Brubeś wydanie 1980 CBS France, Body Count to pierwsze bicie germańskie na czarnym placku (@DiabelskiDom tylko takie, no chyba że nie ma innych).
Polecam Winylownię z Białegostoku, są na alegroszu, jak ktoś ma smarta. Metalu jak na lekarstwo, ale rock, elektronika, jazz itp jak najbardziej. Płytki zawsze w porządnej grubej foliowej okładce. Profeska.
@kurz , Body Count nie słucham ale ciekawi mnie tytuł ich płyty czyli 'Carnivore' ..- ma ona jakiś związek z Peterem Steele'em? Logo jest w sumie identyczne
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ___Face the consequence alone ___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
@kurz w sensie, że tylko czarne, nie kolorki? Bo pierwszych wydań to będę szukał jak najbardziej, jeszcze jak, tak samo jak dotychczas z cedekami. Generalnie to tak sobie też myślałem zawsze, że będę wolał klasycznego czarnucha niż inne.
Zdjęciem w temacie się pochwalę jak mi przyjdzie, ale kilkadziesiąt minut temu dokonałem swojego pierwszego winylowego zakupu
@brzask nie mam pojęcia, trzeba by pogrzebać w necie. A muza ekstra, bardzo dobra płytka.
@DiabelskiDom, tak czarne w sensie że nie kolorki, według mnie lepiej grają, to pewnie kwestia technologii materiału. Gdzieś coś też o tym czytałem. Poza tym nie masz kontroli nad ilością zbieranego kurzu, a to cholernie ważne w odtwarzaniu. Na czarnym placku po prostu go widać.
yog2 lata temu
Tormentor
Posty: 18384
Rejestracja:9 lat temu
yog
Lepiej grają, lepiej się czyści. Kolorki i pikczerki, to można mieć co najwyżej w ramach rarytasów ulubionych hordes. Jak się chce słuchać dla słuchania, to only black is real. Moim niczym nie potwierdzonym zdaniem to splattery, jakieś dzielone na pół itp. to słychać kiedy się kolorek zmienia, chyba jest różna gęstość tych materiałów, albo niedokładnie się sklejają, albo co, nie wiem, ale tak uważam.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
brzask pisze: 2 lata temu
@kurz , Body Count nie słucham ale ciekawi mnie tytuł ich płyty czyli 'Carnivore' ..- ma ona jakiś związek z Peterem Steele'em? Logo jest w sumie identyczne
Okładka ta jest autorstwa naszego rodaka, zajebistego artysty - Zbigniewa M. Bielaka. I masz rację, logo jest podobne i pewnie inspirowane.
"Jeżeli black metalowcy są ludźmi, to karaluchy również nimi są"
yog2 lata temu
Tormentor
Posty: 18384
Rejestracja:9 lat temu
yog
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Tak. No i zespół musiał też o tym wiedzieć + żyjący członkowie Carnivore
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ___Face the consequence alone ___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Kilka starszych uzupełnień
Graveland ,in the glare of burning churches'
Mizmor ,yodh'
Thou ,rhea sylvia'
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ___Face the consequence alone ___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ___Face the consequence alone ___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Miles Davis Birth of The Cool - Japończyk zapach lat 70-ych Capitol Records
Round About Midnight - Japończyk 1968 CBS/Sony Cookin With The Miles Davis Quintet - Amerykaniec 1976 Prestige
kurz pisze: 2 lata temuBirth of The Cool - Japończyk zapach lat 70-ych Capitol Records
Round About Midnight - Japończyk 1968 CBS/Sony Cookin With The Miles Davis Quintet - Amerykaniec 1976 Prestige
Dobrze, że przynajmniej japoński mężczyzna nie śmierdzi...
Debiut Bitch Alert i już mam komplecik, Shining reedka EP z kowerami zawierająca jeszcze więcej kowerów, jakis norweski black metal Stillhet i Paramore cd+dvd - tym się kiedyś z Blindem zamienię na jakiegoś rara.
Świetne płyty @blue_calx , najlepsze ze str.nr.40, (oczywiście razem z moimi )
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ___Face the consequence alone ___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
blue_calx2 lata temu
Tormentor
Posty: 644
Rejestracja:6 lat temu
blue_calx
Dziękuję. Najlepsza klasyka. Evilfeast wzięty w ciemno, nie zawiodłem się ani trochę.