Jako, że jutro koncert załogi to wypada coś wspomnieć. Zespół istnieje już tyle, że wielu z was nie było nawet w planach. Jedynym stałym załogantem jest Johan van Roy, którego na koncertach wspierają muzycy sesyjni. To jeden z pierwszych zespołów w Europie grających aggrotech, który jest mieszany z electro-industrial. Można pisać o nich wiele ale jak to powiedział kiedyś Maniac z Mayhem po co skoro Suicide Commando po prostu zabija.
Dyskografia bogata w przeróżnej maści małe wydawnictwa ale z dużych albumów nieświęta podstawa to Stored Images, Bind, Torture, Kill, Implements Of Hell. Generalnie kto co lubi. Widziałem ich już dwa razy u nas ale jutro będzie koncert szczególny bo zagrany zostanie tzw. vintage set czyli same hiciory w masakrujących mixach.
Albumy: 1994 - Critical Stage 1995 - Stored Images 1998 - Construct-Destruct 2000 - Mindstrip 2003 - Axis of Evil 2006 - Bind, Torture, Kill 2010 - Implements of Hell 2013 - When Evil Speaks 2017 - Forest Of The Impaled 2020 - Mindstrip Redux
Do Axis of Evil znam i lubię, Blind, Torture, Kill jeszcze znam, ale jak wychodził to mi się EBM-y przejadły. Industrialne początki kasetowe spoko, ale najbardziej to jednak hity rodem z Castle Party sobie cenię, a tych na sławiącym Hellraisera Mindstrip i wspomnianym wcześniej Axis of Evil najwięcej, z Face of Death z sampelkiem z 8mm na czele. Bicior tam jest nieziemski.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Hajasz4 lata temu
Raubritter
Posty: 6157
Rejestracja:8 lat temu
Lokalizacja: Opole
Hajasz
Ktoś kto nie zna See You In Hell z albumu Stored Images to na koncercie na bank szlaga wyłapie.
GRINDCORE FOR LIFE
yog4 lata temu
Tormentor
Posty: 18224
Rejestracja:9 lat temu
yog
Prawdziwi maniacs znają nawet wersje ze składaka Contamination.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Belgijskie Skinny Puppy, hehe. Z naciskiem na belgijskie.
Hajasz4 lata temu
Raubritter
Posty: 6157
Rejestracja:8 lat temu
Lokalizacja: Opole
Hajasz
To był po prostu dobry koncert Suicide Commando bo widziałem lepsze. Na pewno zabrakło ludzi bo ze wszystkich WIF ten był najuboższy w ludzi z wiadomego względu. No ale i tak szacunek dla Frett'a, że po roku przerwy się udało. Jak zwykle nie zabrakło znajomych, fajnych stoisk z płytami i zimnego piwka i nie tylko. Oby za rok już fest był jak powinien.
Hajasz pisze:
To był po prostu dobry koncert Suicide Commando bo widziałem lepsze. Na pewno zabrakło ludzi bo ze wszystkich WIF ten był najuboższy w ludzi z wiadomego względu. No ale i tak szacunek dla Frett'a, że po roku przerwy się udało. Jak zwykle nie zabrakło znajomych, fajnych stoisk z płytami i zimnego piwka i nie tylko. Oby za rok już fest był jak powinien.
O właśnie — może zdałbyś w odpowiednim wątku, jakąś obszerniejszą relację ze swego tam pobytu?
Hajasz pisze: 4 lata temu
Ktoś kto nie zna See You In Hell z albumu Stored Images to na koncercie na bank szlaga wyłapie.
Tak z ciekawości, w jaki sposób się to na koncercie weryfikuje?
Hajasz4 lata temu
Raubritter
Posty: 6157
Rejestracja:8 lat temu
Lokalizacja: Opole
Hajasz
Tak samo jak na marszu niepodległości jutro w stolicy.
GRINDCORE FOR LIFE
Hajasz3 lata temu
Raubritter
Posty: 6157
Rejestracja:8 lat temu
Lokalizacja: Opole
Hajasz
Całkiem niedawno Johan wydał nowy album o tytule Goddestruktor (całe black metale współczesne powinni uczyć się od sceny electro jak tytułować płyty). Muzycznie to kontynuacja drogi obranej parę lat temu a więc więcej klimatu i mroku aniżeli srogiego bitowania. Album otwiera już w chuj klimatycznie zajebisty Kill All Humanity (no i kierwa jak nie kochać takiego otwarcia). Co prawda zestawiając to ze starymi klasykami to jest spokojnie ale jak na nowe oblicze Suicide Commando to mówiąc po nowemu wjechali na pełnej. Dalej klimat mocno faluje od spokojnych melancholii po kolejne szlagi choćby takie jak God Of Destruction, Jesus Freak czy ultra hitu Bang Bang Bang. Sama poezja, którą zamyka taki BunkerBitch niestety ocenzurowany ale od czego są remixy, które znalazły się na drugiej płycie. Osobiście ubolewam mocno, że Johan od 2010 roku wymięka z płyty na płytę. Dobrze, że chociaż koncertowo jeszcze potrafi przeorać scenę.