

Piętnastoletnia wojenka - nie wiem, czy nie najlepszy Absurd w ogóle.




Tak.deathwhore pisze: 8 lat temu Teraz słucham Evol. Słucham Evol z kasety i mi się podoba. Jestem nienormalny?





Ryszard pisze: 7 lat temu Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Dobre to? Łykam wszystkie horrory z Pricem jak pelikan, więc i to chętnie bym sprawdził. Czytałem recenzję i zapowiada się ciekawie.

Miałem głupi pomysł, żeby to do snu włączyć, a to trwa ponad 100 minut. Zanim zasnąłem przeleciało może z 15 min, Vincent Price głosem swoich bohaterów filmowych i z godnym im zapamiętaniem przekonuje o istnieniu świata poza fizycznego. Jak na taki koncept, jest to przekonujące, a aktor wspaniale się odnalazł w tej roli. Jest to ogólnie nieco w formie takiego opowiadanego przy kominku horroru przedstawione. Jak skończę to mogę napisać więcej ;pWędrowycz pisze: 8 lat temu Dobre to? Łykam wszystkie horrory z Pricem jak pelikan, więc i to chętnie bym sprawdził. Czytałem recenzję i zapowiada się ciekawie.




Już mnie zachęciłeś, muszę sprawdzić, bo jego głos jest już klasyczny i faktycznie sądzę że w tej roli też się sprawdza idealnie, tak samo jak w starych horrorachyog pisze: 8 lat temu Miałem głupi pomysł, żeby to do snu włączyć, a to trwa ponad 100 minut. Zanim zasnąłem przeleciało może z 15 min, Vincent Price głosem swoich bohaterów filmowych i z godnym im zapamiętaniem przekonuje o istnieniu świata poza fizycznego. Jak na taki koncept, jest to przekonujące, a aktor wspaniale się odnalazł w tej roli. Jest to ogólnie nieco w formie takiego opowiadanego przy kominku horroru przedstawione. Jak skończę to mogę napisać więcej ;p

Ten Tchornobog zaczynał się zajebiście ale w drugiej części płyty już się rozmiękczyli i rozjechali. Gdyby całą płyta była taka jak ten pierwszy numer to byłby miód.




Ryszard pisze: 7 lat temu Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha


Ryszard pisze: 7 lat temu Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha


Mniej surowe w brzmieniu, ale z większym pierdolnięciem. Tak myślę.DiabelskiDom pisze: 8 lat temu Tylko pytanie czy lepszy od "Monuments..." bo to był totalny materiał, dość regularnie do niego wracam i cały czas jestem pod wrażeniem.
Rozumiem, że to EP-ka zawierająca ten (bez s) i Inno A Satana, jedyne dobre kawałki w dyskografii Emperor?


Ryszard pisze: 7 lat temu Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha