Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18421
Rejestracja: 9 lat temu

yog

No tak, ze dwa orientalne motywy, gdzieś tam pewnie w Opium i 2econd Skin się na tych dwóch płytach znajdą.
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Tagi:
Awatar użytkownika
kataton88
Tormentor
Posty: 1039
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ja nie stąd

kataton88

Bida straszna ta nowa płytka. Myślałem, że chociaż coś na miarę nieszczęsnej "Extinct" wysmażą, ale zmanierowane to i jałowe.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 3578
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex

Radiowe, serio każdy kawałek jakby leciał na RMFFMMMFM nikt by się nie wzburzył.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
kataton88
Tormentor
Posty: 1039
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ja nie stąd

kataton88

Teraz akurat miałem rzadką "przyjemność" trochę posłuchać rfnu czy innej zetki i parę chujostw, które słyszałem po raz pierwszy w życiu, mi się nuci, a z tego Moonspella niewiele zostaje poza tytułowym i może ze dwoma momentami.

Cóż, kolejna kapela, która może nie była solidna i popełniała gniotki, ale jednak była firmą lat 90., a teraz nawet kataton ich sentymentalnie nie będzie sprawdzać. Tak, Fernando, nie udawaj, że boli Cię o to guzica.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2739
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot

Fajny, trochę klimatyczny, trochę radiowy męski rock gotycki, czyli to co u nich było zawsze. Mi tam się podoba nawet.
Non Stop Kolor!

Browar, knajpa, dupy i metal!
Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 1048
Rejestracja: 8 lat temu

mork

Nie byłbym tak krytyczny wobec tego albumu. Do rewelacyjnego Extinct mu daleko, ale jest lepiej niż poprzedni Hermitage. Klimatyczny, lekki rock gotycki.
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6321
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Szanuję Moonspell za konsekwentne trzymanie się od dobrych nastu lat za wydawanie płyt, których nie jestem w stanie przesłuchać w całości.
Ostatnim albumem, który przesłuchałem do końca był Alpha Noire/Omega White a to był podwójny płyt więc wyczyn niemały.
Od tego momentu nie daję rady i podobnie jest z najnowszym dziełem. Aby się nie rozpisywać za dużo to najkrócej jak się da obecnie jest to muzyka dla chłopców, którzy cierpią na przypadłość zwaną premature ejaculation. Z ciekawości jeszcze zajrzałem na skład to tam od debiutu dwóch ludków pozostało i jeden od drugiego albumu. Na Castle Party ich sobie odpuszczę bo w tym czasie na plenerowej scenie będą większe ciosiwa.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
blue_calx
Tormentor
Posty: 654
Rejestracja: 7 lat temu

blue_calx

Z Moonspellkiem to na początku miałem takie "A komu to potrzebne?", ale jakoś się złożyło, że pierwsza płyta wpadła w ręce, dało się posłuchać na lekko i melodyjnie, (akurat wcześniej miałem fazę na granie w Castlevania: Symphony of the Night), ale wciąż ciekawie, później widziani na Castle Party w tym roku pozostawili całkiem ok wrażenie - dobry kontakt frontmana z publiką i ogólne zaangażowanie na plus, teraz jakoś mnie nachodzi na Full Moon Madness i słucham któryś raz Irreligious. Można posłuchać bez zgrzytu odbytu i premature ejaculationa. Zespół powoli, acz konsekwentnie toruje sobie drogę ku mojej sympatii. Dalsze poczynania nie są mi znane.
Nothing inside.
Awatar użytkownika
Thorgal
Tormentor
Posty: 637
Rejestracja: rok temu

Thorgal

No nie, Wolfheart najlepszy 8-)

I mnie jeż 3-ka męczy... Potem nie jestem w stanie słuchać.

Na koncercie byłem raz, naście lat temu w Byczynie i to był całkiem spoko występ.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18421
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Najlepszy Irreligious - gdyby się składał tylko z ostatnich 3 kawałków, bo te rzeczy typu Opium albo co gorsza nieżdzierżalne Raven's Claws są tragiczne, a całościowo to Sin//Peccado rox. Wolfheart to niestety dla mnie zawsze emanował jakąś trochę trudną do zignorowania sztucznością, chociaż wiadomo są tam ciosy.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6321
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Ja Moonspell widziałem tylko raz. Jeden jedyny pierdolony raz w listopadzie 1995 roku w Krakowie i dojebali przeokrutnie. Same ciosy były grane czyli debiut i chyba tylko Opium z nadchodzącej ale nie jestem pewien. Dalej to wyłożyłem roladę na ich koncerty chociaż na tegorocznym Castle Party to słyszałem jak wszelakie Wacławy grzmiały ale ja totalnie olałem bo oglądałem lepsze ciosiwa.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 5128
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Dla mnie Wolfheart to jedna z tzw płyt życia, które poznałem na początku metalowej drogi i do dzisiaj bardzo mi się podobają. Ciosy to są tam jeden po drugim przez cały album, a przy Love Crimes, flecikowym Lua d'Inferno, Trebraruna i dalej An Erotic Alchemy i nawet oklepanym w chuj Alma Mater Wacław wyskakuje ze spodni i napierdala w ścianę do sąsiada co z więzienia wyszedł, zagłuszając jego dramenbejsy. Kilka innych płyt, typu Irreligious czy nowsze The Antidote też bardzo lubię, ale żadnej tak, jak Wilcze Serducho.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6321
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

An Erotic Alchemy to taki pierdolony cios, że żaden z hiciorów Cradle Of Filth nie ma startów. Kawałek doskonały niczym wczesne pornosy z Jenną Jameson.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18421
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Pamiętam jak jako małolat znalazłem w necie na jakiejś kazie nagranie ich gigu w TVP 2 i byłem w szoku, że takie rzeczy tam pokazywano i to pewnie był właśnie zbliżony okres i koncert zapamiętałem jako bdb, chyba to było jakoś po wydaniu debiutu i może w okolicach Irreligious ewentualnie.

Sprawdziłem na dysku no i tak, zaczyna się gig wyciem wilka, rip z vhs jak pan bóg przykazał, wchodzi Wolfshade i aż mnie ciary przeszły w tej podróży w czasie o ćwierć wieku - dla mnie, bo gig to wolfheart tour 1995, ale widziałem to za dzieciaka nie raz i nie dwa.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6321
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

To może właśnie pokazywali gig z Krakowa jak 1995 rok bo tam chyba była telewizja i coś kręcili. Pamiętam z tv coś było od Grip Inc i At The Gates też bo to był ten festiwal z okazji jakiejś tam rocznicy metal hammer.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18421
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Ten gig jest tutaj, widzę że nawet w czołówce się miejsce dla MDB znalazło:

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6321
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Tam potem będzie scena jak Fernando będzie w takiej wampirzej todze z rozłożonymi rękoma i to jest kurwa pierdolony cios.
GRINDCORE FOR LIFE