Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7948
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką i piję z królikiem!

Abigor

Vexatus

Obrazek
Abigor to pochodzący z Austrii i rezydujący na stałe w Wiedniu zespół poruszający się w szeroko pojętej stylistyce Black Metal.

Zespół istnieje z przerwami od początku lat 90-tych XX wieku i dorobił się już bardzo pokaźnej dyskografii - nie ma sensu rozpisywać się na temat poszczególnych albumów, bo jest tego naprawdę sporo i każdy może sobie je obadać we własnym zakresie. Kolejne wydawnictwa prezentują dość zróżnicowaną muzykę - w pewnym sensie Abigor można uznać za projekt awangardowy. Nie każdemu musi się to spodobać, ale warto się zapoznać.

Obrazek
Skład:
T.T. - Bass (1993-1995, 2006-present), Guitars, Drums (1993-2000, 2006-present) ex-December Fog, ex-Dyers Eve, ex-In Sin, ex-Lost Victim, ex-To Mega Therion
Silenius - Vocals (1994-1999, 2020-present) Amestigon, Kreuzweg Ost, Summoning, ex-Cromm, Mirkwood (Aut), Shadow Vale, ex-Die Verbannten Kinder Evas, ex-Pazuzu
▼ Byli muzycy
P.K. - Guitars (1993-2003, 2006-2024), Bass (2006-2024) (R.I.P. 2024) ex-December Fog, ex-Heidenreich, ex-Hellbound, ex-St.Lucifer, ex-Grabesmond, ex-Erdkland, ex-In Sin, ex-To Mega Therion
Rune - Vocals (1993-1994) Amestigon, ex-Dargaard, Dominion III, Graumahd
Thurisaz - Bass, Vocals (1999-2001) ex-Heidenreich, ex-Amestigon, ex-Lost Victim
Moritz Neuner - Drums (1999-2003) Dornenreich, ex-Necrology, ex-Sternenstaub, ex-Korovakill, ex-Angizia, ex-Atrocity, ex-Darkwell, ex-Golden Dawn, ex-Graveworm, ex-Leaves' Eyes, ex-Samsas Traum, ex-Angry Angels, ex-Enid, ex-Evenfall, ex-Shadowcast, ex-Siegfried
Lukas Lindenberger - Drums (2006) ex-Amortis, ex-Cephalic, ex-Shadowcast, ex-Posithrone, ex-Death Certificate
A.R. - Vocals (2006-2013) Hesychia, ex-Melancholics, ex-The Model, ex-Walser
Dyskografia:
1993 - Ash Nazg... [demo]
1993 - Lux Devicta Est [demo]
1994 - Creation of the Dark Age [split]
1994 - Promotape (Demos 93–94) [kompilacja]
1994 - Promo Tape 2/94 [demo]
1994 - Moonrise [demo]
1994 - In Hate & Sin [demo]
1994 - Verwüstung / Invoke the Dark Age
1995 - Orkblut - The Retaliation
1995 - Nachthymnen (From the Twilight Kingdom)
1996 - Opus IV
1997 - Apokalypse [EP]
1998 - Supreme Immortal Art
1998 - Structures of Immortality [EP]
1998 - Origo Regium 1993-1994 [kompilacja]
1999 - Channeling the Quintessence of Satan
2000 - In Memory... [kompilacja]
2001 - Satanized (A Journey Through Cosmic Infinity)
2004 - Verwüstung / Invoke the Dark Age - Opus IV [kompilacja]
2004 - Nachthymnen (From the Twilight Kingdom) / Orkblut - The Retaliation [kompilacja]
2004 - Shockwave 666 [EP]
2007 - Fractal Possession
2008 - Apokalypse & Origo Regium 1993-1994 [kompilacja]
2010 - Time Is the Sulphur in the Veins of the Saint - An Excursion on Satan's Fragmenting Principle
2012 - Quintessence
2013 - Supreme and Immortal Is the Art of the Devil [single]
2014 - Leytmotif Luzifer (The 7 Temptations of Man)
2015 - 1994-1998: The Complete Hörnix Recordings [boxed set]
2015 - Supreme Immortal Art (Instrumental 1997) [demo]
2016 - Leytmotif Luzifer (The 7 Temptations of Man) / Liber Lvcifer I: Khem Sedjet [split]
2016 - Dawn of Human Dust [single]
2016 - Kingdom of Darkness [EP]
2017 - Abigor / Nightbringer / Thy Darkened Shade / Mortuus [split]
2018 - Höllenzwang (Chronicles of Perdition)
2018 - Black Icarus / Metamorphosis [EP]
2019 - Four Keys to a Foul Reich (Songs of Pestilence, Darkness and Death) [kompilacja]
2020 - Channeling the Quintessence of Satan (Vinyl master 2016) [demo]
2020 - 1993 - Entering the Kingdoms of Darkness [split]
2020 - Totschläger (A Saintslayer's Songbook)
2023 - Taphonomia Aeternitatis - Gesänge im Leichenlicht der Welt
2025 - Demos 1993 - 1994 [kompilacja]




