Vexatus pisze: 3 lata temu
Teraz jeszcze EPkę "Im Traum" przerabiam. Jestem w 1/4 drugiego i ostatniego kawałka i jak na razie to również mnie jakoś specjalnie nie powaliło. Jak do tej pory to najlepiej wchodzi mi ten dwugodzinny pierwszy pełniak...
Epka to wariacja, troche inne wersje 2 utworów z Im Wald. Nic specjalnego. Samej Epki nie posiadam i nie zamierzam- nie lubie 10”.
PdH nie musi powalać albo lubisz albo nie, nic na siłę
Ostatnio na tapecie u mnie split z Lunar Aurora czyli Schwarzä Feus & Schwarzäs Isä - akurat mam go z bonusami "Das Gletschertor" i "Das schwarze Metall-Eisen".
Tytułowy numer poniżej:
Bardzo dobre 20minut typowej Wintherrowej zawieruchy - świetny kawałek z mrocznym zwolnieniem w środku.
Trochę pewnie ponaciągam ale ciekawe czy Varg słyszał ten utwór przed nagrywaniem intra do Belus - chodzi mi o te metaliczne pobrzdękiwania, które w obu przypadkach brzmią prawie identycznie...
Oba bonusy też klasa - naprawdę warto. W "Das Gletschertor" wicher hula jak nigdy chcąc niemal przekrzyczeć gitarę a "Das schwarze Metall-Eisen" to pewnie jakiś obraz bitwy bo co jakiś czas słychać szczęk żelastwa. Na końcu w tym drugim dostajemy jeszcze nieoczekiwanie trochę syntezatorów i elektroniki.
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ___Face the consequence alone ___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Ktoś tam wyżej pisał, że nie może słuchać latem...
Właśnie odpaliłem - w końcu poraz pierwszy z płyty - przepiękny Winterkaelte. Nie sprawdzałem dokładnie ale tak na oko to po Im Wald pewnie będzie drugi co do długości materiał. Wchodzi idealnie, co utwór to większy zachwyt...a taki Winter czy ostatni Finsternis z akustycznymi przerywnikami to po prostu arcydzieła. Głośniki się pokryły szronem.
Pieprzyć lato, niech wróci zima!
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ___Face the consequence alone ___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
yog3 lata temu
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja:9 lat temu
yog
Mi to w letnie noce właśnie najlepiej wchodzi, a Winterkaelte owszem, drugi najdłuższy, jedyna jego płytka na 3 LP (Im Wald jest na 4).
Destroy their modern metal and bang your fucking head
yog pisze: 3 lata temu
Mi to w letnie noce właśnie najlepiej wchodzi, a Winterkaelte owszem, drugi najdłuższy, jedyna jego płytka na 3 LP (Im Wald jest na 4).
Zaraz trzeba będzie Ci cofnąć licencję metalowca! w okolicach Nocy Kupały można tylko wzywać Prastarych przy skąpanych w słońcu dźwiękach Stworza!
Licencja będzie oddana wraz z pierwszą chujowizną jesieni.
Mi osobiście PDH typu surówka najlepiej wchodzi do marszu przez bory w chujową pogodę, ale za to PDH typu dungeon są cudne na każdą okazję.
Miesiąc bez PdH to miesiąc stracony...i tak widzę, że mniej więcej co tyle wracam sobie właśnie do Wintherra...choć to nie reguła bo i częściej bywa..
Słucham od kilku dni głównie jego a aktualnie dominuje Steineiche oparte tak naprawdę na dwóch kolosach czyli Die Baumfrau i Der Baummann...
O ile pierwszy utwór to po prostu srogi zimowy piękny wpierdol oparty na galopującym tempie (wg tytułu można powiedzieć że prezentuje on płeć piękną, kobieta-drzewo) to drugi już jest bardziej złożony i przytłacza wolniejszym motywem i ciężarem (tu z kolei samiec) kończąc się genialnymi partiami na jakimś smyczkowym instrumencie.
Oddech uspokaja się dopiero na ambientowych plamach w ostatniej części albumu. Atmosfera dalej jest mroczna, ale gitary zamieniają się na szepty, trąby i śpiew kobiety. Ten ostatni kojarzy się trochę z muzyką poważną.
Warto!
drzewko na stronie D, pytanie czy rodzaju żeńskiego czy męskiego, ha
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ___Face the consequence alone ___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
brzask pisze:
drzewko na stronie D, pytanie czy rodzaju żeńskiego czy męskiego, ha
Dobre pytanie moim zdaniem męskiego.
