Ludwiczku nie kompromituj się z tym porównaniem!!!dj zakrystian pisze: 2 tyg. temubo taki uwielbiany Live in Leipzig, to kunszt wykonania i brzmienia, gdzie kilku najebanych jak Szpak Michał typów z trudem odgrywa swoje numery, no nie?Hajasz pisze: 2 tyg. temu Co to jest ironia??? Kiedy czterech tępaków myśli, że jak nagrają koślawy blek i sobie zrobią fotę przy kredensie obrosną kultem po wsze czasy. No takie historie to pewnie tylko u konoponickiego albo nazarena bo gówno to takie, że przy tym to nawet demówki Countess, Von a nawet Blasphemy błyszczą niczym nieskazitelny diament. Natomiast bardzo popieram typa co postanowił sobie wydawać kolejne płytki i ruchać bleków na sucho bo to przecież kult.
