IrasArgor
Posty: 45
Rejestracja: 3 lata temu

Exumer

IrasArgor 3 lata temu

Obrazek

Obrazek
wikipedia pisze:Exumer – niemiecki zespół thrash metalowy. Powstał w 1985, działalność zakończył w 1990 roku. Zespół zagrał koncert w 2001 podczas Wacken Open Air. W roku 2008 zespół reaktywowano, a w roku 2012 zespół wydał kolejny album zatytułowany Fire & Damnation. Rok 2016 to nowe wydawnictwo The Raging Tides. Na ich muzykę wpływały takie zespoły jak Slayer, Exodus i Venom.


Dyskografia:
1985 - A Mortal in Black [demo]
1986 - Possessed by Fire
1987 - Rising from the Sea
1989 - Whips & Chains [demo]
1998 - Possessed by Fire / Rising from the Sea [kompilacja]
2009 - Waking the Fire [demo]
2012 - Fire & Damnation
2015 - Fire Before Possession: The Lost Tapes [kompilacja]
2016 - The Raging Tides



Skład:
Mem Von Stein - Bass (1985-1986, 2001), Vocals (1985-1986, 2001, 2009-present) Sun Descends, ex-Mayhem, ex-Of Rytes, ex-Phobic Instinct, ex-Tartaros, Skull Pit, ex-Humungous Fungus
Ray Mensh - Guitars (1985-1991, 2001, 2009-present) ex-Humungous Fungus
T. Schiavo - Bass (2009-present) ex-Hemlock, ex-Terror of the Trees, ex-Porphyria, ex-Sun Descends, ex-Skarhead, ex-Subzero
Matthias Kassner - Drums (2010-present) ex-Dipsomania, ex-Paria
Marc Bräutigam - Guitars (2013-present) Everflow, Jitterbug, ex-Asakku, ex-Caer Gwydyon, ex-Infernal Curse, ex-Orden Ogan (live)
▼ Byli muzycy
L.O.P. - Unknown ex-Megatherion, ex-Tartaros
Syke Bornetto - Drums (1985-1989) ex-Q-Squad, ex-Tartaros
Paul Arakaki - Guitars (1985, 2009-2010), Bass (1986-1988), Vocals (1986-1988, 2009-2010)
Bernie Siedler - Guitars (1985-1991, 2001) ex-Humungous Fungus
Franz Pries - Bass (1989)
Bernd Cramer - Drums (1989)
John Cadden - Vocals (1989) ex-Damien, ex-Demolition
J. P. Rapp - Drums (Session) (2009-2010)
H. K. - Guitars (2010-2013) (R.I.P. 2014) ex-S.c.o.r.n.
MA: https://www.metal-archives.com/bands/Exumer/1529
BC: https://exumerband.bandcamp.com/music
BC: https://exumerofficial.bandcamp.com/music

Tagi:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12783
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

Kapela niby ma status dosyć kultowej itp, ale dla mnie to co najwyżej druga liga. Zresztą co można powiedzieć o zespole, który nie miał problemu z zajebaniem Black Magic Slayera i nazwaniem tego Fallen Saint? ;)

Miałem kiedyś iść na ich koncert, ale posłuchałem i mi się trochę odechciało, no ale fanom Slayera pewnie i bękart tego zespołu starczy do radochy.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1608
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator 3 lata temu

yog pisze:
3 lata temu
Kapela niby ma status dosyć kultowej itp, ale dla mnie to co najwyżej druga liga. Zresztą co można powiedzieć o zespole, który nie miał problemu z zajebaniem Black Magic Slayera i nazwaniem tego Fallen Saint? ;)
A ty znowu z tymi zapożyczeniami :D Jest wyraźnie podobieństwo, wystarczy spojrzeć w tabulatury tych utworów, ale nie jest to zrzyna 1:1. Jak nazwiesz w takim razie to, co się dzieje w tym utworze od około 3 minuty? Zresztą akurat ten motyw z Black Magic jest dość częstą inspiracją dla kompozytorów metalowych.



