Serum Dreg podjebane z kanału fenriza niby działające od 2013 wydane tylko demo z 2015 o nazwie Impure Blood to 4 ciekawe kawałki z zajebistą linią basową, a ja liczę na jakiegoś długograja.
Conqueror to młody hiszpański zespolik powstały w 2012 roku w Barcelonie młócący zgrabny agresywny Thrash w stylu gdzieś pomiędzy Kreator, Sodom i Slayer, choć najwięcej w tym starego Kreatora. Poniżej wydana przedwczoraj digital EP pt. "Bloody Harvest". Na koncie mają oprócz tego wydane CD demo oraz digital EP-kę z ubiegłego roku.
yog pisze: 8 lat temu
po dwóch kawałkach to taki Slayer z Reign in Blood + Kreator z Extreme Aggression
Powiedział bym, że bardziej Terrible Certainty.
Bardzo możliwe, Terrible Certainty słyszałem ze 4 razy mniej niż kolejną i stąd takie skojarzenie padło. W każdym wypadku instrumentalnie konkret jebnięcie chłopaki mają, takie thrashowe klimaty mi najbardziej odpowiadają. Wokal może nie jakiś wybitny, ale daje radę, a reszta wypas.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Condor to założony w 2009 norweski zespół thrashmetalowy. Jako że kraj pochodzenia zobowiązuje, mamy tu podobnie jak w przypadku Nekromantheon czy Aura Noir do czynienia z black/thrashem. Jest to jednak zagrane na najwyższym poziomie, a w kompozycjach łatwo doszukać się inspiracji takimi kapelami jak Celtic Frost, wczesny Kreator, Sodom czy Slayer z okresu "Show No Mercy". Grupa nagraja 2 lata wcześniej debiut o tytule po prostu Condor, niemniej nie jest on moim skromnym zdaniem nawet w połowie tak dobry jak Unstoppable Power.
Ryszard pisze: 7 lat temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Blooming Carrions, DM z Finlandii to jednoosobowy projekt wydający demko Sparkling Rotten Dreams przez Iron Bonehead. To 3 kawałki konkretnego łojenia.
No jak się do jesieni nie znudzi to chyba też sobie zapodam. Mam tylko nadzieję że będzie ogólnie dostępna... W przeciwienstwie do udanego Sunless, który przy okazji serdecznie ci polecam...
Dzisiaj przy okazji wkleję kilka raczej znanych napierdalanek:
Nowy Sumac
Grindowy eksperyment w moich oczach dużo bardziej zajebisty od zajebistego tegorocznego Psudoku
No, jak na occult doom z laską na wokalu to naprawdę im wyszło. Wokal niby w stylu gatunku a jednak w fajny sposób magnetyczny. Bardzo przypomina laskę z Messy (jakby komuś się chciało sprawdzić: viewtopic.php?p=5788). No i jest coś, co musi się pojawić w morzu przeciętniactwa - fajne kompozycje.
A tu całkiem niezły frykas dla fanów Morbid Angel. Zealot Cult to kwartet z Irlandii, którzy mimo prawie 10-letniego stażu mają na koncie tylko 2 EPki. Death metal w ich wykonaniu nosi znamiona wspominanych Morbidów, Immolation czy Pestilence.
A jeśli wam mało kozackiego thrashu rodem z Killing Peace Onslaught, to obczajcie Survival Instinct. Panowie z Kanady w ciągu 4 lat od założenia wydali EPkę oraz wydany własnym sumptem debiutancki album Hell's Angels, który ukazał się w zeszłym roku. Świetne riffy, wiercące solówki i pijacki wokal a la Sataniac z Desaster.
Ryszard pisze: 7 lat temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
De La Nostalgie to black metal z dużymi wpływami ambientu. Za jego sterami stoją dwaj panowie z latynoskiej Wenezueli. W tym roku wydali demo i longplaya, oba pod tym samym tytułem A Wonderful Place. Muzyka to wiadomo chyba: długie kompozycje, klimatyczne intra, blackowe skrzeki i ambientowe plamy, których jest tu sporo. Słucha się tego bardzo przyjemnie, zwłaszcza w deszczowe noce - wtedy najłatwiej załapać klimacik.
Byliśmy w Ameryce Południowej, teraz zajrzyjmy do północnej Afryki. Otóż w Tunezji od 4 lat działa thrashowy zespół Flames of Wrath. Panowie mają na koncie EPkę Bloodthirsty Preacher wydaną 2 tygodnie temu. Czterech tunezyjczyków pocina energetyczny thrash, któremu najbliżej do Onslaught, Accuser czy niemieckiego Assassin. W niedalekiej przyszłości ma wyjść debiutancki longplay.
Ryszard pisze: 7 lat temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Czy ja wiem czy grindowy? Tóż to avant-gardowy noisecore, są nawet blackowe czy elektroniczno-noise`owe momenty. Super sprawa, świetne wokale i hałas.
Doomy sprawdzę póżniej.
1. Nie wiem. Nie znam się.
2. Uprzedzam że użyłem ogólnika.
Pierwszy link to bardziej lamontowski prog sludge doom chuj wie co.
a drugi
to słoneczny dessert z Grecji. Poprzedni album rozpiernicza system. Nowy odchodzi od tych dźwięków. Nie słuchałem zbyt wiele i przyznam się że zapomniałem. Nie mniej jednak polecam: