Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3625
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Sopor Aeternus & The Ensemble of Shadows

Hajasz 2 lata temu

Obrazek

Obrazek

Sopor Aeternus to projekt z gatunku wielbię albo nienawidzę. Ja akurat wielbię i jest to dla mnie jedyny projekt, do którego odnoszę się praktycznie bezkrytycznie. Za Sopor Aeternus stoi niejaki Varney, który ukrywa się pod pseudonimem Anna-Varney Cantodea. O zespole niewiele wiadomo bo skrupulatnie ukrywa swoją prawdziwą twarz. Nikt nie wie ile Varney ma lat ani nie ma w sieci żadnego zdjęcia artysty bez makijażu.

Sopor Aeternus oznacza Wieczny Sen lub Sen Śmierci i tworzy muzykę z kręgu new wave, gotycki rock, electronics. Jeżeli ktoś czytając hasło gotycki już wyobraża sobie Castle Party itp to szybko wyprowadzę go z błędu bo muzyka tego projektu jest na każdej płycie inna.

Z nagranych trzech kaset demo świat usłyszał tylko jedno. Pozostałe dwa nigdy nie zostały nikomu ujawnione. Debiutancki album według Varneya zawierał jego wersję muzyki średniowiecza a każda kolejna płyta to następna epoka stylów w budownictwie. Pierwsze albumy cechuje taka mroczna surowość i wszechobecny zapach śmierci. Rozwinięcie stylu nastąpiło od płyty La Chambre D'Echo - Where the dead Birds sing, na której to pojawiły się elementy zagrane przez orkiestrę symfoniczną. Sopor Aeternus wywołuje sporo kontrowersji za sprawą płci Varneya, który jest transsexualistą i szokujących sesji zdjęciowych zwłaszcza tej do płyt Dead Lover's Sarabande. Po za tym Varney otwarcie propaguje eutanazję, popiera wegetarianizm i jego pochodne oraz walczy o poprawę i uregulowania prawne dla mniejszości seksualnych. Na żywo nigdy nie zobaczymy zespołu ponieważ jest to projekt studyjny a sam Varney w jednym z wywiadów zapytany o koncerty odpowiedział, że nie gra bo na koncertach śmierdzi ludźmi.

Tylko jeden raz zgodził się nagrać płytę z innym wykonawcą. Było to w 2002 roku kiedy jako Nenia C'alladhan wydał płytę z Constance Fröhling.

W tym roku w lutym wychodzi ostatnia płyta zespołu i Varney kończy działalność.

Dyskografia:
1991 - Es reiten die Toten so schnell [demo]
1994 - ...Ich töte mich jedesmal aufs Neue, doch ich bin unsterblich, und ich erstehe wieder auf; in einer Vision des Untergangs...
1995 - Todeswunsch - Sous le soleil de Saturne
1995 - Ehjeh Ascher Ehjeh [EP]
1997 - The Inexperienced Spiral Traveller
1997 - Voyager - The Jugglers of Jusa
1999 - Dead Lovers' Sarabande (Face One)
1999 - Dead Lovers' Sarabande (Face Two)
2000 - Songs from the inverted Womb
2002 - Nenia C'alladhan
2003 - Es reiten die Toten so schnell
2004 - La Chambre D'Echo - Where the dead Birds sing
2004 - Flowers in Formaldehyde [EP]
2005 - The Goat / The Bells Have Stopped Ringing [EP]
2005 - Like a Corpse standing in Desperation [kompilacja]
2007 - Les Fleurs Du Mal
2008 - Sanatorium Altrosa (Musical Therapy For Spiritual Dysfunction)
2010 - A Strange Thing To Say [EP]
2011 - Have You Seen This Ghost?
2011 - Children of the Corn
2011 - Imhotep [EP]
2013 - POETICA − all beauty sleeps
2014 - Mitternacht - The Dark Night of the Soul
2015 - Angel of the Golden Fountain [EP]
2018 - The Spiral Sacrifice

BC: https://soporaeternus.bandcamp.com/music
GRINDCORE FOR LIFE

Tagi:
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 1504
Rejestracja: 2 lata temu

Pan Efilnikufesin 2 lata temu

Interesujące. Smutne.
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1161
Rejestracja: 3 lata temu

pp3088 2 lata temu

W gatunku neoclassical darkwave jeden z kolosów. Znacznie bardziej zdegenerowany i mroczny niż genialne Dead Can Dance, bliżej temu momentami do Elend ale tez nie do końca. Nie stawiam tego projektu tak wysoko jak dwa wyżej wspomniane zespoły, ale swoje "sztosy" też nagrał. Zwłascza Dead Lovers' Sarabande i dwa pierwsze albumy mnie przekonały.