Split z Nightbringer, Thy Darkened Shade oraz Mortuus:



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Abigor/1066
BC: https://avantgardemusic.bandcamp.com/music
BC: https://luzifer.bandcamp.com/music

Tagi:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18425
Rejestracja: 9 lat temu

yog

W przypadku Abigor akurat warto się rozpisywać o kolejnych pozycjach w dyskografii, bo zachodzą na nich diametralne zmiany, choć oczywiście trzonem zawsze pozostaje black metal.

Swoją drogą prawie skończyli nową płytę i przy okazji manifestują, niczym Acherontas, pogardę dla post-blacków i rytualnych masturbacji.
New Abigor album almost finished!

Black Metal may still be excellent, and the pool of „occult“ or post-DSO bands is huge. But where´s the pounding greatness of Natten´s Madrigal, Apokalypsens Ängel, Det Som Engang Var or the Strid 7“ today?

Not that we would or could fill this gap, but in Abigor´s very own stubborn way and with the old-school execution of mentioned masterpieces, our new album was recorded without a single „blastbeat“, without multi-guitar madness or downtuned disharmonic riffing.

String wise, minimalism was the law - only one guitar left, one guitar right, and a bass in the middle. Not one single additional guitar-track to add soli, melodies or double-tracks.

Lyrically, all hokuspokus and theological pondering was avoided. It´s not an album of a seeker, or about one´s initiation, or to lecture, but about the Devil and the Devil only! An impulsive work stripped down to the very basics that maybe could have been released in the 1990s.

This technical restriction as well as a focus on the the evil force that sparked Black Metal ablaze at the beginning of the 90s also torched our work again.

Silenius is soon starting to record the vocals, and you can expect the new Abigor LP and CD after the summer makes way for the autumn´s gloom.

Here´s the first 3 - maybe not too representative, more soon to come - instrumental extracts (PLAY AT LOUD VOLUME!):


Tracklista:
1. All Hail Darkness And Evil
2. Sword Of Silence
3. Black Icarus
4. The Cold Breath Of Satan
5. Our Lord's Arrival - Black Death Sathanas
6. None Before Him
7. Olden Days
8. Hymn To The Flaming Void
9. Christ's Descent Into Hell
10. Ancient Fog Of Evil
11. Metamorphosis

Okładka:

Obrazek
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1719
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: LIPSK

Nucleator

Ostatnich dwóch płyt Abigor ledwo byłem w stanie wysłuchać, toteż najnowsze wydawnictwo pewnie zleję. Channeling the quintessence of Satan za to cenię, to moje ulubione dokonanie tej grupy. Album upakowany świetnymi riffami i zmianami temp. Roznosi na strzępy w szybszych partiach i miażdy w wolnych. Podobał mi się też Nachthymnen (From The Twilight Kingdom) ze względu na mroczny klimat wyzierający z tego krążka. Choć niektórych moga odrzucać czyste damskie wokale, które gdzieniegdzie występują, ale moim zdaniem są naprawdę dobre i klimatyczne. Takie wokalizy w Dornen to mistrzostwo. Innych płyt nie słyszałem, ale z tego co mi wiadomo, to wiele nie straciłem. A może się mylę i ktoś wyprowadzi mnie z błędu?
Ryszard pisze: 7 lat temu Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18425
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Ja wyprowadzę - Abigor jest zajebisty, ale z Austrii więc zbiera hejty. Ja tam ich słucham od deski do deski, z kompilacjami włącznie :P

