Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1719
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: LIPSK

Urn (FIN)

Nucleator

Obrazek

Obrazek

Urn to zespół założony w 1994 roku przez 3 kocmołuchów z fińskiego Tampere o ksywach Sulphur, Infernus i Pimeä.

Na pierwszego pełniaka czekali aż 7 lat, ale mogli w sumie się aż tak nie śpieszyć, bo 666 Megatons to wydawnictwo przeciętne aż do bólu. Black/thrashowe kompozycje zawarte na tym albumie nie wyróżniały się niczym - no chyba, że chujowym brzmieniem.

Pięć lat później ukazał się drugi album tych piewców Szatana, Dawn of the Devastation. Panowie zrobili postępy, choć np. partie wokalne nadal różnorodnością nie grzeszą. Niektóre utwory całkiem fajnie zmuszają do machania baniaczem, np. Ruthless Strike i da się tego albumu bez bólu. Aha, nie wiem, co oni tam ćpali w tej Finlandii, bo okładka tego dzieła to taki kicz i syf, że słów nie mam. Albo Finowie po prostu naoglądali się za dużo Tabalugi i tego bałwana, co wołał: "Jakubie, zrób mi loda" i cover przedstawia jakiś koszmar, który im się przyśnił.

Soul Destroyers wydany w 2008 roku całkowicie ostudził jakiekolwiek nadzieje, że z tej kapeli coś jeszcze wartościowego będzie. To 46 minut nudy, nijakości bez jakichkolwiek jaśniejszych momentów. Nic dziwnego, że po jego wydaniu wokół Urn zrobiło się cicho...

Aż do 2017 roku, kiedy wyszedł czwarty longplay pt. The Burning. I to właściwie jest powód, dla którego piszę te słowa, bo album to znakomity i jestem zaskoczony, że udało się członkom Urn nagrać coś tak dobrego. Panowie nasłuchali się sporo Wildfire Destroyer 666 i słychać to w The Burning, ale nie mam im temu za złe, bo ich wypiek nie jest kalką ekipy Warsluta. Dużo tu rarytasów jak Celestial Light ze znakomitymi solówkami (pięta achillesowa poprzednich płyt), pięknie rozpędzony Nocturnal Demons, obfity w znakomite melodie All will end in Fire czy wieńczący płytę, epicki The Burning. Wszystko pięknie się wkręca i zostaje w głowie po pierwszym przesłuchaniu.

Witamy wśród żywych, Urn! Mam nadzieję, że tendecja wzrostowa będzie tylko wzrastać wraz z nowymi wydawnictwami.

Dyskografia:
1997 - Promo 1997 [demo]
1999 - I Am Your Nightmare [EP]
2001 - 666 Megatons
2004 - The Nameless Wraith / Morbid Death [split]
2005 - Promo 2005 [demo]
2006 - Dawn of the Devastation
2008 - Soul Destroyers
2017 - The Burning




Skład:
Sulphur - Vocals, Guitars, Bass (1994-present) ex-Barathrum
Axeleratörr - Guitars (lead) (2017-present) Devastracktor, Goretorture, ex-Torn, ex-Shadows of Sunset, ex-Imposed Silence (live), ex-Axegressor, ex-Inimicality (live), ex-Nightside
Gravementor - Drums (2018-present)
▼ Byli muzycy
Pusa - Guitars (session) Hukutus, Chaosweaver (live), ex-Dyannand, ex-Sorrowind, Egokills, The Cloudycators, 2 Times Terror (live), ex-Vanguard, ex-Valkyrend Varieté
Infernus - Bass (1994-?) Flame, ex-Barathrum
Pimeä - Drums (1994-?) Flame, ex-Barathrum
Tuska - Drums (2000-?) Bestial Torture, Murha, ex-Goat's Ass Trumpet, ex-Ominous
Blackvenom - Guitars, Vocals (2003-2009) Adorior, Flame, Purtenance, ex-Demon's Gate, ex-Crosswrecker (live), ex-Damnation
Hellwind Inferion - Drums (2004-2010) Desolate Shrine, Sargeist, Valonsurma, ex-Famulus ab Satanas, ex-Tuonela, ex-Lord of Pagathorn, ex-Sacrilegious Impalement, ex-The Crescent, ex-True Black Dawn, ex-Uncreation's Dawn
Revenant - Drums (2016-2017) Frankie and Gator, Front, Sacrilegious Impalement, Evil Angel (live), ex-Crosswrecker
Von Bastard - Guitars (2016) Evil Angel, Front, Sacrilegious Impalement
TooLoud - Guitars (2016-2017) Evil Angel, Goatsodomy, Sacrilegious Impalement, ex-Satanic Torment
Sinisterror - Drums (2017-2018) Demigod, Necromonastery, Torsofuck, Torture Killer, ex-Deepred, ex-Torn, ex-Panzerkvlt, ex-Archgoat, ex-Cadaveric Incubator, ex-Funeral Feast
▼ Muzycy koncertowi
Crusher - Guitars (2000) Deathchain, Forgotten Horror, True Black Dawn, ex-Flame, ex-Jess and the Ancient Ones
Sinisterror - Drums (2010) Demigod, Necromonastery, Torsofuck, Torture Killer, ex-Deepred, ex-Torn, ex-Panzerkvlt, ex-Archgoat, ex-Cadaveric Incubator, ex-Funeral Feast
Tomi Mäenpää - Guitars (2017) Satan's Fall, Ominous, ex-Deather, ex-Bestial Torture
Armageddor - Guitars (lead, rhythm) (2017-2018) ex-Perpetual Rage (live), ex-Serpent's Aim
MA: https://www.metal-archives.com/bands/Urn/500
BC: https://urn-official.bandcamp.com/music
Ryszard pisze: 7 lat temu Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 1017
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Jarosław

