Jak dla mnie Sodom to zawsze był Angleripper, kiedyś jeszcze Witchhunter, ale tego już niema od dawien dawna wśród żywych - także spoko, wcale się nie martwię o nowy skład. Tom jakoś se poradzi i na pewno znajdzie godnych zastępców wyrzuconych ze składu muzyków. Co do powrotu na stanowisko gitarzysty Franka, to raczej wątpię, poza tym wydana kilka lat temu jego solowa płyta, jakoś nie napawa mnie optymizmem, co do jego wysokiej formy zdolności kompozytorskich, chyba że gra we wskrzeszonym Assassin, nieco go ożywiła. Znacznie bardziej wolałbym powrotu na to miejsce Hoffman'a, którego to właśnie ostatnio w Assassin zastąpił Frank

, a jeśli znalazłby nowych muzyków, to też ich pewnie konkretnie przetestuje zanim zatrudni, jak to było niegdyś w wypadku wyrzuconego Bernemann'a, bo Markus'a testować przecież nie musiał.