Jeśli chodzi o "...and Justice for All" to jest to najlepszy ich album pod względem kompozycji i aranżacji kawałków. Szkoda, że bas na tej płycie został tak strasznie skopany...Wędrowycz pisze: 7 lat temu Ja mam tak samo jak Vexatus, uwielbiam 4 pierwsze albumy i w zasadzie je stawiam na równi, z tym, że od iluś tam już lat moim faworytem zdecydowanie jest "...And Justice For All", kiedyś natomiast za małolata to wielbiłem "Kill 'Em All" najbardziej z tego co pamiętam.
Chyba każdy kto miał cokolwiek wspólnego z ciężkim graniem na jakimś etapie (najczęściej dość wczesnym) tłukł na próbach jakieś ich covery.Wędrowycz pisze: 7 lat temu Ja sobie ostatnio odpaliłem ponownie "Orion", żeby się przekonać że dalej to świetny wałek, ale jakoś po latach już nie wkręcający tak bardzo jak kiedyś, kiedy to z kolegami grywaliśmy go na próbach![]()

Zapomniales dodac 'moim skromnym zdaniem' .karp pisze: 7 lat temu No, raczej nikt o zdrowych zmysłach nie dziara sobie loga ulubionego zespołu.
Hmmm, myślałem, że to oczywiste, że jak randomowy typ w internecie pisze post na jakimkolwiek forum to wyraża swoją opinię, a nie przedstawia wyniki badań z empirycznymi dowodami. Niemniej, dla mnie to zabawne, choćby z tego względu, że gusta muzyczne z wiekiem się zmieniają.KorgullExterminator pisze: 7 lat temuZapomniales dodac 'moim skromnym zdaniem' .karp pisze: 7 lat temu No, raczej nikt o zdrowych zmysłach nie dziara sobie loga ulubionego zespołu.
A jak trzymać inaczej, niż trzema palcami?Nucleator pisze: 6 lat temu O to właśnie chodzi - dopóki sam do gitary nie siądziesz, to nie skupiasz uwagi na partiach gitary rytmicznej, tylko na tych solowych. Dopiero jak siadasz do Dyers Eve, Lobotomy czy Creeping Death, uświadamiasz sobie, że zagrać to tak precyzyjnie jak Cavalera czy Hetfield jest bardzo ciężko. Tylko skąd ma wiedzieć to ktoś, kto nigdy nie słyszał o legato czy kostkowaniu obustronnym, a kreuje się na mędrka pieprzącego od rzeczy?
Hetfield to kozak swoją drogą, nie wiem, jak on może grać te riffy, trzymając kostkę trzema palcami. Kiedyś próbowałem jak on trzymać, ale przy szybszych partiach wymiękałem![]()
Dwoma? W sensie kciukiem i wskazującym?
Debiledeathwhore pisze: 6 lat temu Oczywiście stare piosenki lepiej zgrywają się z orkiestrą, bo są bardziej złożone niż te rockowe, ale nie rozumiem i nigdy nie rozumiałem zarzutu o graniu jedni sobie, drudzy sobie.
To już chyba wiem teraz czemu w tappingi nie umiem...deathwhore pisze: 6 lat temu Bez sensu. Wskazujący do tappingów. Prędzej kciukiem i środkowym, ale wtedy jakoś automatycznie i wskazujący przytrzymuje kostkę.
deathwhore pisze: 6 lat temu Bez sensu. Wskazujący do tappingów. Prędzej kciukiem i środkowym, ale wtedy jakoś automatycznie i wskazujący przytrzymuje kostkę.
Ryszard pisze: 7 lat temu Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Ale Black Album zrobił im karierę. Load i Reload - takie coś dostajesz kiedy chcesz grać na raz stoner, alternatywnego rocka i dorzucić kapkę Godflesh, bo cię gitarzysta prosił, a nie potrafisz zagrać równo coveru Ramones bez przynajmniej setki prób.Snaggletooth pisze: 6 lat temu Zarówno Death Magnetic, jak i Hardwired... to Self-Destruct są o wiele lepsze. Co nie znaczy, że dobre.Ogółem krążki z 1991, 2008 oraz 2016 są słabe, ale mimo to wciąż można znaleźć na nich jakieś fajne pojedyncze utwory, nie ma tragedii (w przeciwieństwie do płyt z Trylogii Szczyn i Gówna).
U mnie podobnie, najpierw za sprawą kumpli "Master..." i "Ride...", a potem poszedł "Kill 'Em All", który dotąd uważam za jeden z najlepszych ich albumów. Potem odkąd zacząłem wkręcać się w mocniejsze rzeczy i wszedł death metal w krwioobieg, to ulubionym albumem został "...And Justice For All" i tak zostało po dziś dzień.TITELITURY pisze: 6 lat temu Oj, to ja inaczej, jak prawdziwy metalowiec. Na kolonii językowej w Człuchowie poznawałem Metalikę z kasety BASF kolegi. Najlierw Majster od Tapet i RtL, a potem Kill'em All, a dopiero później resztę i ta reszta niestety już się mniej podobała. Ake uwielbiałem grać przy fuel w Carmagedoon.
U mnie też Kill'Em All przesądził. Z tym, że wtedy zostałem neokataniarzem.deathwhore pisze: 6 lat temu Wcześniej słuchałem Deep Purple i Offspring, ale ten Kill'em All przesądził o wszystkim. Zostałem metalowcem.
Pełna zgoda. Metallica, podobnie jak Slayer czy Sepultura, na początku tłukła najlepsze albumy.