Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5210
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Nie chce czytać mi się co tam pierdolicie, doszedłem tylko do porównania z Goatmoon ( sic!), więc wytłumaczę : Goatmoon chce grać w ten sposób i to jest założenie muzyków, że tak brzmią. Ich świadomy wybór. Inaczej, niż Unleashed, gdzie jest odwrotnie. W zmierzeniu death metal, disco trzaski w praktyce. Resztę był Wam łaskaw wytłumaczyć DeDe.

W ogóle wstyd, że nabijam posty w tym temacie. Napisałem tylko, że wróciłem do tego zespołu i nadal uważam go za gówniany, a wszyscy się zesrali jakbym im matkę zajebał. Ale nie od dziś wiadomo, że permanentnie zbuntowani metalowcy też mają swoje świętości, których broń borze naruszyć!
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.

Tagi:
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 2135
Rejestracja: 9 lat temu

Blind

DiabelskiDom pisze: rok temu Za to argumenty obrońców sprowadzają się do tego, co wymieniłem w poprzednim poście, czyli "to jest zajebiste i chuj" oraz "jak się lubi metal, to trzeba lubić szwedzkie granie i chuj" ;)
No tak niezbyt:
Blind pisze: rok temu Siła tkwi tam w prostocie, a przebojowość w rytmiczności tej muzyki oraz przyjemnym tremolowaniu. Tak, to przyjemna płyta.
Blind pisze: rok temu Zwłaszcza, że w Unleashed na debiucie i dwójce ta przebojowość jest serwowana ze smakiem, bez tandety, z maksymalnym wykorzystaniem typowych dla metalu instrumentów do stworzenia muzyki łatwiej, prostej i przyjemnej. Bez tańczenia oberka.
brzask pisze: rok temu Znam osoby, które słuchają np tylko starego heavy a inne tylko w 90% nsbm ale jak im kiedyś włączałem kilka numerów z "Shadows in the Deep" to naprawdę szczerze i z uznaniem kiwały głową.
Brzasku też przytoczył bardzo ciekawą anegdotkę, która przemawia za uniwersalnością i przebojowością Unleashed.
TITELITURY pisze: rok temu Napisałem tylko, że wróciłem do tego zespołu i nadal uważam go za gówniany, a wszyscy się zesrali jakbym im matkę zajebał. Ale nie od dziś wiadomo, że permanentnie zbuntowani metalowcy też mają swoje świętości, których broń borze naruszyć!
To niech yog forum skasuje. Po co dyskutować?
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze: 3 lata temu polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6148
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

TITELITURY pisze: rok temu Goatmoon chce grać w ten sposób i to jest założenie muzyków, że tak brzmią. Ich świadomy wybór. Inaczej, niż Unleashed, gdzie jest odwrotnie.
Tabaluga właśnie spierdział się przed kamerą bo w istocie jest kompletnie odwrotnie. Unleashed jak mnie pamięć nie myli był jednym z ostatnich zespołów ze Szwecji, którzy wydali debiut. Przed nimi zrobili to Merciless, Entombed, Carnage, Tiamat, Therion i choćby nie wiem jak żonglować faktami te zespoły się nie kopiowały ponieważ mniej więcej powstały w podobnym czasie więc z automatu mieli swoją wizję tego co chcą grać. To się właśnie nazywa założenie muzyków a nie kierwa jakiś Goatmoon, przd którym płyty wysrało 1000 kapel a oni wtedy jeszcze nawet nie wiedzieli co to nie tyle blek co ogólnie metal. Tak więc możemy sobie nawet rozrysować takie drzewko z nazwami pierwszych szwedzkich zespołów i ścieżki ich death metalu się nawet nie przetną bo każdy grał inaczej. Tak więc taki Goatmoon niech lepiej poprzestanie na zaglądaniu jak ten szpak w pizdę i graniu swojego 100 razy skopiowanego i przekalkowanego blek metalu i choćby nie wiem jak się wytężał to nigdy nie zostanie nazwą, która coś znaczy albo ktoś ich będzie wspominać.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4913
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

@Blind no O.K., zwracam Cenę Idei. Pojawiły się merytoryczne argumenty także z drugiej strony. Może po prostu zbyt zaśmiałem się z argumentów użytkowników @Vexatus i @yog i jakoś tak samoistnie mi się rzuciło na resztę ;)
Nie zmienia to faktu, że moją anegdotkę o chlaniu i słuchaniu w odpowiedzi na Twoją też warto docenić! Nie jako dowód anegdotyczny ;) bo w zasadzie spośród znajomych, którzy "się czasem schlają" to nie ma nikogo takiego, kto by słuchał w stanie ograniczonej świadomości chujowych (dla siebie) rzeczy.

