Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2008
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Drudkh

Vortex 3 lata temu

Obrazek
Ukraiński zespół blackmetalowy założony przez członków grupy Hate Forest w 2002 roku w Charkowie.

Tematyka tekstów utworów oscyluje wokół natury i wierzeń słowiańskich, zespół wykorzystuje również wiersze ukraińskich poetów, m.in. Tarasa Szewczenki, Ołeksandra Ołesia czy też Liny Kostenko.

Skład:
Roman Saenko - Guitars, Bass (2002-present) Precambrian, Rattenfänger, Windswept, ex-Blood of Kingu, ex-Dark Ages, ex-Hate Forest, ex-Old Silver Key, ex-Necrom, ex-Pragmatik
Roman "Thurios" Błahich - Vocals, Keyboards (2002-present) Rattenfänger, ex-Astrofaes, ex-Blood of Kingu, ex-Old Silver Key, ex-Hate Forest, ex-Kladovest
Krechet - Bass, Keyboards (2006-present) Deliberate Chaos, Precambrian, Rattenfänger, Windswept, ex-Blood of Kingu, ex-Old Silver Key, ex-Pragmatik, ex-Astrofaes
Władysław "Vlad" Petrow - Drums, Keyboards (2006-present) Deliberate Chaos, Precambrian, Rattenfänger, Windswept, ex-Blood of Kingu, ex-Dark Ages, ex-Old Silver Key, ex-Pragmatik, ex-Hate Forest (live)
▼ Byli muzycy
Amorth - Drums, Keyboards (2004-2006) Underdark, ex-Astrofaes, ex-Soom, Был замечен..., ex-Bleeding, ex-T.O.R.N.A.P.A.R.T., ex-Thunderkraft, ex-Ungern, ex-Заводь, ex-Святогор, ex-Чиста Криниця, ex-Kaosophia (live), ex-Nocturnal Amentia (live), ex-Amadeus, ex-Hresvelgar
Dyskografia:
2003 - Forgotten Legends
2004 - Autumn Aurora
2005 - Лебединий шлях (The Swan Road)
2006 - Кров у наших криницях (Blood in Our Wells)
2006 - Пісні скорботи і самітності (Songs of Grief and Solitude)
2007 - Wooden Box [boxed set]
2007 - Anti-Urban [EP]
2007 - Відчуженість (Estrangement)
2009 - Microcosmos
2010 - Пригорща зірок (Handful of Stars)
2010 - Slavonic Chronicles [EP]
2012 - Вічний оберт колеса (Eternal Turn of the Wheel)
2014 - Thousands of Moons Ago / The Gates [split]
2014 - Eastern Frontier in Flames [kompilacja]
2015 - Борозна обірвалася (A Furrow Cut Short)
2016 - Той, хто говорить з імлою (One Who Talks with the Fog) / Pyre Era, Black! [split]
2016 - Зраджені сонцем (Betrayed by the Sun) / Hägringar (Mirages) [split]
2017 - Десь блукає журба (Somewhere Sadness Wanders) / Schnee (IV) [split]
2018 - Їм часто сниться капіж (They Often See Dreams About the Spring)
2019 - Кілька рядків архаїчною українською (A Few Lines in Archaic Ukrainian) [kompilacja]








MA: https://www.metal-archives.com/bands/Drudkh/9344
BC: https://drudkh.bandcamp.com/music
"Between Shit and Piss we are Born"

Tagi:
Awatar użytkownika
Bartz Blaue Reiter
Master Of Puppets
Posty: 106
Rejestracja: 3 lata temu

Bartz Blaue Reiter 3 lata temu

Przyznam szczerze, że po "Handful of stars" przestałem się tym zespołem interesować. Kolejne materiały były coraz bardziej niesłuchalne. Pamiętam, że kiedyś z kolegą pijąc niedobre kraftowe piwo chcieliśmy się zmierzyć z jakimś nowym albumem, ale po 10 minutach wyłączyliśmy i odpaliliśmy "Aurum Aurora".
nie wiem
Awatar użytkownika
Gruby Wiór
Tormentor
Posty: 415
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Ziemia Żelaza

