Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2059
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Death Angel

Vortex 4 lata temu

Obrazek
darkplanet.pl pisze:Death Angel to amerykański zespół trashmetalowy założony w 1982 roku. Zespół ma za sobą długą przerwę w działalności - od 1991 do 2001, kiedy to wrócili na scenę na koncercie dla Chucka Billy'ego, Trash of the Titans. Założycielem zespołu jest Rob Cavestany, gitarzysta. Pierwszym wydawnictwem zespołu jest demo, Heavy Metal Insanity, wydane w roku 1983 r.

Można stwierdzić, że kładli fundamenty pod budowę "thrashu z Bay Area". Zespół rozpoczął karierę w następującym składzie: Rob Cavestany (gitara elektryczna), Gus Pepa (gitara elektryczna), Dennis Pepa (gitara basowa, wokal), Andy Galeon (perkusja). W 1983 roku Death Angel nagrał wspomniane już pierwsze demo: Heavy Metal Insanity. Mark Osegueda (wokalista) dołączył do grupy w 1984 roku. W tym czasie w brzmieniu zespołu można było usłyszeć wpływy takich kapel, jak legendarna Metallica czy Testament. Dwa lata później pod patronatem Kirka Hammetta wydane zostało kolejne demo - Kill As One.

Sukces drugiego dema doprowadził do podpisania kontraktu z Enigma Records i nagrania w 1987 roku albumu The Ultra-Violence. Warto zauważyć, że wszyscy muzycy mieli podczas nagrywania mniej niż 20 lat, a krążek sprzedał się w nakładzie 40 tys. egzemplarzy w czasie pierwszych czterech miesięcy co musiało być niesamowitym przeżyciem dla młodziutkich metalowców.

W 1988 roku pojawia się kolejna płyta zespołu, wciąż w barwach Enigma Records, zatytułowana Frolic Through The Park. Ugruntowana pozycja na rynku pozwoliła muzykom wyruszyć w pierwszą poważną trasę koncertową i odnieść sukces m.in. w Japonii. Rok później nastąpiła zmiana wytwórni na Geffen Records.

W tym samym roku Death Angel zaszczycił słuchaczy trzecią, legendarną już właściwie płytą Act III, wyprodukowaną przez Maxa Normana (znany ze spółpracy m.in. z Megadeath). W 1990 roku wytwórnia wypuściła na rynek Fall From Grace, na którym to albumie znalazły się kawałki zarejestrowane w wersji live.

Od 1991 Death Angel nagrywał pod nazwą The Organization. W 1995 roku grupę opuścił Gus Pepa, a w 1998 roku Rob Cavestany i Andy Galeon znów połączyli siły z Markiem Osegueda po raz pierwszy od 1990 roku. Z basistą Michaelem Isaiahem trio nagrało EP-kę Devour, sygnowane nazwą zespołu Swarm. Grupie w tym składzie nie udało się jednak odnieść komercyjnego sukcesu.

Rok 2001 przyniósł ze sobą powrót prawdziwego Death Angel. Grupa odnowiła działalność pod starą nazwą, w składzie Ted Aguilar, Rob Cavestany, Mark Osegueda, Andy Galeon i Dennis Pepa. A wszystko to z okazji Thrash Of The Titans. Z początku miała to być reaktywacja na potrzeby jednego show, ale po tak gorącym przyjęciu Death Angel postanowili zostać.