Possessed by Fire to thrash może kwadratowy, ale nagrany z taką energią, że roznosi na miejscu. Niepozbawiony błędów, słychać, że muzycy nadal nie zgłębili do końca tajnik grania na swoich instrumentach (nieczyste flażolety w Silent Death), ale kompozycje zawierały fajne riffy i dobre sola. Posłuchaj sobie @yog Xiron Darkstar czy Silent Death, może zweryfikujesz swój osąd. Dla mnie to płyta, do której często wracam. Podobnie jak do Raging Tides, który nic nowego nie wnosi, ale to fajne thrashowe napieprzanie z dobrym brzmieniem. Brand of Evil, Shadow Walker, Welcome to Hellfire - bardzo dobre utwory. Fire & Damnation zlewam, zaś Rising from the Sea to jedna z najbardziej nierównych płyt jakie słyszałem. Obok fantastycznych rzeczy jak choćby Winds of Death mdłe i nudne utwory jak choćby Shadows of the Past.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12783
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

Ale włoskie Insane - Wait and Prey to bez żadnego udawania 100% Show No Mercy worship i im wolno :D Exumer to '86 jednak, trochę co innego ;p Chyba mi się powrotny album podobał bardziej niż te stare, bardzo mało oryginalne płytki - wiadomo, possessed baj fajahhh, fajne riffy itp, ale to jednak druga liga niemieckiego thrashu (w moim mniemaniu i tak lepsze niż np. Tankard).

Black Magic oczywiście jest zapewne najczęściej zrzynanym kawałkiem Slayera, nie bez powodu zresztą, bo ten zaczynający riff jest absolutnie mistrzowski i jest to biblia ekstremalnego metalu.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
IrasArgor
Posty: 45
Rejestracja: 3 lata temu

IrasArgor 3 lata temu

The Raging Tides to naprawdę bardzo dobra płytka, nic odkrywczego na niej nie usłyszymy ale świetnie się bawię słuchając jej od pierwszej do ostatniej minuty. No i świetnie nagrane covery jako bonus. Może to ocena na wyrost ale dla mnie płyta zajęła 3 miejsce w zeszłorocznym Topie.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12783
Rejestracja: 4 lata temu

yog rok temu

5 kwietnia 2019 roku nowy album Exumer - Hostile Defiance. Płytka wyjdzie w Metal Blade.

Obrazek
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1608
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator rok temu




Dobre. Poprzedni album był świetny, liczę na powtórkę z rozrywki.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
IrasArgor
Posty: 45
Rejestracja: 3 lata temu

IrasArgor rok temu



I cyk kolejny kawałek, taki mocno kreatorowy co wcale mnie nie smuci. Będzie dobrze, taki thrash lubię najbardziej.
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1608
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator rok temu

Exumer to ciekawy przypadek - reaktywowali się ponad 10 lat temu i od tamtej pory nagrali 3 płyty, z których każda kolejna jest coraz lepsza. Hostile Defiance utrzymuje ten trend. Exumer na tej płycie nie oszczędza nikogo, co i rusz serwując tnące niczym brzytwa riffy, które na dodatek zawierają silny pierwiastek moshogenności. Dobitny przykład to drugi na płycie Raptor ze znakomitym marszowym riffem i slayerowym solem - no właśnie, w utworach słychać wzorce opatentowane przez grupę, którą pokochaliśmy za Seasons in the Abyss chociażby. Czasami Mem i spółka dociskają pedał gazu, w efekcie dostarczając petard pokroju King's End. Obawiałem się o trochę o melodyjność, którą zapowiadał gardłowy w przedpremierowych wywiadach - na szczęście krajanie Hannavalda znaleźli "złoty środek" i nie zrobili z tego melodyjnej sraki pokroju Anthrax czy ostatnich gówien wydanych pod szyldem Kreator. Co więcej, melodie w takim The Order of Shadows świetnie się zazębiają z kolejnym na płycie mocarnym riffem.

Wspomniany Mem świetnie daje radę za mikrofonem, dostarczając szorstkich wokaliz brzmiących jak skrzyżowanie Petrozzy i Zetro. Może trochę średnio się sprawdził w coverze "He's A Woman, She's A Man" Scorpionsów, ale to może też dlatego, że w uszach mam znakomite wykonanie tej piosenki przez grupę Helstar. Niemniej sumarycznie nie mogę absolutnie mówić o rozczarowaniu - bardzo dobra płyta ten Hostile Defiance.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Astral
Fallen Angel Of Doom
Posty: 303
Rejestracja: 2 lata temu

Astral rok temu

Mi nie do końca podeszła - jest niezła, to fakt, jednak bardziej podobała mi się poprzednia. Hostile Defiance w przeciwieństwie do Raging Tides jest nierówne i niekiedy zdarzają się dłużyzny, które nie zostają w pamięci na dłużej. Jest dobrze, nie ma cepelii, ale do zachwytów trochę brakuje.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2062
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex rok temu

Moja opinia zdecydowanie bliższa jest tej, którą głosi @Nucleator . Zakurwisty jest ten ostatni krążek, naładowany taką typową thrasherską pozytywną energią. Dla mnie bomba płyta.
"Between Shit and Piss we are Born"

Wróć do „Thrash Metal”