Gruby Wiór 3 lata temu

Microcosmos i Autumn Aurora najlepsze kurde, ale i tak poziom Hate FOrest to nie jest.
Jeśli metal to jest tort, a Slayer to jego wisienka, to ja kurwa nie chcę być na tych urodzinach.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4692
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 lata temu

Moje ulubione materiały to "Autumn Aurora", "The Swan Road" i "Blood In Our Wells", ale ogółem kapelę zawsze darzyłem estymą, mimo tego, że te ich banderowskie ciągoty są drzazgą w moim oku, ale staram się słuchać muzyki i nie wnikać w teksty itp. Fajne leśne granie, mnie najlepiej smakuje jesienną porą.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2358
Rejestracja: 3 lata temu

DiabelskiDom 3 lata temu

Dwa najlepsze materiały jakie wydali to zdecydowanie "Autumn Aurora" i "Blood In Our Wells". Bardzo dobry był także debiut i "The Swan Road" a także zapomniane przez wszystkich, akustyczne "Songs of Grief and Solitude". Od SOMowego okresu ich muzyka mocno straciła na klimacie, to już nie rozstrojona bałałajka akustycznego albumu ani nawet sypiący się puch pierwszego śniegu w pozbawionym liści lesie w listopadowe popołudnie jaki był obecny na "Autumn Aurora". Od "Microcosmosu" Roman zaczął czynić muzykę o wiele bardziej "cywilizowaną", uciekł od wsi i przyrody i spierdolił do stolicy. Lepiej to wypadło na "Eternal Turn of the Wheel" z tego też względu, że tam są po prostu o wiele lepsze kompozycje niż na dwóch poprzednich. A już "A Furrow Cut Short" to bardzo dobra rzecz, to znaczy w kategoriach grania jak Mgła przy całkowitym porzuceniu lasu ;)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2008
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 3 lata temu

Właśnie wczoraj słuchałem "Blood In Our Wells" no i jest to coś wybornego. Taki klimat w takim wydaniu to ja biorę w ciemno, znakomicie się zrelaksowałem przy tej muzie.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Gruby Wiór
Tormentor
Posty: 415
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Ziemia Żelaza

Gruby Wiór 3 lata temu

Ponoć muzycy mają Zydowsko-Chazarskie korzenie, skąd ich zamiłowanie do Bandery.
Jeśli metal to jest tort, a Slayer to jego wisienka, to ja kurwa nie chcę być na tych urodzinach.
Awatar użytkownika
Bartz Blaue Reiter
Master Of Puppets
Posty: 106
Rejestracja: 3 lata temu

Bartz Blaue Reiter 3 lata temu

Mam gdzieś w piwnicy "Aurum Aurora" i "Songs of grief" wydane jeszcze przez Supernal Music. Czy to dobra lokata kapitału na emeryturę? Czy jednak nie?

"Songs of grief..." nawet teraz lubię posłuchać. Najbardziej mi jednak siedzą intro i outro. Do tego stopnia że przez długi czas miałem "Haired - Grey steppe" ustawione jako dzwonek smsowy :)
nie wiem
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2848
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 3 lata temu

Smętne pipy. I te ich kawałki o koliszczyźnie. Z Ukraińskiego "pagan bm", to dla mnie Astrofaes, Dub Buk oraz Hate Forest. Najbardziej. A tak poza tym, to popieram Azow

Obrazek
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Gruby Wiór
Tormentor
Posty: 415
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Ziemia Żelaza

Gruby Wiór 3 lata temu

Mam na sell Autumn Aurora firstpress jeszcze nieodfoliowane, jak ktoś chce niech pisze priv. Cena do uzgodnienia pozdrawiam.
Jeśli metal to jest tort, a Slayer to jego wisienka, to ja kurwa nie chcę być na tych urodzinach.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12564
Rejestracja: 3 lata temu

yog 3 lata temu

Season of Mist zaprezentował kawałek promujący zapowiadany na 25 sierpnia 2017 roku split z szwajcarskim podziemnym kultem - Paysage D'Hiver - solowym projektem Tobiasa Möckla z Darkspace.



