W wypadku starych płyt bada się to na słuch, a nie po kolorach. Na słońcu taki kolor, przez te 30-40 lat, może się diametralnie zmienić.
yog4 lata temu
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja:9 lat temu
yog
No i to właśnie było sednem dociekań, jest też taki singielek shape disc Manitou i prawie każda kopia tego venomowego koziołka żółta się zrobiła z jakiegoś powodu, choć były one pierwotnie wszystkie białe.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
A kto trzyma winyle na słońcu? Nie popadajmy w absurd…
Ta płyta po obu stronach ma label z taką samą kolorystką, więc o ile ktoś jej nie opalał na leżaku albo nie palił przy niej fajek, przekładając ją w międzyczasie, to… to po prostu taki ma kolor.
BTW, mnie się beżowy bardziej podoba, taki bardziej retro.
Gdybyscie srajasza nie wyrzucili z forum to byloby wiadomo co i jak z tym 'Hell Awaits' jest.Srajasz umial wszystkie plyty na pamiec.Najbardziej umial 'To Mega Therion'.
Akurat tego Slayera mam z białym labelem. Sama okładka prawie brązowa w środku, a to dobry znak, znaczy się swoje lata ma, zapach tez odpowiedni, taki jak lubię, bez żadnej metaforyki, to po prostu zapach starego papieru/tektury. Gra odpowiednio, brzmienie brudnawe, żadnych gładkości, nie ma porównania z cyfrówką.
kurz pisze: 4 lata temu
Akurat tego Slayera mam z białym labelem. Sama okładka prawie brązowa w środku, a to dobry znak, znaczy się swoje lata ma, zapach tez odpowiedni, taki jak lubię, bez żadnej metaforyki, to po prostu zapach starego papieru/tektury. Gra odpowiednio, brzmienie brudnawe, żadnych gładkości, nie ma porównania z cyfrówką.
kurz pisze: 4 lata temu
Akurat tego Slayera mam z białym labelem. Sama okładka prawie brązowa w środku, a to dobry znak, znaczy się swoje lata ma, zapach tez odpowiedni, taki jak lubię, bez żadnej metaforyki, to po prostu zapach starego papieru/tektury. Gra odpowiednio, brzmienie brudnawe, żadnych gładkości, nie ma porównania z cyfrówką.
Ta beżowa to jak dla mnie miętowa trochę Takie oszukaństwo
Turris Babylonica e stercore facta est.
yog4 lata temu
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja:9 lat temu
yog
Ten Slayer... Tak mi coś nie grało z tymi labelami. To LC (labelcode) w ramce to trochę później się pojawiło na labelach, miałem wrażenie, niż Hell Awaits.
Pierwszy (i jak na razie jedyny) sztos tego roku, czyli Dread Sovereign, uzupełnienie docenionego po czasie i, jak się okazuje, przezajebistego ostatniego Master's Hammer, moje niedawne odkrycie, czyli fiński Oksennus no i uzupełnienia na fizykach sztosiw z zeszłego roku - Akhlys, Omegavortex i Nexul.
Panzer Division Nightwish
yog4 lata temu
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja:9 lat temu
yog
Destroy their modern metal and bang your fucking head
yog4 lata temu
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja:9 lat temu
yog
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Kupiłem za 35 euro z przesyłką i się pochwalę. Po tym zakupie prawie całe dysko jednej z najlepszych obecnie hałaśliwych kapel w komplecie. Oczywiście first pressy.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
yog4 lata temu
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja:9 lat temu
yog
Zmasakrowany przez pocztę polską ostatni The Chasm, drugie bicie Kommodusa co prawda na hiper-limitowanym czarnym, ale nie ma zajebistych plakacików - buuuuuuuuuu.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
yog pisze: 4 lata temu
Zmasakrowany przez pocztę polską ostatni The Chasm, drugie bicie Kommodusa co prawda na hiper-limitowanym czarnym, ale nie ma zajebistych plakacików - buuuuuuuuuu.
Wojna o te Kommodusy totalna. Pewnie trzeba w nocy wstawać i klikac f5
U mnie na skromnie. Strzały z dwóch miesięcy.
Kolejny Burzum do kolekcji, dla mnie najlepsze co wydał w XXI wieku.
Kolejny Leviathan do i pomalutku do celu. Jeden z najlepszych ambientów.
Wilczyca, mnie się podoba. Chociaż Horda to dla mnie tak epka.
Sign Of Evil z Chille i 12 minut wpierdolu speed/black od Caligari.
if you can find it on the internet, it's not underground.
yog4 lata temu
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja:9 lat temu
yog
Pierwszy press się wyprzedał zanim miał ruszyć preorder, bo im się pojebały godziny przy wstawianiu, drugi press na czarnym i zielonym się wyprzedał w max 3 minuty, żółty był ze 2,5 godziny Mój raczej najrzadszy z drugiego pressa bo miało być "small amount on black vinyl" i dzisiaj musiałem sam dodać do discogs, bo nikt inny się nie znalazł. A pora jakaś luźna była typu 18:00 czy coś w tym stylu.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Epoxx pisze: 4 lata temu
Kolejny Leviathan do i pomalutku do celu. Jeden z najlepszych ambientów.
Świetna płyta, także posiadam. W zasadzie najwięcej od Wresta słuchana, razem z Masywną Konspiracją i Scar Sighted. Mroczna, zimna, nocna, księżycowa i zadumana.