Awatar użytkownika
Nathas
Tormentor
Posty: 1505
Rejestracja: 9 lat temu

Kostnatění

Nathas

Obrazek
Kostnatění znaczy Skostnienie i jest to kapela tworzona przez jednego człowieka ukrywającego się pod inicjałami D.L. mającego na koncie również inne jednoosobowe projekty. Tekstowo w całości po czesku, choć przychodzi do nas z Hameryki. Na demku mamy do czynienia z sympatycznym black metalem, debiut już bardziej pokręcony coś jakby DSO, a na nowej EPce nawet jakieś macanki z Orientem (nawet okładka zajebana z debiutu Orphaned Land ;P ..a jakby zmrużyć oczy to cover pełniaka może robić za 'El Norra Alila' ;)). Dziwne, dziwne, dziwne... ale dobrrre! Polecam obadać.

Skład:
D.L. - Everything Glass Shrine, Hornet Murmuration, The Outer RIM, Voidbringer

Dyskografia:
2018 - Torment Is Flesh [split]
2018 - Konec je všude [demo]
2019 - Hrůza zvítězí
2022 - Oheň hoří tam, kde padl [EP]




MA: https://www.metal-archives.com/bands/Ko ... 3540436728
BC: https://kostnateni.bandcamp.com/music
Awatar użytkownika
Nathas
Tormentor
Posty: 1505
Rejestracja: 9 lat temu

Nathas

Nowa płyta:



Bardzo dobre granie. I powiem tyle - jak nie klikacie w moje tematy (nie tylko ten) to nie wiecie co tracicie! :evil: :twisted:
Awatar użytkownika
kataton88
Tormentor
Posty: 1061
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ja nie stąd

kataton88

Tropical BM? No ok, bo od tych zimowych zęby szczękają.

Słucham se przy garach. Kipi, od pomysłów. Tylko czy toto się nie rozgotowało? Trzeba paru przesłuchań.
Lis
Moderator globalny
Posty: 2065
Rejestracja: 10 lat temu

Lis

Nathas pisze: 4 lata temu ..a jakby zmrużyć oczy to cover pełniaka może robić za 'El Norra Alila' ;)).
Raczej Sahara.
Awatar użytkownika
Nathas
Tormentor
Posty: 1505
Rejestracja: 9 lat temu

Nathas

@Lis nie czytasz ze zrozumieniem ;P

Cytat ze mnie: 'na nowej EPce nawet jakieś macanki z Orientem (nawet okładka zajebana z debiutu Orphaned Land ;P ..a jakby zmrużyć oczy to cover pełniaka może robić za 'El Norra Alila' - czyli okładka EPki zajebana z 'Sahary' Orphaned Land, a okładka ta czerwona to pełniak i może przypominać 'El Norra Alila'.
Lis
Moderator globalny
Posty: 2065
Rejestracja: 10 lat temu

Lis

Nathas pisze: 3 lata temu @Lis nie czytasz ze zrozumieniem ;P
Możliwe że nie :D
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 3515
Rejestracja: 7 lat temu

kurz

Tak mnie zainteresowała powyższa wymiana zdań, z której nic nie zrozumiałem, że sobie posłucham.

Nathas szykuj się na srogą reckę.
Lis
Moderator globalny
Posty: 2065
Rejestracja: 10 lat temu

Lis

Słyszałem ze dwa utwory z ostatniej płyty i podobały mi się, z tego co pamiętam to takie pokręcone po czesku Oranssi Pazuzu.
W sensie że pokręcone w czeskim stylu, nie że pokręcone i po czesku.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 5179
Rejestracja: 10 lat temu