Nowy album to trv black attak ma być, a nie eksperymenty.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 5134
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

A to szkoda, bo "Fractal Possession" to była bardzo ciekawa rzecz.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6365
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

yog pisze: 9 lat temu Ja wyprowadzę - Abigor jest zajebisty, ale z Austrii więc zbiera hejty. Ja tam ich słucham od deski do deski, z kompilacjami włącznie :P

Nowy album to trv black attak ma być, a nie eksperymenty.
Mam tak samo jak Ty yogi. Abigor to zdecydowanie jedna z najlepszych, jak nie najlepsza kapela black metalowa z Austrii. W każdym wydaniu ich łykam. Uważam także, że jest to jedna z nielicznych kapel, które na przestrzeni lat nie skurwiła się i dalej potrafi grać ciekawy i nietuzinkowy black metal. Jestem bardzo ciekaw nowego krążka, bo szykuje się zapowiadany szumnie powrót do korzeni. O ile, w przypadku większości kapel spodziewałbym się chujni, o tyle w przypadku Abigor jestem spokojny, bo ich pełniaki zawsze trzymają poziom i są albo dobre albo bardzo dobre.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6336
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Chciałbym coś napisać o Abigor ale jest już temat o Summoning więc sobie oszczędzę mych "ciepłych" słów o zespołach austriackiego black metalowego syndykatu.

P.S. Właśnie spojrzałem na półkę z płytami i mam tam jakieś Nocne Hymny od tego zespołu więc chyba ta płyta mi się podobała więc sprawdzę sobie na dniach czy to aby nie jakaś pomyłka.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18425
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Masz jakąś totalnie podejrzaną awersję do tej sceny i piszesz potem teksty o braku rozwoju - Abigor rozwijał się cały czas i robił to elegancko, z gracją, choć pewnie nie dla każdego taka muza to zawsze szli własnym szlakiem i wzbogacali własną formułę wieloma czynnikami, od średniowiecznego blacku w stylu germańskim przez industriale czy noise'y. Nie wiem, może ktoś się spodziewał, że będą te swoje Nachthymnen w nieskończoność katować?
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6336
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Jak chcesz podyskutować to najpierw poczytaj historię powstania austriackiego black metalowego syndykatu, kto tam należał itp to porozmawiamy.

Abigor był i jest syfem a to, że nagrywają sobie różne płyty to nie moja sprawa. Austriacka scena to takie gnojowisko jak Woodstock po deszczu, w którym wszyscy się wspólnie bawią i jest super ale potem trzeba się umyć i świat wygląda inaczej.

Wiesz dlaczego był, jest i będzie taki hejt na tę scenę ? Bo uważali się za prawdziwych i prędzej dostałeś ich demo od osób trzecich niż od samych zespołów a jak już powydawali płyty to nosy mieli tak pozadzierane wysoko jakby zdobyli świat. A świat to fani, a fani nie dali się nabrać na fochy Abigor i innych gówien z Austrii dlatego zgnili w takich labelkach jak Napalm czy Lethal i chuja osiągnęli.
yog pisze: Masz jakąś totalnie podejrzaną awersję do tej sceny i piszesz potem teksty o braku rozwoju - Abigor


Gdzie napisałem o braku rozwoju Abigor ? Pominąłem milczeniem cały ten zespół.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18425
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Syfem to jest Pazuzu i pochodne, a nie Abigor :P

E no, wiedziałem, że będzie taki powód hejtu, przecież to robiła każda scena prawie, każdy uważał, że jest jedyny prawdziwy, a reszta niegodna. Wywiady itp. bzdury okołomuzyczne też są dla Ciebie powodem, żeby uznawać muzę za chujową?