W 2004 roku w barwach Nuclear Blast wydana została płyta The Art of Dying. Prace nad albumem The Art Of Dying trwały pod okiem Briana Josepha Dobbsa w studiu SF Soundworks w San Francisco. Trafiło na niego 12 utworów, nie tak wyszukanych, jak na Act III, bo muzykom zależało głównie na tym, by pokazać wszystkim, że po tak długiej przerwie ciągle potrafią porządnie przyłożyć.
Skład:
Rob Cavestany - Guitars (1982-1991, 2001-present) ex-Swarm, ex-The Organization, ex-Smokestack, ex-The Past
Mark Osegueda - Vocals (1984-1991, 2001-present) Metal Allegiance (live), ex-Swarm, All Time Highs, ex-Silver Circus, ex-The Past
Ted Aguilar - Guitars (2001-present) ex-Scarecrow, ex-Warfare D.C., ex-S1ft, ex-Mudface
Damien Sisson - Bass (2009-present) From Hell, Nullsake, Potential Threat, ex-Scarecrow
Will Carroll - Drums (2009-present) Hammers of Misfortune, Warning S.F., ex-MindZone, ex-Old Grandad, ex-Scarecrow, ex-Warfare D.C., The Past, ex-Machine Head, ex-Serpent Crown, ex-Ulysses Siren, ex-Vicious Rumors, ex-Castle (live)
▼ Byli muzycy
Dennis Pepa - Bass (1982-1991, 2001-2008), Vocals (1982-1984) ex-The Organization
Andy Galeon - Drums (1982-1991, 2001-2008) ex-Swarm, ex-The Organization, Spiralarms, ex-Depressor, ex-Big Shrimp, ex-Smokestack, ex-The Past
Gus Pepa - Guitars (1982-1991) ex-The Organization, ex-The Past
Sammy Diosdado - Bass (2009) All Time Highs
▼ Muzycy koncertowi
Damien Sisson - Bass (2009) From Hell, Nullsake, Potential Threat, ex-Scarecrow

Chris Kontos - Drums (1991) The Alien Blakk, ex-Attitude Adjustment, ex-Konkhra, ex-Machine Head, ex-Testament, ex-Verbal Abuse, ex-Exodus (live), ex-Hell's Kitchen, ex-Anti-Trust, ex-Custard Pie, ex-Grinch, ex-Sangre Eterna (USA), ex-The Servants
Steev Esquivel - Bass (2009) Skinlab, ex-Xzanthus, Dedvolt, Re:Ignition, ex-Exodus (live), ex-Defiance, ex-Laughing Dead
Dyskografia:
1983 - Heavy Metal Insanity [demo]
1985 - Kill as One [demo]
1987 - The Ultra-Violence
1988 - Frolic Through the Park
1990 - Fall from Grace [live]
1990 - Act III
2004 - The Art of Dying
2005 - Archives & Artifacts [kompilacja]
2007 - The Long Road Home [kompilacja]
2008 - Sonic Beatdown [single]
2008 - Killing Season
2009 - Sonic German Beatdown - Live in Germany [live]
2009 - Sonic German Beatdown [video]
2010 - Relentless Retribution
2013 - The Dream Calls for Blood
2015 - The Bay Calls for Blood - Live in San Francisco [live]
2015 - A Thrashumentary [video]
2016 - The Evil Divide

MA: https://www.metal-archives.com/bands/Death_Angel/179
"Between Shit and Piss we are Born"

Tagi:
Rattlehead
Moderator globalny
Posty: 142
Rejestracja: 4 lata temu

Rattlehead 4 lata temu

Jeden z moich wielkich faworytów całej thrashowej sceny. Słucham ich od wydania genialnego debiutu i "The Ultra- Violence" po dziś dzień to pewny kandydat do 10 moich najlepszych albumów w historii thrash metalu. Lubię zarówno starsze- klasyczne oblicze zespołu jak i nowe produkcje.
Awatar użytkownika
Gruby Wiór
Tormentor
Posty: 415
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Ziemia Żelaza

Gruby Wiór 4 lata temu

Debiut kojarzy mi się głównie z DIablo 2, i nocnymi maratonami w LAN Party gdy właśnie Death Angel napierdalało w tle. Bardzo mocarne riffy, mało nastoletniego gniewu spowodowanego małymi jajami, co wypada tylko na plus, bo taki precedens potrafi zniszczyć każdy zespół. (Patrz Sarcofago).
Jeśli metal to jest tort, a Slayer to jego wisienka, to ja kurwa nie chcę być na tych urodzinach.
Awatar użytkownika
Epoxx
Tormentor
Posty: 706
Rejestracja: 4 lata temu

Epoxx 3 lata temu

Debiut klasa sama w sobie z nowszymi albumami różnie to bywało.Lubię też The Art of Dying i Relentless Retribution najczęściej wracam jednak do debiutu.
if you can find it on the internet, it's not underground.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1595
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 lata temu

Zawsze mi było z nimi nie po drodze, bo nikt nie miał kaset, bo coś tam... Ale wczoraj przesłuchałem 8 x The Evil Divide i mogę rzec: genialny album. Słucha się tego po prostu rewelacyjnie. dla ,mnie album must have.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
HUMAN
Tormentor
Posty: 1044
Rejestracja: 4 lata temu

