Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4662
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Zalatuje nudą. Bodomy to miały fajne żywe brzmienie i kompozycje, co rwały i żyły. A tu leci kawałek po kawałku i sam się zastanawiam, czy ja mam problem z tą kapelą? Ale nie, bo włączę starsze: King of,...czy późniejsze i jestem zachwycony.
Muszę zasiąść do ostatnich nagrań, ale zawsze coś mi wychodzi, że bym z każdej płyty połowę wyciął...
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7703
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką!!!

Vexatus

Obrazek

Lata całe tej płyty nie słuchałem. Świetny album! Dzisiaj zapewne poleci cała dyskografia z lat 90-tych. :)

Awatar użytkownika
Termosik
Posty: 43
Rejestracja: 2 lata temu

Termosik

Zsamot pisze: 3 lata temu Zalatuje nudą. Bodomy to miały fajne żywe brzmienie i kompozycje, co rwały i żyły. A tu leci kawałek po kawałku i sam się zastanawiam, czy ja mam problem z tą kapelą? Ale nie, bo włączę starsze: King of,...czy późniejsze i jestem zachwycony.
Muszę zasiąść do ostatnich nagrań, ale zawsze coś mi wychodzi, że bym z każdej płyty połowę wyciął...
Akurat King of... charakteryzuję się dużą melodyczną, liczbą ciekawych riffów itd. Jest to dosyć lekki album w porównaniu do takiej Metallicy chociażby. Najlepsze z tej płyty jest to:



Kojarzy mi się troszeczkę z wczesnym Rammsteinem.
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4662
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

"King of the Kill to mój ulubiony ich album. Tu nie mam żadnych zastrzeżeń.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
darnoksss
Master Of Reality
Posty: 228
Rejestracja: 2 lata temu

darnoksss

Nigdy nie mogłem się przekonać do tej kapeli. Zawsze wydawało mi się to jakieś wybitnie pompatyczne i przepitolone. Muszę sobie odświeżyć po raz kolejny. Może wreszcie siądzie. W sumie to klasyczne materiały.
polki nie dawajcie polakom, dawajcie arabom
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4662
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Taka to estetyka. Nie jest to siłowy thrash jak Destruction, prostoty jak Sodom czy zadziorności Kreatora się nie uświadczy.
Wielość wokalistów i mocne zmiany estetyki też nie ułatwiają zadania.
Ja z tym projektem (tak naprawdę sam Jeff na etapie "King..." mówił, że Annihilator to jego projekt, ale wytwórnia wolała jako zespół, bo to lepiej się sprzedaje, bo nie brzmi jak efemeryda) jestem "na bieżąco" od Kinga, kupując poszczególne płyty w momencie ich wydania. Były tłuste lata, teraz jest słabiej... Ale że ja jestem totalnie niereformowalny, to sobie zawsze coś w tym dobrego znajdę. ;-)
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3132
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Waters mógł zostać głównym wokalistą, przecież Rudy też wybitnego wokalu nie ma, jednak nie żongluje tak tymi muzykami jak Waters.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4662
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

On tam miał przeboje w życiu osobistym, rozwód, walka o syna bodajże... Myślę, że to też mocno wszystko skomplikowało. Mógł przejąć rolę wokalisty, oczywiście. Ale wolał najwyraźniej oddać to lepszym. I na takim Carnival... i innych czuć, że to dobra decyzja.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6157
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Napierdala Alicja w Piekle i jakąż ja mam radochę kiedy słyszę te riffowanko. W sumie zlewam kanał pewnej polskiej pisarki bo przeważnie pierdoli ecie pecie no ale z tym Anichilator to sam przyznaję, że mu wyszło. Co to jest za płyt to po prostu cios pogania cios i kiedy ktoś mi mówi, że Alicja to nuda to wiem, że mam przed sobą debila. Bić nie będę. Poklepię po pleckach może nawet przytulę ale generalnie ktoś taki to tylko do utylizacji.
Przypomniała mi się zeszłoroczna byczynka kiedy z kolegą Zdanem tak sobie popijając co nie co nagle odpalił mi jak na chacie drze mordę do Alicji. Tego mi już było za dużo i razem zaczęliśmy napierdalać tego klasyka. I tak mogę to powiedzieć z pełną pierdoloną odpowiedzialnością to jest ta płyta, która robi selekcję i chłopcy wracają słuchać nu metal albo ściągają ze ściany zakurzoną deskorolkę bo państwo szlachta słucha prawdziwe męskie thrashery.
GRINDCORE FOR LIFE