Pisałeś o braku rozwoju blackowej sceny austriackiej, a to przecież kurewsko mała scena jest i w zasadzie od lat Abigor jest tam numerem jeden względem zasług, a reszta, z pominięciem Summoning daleko, daleko za nimi ;p

Masz w Austrii jeszcze taką kapelę jak awangardowa Korova/Korovakill, a poza tym rzeczywiście, belfegory.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7948
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką i piję z królikiem!

Vexatus

Hajasz pisze: 9 lat temu Jak chcesz podyskutować to najpierw poczytaj historię powstania austriackiego black metalowego syndykatu, kto tam należał itp to porozmawiamy.

Abigor był i jest syfem a to, że nagrywają sobie różne płyty to nie moja sprawa.
Ogólnie rzecz ujmując sram na Austrian Black Metal Syndicate, ale akurat Abigor bardzo sobie cenię. :)
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6365
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

Bo to kawał naprawdę dobrego grania, zachęcony tematem właśnie rozpocząłem odświeżanie ich materiałów ;)

edit: co do zarzutów Hajasza to powiem po raz kolejny - gdybym miał przy słuchaniu muzyki sugerować się tym co mówią moi ulubieńcy w wywiadach to mało czego bym słuchał :D

edit2: mnie osobiście zadziwia w środowisku black metalowym jedno, że są tacy gorący zwolennicy twórczości Besatt, Dark Funeral (choć pierwsze 2 płyty i epka są bardzo dobre) czy innego Nargaroth, przecież od tych ludzi wali pozerką na kilometr. Gdzie Abigor, a gdzie wspomniane wyżej kapele, które o zgrozo mają rzesze fanów na całym świecie.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 5134
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Bo Besatt, Dark Funeral i Nargaroth to prawie wyłącznie chujowa muzyka. Może się podobać co najwyżej na etapie "Już nie Luxtorpeda ale jeszcze nie Ohtar" :mrgreen:
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18425
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Czarci Majestat Besatt to kurwa jedno z najlepszych dem polskiego blacku!!! Potem chujnia, prawda, ale ten demos rządzi niepodzielnie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6365
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

Ok, bez offtopu, chodziło mi bardziej o to, że nie rozumiem czemu ludzie wolą słuchać pozerskiej chujni, zamiast zająć się słuchaniem właśnie bardziej wartościowych kapel "podtrzymujących płonący czarny płomień" czy jak to się kiedyś mawiało :)

aha i jeszcze - ku wojnie!
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18425
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Jasne, zgadzam się, akurat Abigor cały czas na prawdziwej ścieżce Lucyfera :P Za gówniarza to połowa zespołów głupoty wypisywała, może to austriaccy krewni Hitlera i nie chcieli z Polakami interesów robić? Kto wie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6336
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Wędrowycz pisze: 9 lat temu gdybym miał przy słuchaniu muzyki sugerować się tym co mówią moi ulubieńcy w wywiadach to mało czego bym słuchał :D
No akurat te wszystkie gówna z ABMS to raczej wywiadów niewiele udzieliły za swoich "najlepszych" dni więc sugerowanie mi, że nie lubię bo gadają bzdury jest nietrafione. Jak pisałem wcześniej Abigor i reszta tej hołoty nie mieli zbytniego posłuchu w pozostałej części Europy.

Kurwa dzisiaj siadłem i ze dwie godziny wertowałem pudło ze starymi flyersami oraz katalogami różnych starych distro i co ? Nikt nie miał nic z Austrii a ja nie mam nawet żadnego flyersa reklamującego coś od Abigor. Przesłuchałem sobie te Nocne Hymny no i tragedia. No kurwa nikt mi nie powie, że taki Abigor
i cała reszta to jakieś dobre granie. Jak to mawia mój dobry kumpel "Są świetne sceny black metal ale uważaj bo jest też Austria".
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18425
Rejestracja: 9 lat temu

yog

To ile chcesz za to Nachthymnen, jak taka chujnia to po co trzymać? :p
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 5134
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Ja mogę kupić Fractal Possession jakbyś miał i chciał opylić ;)
Panzer Division Nightwish
Lis
Moderator globalny
Posty: 2065
Rejestracja: 9 lat temu