Cała postać tego gościa/kobiety/osoby umysłowo chorej (tak wygląda w teledyskach :D) dodają niesamowitego klimatu muzyce. W pamięci mam zwłaszcza jedno video gdy założyciel kapeli biegał po kanałach i kąpał się w ścieku - niczym prawdziwy Gollum. Z tym że to niezbyt mnie bawiło. Blisko temu trochę do tych pokręconych "aktorów" z Begotten (1990, E. Elias Merhige).

Muzyka wyjątkowo brudna i zdegenerowana. Smutna i chora, a przecież nie jest to jakiś niewiadomo jak ciężki gatunek. Osiągnąć taki klimat za pomocą tych środków to spora sztuka.

Moje oceny płyt:

Ich töte mich jedesmal aufs neue, doch ich bin unsterblich, und ich erstehe wieder auf; In einer Vision des Untergangs - 8/10
Todeswunsch: Sous le soleil de Saturne - 8/10
The Inexperienced Spiral Traveller - 7/10
Voyager: The Jugglers of Jusa - 6/10
Dead Lovers' Sarabande (Face One) - 8/10
Dead Lovers Sarabande, Face Two - 8/10
Songs From the Inverted Womb - 7/10
Es reiten die Toten so schnell (Or: The Vampyre Sucking at His Own Vein) - 7/10
La Chambre D'Echo - Where the Dead Birds Sing - 6/10
Les fleurs du mal - 5/10

Jak widać im dalej w las tym mniej mi się podobało, po płycie z 2007 dałem sobie spokój.
Sopor Aeternus wywołuje sporo kontrowersji za sprawą płci Varneya, który jest transsexualistą i szokujących sesji zdjęciowych zwłaszcza tej do płyt Dead Lover's Sarabande.
Czyżby środowiska darkwave też były takie konserwatywne jak spora część metaloców? Zawsze wydawało mi się że darkwave i gotyki to takie trans-postacie uwielbiają, czyżbym się mylił? Mnie to ni ziębi ni grzeje.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3625
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

@pp3088 ja ten zespół uwielbiam prawie, że bezkrytycznie choć także wyżej oceniam początkowe albumy.

Nie mniej jednak jak masz chęci to posłuchaj sobie Trylogię Duchów, która rozpoczyna się od EP'ki A Strange Thing To Say a kończy na Dzieciach Kukurydzy.
To na prawdę mocny materiał mimo, że pierwsza EP'ka z całego tryptyku najsłabsza.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3625
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

Pioniere pisze:
2 lata temu
Obrazek
Chwilami brzmi to dosłownie jak Dead Can Dance - mógłby kto się pomylić. Bardzo dobry matex.
Nie wprowadzaj ludzi w błąd bo porównywanie nowej płyty Sopor Aeternus do Dead Can Dance to najdelikatniej mówiąc nieporozumienie.

Sopor gra w swojej własnej jedno zespołowej lidze i nigdy nie czerpał z DCD, których muzyką Varney gardzi.

Nie znam fanów DCD, którzy słuchaliby Sopor Aeternus a i pewnie odwrotnie odwrotnie też. Podsumowując muzycznie DCD w porównaniu do Sopor Aeternus brzmi jak piosenki Fasolek w latach 80-tych.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2548
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere 2 lata temu

@Hajasz, czy nie rozumiesz słowa „chwilami” ? Nie jest to muzyka podobna na tyle, by ją ze sobą zestawiać, jednak są takie zaśpiewy, czy też muzyczne mniej mroczne momenty, gdzie wyraźnie mi się to kojarzy z muzą DCD. A czy oni się nawzajem sobą brzydzą, to nic mi do tego, nie ma to wpływu na me skojarzenia. Niemniej jednak nie zmieni to nic mej oceny, gdyż muza na The Spiral Sacrifice to świetny neoklasyczny darkwave z minimalistycznymi wkrętami neo-średniowiecznego folku oraz neofolku, jakiego oczekiwałem i o czym niegdyś, jako ogólnie tę zależność od folku, wspomniałem w shoucie.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3625
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

