O kurła, co to jest? Toż to stary numer z WPW z 1990 w jakiejś nowej, zjebanej wersji. Kompletnie bez jaj zagrane a wokale tragiczne. Jak po pijaku u cioci na imieninach
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Dopiero po czasie ogarnąłem, że to pierwsza wersja tego numeru ze Skandalem na wokalu. Zdecydowanie lepiej wyszło na płycie, już z wokalem Robala i podkręconym tempem. Kolejny dowód na szkodliwość narkotyków. Sam Dezerter podziwiać, że im się chce grać i robią to dobrze do dziś.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Sam Dezerter podziwiać, że im się chce grać i robią to dobrze do dziś.
Patrząc na ich niebywałą kondycję i ogień, jaki wciąż w sobie niosą, trudno uwierzyć, że minęło 40 lat od momentu,
kiedy zaczęli ze sobą grać. Czterdziestoletni Dezerter jest wciąż niebywale skuteczny i potrafi mocno sponiewierać.
Czy taki sobie? Uważam, że bardzo ładnie "płynie". Wokalnie jak zawsze - zadziornie, acz czytelnie. Tekst super, a klip ok. Spełnia zadanie ilustracyjne. Bas fajnie tu sobie plumka, wpada w ucho ten kawałek.
Czy post punkowy? No coś w tym jest. Ale czy to ważne?
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Zsamot pisze: tydzień temu
Czy taki sobie? Uważam, że bardzo ładnie "płynie". Wokalnie jak zawsze - zadziornie, acz czytelnie. Tekst super, a klip ok. Spełnia zadanie ilustracyjne. Bas fajnie tu sobie plumka, wpada w ucho ten kawałek.
Czy post punkowy? No coś w tym jest. Ale czy to ważne?
No właśnie ten efekt płynięcia i plumkający, wysunięty bas, kojarzy się z post punkiem. Zresztą Dezerter już na Kolaboracja 1 i 2, kombinował trochę więcej, niż trzy akordy, darcie mordy, co zawsze ich odróżniało od sztampowych punkowych potupajek.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem