Bardzo dobre demo dziś odkryłem i w związku z tym czekam na jakiś następny krok ekipy o której na tą chwilę wiadomo jedynie tyle, że jest to duet, że to nasi i że ~Scarlet Ceremonies~ wyszło na kasecie w Under The Sign Of Garazel..
Black metal o zabarwieniu rytualno-misternym z pluciem na hostię na pełnej. Skojarzenie z demem Sodalicji? No jasne, że tak..
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ___Face the consequence alone ___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Jest i drugie demo. Ixaxar to kolejna dawka piwnicznych rytuałów. Na razie jedynie na limitowanej kasecie w Garazelu.
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ___Face the consequence alone ___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
No panowie, czas się w końcu ujawnić i wypuścić coś dłuższego. Lubię te demka ale posłuchałbym już albumu lub przynajmniej EPki!
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ___Face the consequence alone ___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Dzięki Twojej uprzejmości i podrzucenia mi tego zespołu do sprawdzenia @brzask za co jeszcze raz dzięki, spędziłem dzisiaj trochę czasu na kilku odsłuchach tych dwóch demówek. Zespół naprawdę zajebisty. Warstwa muzyczna wprawia w bardzo rytualno-transowy nastrój. Dodatkowo stworzenie pewnych warunków w trakcie odsłuchu potęguje odczucia, ale i bez tego jest naprawdę świetnie. Dosyć zróżnicowane gitary bo mamy tutaj różne tempo co powoduje urozmaicenie, a dodatkowo są momenty zapadające w pamięć ze względu na chwytliwe, ale nie tandetne motywy gitarowe. Jest też klawisz użyty z wyczuciem. Osobiście bardzo lubię mroczne plamy klawiszowe wyjące gdzieś w tle niczym posępny chór. Wokal obłąkany z zajebistymi momentami, jakby to nazwać przeciągania co daje takie odczucie zawodzącej zjawy? Może trochę zbyt ilustracyjne z mojej strony, ale takie obrazy mi przed oczyma przemykają kiedy o tym myślę. Perkusja oczywiście świetnie spina to w całość z wyraźnymi trzaskami talerzy i nieco tłustymi bębnami jeżeli mogę to tak nazwać w moim osobistym odczuciu.
Tytuł pierwszego demo jak mniemam odnosi się w pewnym sensie do twórczości Arthur'a Machen'a a konkretnie do "The White People" co ciekawe został skomponowany utwór na pianino przez Johna Irelanda o nazwie "Decorations", którego trzecia część odnosi się do tego właśnie konkretnego dzieła Arthura. Bardzo lubię takie smaczki, oczywiście drugie demo jest też odniesieniem w pewien sposób do twórczości tego człowieka ponieważ nazwa Ixaxar odnosi się do bogatszego o jedno "a" więcej ixaxaar. Jest to: "W okultyzmie ixaxaar opisany jest jako kamień z wyrytymi znakami 60 demonów. To środek do otwarcia piekła, sposób na otrzymanie objawień wiedzy o byciu i niebycie." jednak z tego co rozumiem jest to nazwa zaczerpnięta z twórczości tego samego Pana od "Białych ludzi" a konkretnie tym razem z "The Novel of the Black Seal". Jest też strona internetowa o tej samej nazwie która zajmuje się sprzedażą różnych Grymuarów z tego co na pierwszy rzut oka zrozumiałem.
Dodatkowo w utworze tytułowym w pierwszym demo jest to około 14:00 minuta trwania całego materiału słychać w tle jakieś stukanie dziwne. Jakby w jakąś drewnianą powierzchnię. Zakładam, że nie znalazło się tam przypadkowo. Opcji jest kilka, albo zostało to zarejestrowane po prostu dla klimatu i nie ma to żadnego znaczenia, może jest to wystukiwane alfabetem morsa czy jakimś innym szyfrem jakiejś ukrytej informacji lub ostatnie najmniej prawdopodobne zostało to zarejestrowane przypadkowo w co jednak nie wierzę. Wydaje mi się, że nie ujawnianie się twórców oraz tego typu zagadki, ciekawostki mają potęgować aurę tajemnicy i prowokować pytania w stylu czy to jeszcze tylko muzyka czy już coś więcej dla samych twórców. tak samo w pierwszym demo pojawia się utwór "Drunk with the Wine of Satyrs" a na drugim demo na okładce ewidentnie pojawiają się postacie Faunów/Satyrów. Może miał być to zabieg jak w Burzum gdzie zazwyczaj dwie sąsiednie pod względem daty wydania okładki materiałów miały łączyć się ze sobą detalami dla spostrzegawczych.
Nie mniej jednak muzyka jest świetna i mogę ją polecić każdemu kto gustuje w Blacku którego filarem jest mroczna i gęsta atmosfera.
Co do moich wywodów może to kogoś zaciekawi i weźmie z tego coś dla siebie jako ciekawostkę, i taką mam nadzieję. Może trafiłem, a może po prostu mam schizofrenię i doszukuję się ukrytych powiązań tam gdzie ich nie ma i jestem po prostu pożytecznym idiotom dla zespołu, który dorabia misterium tam gdzie go być nie miało. Jednak chciałbym wierzyć, że są to wszystko zamierzone działania które mają urozmaicać odbiór i są związane z fascynacjami osób stojących za Thy Killing Hand czego sobie i Państwu życzę. Dobranoc
No widzisz Pało Szatana jaka jest moc słowa ? Temat założony rok temu, ci niepiśmienni troglodyci wykrzesali z siebie jedynie "podoba mi się" i "nie podoba mi się", a Waszmość pokusił się o więcej i od razu zachecił mnie do posłuchania. Nie wiem,kto to jest Artur Machem, coś mi się kojarzy z jakimś new weird, ale też się dowiem. Chyba, że chodzi o jakieś okultrololo, to wtedy się nie dowiem. Ale muzyki posłucham.
TITELITURY pisze: miesiąc temu
Nie wiem,kto to jest Artur Machem, coś mi się kojarzy z jakimś new weird, ale też się dowiem. Chyba, że chodzi o jakieś okultrololo, to wtedy się nie dowiem. Ale muzyki posłucham.
Z tego co sie orientuje to Artur wierzył, że po za zwykłym otaczającym nas światem kryje się coś pod nim, coś niezbadanego co wymyka się ludzkiemu rozumowaniu itd. wiadomo można w to wierzyć lub nie. Zdaję sobie sprawę, że jeżeli nie przepadasz za tematyką okultystyczną to z automatu możesz nie być przekonany do takich zespołów które obracają się w tej tematyce. Jednak nawet jeżeli to nie dla Ciebie to dla samej muzyki napewno warto spróbować się zapoznać z ich twórczością. Jakby nie było Pan Artur jest tutaj mocno na doczepkę bo przede wszystkim zebraliśmy się tutaj żeby pogadać o muzyce zespołu, a uważam, że jest naprawdę świetna. W każdym razie z punktu widzenia kogoś komu takie granie się podoba.
Posłuchałem i mamy tu do czynienia z kolejną wariacją na temat CEiDG, co potwierdzają skojarzenia z Srodality powyżej, bo to też jest wariacja na temat CEiDG. Czyli znowu klonowanie. Wacław nie drgnął, ale przyjemnie się przy tym kimało, jednakowoż raz posłuchałem i mi wystarczy. Nie wątpię jednak, że rzesza nadwiślańskich metalowców będzie waliła drzwiami i oknami na koncerty tej ekipy, a ci, którzy się już nie zmieszczą, przelezą przez kibel. Mogliby nagrać split z Deathlike Mass, czy jak tam nazywa się inna jeszcze wariacja na temat CEiDG.
Mimo to miło mi, że po mojej nazwijmy to z przymrużeniem oka recenzji zdecydowałeś, że warto chociaż sprawdzić. I jeżeli nie jesteś fanem grania w stylu CDG to faktycznie nie dziwota, że nie przypasowało. Dzięki za odzew, może ktoś inny kto tutaj zajrzy znajdzie w tym coś dla siebie
Moim zdaniem to bardzo ciekawy projekt (zdecydowanie nie dla każdego, bo trochę odstaje od utartych schematów, ale mnie to akurat pasuje) i czekam na jakiś dłuższy materiał. Choć z drugiej strony póki co EPki sprawdzają się bardzo dobrze i może to już taki urok tego projektu...
Mimo, że sprawdziłem projekt niedawno z polecenia to też bardzo się wkręciłem i wyczekuje kolejnych ruchów ze strony tego tajemniczego duetu. Swoją drogą mam pewne podejrzenie co do person mogacych stać za tym zespołem jednak z szacunku do wizji i tego czym zespół ma być powstrzymam się od wypowiedzi. Jestem ciekaw czy Wy też macie swoje teorie na ten temat, oczywiście nie namawiam do ich zdradzania