Miłujmy się, kochani!
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Thorgal
Tormentor
Posty: 616
Rejestracja: rok temu

Thorgal

No i hurra!
Wyciągnijmy kał z uszu!
Zróbmy sobie laski!
:twisted:

Na koniec sprawy, nabędę ponownie Victory , odświeżę 2-kę oo latach i sprawdzę Oceany .
I będę słuchał nie najebany bo po pijaku żal płyt i gramofonu.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1789
Rejestracja: 8 lat temu

porwanie w satanistanie

Hajasz pisze: rok temu Przed nimi zrobili to Merciless, Entombed, Carnage, Tiamat, Therion i choćby nie wiem jak żonglować faktami te zespoły się nie kopiowały ponieważ mniej więcej powstały w podobnym czasie więc z automatu mieli swoją wizję tego co chcą grać.
Sedno zasadniczo. Unleashed ewidentnie gra dokładnie to, co chce grać, robi to po swojemu i tyle. Stworzyli bardzo wyrazisty, czytelny styl z prostą i skuteczną rytmiką, oplecioną gdzie trzeba melodyjnymi motywami, których nie produkują bez umiaru, jak to się innym Szwedom zdarzało, tylko oszczędnie umieszczają w strategicznych miejscach.
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1554
Rejestracja: 8 lat temu

pp3088

3 lata temu tez trochę szkalowałem Unleashed ale nikt się nie przyczepił, muszę się bardziej postarać.
pp3088 pisze: 4 lata temu Gorąca dyskusja w temacie to postanowiłem sobie ich pełniaki odświeżyć. I debiucik broni się wybornie. Riff w Dead Forever obudziłby nawet trupy na cmentarzu. Before The Creation of Time to już archetypiczny dziś riff szwedzkiej szkoły. Piękna płyta poleciała 3 razy bo potężne granie to jest.

Shadows Of The Deep też fajne, ale jednak trochę mniej. Trochę składniej i czyściej zagrana, ale dalej przyjemna dla ucha. Across The Open Sea trochę nawet mnie wynudziła, niestety nie wytrzymuje jak dla mnie porównań do debiutu i dwójki.

Potem odpaliłem Victory i liczyłem na zakalca, a było całkiem... znośnie? Trochę wolniej, trochę melodyjniej ale jeszcze bez wstydu. Victims of War wymiata, kilka fajnych riffów jeszcze bym znalazł. Jako że na liście następny jawił się osławiony Warrior to przeskoczyłem do Hell`s Unleashed. CHRYSTE PANIE co za gówno śmierdzące. Nie nadaje się nawet do moshingu. Abominacja muzyczna z najgłupszymi tekstami jakie od dawna słyszałem:
Unleashed super debiut, dwójka też fajna, reszta może dla mnie nie istnieć, chociaż niektóre póżniejsze nagrania nie przynoszą wstydu. Ale są takie co przynoszą. Ot, średniak z super startem.

Ej Goatmoon to ten fiński typek co śpiewał "Death Before Dishonour" a potem zamawiał pieć piw po których biegał z siurakiem na wierzchu? Trochę zabawne.

[spoiler]Obrazek[/spoiler]

Tak to ten, ale to było wesołe granie. Pierwszy koment na jutubie "This song makes me proud to be Finnish, which is strange because I'm Mongolian".

