabijam, to napiszę, że w ogóle nie porównywałem Acid King z Chrch, tylko pisałem, że tych pierwszych do dzisiaj chętnie słucham i do nich wracam (ostatnio np).
Dla mnie debiut Chrch "Unanswered Hymns" jest jedną z najlepszych płyt poprzedniej dekady jeśli chodzi o doom i pochodne granie z żeńskim wokalem..
Znam kilka podobnych albumów, w tym choćby przywoływany ostatnio przez @DiabelskiDom /bardzo dobry!/ Acid King ,,Middle of nowhhere.." czy obydwie płyty Messy... i naprawdę ciężko mi znaleźć ciekawsze, bardziej wciągające utwory niż te zawarte na trzech kolosach z debiutu Amerykanów..
@CzłowiekMłot - Partie wokalne są w Chrch wspierane przez gitarzystę Chrisa Lemosa jeśli chodzi o niski growling.
Co do wspomnianego Windhand to wg mnie ,,Soma" to ich najlepszy album.
Mi debiut Chrch wchodzi najbardziej jeśli chodzi o wyżej wymienione pozycje...ale myślę, że to już poprostu kwestia gustu.
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ___Face the consequence alone ___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
yog pisze: 4 lata temu
Blondyneczka blondyneczką, ale ten typ w tle, to nie wiem jak posiłki spożywa z takim wąsem.
Może przez rurke jak Kamiński?
Słucham, bo padła nazwa w kontrze do wokali Pani z Brutus.
Po pierwsze - Grubaszny i solidny doom metal.
Po drugie - wokalu prawie nie słuchać, tak zmiksowany i rozmyty pogłosem. Gdzie tu jakiś podjazd do Stefanie Mannaerts? Jak widać żarty też trzeba umieć pisać.
"Jeżeli black metalowcy są ludźmi, to karaluchy również nimi są"
Derelict pisze: rok temu
Słucham, bo padła nazwa w kontrze do wokali Pani z Brutus.
Po pierwsze - Grubaszny i solidny doom metal.
Po drugie - wokalu prawie nie słuchać, tak zmiksowany i rozmyty pogłosem. Gdzie tu jakiś podjazd do Stefanie Mannaerts? Jak widać żarty też trzeba umieć pisać.
Widzisz, a mi chodziło bardziej o ujęcie całościowe muzy której częścią składową jest wokal... Nie przepadam za czystą i dopieszczoną produkcją a wspomniane ,rozmycie' jest jak dla mnie wręcz atutem.
Tu w Chrch ten wokal pasuje idealnie do ponurego klimatu - laska i śpiewa i dobrze zdziera gardło....a do tego wysłała mi osobiście płytę z dedykacją!
A Brutus? Przyzwoite, dobre rockowanko, które kiedyś słyszałem w trójce wieczorem... Można posłuchać ale nie mój klimat za bardzo. Jeśli mam odpalić sam coś zbliżonego klimatem raz na ruski rok to jest to np stary Pixies..
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ___Face the consequence alone ___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Widocznie słabo sprawdziłeś, bo na ich płycie z 2022 jest sporo ekstremy. Lasia uwielbia grać szybki d-beat ewidentnie. Do tego dużo dronowatego bass i są też blackowe blasty, że czasami się zastanawiasz, czy to sunbather nie leci. To nie jest muzyczka do radyjka, no ale jak ktoś posłuchał tylko pierwsze 30 sekund i usłyszał ładne akordy i przez to wyłączytł to już jego strata.
"Jeżeli black metalowcy są ludźmi, to karaluchy również nimi są"