Killing Technology na pewno jest w top 3 najlepszych albumów Voivod, kiedyś określiłbym jako najlepszą, ale po czasie nie potrafię nie mieć z tyłu głowy myśli, że
Dimension Hatross oraz
The Outer Limits mogą być jednak odrobinę, tyci tyci bliżej absolutu. Jest jeszcze
Phobos... Nie, nie umiałbym wybrać najlepszej

Wszystko co nagrali z Piggym jest albo absolutnie zajebiste albo bardzo dobrze. Słuchałem sobie w ostatnim czasie Mekong Delty i Sieges Even, super prog/tech thrash (zwłaszcza Mekong Delta), Anacrusis też super, ale Voivod to Bogowie.