HUMAN 3 lata temu

up. mało powiedziane album genialny Moc gitar i Ten wokal
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2661
Rejestracja: 4 lata temu

Pioniere 3 lata temu

@Zsamot posłuchaj se pierwszych trzech albumów. Zobaczysz, jeszcze zaczniesz "wyprzedawać" cześć płyt z Thrashem — uznając, iż są zbyt mierne przy muzie Death Angel. Znając już nieco twe upodobania muzyczne, poleciłbym zacząć słuchać chronologicznie odwrotnie od „Akt III”.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2661
Rejestracja: 4 lata temu

Pioniere 3 lata temu

Ledwo co zdążyłem porządnie przyswoić ubiegłoroczny bardzo dobry album, a tu dotarły do mnie wieści, iż ekipa z San Francisco na jesień szykuje już nowy. Nie ma co, latynoscy wyjadacze uniesieni sukcesem swych ostatnich dokonań wzięli się solidnie do pracy — pozostaje tylko czekać na kolejną porcję doborowego Thrashu.
HUMAN
Tormentor
Posty: 1044
Rejestracja: 4 lata temu

HUMAN 3 lata temu

no to pięknie , może trasa po Europie , to byłoby wydarzenie Death Angel w Polsce
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2661
Rejestracja: 4 lata temu

Pioniere 3 lata temu

HUMAN pisze:może trasa po Europie , to byłoby wydarzenie Death Angel w Polsce
Trasa The Evil Divide Across Europe Tour 2017 jest oczywiście zaplanowana na lato tego roku. Niestety wśród dwudziestu ośmiu koncertów (z czego 10 odbędzie się w Niemczech), które wchodzą w jej skład, zabrakło tego w Polsce. Najbliżej będzie w Berlinie albo w czeskich Vizovice'ach podczas Masters of Rock Festival.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12745
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

Pioniere pisze:
3 lata temu
Wow @yog cóż za odkrycie! To chyba przez te twe niezrozumiałe dla mnie zostawianie odkładanie se zapoznania się/odsłuchu tak kultowych płyt na później. To trochę tak jakbym po dekadach słuchania Metalu wkleił nagle Reign in Blood z takim podpisem. Nie wstyd Ci, że dopiero teraz takie perełki odkrywasz?
Wstyd to jakoś nie bardzo, bo trochę jednak tych perełek już odkryte ;)

W przypadku The Ultra-Violence to w ogóle dla mnie samego jest zaskoczenie, bo bym sobie prawie, że dał rękę uciąć gdyby ktoś spytał, czy już dawno temu słyszałem. Ale widocznie ten jebany Death Angel mi się z jakimś innym Dark czy Iron Angelem pojebał, albo inną płytę słyszałem niż debiut, co jest - przypuszczam - wielce możliwe, np. Act III. Albo zapomniałem i teraz dużo bardziej lubię takie granie?

Sama płytka zajebista, taki thrash/speed w stylu najlepszych Overkilli czy okazjonalnie nawet wręcz zahaczający o rewiry Kata z 666. Wokal zajebisty, riffy rozdawane bez skąpstwa, maksymalnie dobra do moshowania muza to musi być. Leci od wczoraj 9 raz.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2661
Rejestracja: 4 lata temu

Pioniere 3 lata temu

Dlatego najlepiej, nic nie odkładać i słuchać samemu wszystkiego chronologicznie, jak leci. A w przypadku poleceń zaczynać od nich, nie inaczej - uniknie się pomyłek i przeoczeń.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12745
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

Ale chronologicznie wszystkiego i tak nie posłuchasz, bo nie ma na to czasu, tych kapel są setki. Wolę z doskoku, na co mam akurat ochotę, zamiast na siłę katować klasyki, bo je wypada znać. Wymęczyłbym się tylko i połowy nie polubił, a tak się zdarzy co jakiś czas coś fajnego odgrzebać, co będzie może przy okazji motywacją do sięgnięcia głębiej w takie tematy (a inaczej na takie rozbudowane poszukiwania w niszy to jak znajdziesz czas jak ci w kolejce kolejne kulty zalegają?). To nie zawody, nie muszę przed trzydziestką znać wszystkich płyt z list przebojów lat 80 :P