DiabelskiDom

Dla mnie to brzmiało jak muzyka tła z drugiego aktu Diablo 2 zagrana z przesterami, blastami i skrzekami. Nie powiem, dość ciekawe, chociaż nie stwierdzono wzwodu prącia.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 3515
Rejestracja: 7 lat temu

kurz

Nie powiem dość ciekawe, ale nie stwie.. o kurde to już było..
Kilka razy poleciało, więcej razy raczej nie poleci. Za mało piardu, za dużo średniego kombinowania, poza tym, moim skromnym subiektywnym zdaniem, potencjał jest, ale jakby się trochę bał pójść na całość.
Ot i po srogiej recce.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5503
Rejestracja: 10 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Eeee tam, ziomeczek przekombinował. Rzuciłem się jak pedofil na dzieci pod przedszkolem, tym bardziej, że czytam teraz Zdenka Sveraka, więc dodatek w postaci muzycznej czeszczyzny byłby w sam raz, ale dostałem niestrawności. Puściłem se z bandcampa tę ostatnią płytę, a facio tam takie połamańce wykręca, że aż mdli od przesytu. Ale to tam chuj, jakoś wytrzymałem. Gorzej, że to wszystko nie składa się w całość. Ta płyta mi nie "płynie", jak np. serbskie "Ominous hallucinatory Delusion" Mrtvi. Cały czas miałem poczucie dość jednostajnych utworów, powrzucanych jeden po drugim i chociaż na początku dźwięki te ucieszyły ucho, po trzecim kawałku zaczęły je nudzić. Cóż, nie ma reguły bez wyjątku jak mawiali Rzymianie. Nawet na tak zajebistej scenie, jak czeska, coś nie wyjdzie. No i po odłożeniu "Podwójnego widzenia" Sveraka, musiałem włączyć znów Umbrtkę oraz Master's Hammer...
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Lis
Moderator globalny
Posty: 2065
Rejestracja: 10 lat temu

Lis

Jak to nie czeska scena, tylko Amerykańska. Smyk udaje Czecha. Przesłuchałem całość i też chyba mi się nie podoba.
Awatar użytkownika
Nathas
Tormentor
Posty: 1505
Rejestracja: 9 lat temu

Nathas

W zeszłym roku, chyba niezauważony przez nikogo, pojawił się trzeci album.
Już przy pierwszym utworze, który wjeżdża na podkładzie d'n'b wyglądałem tak:

Obrazek

Dalej jest jeszcze lepiej (?) - blackowy wokal, jakieś jazdy hc, defowe zagrywki, industrialne i eksperymentalne dźwięki... kurde, ja tam nawet Slipknota słyszę w paru miejscach, są baterie pod moshing i takie rzeczy. A to dopiero pierwszy odsłuch :) Kolejna płyta Kostnateni i znów odmienna, dziwna. Są motywy łączące z poprzednią płytą ale to są momenty, całościowo to znów jest nieodgadniony twór.
Dziwna rzecz, bo ten i poprzednie materiały robiły na mnie bardzo dobre pierwsze wrażenie, jednak Wacław szybko opada i za bardzo nie ma chęci powrotu. Leci ta zwariowana nówka drugi raz, zaraz przypomnę sobie 'Upal'.

Zmierzcie się z tym:

Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5503
Rejestracja: 10 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

