Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3720
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Masacre

Hajasz 4 lata temu

Obrazek

Obrazek

Masacre z Kolumbii to death metalowy kult. Istnieją wiele lat, wydali kilka płyt ale ciągle trzymają wysoki poziom muzyczny. Masacre wykonuje OS Death Metal w średnio wolnych tempach. W początkowej fazie działalności teksty były po hiszpańsku co jeszcze bardziej dodawało kultu i mroku wydanym wtedy płytom. Przełom nastąpił na czwartej płycie, która była w całości po angielsku. Na początku działalności wypuścili parę kaset demo oraz co stanowiło przełom wydali za własną kasę 12" EP Ola De Violencia, która zapewniła im kontrakt z Osmose Production. W 1991 roku Osmose wypuszcza album Reqviem totalny kult i mus dla każdego wielbiciela starego death metalu. Ten klasyczny już album został dedykowany dla Dead'a.

Jako, że popyt na EP'kę Ola De Violencia jest ciągle duży Osmose wydaje ją na splicie z pojebańcami z Profanatica. Na kolejne płyty przyjdzie trochę poczekać ale warto, gdyż zespół dalej jest wierny death metalowi a te ukazują się w roku 1996, 2001, 2004 i 2014. Zespół istnieje do dziś.



Dyskografia:
1989 - Rehearsal [demo]
1989 - Sepulcros en ruinas - Rehearsal [demo]
1989 - Colombia... imperio del terror [demo]
1990 - Cáncer de nuestros días [demo]
1991 - Ola de violencia [EP]
1991 - Reqviem
1992 - Concierto en Medellin Febrero 1/92 [live]
1992 - Tormenting Holy Flesh / Ola de violencia [split]
1993 - Barbarie y sangre en memoria de Cristo [EP]
1996 - Sacro
2001 - Muerte verdadera muerte
2004 - Colombia... imperio del terror / Cáncer de nuestros días [kompilacja]
2004 - Total Death
2010 - Sepulcros en ruinas Rehearsal 1989 [kompilacja]
2011 - 20 Years of Death [video]
2012 - Metal Medallo Attack [kompilacja]
2012 - Imperio del terror [kompilacja]
2013 - 2012 [EP]
2014 - Brutal Aggre666ion
2016 - Evil DEATH Live! [live]
2017 - Legendeath [live]
2017 - Sangre en mi tierra - Muerte total [live]



Skład:
Juan Carlos Gómez - Guitars (1988-2001, 2009-present) T-Machines, ex-Eternal, ex-La Pestilencia
Alex Okendo - Vocals (1988-present) Morbid Macabre, Confusion, ex-Dia de los Muertos, ex-Ekhymosis, ex-Ursus (live), ex-Pirokinesis
Jorge Londoño - Guitars (1994-present) Carbure, Morbid Macabre (live)
Álvaro Álvarez - Bass (2001-present) Murder, Morbid Macabre (live), ex-Torment (live), ex-Remembrance of Pain
Mauricio Londoño - Drums (2008-present) Planta Cadaver, Yogth Sothoth, ex-Agressor, ex-Metal King
▼ Byli muzycy
Andrés "Andy" García - Bass (1988-1990) Ekhymosis
Bull Metal - Drums (1988-1992) (R.I.P. 2002) ex-Amén, ex-Sacrilegio, ex-Typhon, ex-Agressor, ex-Ekhymosis, ex-La Pestilencia, ex-Neurosis, ex-Pagan Fears
Toño Guerrero - Guitars (1988-1991) Agressor, ex-Sacrilegio
Alejandro Saldarriaga - Bass (1990-1991) ex-Pirokinesis, Los Arboles
Dilson Díaz - Bass, Vocals (backing) (1991-2001) La Pestilencia, Confusion
Victor Gallego (R.I.P. 2005) - Drums (1992-2005)
Juan Carlos Henao - Guitars (2001-2002) Cromlech, Dantalian (live), David Rivera Violín Rock, ex-Tenebrarum, ex-Desertor, ex-Deadsoul (live)
Rafael Muñoz - Guitars (2002-2004) Remembrance of Pain, ex-Akhenaton
Mauricio Reyes - Drums (2005-2006) Guerra Total, Shadow Cult, Sedicion, ex-Awaken, ex-Bestialized, ex-Cromlech, ex-Dark Manthra, ex-Endark, ex-Mahdyhell, ex-Neurosis, ex-Savage's Torment, ex-Shadowlit Mind, ex-Soulburner, ex-Warriors of the Light, ex-Ancient Necropsy (live), ex-Mekanix, ex-Degradeath, ex-Purulent, ex-The Evermind, ex-Ares, ex-Azul Profundo, ex-Carbono 14, ex-Insania, ex-K-Nuto Power Trio, ex-La Corte, ex-Rated R, ex-Steel White, ex-Teatro Pánico, ex-Trauma, ex-Tributo a KISS, ex-Tributo a Whitesnake, ex-Vulgarxito
Wilson Henao - Drums (2006-2008) Internal Suffering, ex-Carnivore Diprosopus
▼ Muzycy koncertowi
Robinson Mena - Drums (2004) Neglis