Death Angel to przypuszczam, że coś późniejszego słyszałem i mnie takie granie nie interesowało, a że jak ktoś o nich mówi, to zawsze o The Ultra-Violence - uważałem, że to ten album właśnie kiedyś słyszałem. Dawno temu to mi się chyba też z Suicidal Angels trochę mylili, a to gówno straszne jest :P

Najważniejsze, że album zajebisty.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2661
Rejestracja: 4 lata temu

Pioniere 3 lata temu

Pierwsza część w szczegółach pomnie, bo w wypadku tak wielkich i ważnych dla gat. kapel, nie masz za grosz racji.
yog pisze:
3 lata temu
Death Angel to przypuszczam, że coś późniejszego słyszałem i mnie takie granie nie interesowało, a że jak ktoś o nich mówi, to zawsze o The Ultra-Violence - uważałem, że to ten album właśnie kiedyś słyszałem. Dawno temu to mi się chyba też z Suicidal Angels trochę mylili, a to gówno straszne jest :P
Co do Greków, to również jesteś w wielkim błędzie — polecam posłuchać ostatniej ich płyty, mi się ona bardzo podoba i mogę jej słuchać non-stop. Tylko ta cisza nie wiem, po co w ostatnim utworze, ale to szczegół — album świetny.

Co zaś się tyczy, kolejnych po debiucie płyt DA, to są one nieco inne łagodniejsze, ale i techniczne wręcz rozbuchane także słuchając tam czegoś wcześniej, albo byłeś w nieodpowiednim nastroju na jakikolwiek Thrash, albo jeszcze nie skrystalizował Ci się wtedy twój gust, odnoście tego, co obecnie Ci w takim graniu pasuje.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12745
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

Kiedyś nie lubiłem technicznego thrashu - nie będę ukrywał. Takie wrażenie na mnie kiedyś Death Angel wywarł i odpuściłem sobie (może nawet jakiś powrotny album to był, a nie Act III).

Suicidal Angels - pewnie ostatni raz 5+ lat temu słyszałem i dla mnie to był plastik i wtórność na maksa, ale nie o tym wątek :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 3361
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 3 lata temu

yog pisze:
3 lata temu
Ale chronologicznie wszystkiego i tak nie posłuchasz, bo nie ma na to czasu, tych kapel są setki. Wolę z doskoku, na co mam akurat ochotę, zamiast na siłę katować klasyki, bo je wypada znać. Wymęczyłbym się tylko i połowy nie polubił, a tak się zdarzy co jakiś czas coś fajnego odgrzebać, co będzie może przy okazji motywacją do sięgnięcia głębiej w takie tematy (a inaczej na takie rozbudowane poszukiwania w niszy to jak znajdziesz czas jak ci w kolejce kolejne kulty zalegają?). To nie zawody, nie muszę przed trzydziestką znać wszystkich płyt z list przebojów lat 80 :P
A do 30 dużo nie zostało :D

Mam dokładnie tak samo, nie śpieszy mi się, Death Angel słyszałem chyba tylko jakąś nowszą, poreaktywacyjną. Że brzmiało to chujowo to nie zawracałem sobie dupy sprawdzaniem starszych. Zresztą jak mam ochotę na thrash w klasycznym wydaniu to i tak poleci po raz kolejny Slayer, Infernal Majesty albo debiut Whiplash. I wystarczy.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12745
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

Ten debiut Death Angel to takie coś w guście Overkill - Taking Over czy dwójki Anthraxu z jakąś plamką crossoveru może. Dużo radochy, bez zbędnego pierdolenia, tylko jazda do przodu na pełnej kurwie, bez najmniejszych wygibasów. Zdecydowanie godne zakupu, niezależnie co tam sobie później grali.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2059
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 3 lata temu

Leci właśnie ultra przemoc, i jak to czytam to bliżej mi do poglądów @yog. Jak coś wpadnie w łapy takiego starszego niby już legendarnego, to jeszcze większa radocha jest. Wstyd wtedy bardzo szybko mija, na rzecz fanu podczas odsłuchu.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2661
Rejestracja: 4 lata temu