Jeżeli chodzi o "Steineiche" to od samego początku kiedy poznałem Paysage d'Hiver uważałem ten album za jeden z najlepszych. Po latach nic zresztą się nie zmieniło w tej materii. Śnieżna zawierucha, dużo zapętlonych motywów, przez co może wydawać się rozwleczona, natomiast klimatu tony. Parta ze smyczkami o której wspomniałeś, to coś pięknego.
Aż nabrałem ochoty sobie dziś zapodać.
Odium Humani Generis
blue_calx2 lata temu
Tormentor
Posty: 604
Rejestracja:6 lat temu
blue_calx
Ostatnio przy robocie przerabiam płyty na wyrywki. Najbliższa na pewno będzie Paysage D'hiver, ze względu na skrzypce, zróżnicowane wokale i jeden cholernie wciągający riff. Trudno co prawda wszystko wychwycić jak należy, ale całość dość mocno oczyszcza mnie z wkurwu dnia powszedniego i wprowadza w lekki trans, pozwalając odciąć się od bodźców zewnętrznych, ale nie narzucając się Bożena wie czym. Niestety, poszukiwania tegoż albumu na CD do najłatwiejszych nie należą, a szkoda, bo na półce w końcu musi stanąć, za wyrycie się na mojej dość ciasnej kopule. Dużym plusem są też wstawki dark ambientowe. Das Tor natomiast brzmi, jakbyś znalazł się w miejscu jakiegoś cholernego wyzwolenia mocy, gdzie ziemia drży a wszystko dookoła wiruje. Na pewno też zasługa tutaj okładki, która taki to obraz podpowiada.
Na pewno wracał będę jeszcze wielokrotnie, choć trudno mi wskazać konkretnie co znajduję w tej muzyce tak ujmującego. Na pewno surowizna, jakas tam tajemniczość i niezłe blasty też się przekładają na sukces.
Wczoraj i dzisiaj głównie dwóch pełniaków tego pana słuchałem i jednak "Geister" bardziej mi podchodzi. Klimatem odbiega dość znacznie od pierwszego i od tych wszystkich wcześniejszych demosów. Więcej tutaj zdecydowanie bardziej konkretnego grania, a mniej rozmytego plumkania i smęcenia. Wiem, zaraz się na mnie rzucicie i będzie gangbang, bo śmiałem KVLTowych mroźnych nagrań nie wychwalać, ale mam to w dupie... Teraz wszystkie demosy kolejno będą słuchane, bo może jednak coś mi umknęło.
Ja z kolei wczoraj postanowiłem dać jeszcze jedną szansę ostatniemu pełniakowi "Geister". I cholera jakby się udało. Wszedł mi ten album - na pewno nie na tyle, żebym mógł go z czystym sumieniem stawiać na piedestale wespół z demkami Pdh z pierwszej połowy pierwszej dekady XX wieku, ale uznaję go ostatecznie za całkiem udany materiał. Jak wcześniej powtarzalność tego albumu mnie męczyła, tak teraz słucha mi się go przyjemnie. Jest w nim coś hipnotyzującego i pociągającego. Pewnie jeszcze nie raz do niego wrócę.
Przy okazji odsłuchu kilku starszych wydawnictw przypomniałem sobie jak bezwzględnie zajebisty był kiedyś Paysage d'Hiver. W najwcześniejszym okresie działalności, czyli w latach 98-01 Wintherr zrealizował 7 demek (w cztery lata!), wszystkie co do jednego przezajebiste. Później już bywało różnie, chociaż poniżej pewnego wysokiego poziomu Pdh nigdy nie zeszło. W każdym razie na różnych etapach mojej znajomości tego projektu różne jego wydawnictwa uznawałem za najlepsze. Kiedyś by to "Paysage d'Hiver", później "Kristall & Isa", w końcu "Steineiche" i "Winterkälte".
Obecnie strasznie jaram się "Kerker" - brzmienie na tym demo wykracza poza wszelkie granice ustanowione przez Wintherra w ramach Pd'H. To zajebiście intensywne 35 minut uberpiwnicznego black metalu, który momentami zlewa się w bezkształtną buczącą plamę. Uwielbiam to demo!
yog2 lata temu
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja:9 lat temu
yog
Kerker znaczy loch i tak właśnie brzmi.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
W moim rankingu PdH akurat to demo nie stoi jakoś bardzo wysoko i choć nie wracam do niego tak często jak do innych, to zgadza się - też w sobie coś ma...
Kerker to przede wszystkim wszechobecny niepokój - Wintherr pakuje nas do ciemnej piwnicy z której nie ma powrotu i z każdą minutą ubywa tlenu...
To w sumie jedyny materiał gdzie motyw zimy zostaje zastąpiony przez loch.