MA: https://www.metal-archives.com/bands/Masacre/933
BC: https://xtreemmusic.bandcamp.com/music
BC: https://nuclearwarnowproductions.bandcamp.com/music
GRINDCORE FOR LIFE

Tagi:
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1655
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: LIPSK

Nucleator 4 lata temu

Debiut znam i darzę sporą estymą, choć przy pierwszym zetknięciu z płytą byłem lekko zaskoczony, że sporo tam średnich temp i thrashowej motoryki w riffach jak choćby w greckim Sarcastic Terror - po Latynosach spodziewałem się agresji i wściekłości, choć potencjalnych zainteresowanych uspokajam - blastów też nie brakuje i huczą one aż miło, gdy są. Hiszpańskie wokale (growle i niekiedy krzyki) świetnie pasują jednak do zawartych na "Requiem" kompozycji.

Dla mnie jednak najmocniejszym strzałem w ryj i zarazem jedną z najlepszych płyt, jakie wydała Ameryka Łacińska, jest Total Death. Już z tekstami w języku angielskim, już z produkcją Erika Rutana - ale cóż to był za cios. Tu już Kolumbijczycy się nie oszczędzają i prują karabinowymi riffami, grobowymi growlami, dokładając od czasu do czasu ścinające z nóg zwolnienia. I to Death Metal Forever - dla mnie ten utwór łapie się do klasyków death metalu.

Między Total Death a Requiem postawiłbym Sacro. Natomiast ostatni album posłuchałem raz, po czym zapomniałem o nim - niby jest jatka, niekiedy fajne kombinowanie w strukturach kompozycji, ale niczym poszczególnym poza tytułem się nie wyróżnił. Ale w sumie Reuqiem, Sacro i Total Death wystarczą mi w zupełności.
Ryszard pisze:
2 lata temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13983
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

ObrazekObrazek

Zespół bardzo dobrze podsumował się refrenem jednego ze swoich kawałków:

MAAAAAAAA-SACREEEEES BRUUUUUU-TALES!!!

Jak zoczyłem to ich koślawe logo, zerknąłem na okładki Ola de Violencia i Reqviem to już byłem dosyć przekonany, że dobra jazda będzie - tak też dziś cały dzień słucham, co jest utrudnione, bo mnie coś szyja boli, więc podryguję nieśmiało, choć chciałoby się bardziej energicznie w odsłuchu uczestniczyć.