Pioniere 3 lata temu

Wstyd to jedno, a fan z odsłuchu to drugie, ale np. wedle takiej postawy, jaka ma @yog , niektórzy zbierają się na krytykę i jechanie np. po Slayer, nie znając całej dyskografii, co jakąś żenadą. Z tymi legendami już bez przesady, ale tak samo można potraktować, te dajmy na to 20 najważniejszych, najbardziej znanych zespołów w gatunku (do których bohaterzy wątku należą) i zapoznać się z całością ich dyskografii - nikt przecież nie będzie się dziwił, że ktoś "nieletni" nie zna jakiś tam perełek z undergroundu, które niegdyś były dość znane i nagrały świetne płyty, a potem słuch o nich w szerszym rozumieniu zaginął.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3361
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 3 lata temu

yog pisze:
3 lata temu
Ten debiut Death Angel to takie coś w guście Overkill - Taking Over czy dwójki Anthraxu z jakąś plamką crossoveru może. Dużo radochy, bez zbędnego pierdolenia, tylko jazda do przodu na pełnej kurwie, bez najmniejszych wygibasów. Zdecydowanie godne zakupu, niezależnie co tam sobie później grali.
Dzięki, wystarczająco mnie zniechęciłeś :D
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12745
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

Tak sobie później pomyślałem, że to raczej nie Twoje ulubione kapele :D Trochę klimaty z No Place for Disgrace Flotsam and Jetsam - pewnie też nie przepadasz :D
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 686
Rejestracja: 3 lata temu

EdusPospolitus rok temu

Tego samego dnia co nowy Darkthrone, czyli 31 maja, ma się również ukazać dziewiąty studyjny album Death Angel - "Humanicide".

Obrazek

1. Humanicide
2. Divine Perfector
3. Aggressor
4. I Came for Blood
5. Immortal Behated
6. Alive and Screaming
7. The Pack
8. Ghost of Me
9. Revelation Song
10. On Rats and Men
11. The Day I Walked Away*
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12745
Rejestracja: 4 lata temu

yog rok temu

Jest też pierwszy, tytułowy kawałek z płytki:



Okładka okropna, wygląda jak render z okładki jakiejś gierki z okolic 2005 roku.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Astral
Fallen Angel Of Doom
Posty: 300
Rejestracja: 2 lata temu

Astral rok temu

Bardzo dobra wiadomość, ostatnie albumy z The Evil Divide na czele są znakomite. Act III to jedna z moich ulubionych thrashowych płyt ever, dwie pierwsze też świetne... Czekam.
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator rok temu

Aż jestem w szoku, że nie ma w tym temacie mojej opinii, bo jeszcze pamiętam, jak kłóciłem się z @Pionierem o The Evil Divide. Ale po kolei...

Debiut mocarny. The Ultra Violence to rasowy thrash obleczony w surowe brzmienie, pomimo jednak którego każdy utwór leje po gołych pośladach. Dzieje się tak za sprawą riffów - Death Angel zaserwował tu mnóstwo oszałamiających riffów. Voracious Souls, Kill as One, Mistress of Pain, otwierający całość Thrashers to miód na uszy dla każdego słuchacza cięższych dźwięków. Drugie Frolic Through The Park to już płyta gorsza od debiutu - za sprawą beznadziejnego numeru Open Up, gdzie muzycy postanowili zmierzyć się z funkiem. No i nie wyszło im. Przy Act III zaczęli zdecydowanie odważniej po niego sięgać, do tego dołożyli groove w niektórych utworach, wskutek czego nie wracam wcale do tego materiału.

Powrotem do formy było dopiero Relentless Retribution. No tu już dużo, dużo lepiej ożenili brutalność z melodiami i przypomnieli sobie, że grają thrash metal. Trudno się nie uśmiechnąć, gdy w głośnikach leci złoto pokroju This Hate ze znakomitymi harmoniami czy slayerowe I Chose the Sky. The Dream Calls for Blood to obok debiutu mój ulubiony materiał. No przepotężna im wyszło to płyciwo. Nie ma tu żadnych wypełniaczy ani słabszych momentów, wszystko chodzi jak w szwajcarskim zegarku.