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ___Face the consequence alone ___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
"Kerker" zawsze był specyficzny przez totalnie lo-fi brzmienie, gdzie momentami mamy wprost ścianę dźwięku gdzie mało co konkretnie słychać, ale jako całość, jest to świetny pasaż oddający w pełni tytuł. Z tego tytułu intryguje mnie od zawsze i choć po każdym kolejnym odsłuchu odczuwam jednak lekki zawód, to mija trochę czasu i chcę robić kolejne podejście.
Właśnie słucham Winterkälte czyli mojego ulubionego wydawnictwa tego projektu. Zima się wylewa, na bank będę tego słuchał na słuchawkach jak spadną pierwsze śniegi.
Znalazłem wczoraj na YT coś, czego bym się nie spodziewał biorąc pod uwagę niechęć twórcy Payasage d'Hiver do udzielania wywiadów - udzielił wywiadu online dla Devena Gohila. Wywiad jest masywny, bo trwa ok 3 godzin - został podzielony na dwie części. Można w nim usłyszeć sporo interesujących ciekawostek zarówno na temat solowego projektu Tobiasa, jak i o Darkspace. Jest sporo o sprzęcie, instrumentach, występach live, początkach obydwu projektów, działalności Kunsthall i kupa innych rzeczy. Dobrze mi się tego słuchało i oglądało, chociaż może rozmówca Wintherra mógłby czasem podarować sobie niektóre swoje wtyki, ale jest chyba wielkim fanem DS/PdH i wcale się z tym nie krył w wywiadzie. Chociaż może się czepiam W sumie dzięki tym jego dygresjom czułem się, jakbym oglądał zwykłą rozmowę dwóch znajomych, a nie wywiad. Polecam w każdym razie.
Ostatnio edytowany przez Summerislerok temu, edytowany łącznie 1 raz.
Widzę, że na ten sam wywiad trafiłeś co ja parę dni temu. Przez całość nie przebrnąłem ale jakoś ok. godziny słuchałem i to naprawdę łebski gość jest, mocno skoncentrowany na tym co robi i co zresztą widać przykłada do tego wagę. A jednocześnie, co mnie osobiście zaskoczyło, jest to bardzo wesoły pan i pod tym kątem zupełnie inaczej go sobie wyobrażałem.
Luźna forma wywiadu to dodatkowy plus bo faktycznie nie brzmi sztampowo czy nudno.
Odium Humani Generis
yogrok temu
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja:9 lat temu
yog
Obejrzałem wczoraj przed snem i ciekawy wywiad, chociaż trochę faktycznie nieco za dużo ten pytający gada i nieco przesadnie próbuje cisnąć w technikalia, które Tobiaszowi latają. Dość ewidentnie też Paysage d'Hiver zna on dość pobieżnie, skoro nie mógł sobie przypomnieć, że pyta o okładkę Paysage d'Hiver i czy to rysunek.
Jednakowoż, przez 3 godziny to sporo ciekawostek. Sam Wintherr trochę jak Duduś wygląda przed zgoleniem pały, tylko się zna na muzyce i chwali skrzypki w MDB Po tej akcji z Avant-Garde myślałem, że jakiś zjeb, ale jednak się okazuje spoko ziomek, chyba chłop z Avant-Garde się poczuł jak zdradzony kochanek i nieco przesadził w tych swoich wywodach.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
yog pisze: rok temu
Po tej akcji z Avant-Garde myślałem, że jakiś zjeb, ale jednak się okazuje spoko ziomek, chyba chłop z Avant-Garde się poczuł jak zdradzony kochanek i nieco przesadził w tych swoich wywodach.
Prawda pewnie leży gdzieś pośrodku, tzn. Roberto pewnie sporo przesadził i w zbyt dramatyczne tony uderzył w swoim oświadczeniu. Z kolei Wintherr mógł przejawiać lenistwo i nieogarnięcie biznesowe, co prowadziło do opóźnień itp.
Po tym wywiadzie zachciało mi się wrócić do całej dyskografii Pd'H.
yogrok temu
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja:9 lat temu
yog
Słucham ostatnio z płyt Paysage d'Hiver głównie drugiej kasety, Schattengang z 1998 roku, a jako że dziś upalnie strasznie, to sobie odpaliłem mrozek. Choć na okładce są już ośnieżone drzewka, inny jest to jeszcze Pejzaż.
