kurz pisze: 3 lata temu
Pierdolnij sobie Koźle teledysk poniżej. Świetlicki koweruje Janerkę. Kilka razy w różnych miejscach wklejałem, ale wtedy jeszcze. nie wiedziałeś, że znam, czuję muzę.
Edit. Znalazłeś jakiegoś?
Ps. Ładna piosenka. Smutna.
Mysteries of the Dark Occult to trzy utwory grania bardzo staroszkolnego. Panowie z Old Coven zaczerpnęli głęboko w lata osiemdziesiąte / dziewięćdziesiąte i wysmażyli doskonałe blackmetalowe danie w obfitej thrashowej polewie. W zasadzie wszystko jest tu zrobione po dawnemu. Słychać w tych nagraniach echa Sodom, mocno czuć norweskiego ducha. Obcowanie z tą EPką to czysta przyjemność ale i podróż sentymentalna.
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ___Face the consequence alone ___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
U mnie się wkręciło:
Ostatni raz to chyba słuchałem tego pod koniec podstawówki albo na początku gimnazjum. Bardzo ładny easylistening Morbid Angel/Nile/Zyklon worship Nerdżiemu dwadzieścia lat temu wyszedł
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze: 3 lata temu
polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
Trembling Void to jednoosobowy projekt powstały w Kanadzie i parający się surowym black metalem. Kanadyjczyk zapodaje konkretny brudny bleczur, oparty o najlepsze i wypróbowane wzorce i dokładając kilka swoich pomysłów tworzy coś co czarną sztuką można nazwać.
Drugi krążek greckiego projektu Lunar Spells,na którym dostajemy w twarz surowym, jadowitym Black Metalem wyraźnie zainspirowanym skandynawską II falą. Jeżeli ktoś z Was ma ochotę na dobry, rzemieślniczy, jadowity Black Metalowy album bez udziwnień, ten śmiało może sięgać po Demise of Heaven. Nie poczuje zawodu.
Bardzo dobre demo niemieckiego PUTRESCINE, chyba jedno z moich ulubionych ostatnio jeżeli chodzi o te relatywnie nowe. Dla fanów fińskiego death metalu
King Gizzard & The Lizard Wizard – Ice, Death, Planets, Lungs, Mushrooms and Lava
Zestaw piosenek opartych na jamach, trochę funkująco, trochę jazzująco, trochę też w stronę afrobeatu.
Kończącą się powoli sesja dopołudniowa:)
I ta planowana na wieczór ..
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ___Face the consequence alone ___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Dziś rano, przy porannej kawie, pozwoliłem sobie na odrobinkę zapomnienia oraz dekadencji. Wydrukowałem sobie kilka kadrów z gołymi dupami z filmów wytwórni Hammer i onanizując się, słuchałem tego:
Dobra, żartuję, żadne zdjęcia gołych aktorek nie były mi potrzebne. KROLOK wystarczył.
@kurz dziś szukając płyty z grą Fallout 2, której nie znalazłem, trafiłem w swych zbiorach na takie coś i od razu pomyślałem o tobie, zatem masz tu kolejna polecaankę, gdzie nieźle pojebane eksperymentowanie się odbywa:
Kilka sekund pokazuje mi miks free jazzu z jakimś klasycyzującym eksperymentowaniem. Przesłucham może, jak zdzierżę. Ciekawi mnie co takie polecanki mi dajesz? Jaki tego powód jest? Widziałem jakieś twoje nowe wpisy na SB, są normalne o dziwo, no chyba że coś pokasowałeś (mam nadzieję, że nie i że jest to pozytywna odmiana).
Coby tylko nie odpowiadać na inne posty, obecnie napierdala ORPHX, leci od kilku dni całe dysko. ZAJEBISTOŚĆ!
@kurz, jak napisałem, dziś było słuchane z kasety,, którą odkopałem podczas poszukiwań, po latach zalegania w szafie, a ze lubisz, gdy przygrywa saksofon, tudzież inne eksperymentowanie na przykładzie Billa Laswella i innych twych nowych fascynacji, zapodałem ci ów eksperymentalny zespół, który często niegdyś gościł w much głośnikach, słuchawkach na przełomie 80/90-tych. Miałem też polecić, coś zupełnie innego - ostatni album Golden Palominos, z trip hop-owym ilbientem, ale nie ma niestety tego na bandcampie, wiec odpuściłem.
Pioniere pisze: 3 lata temu
Miałem też polecić, coś zupełnie innego - ostatni album Golden Palominos, z trip hop-owym ilbientem, ale nie ma niestety tego na bandcampie, wiec odpuściłem.
Jest The Golden Palominos "Bill Laswell Mixes". Może to o to chodzi?
Pioniere pisze: 3 lata temu
Miałem też polecić, coś zupełnie innego - ostatni album Golden Palominos, z trip hop-owym ilbientem, ale nie ma niestety tego na bandcampie, wiec odpuściłem.
Jest The Golden Palominos "Bill Laswell Mixes". Może to o to chodzi?
Ostatni album to Dead Inside, a nie jakieś miksy Billa, który nie bierze w nim udziału.
Jakie to jest kürwa dobre! Craft zawsze słucha mi się wybornie. Może i jest to jeden z tych zespołów co to najprościej można opisać jako udany klon Darkthrone, choć moim zdaniem zawsze mieli swój własny sznyt.
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ___Face the consequence alone ___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Oj tak, u mnie też ze względu na pogodę już zaczął się okres przyjemnego słuchania Paysage d'Hiver, choć zasadniczo...ja zawsze chętnie tego projektu słucham. Debiut Urfaust również bdb strzał. Klimatu pełno.
U mnie leciały dwa pierwsze pełniaki Eminema, które dotąd uważam za jego najlepsze - ze wskazaniem na "The Marshall Mathers LP" (tak wiem, że istnieje jeszcze coś wcześniejszego tj. "Infinite" ale jakoś nie uważam go za pełnoprawny album).