w punkt!yog pisze: To jest muza do kąpieli w dźwięku,
To ma fizycznie dotykać twojego ciała.
Właśnie, ja czekam i czekam aż napiszesz jak było, a tu tylko taka zdawkowa wzmianka. Poproszę o krótką relację, bo gig Słońcaaa))) sprzed lat wspominam bardzo dobrze i jestem ciekaw, czy teraz w Warszawie też tak było i czy tym bardziej mam czego żałować. A, no i jak Kali Malone?kurz pisze: 2 lata temu Efekty wizualne tylko na żywo, choćby jak wspomniany Sunn O))), który był tak hipnotyzujący muzycznie i wizualnie, że uśpił mnie jak niemowlaka.
Była jakaś pół godzinna obsuwa bo podobno techniczni źle podpięli kolumny Sun za co winić ich nie mogę bo faktycznie było tego trochę.kurz pisze: 2 lata temu Poproszę o krótką relację, bo gig Słońcaaa))) sprzed lat wspominam bardzo dobrze i jestem ciekaw, czy teraz w Warszawie też tak było i czy tym bardziej mam czego żałować. A, no i jak Kali Malone?



E tam, miał moment na robienie zdjęć, to znaczy wcale się nie wczuł..
Sunn O))) to zajebisty projekt i można całkiem nieźle odpłynąć przy tym, ale słucham bardzo rzadko właśnie głównie ze względu na bardzo ograniczone środki wyrazu i ubogie instrumentarium. Dronowanko można uskuteczniać nie tylko przy zastosowaniu ściany headów i wzmacniaczy i sprzężeń generowanych w pętli. Świetny klimat panowie tworzą, ale przez cały czas mam wrażenie, że czegoś tutaj brakuje. Głównie chyba jakiegoś uporządkowania całości.pit pisze: 7 lat temu Ja na ich miejscu pokombinowałbym z instrumentami, np. dorzucił perkę, jakieś organy Hammonda, czy inne skrzypce elektryczne. Na ostatniej płycie już zaczęli szerzej używać syntezatorów.
Dokładnie! Mnie osobiście tego rytmu strasznie w ich muzyce brakuje. Może niekoniecznie perkusji, bo to nie jedyny sposób na rytmizowanie muzyki, ale jakiś mniej lub bardziej wyraźny rytm lub puls bardzo by się tutaj przydał.pit pisze: Chociaż osobiście nie pogniewałbym się gdyby dorzucili odrobinę rytmu.
Prawdopodobnie chodzi o jakiś hołd dla Earth. U nich debiut to była dwójka, a drugi album to "faza trzecia", a powód takiej numeracji ciągnie się do czasów sprzed Black Sabbath, kiedy Iommi i spółka byli jeszcze (w domyśle pierwszym) Earth.
Patrzę się właśnie na wrzucone do koszyka od krauta w wersji nmint plus d&m też nm (obie fp, tak dla informacji @DiabelskiDom) i się zastanawiam.. 123 eurasy na paypalu to pewnie gdzieś 560/570 zeta. Płytki w koszyku, jak za godzinę nie minie impuls to biorę.
Wiadomix! Kiedyś sobie sprawię na winylu. Na razie z zajebistych rzeczy od nich wpadła mi w łapki kolaboracja z Boris, czyli "Altar" na trzech plackach.

Tak, to jest to wydanie (czarne placki). Wczoraj było przytulane.brzask pisze: rok temu Wg Discogs wszystkie wydania z 2007 na trzecim winylu mają ten numer - na stronach E i F
Shredding. Obrzydliwe.
Na żywo to jest ściana dźwięku, trans. Ja nie dałem rady, odpłynąłem, usiadłem przy ścianie i zasnąłem.