Ach nie mogłem się powstrzymać złapać Cię za słowo tak jak Ty to robisz w przypadku moich postów :lol:
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2548
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere 2 lata temu

No i dobrze, bo przy takich okazjach sie wszytko wyjaśnia i klaruje ;)
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3625
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

A tak to w sumie co Cie skłoniło do sięgnięcia po ten album ? Słyszałeś inne płyty tego projektu czy to pierwsze zderzenie z ich muzyką ?
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2548
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere 2 lata temu

Skoro już wyszła i nie było żadnego problemu z sięgnięciem, to czemu nie. Nie było to moje pierwsze spotkanie z Niemcami — wcześniej akurat słuchałem już dwóch płyt, lecz nie tych, które tu polecacie jako najlepsze. Były to płyty Todeswunsch: Sous le soleil de Saturne oraz Voyager: The Jugglers of Jusa. Jeden album częściowo mi się spodobał, drugi raczej nużył smętnym fokowym pitoleniem na fleciku. W porównaniu do nowej, gdzie dominuje mroczny neoklasyczny darkwave nad folkowym pitoleniem, a nie odwrotnie, jak w ww., co jednak stanowi dla mnie sporą różnicę w odbiorze, gdyż za folkiem, nieistotne w jakiej postaci, zbytnio nie przepadam. Musze obadać sobie te przez was polecane oraz dla kontrastu Les fleurs du mal — pozbawioną już zupełnie tych wpływów folkowych.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3625
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

Właśnie Fantotal poinformował mnie o nowym albumie Sopor Aeternus. który ukaże się 8 lutego 2019 roku.

Jego tytuł to Death And Flamingos i podobni ma być w klimatach old school deathrock i takich zespołów jak Ex-Voto, Shadow Project, Mighty Sphincter, 45 Grave, Subterraneans czy Mephisto Walz. Zakup obowiązkowy, płytka już w koszyku za jedyne 40€ :evil:

Obrazek

Tracklist:

Kinder des Teufels
Spell Bound
The Boy must die
Mephistophilia
Gone
Coffin Break
Vor dem Tode träumen wir
Death Waltz
Charnel House
Mors Ultima Ratio... (Theme from Death & Flamingos)
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3141
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus rok temu

Poprzednia płyta z tego co pamiętam miała być ostatnim i pożegnalnym albumem. :)
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12513
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Tak przynajmniej pisał Hajasz w poście założycielskim :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3625
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

Vexatus pisze:
rok temu
Poprzednia płyta z tego co pamiętam miała być ostatnim i pożegnalnym albumem. :)
No i taka jest więc w czym kurwa znowu problem ?
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3625
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 9 mies. temu

Generalnie można powiedzieć, że jak muzyk mówi, że nagrywa ostatni album, gra pożegnalną trasę to najzwyczajniej po prostu pierdoli i ściemnia.

Nagle Krzychu Vickernes się przebudził z nowym plumkaniem a wczoraj dostałem info, że Varney jednak jeszcze nagra jeden nowy album tym razem podobno już na pewno ostatni (kurwa i tak nie wierzę).

Na 29 luty 2020 wyznaczona została premiera płyty Island Of The Dead. Jedna z wersji tej płyty to box w limicie 72 szt. za jedyne 444€, który wyprzedał się w godzinę !!!

Tak ten box wygląda

Obrazek

Ja sobie zakupiłem inny limit za raptem 30€ i też jestem szczęśliwy

Obrazek

Minotaur (5:33)
Poison (3:49)
Black Magic Spell (5:45)
DeathHouse (5:14)
Mourning (7:49)
The Void (6:13)
Saturn Rising (4:52)
Burial Ground (4:23)
Nightbreed (3:55)
Cold (5:36)
Goodbye (8:38)

Varney powiedział, że ostatni kawałek na tej płycie to już definitywnie koniec :P
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4666
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 9 mies. temu

Nazwa kołata mi się od lat w głowie, znaczy się kiedyś coś ktoś mi o tym projekcie mówił. Przyznam szczerze, że nigdy nie sprawdzałem dotąd. Teraz parę kawałków odpaliłem i o ile muzycznie mi się to nawet podoba, image spoko, klimat też to ma zdegenerowany i zepsuty, a niekiedy chory, o tyle wokale Varneya już mi nie wchodzą...
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2548
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere 6 mies. temu

Island Of The Dead zaraz będzie słuchane!

Wróć do „Inne gatunki muzyczne”