Masacre to taki death metal z gatunku tych, co zawsze lecą za cicho, bo razem ze zwiększeniem głośności idzie podniesienie satysfakcji. Nie, że nie słychać, ale to jest taka muza, co powinna być promowana wśród sąsiadów. Wokale mistrzowskie, takie granie tylko w Kolumbii chyba mogło powstać. Jest tu i coś pokroju krzyków Varga z pierwszego Burzum i bardziej wydający ludobójcze komendy growl w stylu prastarej Florydy, a hiszpański język liryków pasuje do tego minimum tak dobrze, jak do Brujerii.

Słyszałem dotąd EP-ki Ola de Violencia oraz Barbarie y sangre en memoria de Cristo i płyty Reqviem plus Sacro - wszystko na najwyższym poziomie. Pewno Sacro z tego najgorsze, jak już, ale się zapętliłem na reszcie i pewnie dlatego tak mi się zdaje.

Totalny rozkurw deathowym walcowaniem. Polecam gorąco wszystkim, od fanów Imperator, przez Bolt Thrower, a na Mayhem kończąc. To jest death metal z czasów, kiedy nie do końca było wiadomo, co to death, co to black, a co thrash, a każdy uwielbiał Black Sabbath. I bardzo kurwa dobrze.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3720
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 lata temu

Ten zespół nie nagrał słabego materiału więc zabieraj dupsko i posłuchaj pozostałe płyty bo tam też jest ogień.
GRINDCORE FOR LIFE
HUMAN
Tormentor
Posty: 1177
Rejestracja: 4 lata temu

HUMAN 3 lata temu

i wszystko w temacie
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13983
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

Na pewno można dodać co najmniej tyle, że za garami starego Masacre (do Reqviem włącznie) siedział niesławny Mauricio "Bull Metal" Montoya, który to puścił w świat pamiątkowe fotki Deada pod postacią kontrowersyjnego Dawn of the Black Hearts w swoim Warmaster Records. W 2002 roku wziął przykład ze swego idola i również zakończył własny żywot. Wspomniany Reqviem jest zresztą Deadowi dedykowany.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3720
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 lata temu

Wspomniany album Reqviem to zdecydowanie najlepszy ich album, który w planach miał zamiar wydać fantasta Euro jak i wiele innych kapel.

Na całe szczęście ktoś gdzieś czuwał aby nie wszystkim marzenia się spełniały bo mogłoby to się źle skończyć dla Masacre.

Ostatni album wydany po 10-ciu latach od poprzedniego to wciąż kawał zajebistego death metalu bez zbędnego pierdzenia, postowania, sludżowania i innych nowoczesnych gówien, które ktoś nazwał stylami.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13983
Rejestracja: 4 lata temu

yog tydzień temu

yog pisze:
3 lata temu
Słyszałem dotąd EP-ki Ola de Violencia oraz Barbarie y sangre en memoria de Cristo i płyty Reqviem plus Sacro - wszystko na najwyższym poziomie. Pewno Sacro z tego najgorsze, jak już, ale się zapętliłem na reszcie i pewnie dlatego tak mi się zdaje.
Odkąd mam Sacro na winylu kupione za jakieś śmieszne niecałe 50 zeta w Agonii, to bym tak nie powiedział, bo płyta totalnie rozkurwia, a jakie neoklasycystyczne solówki tam lecą, to pojęcie przechodzi. Absolutne mistrzostwo deathmetalowego nakurwianka. Okładka pamiętam na mnie duże wrażenie kiedyś wywarła, jak ją zobaczyłem w książce od polskiego, to znaczy nie okładka Sacro, a obraz Otto Dixa Wojna aka Der Krieg.

Obrazek
Swoją drogą, to na MA takie coś piszą:
In 1998 this album was stolen by Metal Bastard Records and released under the fake name The Bad Butcher as "More Bloody Flesh..." with different track titles and cover art. This was done to avoid paying royalties and licensing fees.
Metal Bastard to te same szmaty, co wyimaginowane płyty Defecation wydawali ostatnio.
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Wróć do „Death Metal”