Dosyć zajebiste, swoją drogą.

Hahah miałem przed chwilą myśl, że trzeba to kupić, bo tylko na winylu będzie i limit jest 500 szt. Wchodzę na Season of Mist, a tam już złote i białe winyle wyprzedane, tylko czarne zostały. Ten Drukh brzmi jak stary Drudkh nie bawiący się w naśladowanie Woods of Desolation, tylko grający stepowy, przymierający głodem black. A Paysage D'Hiver to wiadomo, pewnie każde jego wydawnictwo w pierwszym pressie jest warte niemałe pieniądze.

Edit: po 500, czyli ponad 1000 już się wyprzedało, prawie półtora miesiąca przed premierą ;p
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Orkan
Posty: 88
Rejestracja: 3 lata temu

Orkan 3 lata temu

Mogliby nagrać jeden, nowy album zamiast pierdolić się z jedno utworowymi splitami etc. Kawałek totalnie średni jak wszystko co wysrywają po Eternal Turn Of The Wheel. Sterylność brzmienia odziera tę muzykę z charakterystycznego klimatu.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12564
Rejestracja: 3 lata temu

yog 3 lata temu

Mi się zdaje, że to brzmi jednak ciut lepiej niż pioseneczki od Handful of Stars :P A kawałki Drukh na EP-ce będą aż dwa.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pogan696
Fallen Angel Of Doom
Posty: 303
Rejestracja: 3 lata temu

Pogan696 3 lata temu

Orkan pisze:Mogliby nagrać jeden, nowy album zamiast pierdolić się z jedno utworowymi splitami etc. Kawałek totalnie średni jak wszystko co wysrywają po Eternal Turn Of The Wheel. Sterylność brzmienia odziera tę muzykę z charakterystycznego klimatu.
Dla mnie ten kawałek jest w typowym klimacie Drudkh i do tego nieźle "wyszlifowany"... w porównaniu zresztą ich twórczości. A split ze świetnym Paysage d'Hiver zapowiada się wyśmienicie.

P.S.
Jak można narzekać na zbyt małą ilość pełnych wydawnictw w dyskografii Drudkh? :shock: :oops: .
yog pisze:Mi się zdaje, że to brzmi jednak ciut lepiej niż pioseneczki od Handful of Stars :P A kawałki Drukh na EP-ce będą aż dwa.
Na Handful of Stars, Drudkh odpłynęło w stronę "amerykanizmów". Album nieogarnięty produkcyjnie, ale sam koncept mi się podobał (przypominało mi to wczesne Agalloch). Trochę ich to przerosło, ale plus za chwycenie się za coś w miarę innego po Microcosmos i Estrangement. Kapelę znam od dawien dawna i szanuję za muzykę. Naród Ukraiński historycznie jest skrzywiony, ale muzę robią naprawdę klimatyczną.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12564
Rejestracja: 3 lata temu

yog 3 lata temu

Handful of Stars w okresie popremierowym dobrze mi się słuchało i sporo czasu z tym spędziłem, ale z perspektywy czasu prędzej sięgnę po kilka innych albumów Drudkh, a nie ten, bo jak wspomniałeś @Pogan696 zaczeli tam nieco zatracać swoją ukraińskość :P Z późniejszych wydawnictw mi chyba najlepiej podchodziły covery.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pogan696
Fallen Angel Of Doom
Posty: 303
Rejestracja: 3 lata temu

Pogan696 3 lata temu

Z Drudkh jest taki problem, że mają w cholerę albumów i większość jest podobnych do siebie. Jednak z drugiej strony nie zeszli poniżej określonego poziomu. Ukraińcy zawsze mieli wyczucie w klimacie, a szczególnie robotę robi głos Thurios'a i zaangażowanie Saenko, który już wpierdolił zęby na takim graniu.

