Pierwszy support mnie wynudził, drugi lepszy, zwłaszcza przy odejściu od typowego stylu, jaki obrali. Zresztą to mocno niewdzięczne grać przed Heilung, oni mają mega szoł, reszta to namiastki tegoż. Ale i tak doceniam staranne dobranie rozgrzewaczy.
Koncert z Mystic Fest pamiętam bardzo pozytywnie, ale ten był doskonały. Zero jakiegokolwiek błędu, wszystko dograne zarazem czuć pasje- jak kto woli zawodowstwo- nie żałuję ani sekundy.
No tylko 2h snu przed pracą, ale to już koszta koncertów w tygodniu.