Lis

Pamiętam że Fractal Possession mi się podobało, ale nie słuchałem z 10 lat. Ogólnie to się nie znam za bardzo na ich muzyce, ale za to pamiętam że Leytmotif Luzifer było w prestiżowym rankingu najlepszych płyt 2014 roku, więc chyba nie do końca taka chujnia ten Abigor. Diabelski albo Rysiek powinni pamiętać nazwę tego rankingu, bo swego czasu był ten temat tutaj poruszany, mnie wyleciało z głowy.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 5134
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Steel For Brains. Zajebisty portal, zajebiste podsumowania. Szkoda, że już tego nie ma i nie będzie.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5468
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Gówno obchodzą mnie tematy okołomuzyczne, Belphegor jest chujowy, bo jest nudny, a nie dlatego, że jego muzycy są ciotami i plują na nich w Rosji. Co do Abigora, to pierwsze płyty jak to się mówi czasem, "darzę sentymentem". Miałem nawet taki rytuał, polegający na zabieraniu CD z "Verwustung" w discmanie ( jeszcze wtedy nie było odtwarzaczy mp3 ) i słuchaniu go przed każdym egzaminem podczas jazdy autobusem na uniwerek. Sprawdzało się, bo nigdy nie miałem z wykładów kampanii wrześniowej. CD niestety w postaci przegrywanych mp3, bo nikt jakoś nie kwapi się na wznowienie tych materiałów, a nie kupię regularnego bicia "Nachthymen" na Allegro od jakiegoś pseudo-cwaniaka za 150 zł. Tego nowego Abigora, eksperymentalnego, nie lubię, ponieważ to, co teraz nagrywa się pod tym szyldem jak ulał pasuje dla mnie jako egzemplarz poglądowy na temat tego, jak skurwia się black metal, poszukując "nowych form ekspresji", rozwijając formę wyrazu, bawiąc w całą tę awangardę, o której Nicolas Gomez Davila powiedział kiedyś, że jeśli ktoś się do niej przyłącza, znaczy to, że nie ma nic ciekawego do powiedzenia. Natomiast stary Abigor, tak do "Channeling...." ( choć następna też daje radę ) zaspokaja mój muzyczny gust. Nie ma tam tej nużącej repetytywności, która jest bolączką większości kapel i sprawia, że po prostu potrafią przynudzać te 30 - 40 minut. Do tego dochodzi dobre użycie klawiszy i jest zajebiście. "Kingdom of Darkness", szczególnie w tej surowszej wersji z "Origoo Regium", to jeden z moich ulubionych kawałków w całym metalu w ogóle. Doskonale tam pasuje intro z "Siudmej pieczęci", o wiele lepiej komponuje się z muzyką, niż ma to miejsce w przypadku Funeral Mist.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 4201
Rejestracja: 9 lat temu

Pioniere

Hajasz pisze: 9 lat temu Kurwa dzisiaj siadłem i ze dwie godziny wertowałem pudło ze starymi flyersami oraz katalogami różnych starych distro i co ? Nikt nie miał nic z Austrii a ja nie mam nawet żadnego flyersa reklamującego coś od Abigor.
Słabo, żeś szukał!!! Ja otworzyłem pierwszy z brzegu katalog nieistniejącej już Repulse Rec. - prowadzonej przez niejakiego Dave'a Rotten'a — BTW Twego "ulubieńca", z którym to prawdopodobnie wieloletnie wymieniałeś się listami od czasów wielokrotnie przez Ciebie wspominanej przy każdej okazji Drowned Productions, jak i obecnie Xtreem Music. Wątpię, by Dave w tych listach nie wysyłał Ci własnego katalogu z tym, co obecnie sprzedaje we własnej wytwórni? Wracając do zawartości katalogu (z '98 r.) - co widzę w dziale Black Metal — solidnie zareklamowane z okładkami i opisem, aż cztery płyty Abigor — czyli wszystkie, które do tego czasu wyszły! Wiedziałem gdzie szukać, bo do dziś pamiętałem reklamowe flayersy owych wydawnictw, które rzekomo wg Ciebie "nie istniały".
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6336
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

@Up słabo bo wyjeżdżasz z akcją kiedy zespół ma już cztery płyty!!! A ja mówię o czasie kiedy reklamuje się debiut demo lub pierwszy album. W 1998 roku death metal dogorywał a black metal miał za chwilę zdechnąć.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7948
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką i piję z królikiem!