Te najwcześniejsze materiały zawierają, jak tu, elementy death metalu. Tutejszy otwierający kasetkę Moloch to jest death metal, przechodzący w death/doom, przechodzący w ambient, aby ostatecznie osiąść w atmosferycznym blacku z sowitą porcją sampli w Die Zeit des Torremond. Ten na jego koniec wzięty jest z Nieustraszonych pogromców wampirów Polańskiego. W pierwszym kawałku słychać nieco wspominane powyżej My Dying Bride, tylko jakby grało melodie Emperora. Inspirowany berlińską szkołą plumkania Atmosphäre zapowiada następny Die Festung, który uwielbiam. Choć tu jeszcze tak mroźnie nie jest, to już śnieżek na drzewkach się skrzy w świetle gwiazd. Znajdujący się jedynie na pierwotnym wydaniu kasetowym Des Schwarze Metall-Eisen faktycznie niekoniecznie pasuje do reszty i słychać, że z nią związku nie miał i został dodany na doczepkę, aby zapełnić taśmę.
Dobre kaseciwo, choć raczej jednym z moich ulubionych materiałów projektu nie zostanie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
blue_calxrok temu
Tormentor
Posty: 604
Rejestracja:6 lat temu
blue_calx
Ten pejzaż jest na pewno nieco inny od tytułowego i od Das Tor, Nacht. Podobna zależność wydaje się być w Darkspace, gdzie 1-ka też jest mniej ambientowa, a bardziej riffowana. W pierwszym numerze wokal nisko rzyga, co chyba się nie zdarza za często w tym projekcie. Mój ulubiony fragment to jak psy kogoś na wiosce rozszarpują oraz ściana dźwięku, gdy zacznie się już "ten" PD'H w drugim kawałku. Dla mnie to brzmi jak wędrówka po jakichś wertepach z przerwą na karczmę (ambienty), jak wjeżdża charakterystyczna ściana gitar to wichura wali po mordzie. Zwrócę uwagę na tę końcówkę.
Nothing inside.
yogrok temu
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja:9 lat temu
yog
Pieski też są z Nieustraszonych pogromców wampirów, później jeszcze pod koniec te chórki są od Komedy.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
yogrok temu
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja:9 lat temu
yog
Postanowiłem sobie w końcu posłuchać ostatnio Geister, który recenzje zbierał w czasie premiery dość mieszane. Niestety, ale niewiele pozytywnego wnosi ta płyta również i moim zdaniem. Trudno na niej znaleźć jakiś punkt zaczepienia, kawałków dużo jak nigdy, a na płytach z 3 riffami na krzyż Paysage d'Hiver potrafiło zapewnić słuchaczowi nieskończenie więcej jednej wielkiej emocji, jaką jest black metal. Geister się wydaje bardziej hołdem dla starych norweskich hordów, niż płytą Paysage d'Hiver, więcej tu Burzum, Emperora, może nawet Ildjarn, niż Paysage, mam czasami wrażenie. Sampli wiatru zbrodniczo niewiele. Zapamiętywalnych fragmentów nie brzmiących, jak słyszany dawno temu motyw niewiele, albo i prawie wcale.
Nie, żebym nie próbował się przekonać do tego, bo leci chyba z 8 raz od trzech dni, ale niestety tego charakterystycznego klimatu kojącej izolacji tu też niewiele i na prawdę niewiele się dzieje w porównaniu z kawałkami, które przez 20 minut wałkowały jeden riff. Perka tutaj jakaś irytująca, niemal punkowa, co samo w sobie zarzutem nie jest, ale nie leży mi tu totalnie.
Mam nadzieję zmienić jeszcze kiedyś zdanie, bo jestem wielkim miłośnikiem tego projektu, ale niestety - na tę chwilę obawy po już i tak nieco słabszym pięciogodzinnym debiutanckim albumie okazały się być rzeczywistością.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Nie jestem jakimś wielkim wielbicielem tego projektu i może dlatego "Geister" podoba mi się chyba najbardziej z wszystkich materiałów. W porównaniu do wcześniejszych materiałów jest tu mniej klimatu, ale dużo więcej konkretnych i wyraźnych struktur.
Pięknie!, lubię taki atak znienacka. Widzę, że szykuje się ponad 100 minutowy album /2cd, 3lp, 2mc/
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ___Face the consequence alone ___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Bdb ten nowy pejzaż. Oby cały album był na takim poziomie. Albo może niech to będzie 100 minut gitarowej zamieci ale z plumkaniem pośrodku. Ten tryptyk o tytule Transzendenz 1-3 kojarzy się z vargowym plumkaniem na Filosofem, więc może... kto wie...
Słuchałem nowego kawałka jak został udostępniony i faktycznie narobił smaka. Czuję, że po trochę nijakim Im Wald i odskoczni (wg mnie mimo wszystko ciekawej) jaką był Geister dostaniemy bardzo dobry album.
