HUMAN
Tormentor
Posty: 1972
Rejestracja: 9 lat temu

Broken Hope

HUMAN

Obrazek

Obrazek

Nowa płyta latem, będzie ostro.

Skład:
Jeremy Wagner - Guitars (rhythm) (1988-2001, 2012-present) Earthburner, ex-Lupara, ex-Crypt, ex-Decimation, ex-Vile Demise
Mike Miczek - Drums (2012-present) Canyon of the Skull, Earthburner, Eat Their Own, The Atlas Moth, Powermad (live), Racetraitor (live), ex-Vicious, ex-Jungle Rot (live)
Damian Leski - Vocals (2012-present) Gorgasm, Serpents Whisper, ex-Corphagy, ex-Sadichist, ex-Morgue Supplier, ex-Embodied, ex-Human Remains
Diego Soria - Bass (2014-present) Cattle Decapitation (live), Disgorge, ex-Shattered Eyes, ex-Thanatology, ex-Dawnfall, ex-Necrolepsy, ex-To Violently Vomit
Matt Szlachta - Guitars (lead) (2014-present) ex-Chimaira, ex-Dirge Within
▼ Byli muzycy
Ed Hughes - Bass (1988-1994) ex-Abstract
Ryan Stanek - Drums (1988-1997) (R.I.P. 2015) ex-Crypt
Dave Duff - Guitars (1988-1990) ex-Prisoner, ex-Dead Flower Daze
Joe Ptacek - Vocals (1988-1999) (R.I.P. 2010)
Brian Griffin - Guitars (lead) (1991-2001) Em Sinfonia, ex-Incivism, ex-Prisoner
Shaun Glass - Bass (1994-1998, 2012-2014) Repentance, ex-Dirge Within, ex-Sindrome, ex-Terminal Death, ex-The Bloodline, ex-Soil
Duane Timlin - Drums (1997-1999) Crowned in Glory, Splattered Cadaver, ex-Crowned Beheaded, ex-Forest of Impaled, ex-Sarcophagus, ex-Torrent, ex-Weltmacht, ex-Consumned, ex-Doomspeak, ex-Nailed Shut, Productive Cough, ex-Anomaly, ex-Brutality, ex-Dying Fetus, ex-Funeral Rites, ex-Insatanity, ex-Reign of Vengeance, ex-Viogression, ex-Incinerate (live), ex-Infernal War (live), ex-Invidiosus, ex-Nokturnel, ex-Divine Empire, ex-Eternal Ruin, ex-Ingurgitate, ex-Anal Blast (live), ex-Saetith (live), ex-Vile Penance
Ryan Schimmenti - Bass (1999) ex-Disfigured, ex-Internal Bleeding
Mike Zwicke - Bass (1999) ex-Arctic Symphony, ex-Malidiction, ex-Perdition, ex-Necropolis
Brian Hobbie - Bass (1999-2001) Mortiferoth, ex-Catastrophic, ex-Circadian Skizm, ex-Lethal Entity, ex-Wind Wraith, ex-Imperious Rex, ex-Internal Bleeding, ex-Neurotic Decay, ex-Psychomanthium, ex-Pyrexia (live), ex-Vital Remains (live), ex-420, ex-The Death-Hammer
Larry DeMumbrum - Drums (1999) Em Sinfonia, ex-Suspiria, ex-What If..., ex-Corporeal Decay, ex-Two Ton Anvil
Sean Baxter - Drums (1999-2001) Osłona, Undying Sorrow, Em Sinfonia, ex-Council of the Fallen, ex-Fornever, ex-Hollowed, ex-Incivism, ex-The Collective, ex-Diabolic, ex-Trailer Park
Scott Creekmore - Vocals (1999-2001) ex-Lupara, ex-Num Skull
Chuck Wepfer - Guitars (lead) (2012-2014) ex-Dirge Within, ex-The Bloodline, ex-Divyded, ex-Shattercast, ex-Silvergun
▼ Muzycy koncertowi
Jeff Bumgardner - Drums (2001) ex-Lead
Chuck Labossiere - Vocals (2012-2013) Eyam, Immortal Possession, Psychotic Gardening, Votov, Satans Taint (live), ex-Serrated Scalpel
Dyskografia:
1990 - Broken Hope [demo]
1990 - Demo #2 [demo]
1991 - Swamped in Gore
1993 - Demo 1993 [demo]
1993 - Hobo Stew [EP]
1993 - The Bowels of Repugnance
1995 - Repulsive Conception
1997 - Loathing
1999 - Grotesque Blessings
2001 - Masters of Murder [split]
2002 - Swamped in Gore & The Bowels of Repugnance [kompilacja]
2013 - Omen of Disease
2015 - Live Disease at Brutal Assault [live]
2017 - Mutilated and Assimilated [single]
2017 - The Carrion Eaters [single]
2017 - The Meek Shall Inherit Shit [single]
2017 - Mutilated and Assimilated

MA: https://www.metal-archives.com/bands/Broken_Hope/3221

Tagi:
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 3506
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex

No i bardzo dobrze, "Omen of Disease" całkiem nieźle wybrzmiewa cały czas, więc jestem ciekaw nowej płytki, bo to już przecież 4 lata.
"Between Shit and Piss we are Born"
HUMAN
Tormentor
Posty: 1972
Rejestracja: 9 lat temu

HUMAN



W czerwcu nowy album, powyżej wałek z nadchodzącego albumu.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 3506
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex

Powiem Ci @HUMAN, że jestem rozkurwiony tym nowym materiałem. Dla mnie mistrz i zasiada na podium 2017.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7839
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką i piję z królikiem!