A w temacie coverów to, co zrobili z kawałkami Sacrilegium to mistrzostwo. Czasami uważam, że tak powinno brzmień dzisiejsze Wejherowo ;) .

Rzadko pisze się o Songs of Grief and Solitude w folkowym klimacie. Przydałyby się jednak wokale jak w Empyrium, ale i tak na poziomie.
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 980
Rejestracja: 3 lata temu

PanLisek 3 lata temu

Pogan696 pisze:
3 lata temu
Na Handful of Stars, Drudkh odpłynęło w stronę "amerykanizmów".
Australizmów. Handful of Stars to wyraźny kurs w kierunku Woods of Desolation, Austere czy Grey Waters, z nutką szwedzkiej depresji spod znaku Katatonia/Lifelover. W sumie Ameryki tam w ogóle. Świetny nostalgiczny rock, bardzo lubię tą płytę.

Kawałek ze splitu z Paysage d'Hiver fajny, choć trochę opada pod koniec jak dochodzą te chórki.
Awatar użytkownika
Pogan696
Fallen Angel Of Doom
Posty: 303
Rejestracja: 3 lata temu

Pogan696 3 lata temu

Woods Of Desolation tak, ale na pewno nie przy Handful of Stars. Obie kapele mógłbym porównać, ale przy okazji wcześniejszych wydawnictw. Samo Woods of Desolation też odjechało na Torn Beyond Reason w stronę amerykańskich klimatów, ale trochę później. W porównaniu z surowym Toward the Depths to taka sama zmiana jak Drudkh przy Handful of Stars. Nie możemy też popadać w skrajność, bo Agalloch jak i sama scena amerykańska jest dość charakterystyczna. Nadmieniam, że pisze o wpływach, nie zaś kopiach. Dużo robi też zmiana nawyków produkcyjnych. Wydawnictwa brzmią lepiej po prostu. Doceniam wszystkie kapele.
Orkan
Posty: 88
Rejestracja: 3 lata temu

Orkan 3 lata temu

Pogan696 pisze:
3 lata temu
WDużo robi też zmiana nawyków produkcyjnych. Wydawnictwa brzmią lepiej po prostu.
IMO w przypadku Drudkh ta zmiana to była najgorsza decyzja jaką mogli podjąć. To stare, rdzawe brzmienie obecne jeszcze na Estrangement dawało tej muzyce +100 do klimatu.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12564
Rejestracja: 3 lata temu

yog 3 lata temu

Orkan pisze:
3 lata temu
Pogan696 pisze:
3 lata temu
WDużo robi też zmiana nawyków produkcyjnych. Wydawnictwa brzmią lepiej po prostu.
IMO w przypadku Drudkh ta zmiana to była najgorsza decyzja jaką mogli podjąć. To stare, rdzawe brzmienie obecne jeszcze na Estrangement dawało tej muzyce +100 do klimatu.
Zgadzam się, zaczęli w pewnym momencie tracić własny charakter w tym zalewie atmosferyków.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2358
Rejestracja: 3 lata temu

DiabelskiDom 3 lata temu

Zgadzam się z przedmówcami. O ile te nowsze materiały są całkiem fajne, na takiej zasadzie, że jak komuś podobają się nowe dokonania Mgły to taki Drudkh chwyci w pół sekundy, o tyle starsze, czyli od debiutu do "Enstrangement" deklasują je właśnie klimatem. Tylko to nie jest klimat melodyjnych, zawodzących smutki gitar i tęsknych wrzasków tylko klimat rozstrojonej bałałajki, szumiących riffów, brudnej produkcji i pierwszego śniegu w gęstym lesie lodowato mroźnym wieczorem.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Pogan696
Fallen Angel Of Doom
Posty: 303
Rejestracja: 3 lata temu

Pogan696 3 lata temu

Macie trochę racji, że przy Handful of Stars straciło na swojej tożsamości, bo zaczęły się porównania Drudkh do innych kapel. Drudkh zawsze było charakterystyczne i było wyznacznikiem (przynajmniej dla mnie) dla słowiańskiego, nostalgicznego grania. Handful of Stars nie jest złym albumem, ale nie był tożsamy z nazwą DRUDKH. Szacun, że spróbowali, bo nie każdy zespół mający tak ugruntowaną pozycję, nosi się na takie zmiany. Przy Eternal Turn of the Wheel wrócili już do swojego stylu. Wg mojej opinii nie mieli słabego albumu.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12564
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

Nowy album Drudkh będzie się nazywał Їм часто сниться капіж (They Often See Dreams About The Spring).

