Dawno nie grałem. Wie ktoś jak nazywa się wariacja tysiąca dla dwóch graczy, w której część kart rozkłada w czterech rzędach na stole? Pod spodem zakryte, na spodzie odkryte. Mnie uczyli, że to wist, ale później sprawdziłem i do wista to nie podobne.
ESP wypuszczało dziwne grupy rockowe. Koledzy z wytwórni:

Jakbyś był starszy to zapewne byś pamiętał występy pana Russosa na sopockim festiwalu transmitowanym w jednym z dwóch istniejących kanałów tvyog pisze: 4 lata temu Ostatnie dni mi upłynęły przy katowaniu singielków głównie dwóch kapel, H.P. Lovecraft i Aphrodite's Child. Pierwsze super, drugie super, raz po raz klikałem repeat, a ten cały Demis Roussos taki ma wokal, że ja pierdolę, brzmi koleś jak jakaś dziwna kobieta i biednemu Vangelisowi niewiele pola do popisu tam zostawiał w tym zespole - nie dziwię się, że się rozpadli![]()
Fajne. Przypomina coś pomiędzy God, a 16-17.
Australijski God ma się rozumieć.
Kurde, jaki to jest fajny album. Masa różnych dziwacznych instrumentów, brzmienie może wydawać się archaicznie, ale zupełnie nie trąci mychą. Bardzo nieoczywisty Rhytm and Blues, świetny męski, zachrypnięty wokal, super chórki. Taka lepsza, bardziej odjechana wersja stonowskich Their Satanic Majesties Request lub Between the Buttons, nie wspominając o przehajpowanym Pieprzu.
Nie, ponieważ Universe Zero nigdy nie grało coverów Gorguts.