Vexatus

Nowe płyciwo? Super! Bardzo dawno nie słuchałem i z chęcią odświeżę sobie całą dyskografię. Dzisiaj zapowiada się nocka z Broken Hope. :)
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1719
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: LIPSK

Nucleator

@Vexatus tak samo muszę nadrobić zaległości, choć Omen of Disease też bardzo mi się podobał. A skoro na dodatek @Vortex wypowiada się o nowej płycie w takich superlatywach, to tym prędzej się muszę zabrać do tego.
Ryszard pisze: 7 lat temu Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6247
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Dzisiaj po niedzielnych ukochanych wertepach postanowiłem posłuchać czegoś co lata nie było włączane i praktycznie zapomniałem jak to gra.
Chwila zastanowienia przed regałem i sięgnąłem po debiut Broken Hope i jak włączyłem tak już leci chyba z piąty raz.
Mają łatkę brutalny det ale ja tego u nich nie słyszę. Dla mnie to nadal det metal taki jaki lubię. Świdrujące wiosła, bulgoczący gruby i pochody na centralach. Zakres szybkości w dużej mierze ustawiony na średnio szybki więc jest norma. Wokalnie elegancko growl, który niszczy i łamie ale nie wchodzi pod świńskie ryje czego kompletnie nie akceptuję. No piękny to był płyt i klasyk nad klasyki.
To chyba też jedna z niewielu kapel, która wybrała nazwę nie związaną z det metalem ale jak już chcesz sprawdzić to z automatu wiesz dlaczego nadzieja umiera pierwsza. Sięgając pamięcią wstecz to też jeden z tych zespołów, którzy chociaż regularnie wydawali albumy jakoś nigdy nie zostali docenieni i popularni jak sporo innych ekip z USA. Trochę szkoda ale tak bywa.
Może potem sięgnę dla porównania ostatni album aby przekonać się jak to sobie ewoluowali. Widzę, że z pierwszego składu pozostał jeden ludek więc musi być inaczej co nie oznacza, że gorzej. Dwóm ludkom z debiutu już się zmarło a wokalista chyba sam na sobie sprawdził jak to jest złamać nadzieję.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4798
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

"Loathing" swego czasu mocno mieliłem na kasecie. Miało klimatyczną okładkę, co jak wiadomo, zawsze dodaje +10 do zajebistości. ;-)
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1591
Rejestracja: 9 lat temu

pp3088

Hajasz pisze: miesiąc temu Dzisiaj po niedzielnych ukochanych wertepach postanowiłem posłuchać czegoś co lata nie było włączane i praktycznie zapomniałem jak to gra.
Chwila zastanowienia przed regałem i sięgnąłem po debiut Broken Hope i jak włączyłem tak już leci chyba z piąty raz.
Mają łatkę brutalny det ale ja tego u nich nie słyszę. Dla mnie to nadal det metal taki jaki lubię. Świdrujące wiosła, bulgoczący gruby i pochody na centralach. Zakres szybkości w dużej mierze ustawiony na średnio szybki więc jest norma. Wokalnie elegancko growl, który niszczy i łamie ale nie wchodzi pod świńskie ryje czego kompletnie nie akceptuję. No piękny to był płyt i klasyk nad klasyki.
To chyba też jedna z niewielu kapel, która wybrała nazwę nie związaną z det metalem ale jak już chcesz sprawdzić to z automatu wiesz dlaczego nadzieja umiera pierwsza. Sięgając pamięcią wstecz to też jeden z tych zespołów, którzy chociaż regularnie wydawali albumy jakoś nigdy nie zostali docenieni i popularni jak sporo innych ekip z USA. Trochę szkoda ale tak bywa.
Może potem sięgnę dla porównania ostatni album aby przekonać się jak to sobie ewoluowali. Widzę, że z pierwszego składu pozostał jeden ludek więc musi być inaczej co nie oznacza, że gorzej. Dwóm ludkom z debiutu już się zmarło a wokalista chyba sam na sobie sprawdził jak to jest złamać nadzieję.
No faktycznie na debiucie elegancko balansowali pomiędzy death metalem a wczesnym brutal deathem. Z opinii na internecie wynikało że ten zespół to "poor man`s Cannibal Corpse". No cóż na debiucie tego nie słychać, bo grają tam fajny i różnorodny metal śmierci. Raz wolniej, raz szybciej, 45 minut a mija bardzo przyjemnie. Na dwójce jest już bardziej brutalnie i nudnawo, tam faktycznie słychać mocne inspiracje kanibalami. Nudą i monotonią wieje...

Z późniejszych kojarzę tylko Loathing - brutalno-techniczna sieczka, nieźle zagrana, ale adresatem takiej muzy nigdy nie jestem i nie bylem.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6247
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Sprawdziłem resztę płyt i jednak nie są dla mnie. To nie styl, który mnie kręci a ta ostatnia to już w ogóle brzmi jakby grał całkiem inny zespół co poniekąd jest faktem bo jak pisałem jeden ludek się ostał z oryginału.
GRINDCORE FOR LIFE