Vexatus

Jak zwykle rozbijacie gówno na atomy...
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 4201
Rejestracja: 9 lat temu

Pioniere

Sam jesteś tego przyczyną — źle sprecyzowałeś lub raczej nie sprecyzowałeś wcale, o jaki okres Ci się rozchodzi (patrz wyżej własny wpis) i teraz piszesz, że z czymś tam wyjeżdżam. Zwyczajnie odpowiadam, starając się rozwiać twe powątpiewania.

Z drugiej strony to jakiej reklamy (flaywersów) debiutu, czy też wcześniejszych demówek, najeżałoby się spodziewać, po ledwo co zaistniałej na rynku, małej lokalnej wytwórni - Napalm Records, w której to udało się im wydać debiut oraz podejściu kapeli, które poniżej przedstawiłeś.
Bo uważali się za prawdziwych i prędzej dostałeś ich demo od osób trzecich niż od samych zespołów a jak już powydawali płyty to nosy mieli tak pozadzierane wysoko jakby zdobyli świat. A świat to fani, a fani nie dali się nabrać na fochy Abigor i innych gówien z Austrii dlatego zgnili w takich labelkach jak Napalm czy Lethal i chuja osiągnęli.
Owa wytwórnia w danym czasie, nie bardzo nawet miała się czym pochwalić, debiut Abigora zaś obok debiutu Szwedów z DM-owego Suffer, należał do pierwszych longplayi przez nią wydanych. Także w owym czasie nie widziałem wielkich szans przebicia się, gdy na runku dominują produkty z Osmose Prod. i im podobnych wytwórni, lecz już zaledwie rok później ich płyty trafiają do katalogów nie jednej szanowanej wytwórni, a to o czymś już świadczy — do podanego wyżej Repulse, dołączam niemiecki Morbid Records, pojawili się też w katalogu ww. Osmose Prod.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6336
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

@Up no jasne zawsze znajdziesz wymówkę, że źle sprecyzowane pytanie itp. Dobrze wiesz, że w tamtym czasie zespoły na flyersach reklamowały pierwsze rehy, dema, gówna. Abigor tego nie robił a przynajmniej ja nic o tym nie wiem.

Abigor to gówno i nie ma sensu się dalej nad tym rozpisywać.

P. S. W 1998 już miałem internet więc underground był martwy.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 4201
Rejestracja: 9 lat temu

Pioniere

Ja internet miałem już w '94, z tym że obsługa netu wtedy wyglądała pawie jak zabawy z plikami w DOS-ie i nic specjalnie ciekawego z takiej tematyki w nim jeszcze nie było. Przez wiele jeszcze lat nie było nawet YT, istniejącego od 2005 r., a odsłuchanie czegoś w dobrej jakości (128 kbps) z netu graniczyło wręcz z absurdem, także do "martwoty" owego undergroundu jeszcze trzeba było nieco poczekać.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6365
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

O i widzicie, ta wymiana zdań między Hajaszem i Pioniere bardzo mi się podoba :) dwóch starszych wyjadaczy jak dyskutuje, to zawsze coś ciekawego z tego wynika. Ja mimo, że trochę lat już słucham wszelakich metalowych klimatów, to jednak zaczynałem dopiero w połowie lat 90'tych słuchać tego i owego, więc na tematy przeszłości staram się specjalnie nie wypowiadać, bo "w dupie byłem i gówno widziałem" :)