Premierowy numer z płyty:



Krążek wyjdzie 9 marca 2018 roku.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 974
Rejestracja: 3 lata temu

dj zakrystian 2 lata temu

Autumn Aurora to najbardziej klimatowa rzecz od Drudkh, lubię też Estrangement za te melodyje zaorujące większość depresywnego bleku. Nowsze płyty już niby doskonalsze brzmieniowo i technicznie, ale brak tam tamtego ducha. Piniunc ich zmienił? Chyba jest tak jak Kazik kiedyś śpiewał, artysta głodny jest bardziej płodny.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2358
Rejestracja: 3 lata temu

DiabelskiDom 2 lata temu

Raczej nie piniondz, myślę, że po prostu meloskandynawia a la Mgła ich bardzo zafascynowała.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12564
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

A nie Season of Mist po prostu? :P Microcosmos jeszcze ich sublabel wydawał znany jako SoM Underground Activists, od Handful of Stars już główne Season of Mist. Tam hajs chyba spory, wtopa bolesna to i pilnują standardów. Drudkh przestał być bardzo dobry, jak skończył wydawać w Supernal Music :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1562
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator 2 lata temu

Daje ten nowy kawałek radę, zresztą po słabym Eternal Turn of Wheel nagrali całkiem dobre A Furrow Cut Short, który z każdym podejściem zyskiwał w moich oczach. Jasne, nie jest to poziom moich ulubionych Autumn Aurora i Blood In Our Wells, ale na szczęście nie jest to też poziom nudnych i jałówych niczym wata gazowa Microcosmos czy Estrangement. Zawsze mam podczas odsłuchu AA sceny jak łaziłem przez zaśnieżone pola do lasu po choinkę na święta. Songs of Grief and Solitude także bardzo mi się podobał, klimat ukraińskich wsi aż się wylewa.

BTW. Niektóre momenty na Handful of Stars zalatują mi... Stworzem.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2358
Rejestracja: 3 lata temu

DiabelskiDom 2 lata temu

Nucleator pisze:
2 lata temu
Zawsze mam podczas odsłuchu AA sceny jak łaziłem przez zaśnieżone pola do lasu po choinkę na święta.
No panie, a jeszcze jak mamy zamykający album "First Snow" to już w ogóle. Delikatny puch sypie się wśród nagich drzew, za nami łuna zachodzącego krwiście słońca, mróz szczypie policzki... :)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4692
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 lata temu

DiabelskiDom pisze:
2 lata temu
Nucleator pisze:
2 lata temu
Zawsze mam podczas odsłuchu AA sceny jak łaziłem przez zaśnieżone pola do lasu po choinkę na święta.
No panie, a jeszcze jak mamy zamykający album "First Snow" to już w ogóle. Delikatny puch sypie się wśród nagich drzew, za nami łuna zachodzącego krwiście słońca, mróz szczypie policzki... :)
Jaki z Ciebie romantyk :mrgreen:
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12564
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

no miałem pisać, że niezłe z chłopaków pedałki
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1562
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator 2 lata temu

Hehehe, mam nadzieję, że deathwhore nie przeczyta :mrgreen:

Ech, dziewczyny lubią romantyków. Zrozumiesz kiedyś :P
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2358
Rejestracja: 3 lata temu

DiabelskiDom 2 lata temu

Spoko, zaraz możemy sobie zapodać Hate Forest od Romana i pohajlować ładnie :v
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4692
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 lata temu

Dla każdego coś fajnego ;)
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12564
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

