Patrząc po moim ostatnim poście w temacie, to od 7 lat nie podchodziłem do At The Gates, ale coś mnie ostatnio ruszyło i w kolejce czekało...i się doczekało.
"Gardens Of Grief", a więc debiutanckie demo właśnie poleciało i było naprawdę udane. Bardzo dobre riffy, klimat, świetne wokale, delikatne klawisze tu i ówdzie. Choć słychać tu szwedzki death metal, to z ciągotami lekko doomowymi. Zdecydowanie mi przypasowało i warto było sięgnąć. Nie wiem czy przez resztę materiałów tym razem przebrnę, ale warto chyba spróbować.
Zaraz
"The Red in the Sky Is Ours" i zrewiduję swoje odczucia opisane w poście stronę wcześniej