Wracając do tematu, wspominasz Hajasz, że Abigor nie reklamował swojej początkowej działaności, ale w sumie to się nie dziwię, bo dema ogólnie były dość cienkie i nijakie, niczym się nie wybijały na tle ówczesnych wydawnictw black metalowych. Dopiero od debiutu zaczęło się spoko granie na poziomie. Może po prostu promocja wydawnictw u nich kulała? Swoją drogą, sporo wcześniej kiedy Mayhem powstawało to Euro na siłę nakręcał machinę jeszcze zanim pierwsze demo wydali. Takie zabiegi uważam za nieco śmieszne, ale cóż, znam to także z autopsji i z naszego rodzimego podwórka, ale w szczegóły nie będę się wdawał. Podsumowując, promować warto swoją twórczość kiedy ma to sens. Poza tym, muzyka powinna przemówić sama za siebie. Nie pamiętam specjalnej promocji pierwszego demka Kriegsmaschine (które było zajebiste) i poznałem je w chwili premiery, bo maniacy z forów na których pisywałem po prostu je mocno promowali. Warto to podkreślić - nie sami muzycy, tylko fani takiej muzyki, dodam także że nie byli to jacyś kumple Mikołaja, Leszka i innych panów którzy się wtedy udzielali w kapeli.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6336
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Pioniere pisze: 9 lat temu Ja internet miałem już w '94, z tym że obsługa netu wtedy wyglądała pawie jak zabawy z plikami w DOS-ie i nic specjalnie ciekawego z takiej tematyki w nim jeszcze nie było. Przez wiele jeszcze lat nie było nawet YT, istniejącego od 2005 r., a odsłuchanie czegoś w dobrej jakości (128 kbps) z netu graniczyło wręcz z absurdem, także do "martwoty" owego undergroundu jeszcze trzeba było nieco poczekać.
Wszystko się zgadza ale ja miałem na myśli korespondencję, która w tym momencie nie stanowiła większego problemu. Pisało się maila i tyle. Pamiętam tu w Opolu gość co wydał debiut Graveland rozprowadzał mnóstwo demosów o Abigor usłyszał kiedy Robert D. przyjechał z ich debiutem.

@Wędrowycz w tamtym czasie o wiele większe syfy reklamowały na wszelkiej maści ulotkach itp.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18425
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Nowy ABIGOR już na bandcampie itp.

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6365
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

Pierwszy odsłuch "Höllenzwang (Chronicles of Perdition)" za mną. W przypadku Abigor szumne zapowiedzi o powrocie do klasycznego black metalu są takie pół na pół zgodne z prawdą. Owszem, album zawiera pełno klasycznych riffów i zagrywek, ale są one tak kurewsko chaotycznie sklepane, że ciężko się tego słucha. Tysiąc "pińcet" riffów na minutę wjebanych bez sensu i bez składu, do tego opętane wokale, jakieś charczenia, szepty, zawodzenia rodem z Arcturus itp. Z jednej strony spoko, bo czuć siarkę i diabła, ale z drugiej jest to tak pojebany album, że potrzeba wielu odsłuchów żeby się w niego wkręcić i obczaić wszystko to co się tu dzieje. Bo dzieje się cholernie dużo. Połamane rytmy co chwilę. Jak na black metal to jest to bardzo techniczny materiał. Nie wiem czy panowie chcieli w klasycznej formie polecieć w techniczne kosmosy w stylu Deathspell Omega, bo dla mnie tak to brzmi, ewentualnie jakby chcieli być "technicznym black metalowym" zespołem o ile takie coś w ogóle istnieje ;)

Jest dobrze, ale tak pojechali, że szanuję każdego kto po pierwszym odsłuchu to wszystko ogarnie. Ja narazie wymiękam.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18425
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Jak dla mnie, nowy Abigor >>>>>>>>>>>>>>>>>>>> 99.9999% blacku z 2017 roku. Zajebiste to jest, ale brzmi nieco jakby nowe DSO grało swój lo-fi debiut :D Żaden riff się praktycznie nie powtarza, przez co rzeczywiście może być ciężko się początkowo przebić przez wszystkie progresje.