Nucleator pisze:
2 lata temu
Ech, dziewczyny lubią romantyków. Zrozumiesz kiedyś :P
czasem lepiej, jak by nie lubiły :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1562
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator 2 lata temu

No jak ci się trafi taki odpowiednik Emilii Korczyńskiej to zgadza się :D
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12564
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

mniej więcej
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12564
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

Jest i drugi track promujący tegoroczny album:

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nikt
Posty: 52
Rejestracja: 2 lata temu

Nikt 2 lata temu

Jako oddany wielbiciel tego zespołu, mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że jak dla mnie mogliby zakończyć działalność po wydaniu Microcosmos. Im dalej w las/pole tym coraz więcej łysej polany. Przejście do Season of Mist nie przyniosło Drutowi nic dobrego. Znikło charakterystyczne brzmienie, znikł trans, który w ich przypadku budowany był przez nieskończone powtarzanie riffów o jedynej w swoim rodzaju specyfice. Gdyby od momentu Handful of Stars do nowego albumu, którego premiera była wczoraj wybrać po jednym-dwóch kawałkach, które były naprawdę mocne, powstałby bardzo solidny album. Druciarze jednak poszli w bezsensowne splity i kowerowanie, albumy były zwyczajnie miałkie, a sam pierwastek Drudkh był tam słyszalny w bardzo małym stopniu. Cała sytuacja wkurwiała mnie przez lata do tego stopnia, że gorąco życzyłem rozpadu tej formacji. I nadal im tego życzę.

Obecnie jestem po trzecim przesłuchaniu nowego albumu. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że jest to w mojej opinii coś lepszego niż to, co nagrali od czasów Microcosmos. Nie zmienia to jednak faktu, że nadal to nie jest ten Drudkh jakiego bym sobie życzył. Utworem zamykającym płytę zeżarli wszystko co nagrali po 2008 roku. Poważnie, ten utwór jest dosłownie kapitalny i w nim słychać, że to nagrał Drut. W przeciwieństwie do pozostałych utworów, które niekiedy mają momenty, lecz w ogólnym podsumowaniu są zwyczajnie średnie (a już zwłaszcza utwór, który wyżej wrzucił użytnik yog - takiej dawki nudy i miałkości nie słyszałem dawno) mam wrażenie, że to jakiś Winterfylleth czy inne tałatajstwo z USA.

Na moje oko natrafili na jakąś barierę, punkt, którego nie są w stanie przeskoczyć. Mogę tylko mieć nadzieję, że sobie zdają z tego faktu sprawę.

Podobna sytuacja była z Agalloch, który wyszedł z tego honorowo. Po nagraniu gównianego Serpents And The Sphere (gdzie odnosiło się wrażenie, że każdy gra swoje widzi-mi-się) honorowo zakończył działalność. W przypadku Druciarzy odnoszę wrażenie, że wciąż poszukują, kombinują jak koń pod górę i nie ma w tym umiaru. Szkoda.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12564
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

Ta, ten drugi track to mniej więcej tak dobry, że zapomniałem w ogóle, że coś leci. Jedną z lepszych rzeczy, jakie Drudkh po Handful of Stars nagrał jest cover Hefeystosa, z tego co pamiętam. Handful of Stars - jak wyszło - dużo słuchałem i mi się podobało, chociaż to nie był już TEN Drudkh, z czego zdawałem sobie sprawę. Nowsze rzeczy to w krainie zapomnienia mojego umysłu zagrzały sobie miejsce co najwyżej.