Marduk666

Nucleator pisze: 8 lat temu The Burning. I to właściwie jest powód, dla którego piszę te słowa, bo album to znakomity i jestem zaskoczony, że udało się członkom Urn nagrać coś tak dobrego. Panowie nasłuchali się sporo Wildfire Destroyer 666 i słychać to w The Burning
O! To w takim razie muszę posłuchać jeszcze raz bo przy pierwszym podejściu jakoś mi to umknęło i się wynudziłem setnie. Będzie zatem podejście numer dwa z większą uwagą.
HUMAN
Tormentor
Posty: 1972
Rejestracja: 9 lat temu

HUMAN

Nie tak dawno wrzucałem link do najnowszej płyty w Shoutbox i było niestety bez odzewu, a szkoda bo płyta przynajmniej dobra.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18223
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Nowa płyta Urn ukaże się w Season of Mist i promuje ją traczek Malignant Strange Vision.



Iron Will of Power zagości na półkach wirtualnych sklepów 20 września 2019 roku. Wszystko to można przeczytać na obrazku powyżej, więc się specjalnie nie wysiliłem.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 1017
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Jarosław

Marduk666

Niespecjalnie zmoczyłem gacie na wieść o nowym albumie. Jakiś dziwny dla mnie ten Urn - niby wszystko na miejscu, jest energia, fajne riffy, a przy okazji nudno w chuj :\
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18223
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Czyli nowy kawałek trafi do wiernych fanów, bo taki właśnie jest :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Astral
Fallen Angel Of Doom
Posty: 343
Rejestracja: 7 lat temu

Astral

Ostatnia płyta przyjemnie bujała i dawała sporo radochy przy słuchaniu, ten kawałek z nadchodzącej płyty jest jednak nijaki i bezpłciowy. No i słyszę, że chłopakom się bardzo podoba Wildfire od D666.
deathwhore
Tormentor
Posty: 4680
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore

666 Megatons i Soul Destroyers były bezpłciowe i nijakie, chociaż w tle mogły polecieć. To, że się zakochali nagle w D666 to słychać już od tej poprzedniej płyty, która może jest lepsza, ale taka nagła, drastyczna zmiana stylu wzbudza uzasadnioną niechęć. Chyba i tak ich nie polubię.
Nebiros pisze: 6 lat temuA w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18223
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Koncert w Magnetofonie 21.09.2019 odwołany.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 3813
Rejestracja: 5 lat temu
Lokalizacja: From Hell

Szajtan

Nowy album Finów - "Demon Steel" ukaże się 28 marca nakładem Osmose Productions.

Obrazek


Tracklista:
1. Retribution Of The Dead
2. Heir Of Tyrants
3. Are You Friends With Your Demons
4. Burning Blood's Curse
5. Turbulence Of Misanthropy
6. Iron Star
7. Wings Of Inferno
8. Cold Void Skin
9. Ruthless Paranoia
10. Predator Of Spiritforms

Jako zapowiedź tego wydania udostępniono utwór "Burning Blood's Curse".

I am Satan's generation and I don't give a fukk.
HUMAN
Tormentor
Posty: 1972
Rejestracja: 9 lat temu

HUMAN

Czekam na całość .
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4931
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Mnie tam się te ostatnie płyty (tzn Demon Steel oraz The Burning, bo tej pomiędzy nie słyszałem) podobają. Słychać oczywiście maniakalną inspirację D666, ale ja lubię D666, więc taki kopista, który gra heavymetalową wersję ich późniejszych dokonań nie przeszkadza mi dla samej zasady czy też bycia kontrowersyjnym w internecie. A, ten heavy metal. No właśnie, im więcej się zagłębiałem w te nowsze płyty (starych to nawet nie pamiętam, chociaż na pewno kiedyś słyszałem), tym bardziej słyszę tutaj blackened/thrashed heavy, niż black/thrash jako taki, nawet jeśli weźmiemy poprawkę na epicko-australijsko gałąź tegoż). Przebojowe toto, fajne riffy, zapadające w pamięć melodie, energetyczne. Ja jestem na tak. Powiem więcej, za siedemdziesiątaka mogę nawet sobie kupić jedną czy drugą i puszczać gościom, którzy chcieliby granie po australijsku, ale główny nurt to jednak trochę dla nich za mocny ;)
Panzer Division Nightwish