To jest techniczny raw black metal :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6365
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

Trafiłeś w punkt tym stwierdzeniem, że brzmi to jakby obecne DSO tłukło swój debiut. Bo same riffy to klasyczny black metal, ale mnogość ich, do tego jakieś właśnie łamańce tempa i pełno ścieżek ponakładanych na siebie sprawiają, że automatycznie przychodzi do głowy hasło "techniczne granie". Potencjał ma ten materiał ogromny.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
KorgullExterminator
Master Of Reality
Posty: 268
Rejestracja: 9 lat temu

KorgullExterminator

Maja swoj niepowtarzalny styl. Stare plyty mzna rozpoznac momentalnie po klawiszach, gitarach i wokalach. Dzisiaj katuje 'Supreme Immortal Art' na wspominke, wyborne klawisze i wokalizy na modle starych Emperorow i Dimmu Borgir, szkoda ze moda na takie granie skonczyla sie w latach 90tych. Kosmiczny, symfoniczny black.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 5134
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Słucham sobie ostatnio dyskografii, przypominam, zapoznaję. Dzieje się tak dlatego, iż niedawno puściłem sobie ostatni album Austriaków, czyli Höllenzwang (Chronicles of Perdition). Uważam, że od naznaczonego mechanicznym sznytem Fractal Possession to najlepszy album Abigor. Niespecjalnie połamany i ciężkostrawny mi się wydał, wręcz powiedziałbym, że jest strasznie dynamiczny i "jadący" do przodu, nośny i mięsisty.

Te symfoblackowe za to dzisiaj bardzo średnio wchodzą. Jak kombinują, łamią, posypują industrialną repetytywnością albo napierdalają na pełnej to znacznie lepiej się to broni.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18425
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Stary Abigor broni się znacznie lepiej niż Stormblast :) Bardzo lubię, choć słucham raczej z rzadka. Ostatni album został okrutnie zewsząd zbluzgany, czego - szczerze powiedziawszy - nie rozumiem, bo to dobra płyta.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 5134
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Niespecjalnie śledziłem opinie, chyba tylko na RYM rzuciła mi się w oczy niska ocena, czego również nie rozumiem, bo jest lepsza od poprzedniego Lejtmotywu Lucyfera. Właśnie sobie odpaliłem znowu i w sumie nawet lepiej to brzmi od samego Fraktala.

Pewnie lepiej niż Stormblast, fakt. Z drugiej strony jak komuś ostatni Sigh wydaje się tak niesamowicie popierdolony, że aż nie wie co powiedzieć za bardzo, to może i ostatni Abigor to ciężka do przebicia się wiązanka niepowtarzających się riffów :)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18425
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Z tym że, pozwolę sobie zauważyć, pisałem o jednym kawałku Sigh, bo całej płyty z panią podlewającą kwiatuszek dotąd nie słyszałem, a Ty wyciągasz wnioski, jakbym wydał ostateczny werdykt na temat całego albumu, a nie pisał relacjonując na bieżąco, słuchając pierwszy raz utworu. Zresztą, Sigh niesamowicie popierdolony był zawsze, jest i będzie - mam nadzieję. Chyba, że dla Ciebie taka In Somniphobia też nie była popierdolona. Z dwoma kolejnymi płytami niestety się nie zdołałem dotąd należycie zapoznać.

O Abigorze z kolei raczej nigdy nie pisałem, że mi z Höllenzwang niezwykle ciężko kiedykolwiek było, bo nie było, ale ludzie na wszelakich fejsbukach i w innych miejscach (może MA etc.) narzekali na tę płytę swego czasu okrutnie. Mi takie dysonansowo-surowe domino riffów pasuje, bo lubię muzykę progresywną, niezależnie od gatunku.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18425
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Zespół się dziś przechwalał, że oto bezsprzecznie najlepsza wersja Channeling the Quintessence of Satan i tak byli tym podjarani, że aż nie mogli się nie podzielić winylowym masterem z 2016 roku ze światem, przy okazji coś tam przebąkując, że będzie takie wydawnictwo w bliżej nieokreślonej przyszłości.

Destroy their modern metal and bang your fucking head