O kurwa, o kurwa, obsrałem reformy ! Okładka kojarzy się mi z Wormlust, pierwszy kawałek z Mrtvi, ale ta muzyka nie naśladuje ani Islandczyków, ani Serba, choć pewne podobieństwa można znaleźć i po swoim wcześniejszym wpisie widzę, że już je slyszałem, choć się nie podobało... ale o tym za momencik. Generalnie mówiąc nie ma na tej nowej płycie ani chwili, która wywołałaby u mnie znudzenie, nie ma dźwięku, który byłby niepotrzebny. Od A do Z wszystko tam mi się podoba, a jest co się podobać, bo jak porównałem sobie z Upałem, to Przylistność jest rozwinięciem pomysłów z poprzedniej płyty, tylko po grzybkach albo na sterydach. Czego tam nie ma ? Połamane, rwane riffy, doskonale użyte klawisze, a jak wjeżdża elektronika w pierwszym utworze, to klękajcie narody. Jest szaleństwo, jest brak banału, opanowana do perfekcji sztuka przejścia z temp wolnych w szybkie, a do tego, jakbto lubią mawiać metalowcy, "opentańczy" wokal, choć ten przymiotnik każdy kuc zapewnie rozumie inaczej. Od pewnego czasu BM w klasycznym wydaniu wieje dla mnie chujem i szukam czegoś, co go przekracza, choć jednocześnie jest w nim głęboko osadzone i właśnie takie dźwięki znalazłem na tej żółtej płycie. Aż z wrażenia chciałem kupić sobie dwie płyty i szmatex długorękawny, ale jak mnie bandcamp podsumował z cłem, to wyszło prawie 400 zł, a jednak szkoda mi pieniędzy. Warto jednak mieć co najmniej tę ostatnią płytę na półce, jeśli lubi się niebanalny metal. Zdecodowanie.

Wyżej pojechałem po Upale. Widzę, że od tamtego postu do chwili, kiedy wklepuję teraz te słowa siedząc oczywiście na sraczu, minęły trzy lata, a przez te trzy lata znów w moim muzycznym guście zaszły duże zmiany. Bo przesłuchałem też powtórnie Upał i choć w porównaniu z najnowszym krążkiem uważam go za bardzo grzeczny, to nie napisałbym o nim aktualnie nic, co wyszło spod moich palców te trzy lata temu. Nie jest to materiał, gdzie wodze fantazji zostały popuszczone jak na przylistności, muzycy wydają się dopiero badać niezmierzone ostępy sonicznego szaleństwa ( to mnie poniosło :lol: ), ale teraz z pewnością nie napisałbym, że jest to muzyka przelombinowana. Byc może wpływ na to ma fakt, że ostatnio wsiąkam w progresywnego rocka, a choć w muzyce Skostniałego nie słyszę takich wpływów muzycznych, to ten rodzaj dźwięków otworzył mnie na rzeczy bardziej skomplikowane. W każdym razie, Przylistność, to uberalbum, gdynym usłyszał go w zeszłymbroku, znalazłby się w czołówce najlepszych wydawnictw. Mega muzyka.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 5179
Rejestracja: 10 lat temu

DiabelskiDom

DiabelskiDom pisze: 3 lata temu Dla mnie to brzmiało jak muzyka tła z drugiego aktu Diablo 2 zagrana z przesterami, blastami i skrzekami. Nie powiem, dość ciekawe, chociaż nie stwierdzono wzwodu prącia.
W sumie, to meritum się nie zmieniło po tych kilku latach. W ostatnich (tygo)dniach sporo słuchałem Úpal i jakoś tak ciągle mnie ciągnie do tego albumu. Meritum, czyli drugi akt Diablo 2 na black metalowo. Bez kitu, teraz to słyszę nawet jeszcze wyraźniej, niż kiedyś. Te orientalne melodyjki grane na drugiej gitarze (o ile to gitara) z riffowo-tremolowym i blastowo-skrzeczącym tłem to bieganie po Pałacowych Piwnicach w poszukiwaniu wejścia do Tajemnego Sanktuarium.

Rzeczą, która się za to zmienila, to wzwód prącia. Może nie to, że teraz będę pruł pół nocy, ale stożek pod gatkami się uwidacznia. Posłuchałem po dłuższej przerwie, stwierdziłem, że kurde, niby nie do końca siada, ale chyba posłucham jeszcze trochę. No i co kolejny odsłuch, to bardziej się wkręcałem. Bardzo ciekawie zagrany, oryginalny black metal z totalnej niszy i podziemia. Nie wiem, czy będę szukał specjalnie i sprowadzał, ale jakby się gdzieś niedaleko na winylu trafiło, to rozważę kupno.

Myślę, że warto wrócić i zrewidować opinię.
Panzer Division Nightwish