Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3716
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

My Infinite Kingdom

Hajasz 3 lata temu

Obrazek

Obrazek

W Toruniu w latach 90-tych ukazywał się zajebisty zine Thy Kingdom Come, którego autorem był niejaki Haal, z którym sporo poczty wymieniliśmy.

W jednym z listów były flyersy My Infinite Kingdom i notatka, że to nowy zespół black metal z północy kraju. Po pewnym czasie dostałem info od Haal'a, że zawieszamy korespondencję bo ja jestem z południa kraju a w związku z jakąś dziwną akcją, której autorem był pan Darken zespoły z północy nie lubiły się z tymi z południa. Takie były czasy. Wysłałem parę listów, które pozostały bez odpowiedzi aż po dłuższym okresie otrzymałem paczkę z Torunia a w niej była płyta My Infinite Kingdom wydana co dziwne przez tę samą wytwórnię co Graveland - No Colours.

Jako, że nigdy nie miałem styczności z muzą MIK a gdzieś głęboko w podziemiu ponoś istniał jakiś reh to po pierwszym odsłuchu uczucia były dziwne. Myślałem, że to jakiś cyrk, żarty bo o ile sama muza to całkiem zajebisty klimatyczny black metal o tyle wokal to delikatnie mówiąc ekstremalna jazda.

Dzisiaj po wielu latach od ukazania się tej płyty nawet mnie ten wokal nie rusza a samą płytę słucham dosyć często choć brzmi tak samo tekturowato jak choćby debiut Limbonic Art. Niestety My Infinite Kingdom nic więcej już nie nagrał pozostawiając po sobie jeden ciekawy album, którego okładkę skrojono z książki Jorge Luis Borges - Siete noches.

Obrazek
Skład:
Curche Sabesthor - Bass Kingdom, ex-Dehumanized, ex-Selossed, ex-North, ex-Grom
Prince Mar Hellfrost - Drums
Thorn Chors - Keyboards ex-Neasit, ex-North
Unholy Sirkis - Vocals, Guitars North, ex-Fight, ex-Grom

Dyskografia:
1995 - Ecstasies over Dreaming Lady

MA: https://www.metal-archives.com/bands/My ... gdom/11914
GRINDCORE FOR LIFE

Tagi:
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2694
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom 3 lata temu

Świetny, absolutnie starodawny przykład chujowo wyprodukowanego i źle brzmiącego polskiego blacku, który ma w sobie mniej więcej tyle magii i uroku co najlepsze dokonania sceny skandynawskiej.

Aha, smutek wylewa się z tej płyty hektolitrami.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3199
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 3 lata temu

Hajasz pisze:
3 lata temu
okładkę skrojono z książki Jorge Luis Borges - Siete noches.

Z "Nocnej mary" Fussliego.

Obrazek
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1647
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: LIPSK

Nucleator 3 lata temu

DiabelskiDom pisze:
3 lata temu
Świetny, absolutnie starodawny przykład chujowo wyprodukowanego i źle brzmiącego polskiego blacku, który ma w sobie mniej więcej tyle magii i uroku co najlepsze dokonania sceny skandynawskiej.
Dokładnie, oprócz obłąkańczych wrzasków i nakurwu jest tez dużo świetnych partii melodyjnych, przez co wylewa się oniryczny, melancholijny klimat.
Ryszard pisze:
2 lata temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha

Wróć do „Black Metal”