Po takim strzale na pysk byłem pewien, że The Evil Divide mnie rozczaruje. I niestety tak się stało. Jest tak dlatego, że to płyta nierówna. Obok znakomitych numerów (Hell to Pay, Breakaway, Father of Lies) są niestety te ewidentne słabsze pokroju nudnawego, rzewnego Lost czy bałaganiarskiego It can't be this. Przez to - choć sumarycznie album jest dobry - to niestety pierwszy odsłuch zostawił mnie z uczuciem lekkiego zawodu.

Dlatego czekam mocno, by Humanicide zrekompensował mi to. Okładka ładna, przypomina mi bardzo Fallouta 4.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 686
Rejestracja: 3 lata temu

EdusPospolitus rok temu

Bardzo fajny ten nowy numer, można więc spać spokojnie jeśli chodzi o poziom całego krążka.
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2661
Rejestracja: 4 lata temu

Pioniere rok temu

Jest i kolejny singiel tym razem do utworu 7. The Pack
Awatar użytkownika
Astral
Fallen Angel Of Doom
Posty: 300
Rejestracja: 2 lata temu

Astral rok temu

Świetny numer, jestem spokojny o całość, myślę, że poziom znakomitego The Evil Divide powinien zostać utrzymany.
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 686
Rejestracja: 3 lata temu

EdusPospolitus rok temu

To mnie jakos ten kawałek nie podszedł, bardzo jałowo wypada w porównaniu do tego poprzedniego co wypuścili. Może z całością albumu lepiej mi podejdzie, zobaczymy ;)
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 686
Rejestracja: 3 lata temu

EdusPospolitus rok temu

Mam za sobą odsłuch tego "Humanicide" i cóż...szału nie ma. Strasznie rozmemłane te kawałki jakoś, nie wiem może muszę więcej temu czasu poświęcić i lepiej się wsłuchać, ale pierwsze wrażenia o tym longplayu - takie se.
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator rok temu

Oj, zjechało z formą Death Angel na tym krążku niczym FC Barcelona pod koniec swojego ostatniego piłkarskiego sezonu. Kojarzycie albumy, gdzie pierwsze utwory są świetne, a potem ciśnienie spada i jest bryndza i metr mułu? No to na Humanicide mamy do czynienia z przeciwieństwem tej sytuacji - pierwsze trzy kawałki obsysają szminy, potem na szczęście jest już lepiej. Przy drugim Divine Defector to już w ogóle nie ogarniam, jakim cudem taki nieskładny cudak znalazł się na płycie. Czwarty na płycie I Came for Blood to początek lepszej części najnowszego wypieku zespołu - bardzo fajny, nieco overkillovaty motyw momentalnie wbija się w głowę. Potem mój ulubiony na płycie Immortal Behated - gdyby Metallica na Black Albumie miała jaja, to tak właśnie wyglądałyby jej kompozycje zamiast nudnych Enter Sandmanów i innych Sad But True. Death Angel zaproponowało bardzo smakowitą partię melodyjną, zaś kroczący riff w zwrotkach sprawdza się znakomicie. Alive and Screaming to ukłon w stronę The Dreams Calls for Blood i kawałków pokroju Caster of Shame, choć bardziej wchodzi mi znakomite Ghost of Me z rewelacyjnymi solówkami. Ciekawym urozmaiceniem jest heavymetalowe Revelation Song ze świetnym, melodyjnym refrenem.

Niemniej jako całość to niestety lekkie rozczarowanie, bo poprzednie poreaktywacyjne płyty jednak bardziej kopały siedzenie. Nie ma szczęście kombinowania jak na nudnawym Act III czy jałowości The Art of Dying, jednak ciężko Humanicide postawić obok miażdżącego The Dreams Calls for Blood czy trochę tylko od niego słabszego The Evil Divide.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2059
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex rok temu

Czyli nie jestem sam w odczuciach po nowym Death Angel. Mocno średni ten album, @EdusPospolitus próbowałem się mocno wgryźć w muzę żeby zabujało, ale nic z tych rzeczy. Ten album jest po prostu przeciętny.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 686
Rejestracja: 3 lata temu

EdusPospolitus rok temu

Noo a ja niby byłem spokojny o całość...trochę się przejechałem :D W każdym razie i tak jeszcze pewnie posłucham.
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it

Wróć do „Thrash Metal”