Też jestem ciekawy tych trzech środkowych części Transcendencji - czyżby faktycznie dłuższa ambientowa partia?
Czekam a w tle akurat jeden z monumentów Wintera - Das Tor.
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ___Face the consequence alone ___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Teraz się pewnie narażę forumowym kolegom i kochanym brutalom, ale mnie ten projekt średnio kręci i w sumie to chyba coraz mniej. Najbardziej to mi się chyba podoba pierwszy pełniak. No i to by chyba bylo na tyle... Okładka tego płyta jest tak zajebiaszcza, że sobie duża wisi w antyramie w studio i dodatkowo mała w sypialni. Ale samą płytę to raz na pół tlroku odpalę... A teraz możecie mnie zbluzgać i napisać, że się nie znam...
Hm, pierwszy "pełniak"... Ale wiesz Vex że to dopiero Im Wald? Wcześniejsze to wszystko demka mimo tego że niektóre prawie 2-godzinne;) Zakładam że piszesz bardziej o okładce Paysage d'Hiver z 99'...
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ___Face the consequence alone ___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Zdecydowanie najlepsza z czarnoksiężnikiem na wzgórzu.
yogrok temu
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja:9 lat temu
yog
Ta okładka do Im Wald ma ten problem, że traci cały urok starych jego okładek, jest wygładzona, wymuskana, jakaś taka błyszcząca, jakby była robiona w komputerku, a nie w zeszycie, jak jego stare rysuneczki (bo zakładam, że ją też sam robił). No i co to za drzewa, co nie są choinkami i nie mają pół tony śniegu na gałęziach??? Czy to jeszcze w ogóle Paysage d'Hiver?
Sprawdziłem, to jednak nie jego art, tylko jakiejś pani, więc wszystko jasne.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Hajaszrok temu
Raubritter
Posty: 6148
Rejestracja:8 lat temu
Lokalizacja: Opole
Hajasz
A czy pisało tam, że typ ma wyjebane na oczekiwania lokalnych blek metalowców? Pewnie nie. Więc swoje żale możesz tylko zgłosić do lokalnej prasy.
GRINDCORE FOR LIFE
yogrok temu
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja:9 lat temu
yog
Tak, pisało, szczególnie tych z Opola. Nie mam oczekiwań co do tego projektu, słucham tego, co lubię i oceniam to, co lubię i czego nie lubię. Mi ta okładka do Paysage nie pasuje, jemu widocznie pasowała, skoro tak wydał swoją płytę w swojej wytwórni. To raczej oczywiste. Ale tu piszemy o swoich odczuciach wobec muzyki, a nie o tym, czy Fenriz ma wyjebane w to, że ktoś z południa Polski uważa, że Darkthrone się skończył na Total Death, czy nie ma.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Hajaszrok temu
Raubritter
Posty: 6148
Rejestracja:8 lat temu
Lokalizacja: Opole
Hajasz
Nie wiem co ma w tym wszystkim Fenriz wspólnego ale jednak blek metalowcy to bardzo delikatne człowieki. Chyba musisz napisać o tym do typa z PdH aby się wypowiedział bo sam jestem ciekawy. Ja kiedyś napisałem do Fena bo też byłem ciekawy i ponoć ten, który rzadko odpisuje jednak mi odpisał. Spróbuj bo inne czasy i korespondencja łatwiejsza.
Vexatus pisze: rok temu
To jest chyba najbardziej klimatyczna z wszystkich okładek Paysage d'Hiver.
To mamy inne zdanie o klimatyczności okładek PdH, bo dla mnie jedna z najmniej i przy okazji niespecjalnie oryginalna. Podobny klimat można znaleźć na randomowych plakatach kupionych w necie. Nie podobała mi się ta zmiana klimatu od początku, ale jako fan od około 20 lat i po wydaniu wyjebanego Das Tor i tak kupiłem album w ciemno. Trochę się zawiodłem i Geister już w ciemno nie kupiłem, z czego się cieszę, bo podoba mi się jeszcze mniej, a Im Wald miał jeszcze jakieś przebłyski geniuszu. Może nowa będzie lepsza, bo i okładka się lepiej prezentuje, bliższa jest moim wyobrażeniom o klimacie projektu, a kawałki znowu długie, ale to się jeszcze okaże.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Akurat 4 kultowych płyt słucham sobie od piątku ... a najlepsza okładka PdH to ta na pierwszym planie !
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ___Face the consequence alone ___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
yogrok temu
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja:9 lat temu
yog
Ave & hails \m/
Destroy their modern metal and bang your fucking head