A najbardziej i tak lubię Songs of Grief & Solitude :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2008
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 2 lata temu

Na dniach zapodałem sobie na rozgrzewkę przed odsłuchem nowego albumu "Eternal Turn of the Wheel", no i muszę przyznać że Drudkh cały czas kroczy swoją ścieżką którą mnie uwiedli. Pojawia się kilka nowinek, ale dotyczą one raczej tła, które i tak wspaniale oddaje klimat jaki tworzą na swoich płytach Ukraińcy. Kolejna bardzo mocna pozycja w ich świetnej dyskografii.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1562
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator 2 lata temu

A mi się ten nowy album Drudkh podoba i od Furrow Cut Short obserwuję u nich progres jakości w nowych materiałach. Już pierwszy wałek opływa w świetne melodie, z których melancholia wypływa strumieniami. I tak mogę w sumie powiedzieć o reszcie utworów. To granie idealne jako tło pod zadumę, rozmyślania nad smutnym jak pizda życiem i rozterkami emocjonalnymi. Jedyna rzecz, która mi zgrzyta, to partie wokalne - mam odczucie, że są jakieś wymęczone i są po prostu męczące.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12564
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

Jakie Songs of Grief and Solitude jest dobre, to ludzkie pojęcie przechodzi. Mega kojący rozluźniacz.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12564
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Drukdh wydaje w Season of Mist kompilację A Few Lines in Archaic Ukrainian, na której znajdzie się sześć kawałków ze splitów z Hades Almighty, Grift oraz Paysage D'Hiver. Płyta wyjdzie w digi i na kasecie 5 kwietnia 2019 roku.



https://shop.season-of-mist.com/list/dr ... -ukrainian
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1562
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator rok temu

Wybaczcie, że tak w tym wątku, ale moje pytanko jest związane z kawałkiem od Drudkh. Otóż na Bloo in Our Wells jest zajebisty instrumental zatytułowany Ukrainian Insurgent Army.




Zaczyna się on cudownym introsem granym na jakiejś bałałajce czy innej gitarze, który roztacza taki specyficzny klimacik. Znacie może wykonawców grający taki słowiański folk a la właśnie to intro?
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2008
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 9 mies. temu

Obrazek

Zajebisty materiał, jak ta płyta pięknie płynie, jak mi bardzo brakowało w ostatnich tygodniach posłuchania właśnie takiego klimatu. Oto właśnie w tej muzyce chodzi, zabiera gdzieś w inny świat, potrafi zaczarować, uwolnić głowę. Zwieńczenie albumu pod postacią "Song Of Sich Destruction" też jest piękne. Pięknie wyśpiewana pieśń.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2358
Rejestracja: 3 lata temu

DiabelskiDom 9 mies. temu

Stary Drudkh ogólnie rządzi (w przeciwieństwie do nowszych, czyli tak od Eternal Turn of the Wheel w górę). Jak Ci się ten album tak spodobał to badaj najlepszy ich materiał, czyli Autumn Aurora. Całościowo najdoskonalsze wydawnictwo.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2008
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 9 mies. temu

Właśnie, badam pomału ich dysko, tylko że zacząłem od tych najnowszych w dół, a tam na dole tylko coraz lepiej, więc spodziewam się jeszcze wiele radochy ;)
"Between Shit and Piss we are Born"
Deathhammer
Master Of Puppets
Posty: 121
Rejestracja: 2 lata temu

Deathhammer 9 mies. temu

Każda z czterech pierwszych jest najlepsza. Zależy po prostu, której w danej chwili słuchasz :)

Początkowe lata to oni mieli genialne.
Deathhammer
Master Of Puppets
Posty: 121
Rejestracja: 2 lata temu

Deathhammer 2 mies. temu

Deathhammer pisze:
9 mies. temu
Każda z czterech pierwszych jest najlepsza. Zależy po prostu, której w danej chwili słuchasz :)

Początkowe lata to oni mieli genialne.
Podtrzymuję opinię. Cztery pierwsze albumy to kanon black metalu i basta. W końcu udało mi się napisać tekst, do którego zabierałem się już od ponad roku :D

DRUDKH - wschodni spadkobierca Burzum i nie tylko
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 974
Rejestracja: 3 lata temu

dj zakrystian 2 mies. temu

Późniejszy Drudkh to już nieco inne granie, ładniejsze, mniej surowe i przystępniejsze.. Polecam jeszcze Estrangement, które jest taką płytą przejściową między starym a nowym. Ładnie opisałeś te początki Drudkh.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem

Wróć do „Black Metal”