Niestety tutaj to chyba yog ma rację. Znów.
Gdyby Unleashed zamawiało pięć piw to też by były zachwyty.
Dobra replikując, zastosuję się do zasady prawdziwego metalowca i ocenię album z nielubianego przez mnie gatunku po powierzchownym przesłuchaniu: Goatmoon to muzyka dla miłośników biegania nago po lesie i fistingu, czyli zupełnie nie dla mnie!
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5210
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

zespoły się nie kopiowały ponieważ mniej więcej powstały w podobnym czasie więc z automatu mieli swoją wizję tego co chcą grać.
Myślę, że każdy zespół ma swoją wizję. Ale wizja jedno, rzeczywistość drugie. I nie galopowałbym tak z tym, że Unleashed niczego nie kopiował, bo słychać tam wpływy florydy, więc ten zarzut oryginalności i kopiowania, to sobie można w buty wsadzić. Może dlatego w ogóle tych pierwszych płyt choć trochę da się słuchać. To raz. Dwa, nie wiem po co ten cały wywód, kiedy ja nie pisałem nic o byciu oryginalnym.
Znam osoby, które słuchają np tylko starego heavy a inne tylko w 90% nsbm ale jak im kiedyś włączałem kilka numerów z "Shadows in the Deep" to naprawdę szczerze i z uznaniem kiwały głową.
zachodzę w głowę jak można lubić muzykę metalową, a nie lubić Where No Life Dwells oraz Shadows in the Deep.
I na koniec "koronny argument" z gościem z kutangą na wierzchu z zespołu grającego podgatunek metalu z zupełnie innej bajki, a więc rządzącego się innymi regułami, niż bohater tematu.
Zatem:
Po co dyskutować?
Co robić? :D
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1554
Rejestracja: 8 lat temu

pp3088

Widzisz tam kutangę? O boże, to mam złe wieści. Specjalnie wstawiłem tam znaczniki SPOILER, tak więc jeżeli użytkownik nie jest pedalski to nie widzi zdjęcia tylko widzi ostrzeżenie. Ty natomiast na dźwięk słowa Goatmoon uwidoczniłeś swoje bezpruderyjne żądze i musiało się wyświetlić. Mam nadzieję że pomogłem.
Myślę, że każdy zespół ma swoją wizję
U niektórych wizja to "chce grać jak Death" albo "chce grać jak Carcass" ewnetualnie "chce grać byle co byle ruchać panienki" jak u Lemmyego. Są też tacy co chcą zdobyć respekt na dzielni i zakładają zespół hiphopowy. Nie, nie każdy ma wizję grania, niektórzy nienawidzą też swojej muzyki i robią to z przykrego obowiązku.

No i są jeszcze industry planty które nie mają wizji, tylko wizjonera który układa im całą karierę.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6148
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

TITELITURY pisze: rok temu Unleashed niczego nie kopiował, bo słychać tam wpływy florydy, więc ten zarzut oryginalności i kopiowania, to sobie można w buty wsadzić.
No patrz Pan ciekawostka, rzucam w wodę kwadraty a robią się koła!!! No wow krzyknąłem w pokoju bo jakże to tak ktoś śmiał zagrać odrobinę jak Death!!! W dodatku jak ten Death grali wszyscy co wcześniej wydali albumy w Szwecji bo przecież niczego innego nie było. To były czasy kiedy królował grindcore i hardcore i zaledwie parę zespołów miało płytę z death metalem. Zaledwie parę zespołów, których pewnie nawet nie słyszeli jeszcze w Europie na taką skalę. No i widzisz kiedy mówi się o tzw. szkołach detowych to przeważnie są dwie ta amerykańska i ta szwedzka. Czasem ktoś chrząknie o holenderskiej, fińskiej. I nie ważne o jakiej się mówi bo ważne jest, że włączasz taki kultowy album i wiesz kto to gra. Zakładam się o kakao, że włączę Goatmoon i nie zgadniesz kto gra?!
Lubię sobie słuchać wszelakie stare składanki bo tam wszystko ładnie się wyjaśnia czy znasz czy chuja w dupie masz. Właśnie sobie słucham In The Eyes Of Death a tam pewnie mało kto by odgadł kiedy gra Unleashed a o Tiamat to nawet nie chrząknę.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5210
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Zakładam się o kakao
Nie radzę! :twisted: Goatmoon gra bardzo charakterystycznie. Że tego nie słyszysz... Pewnie dlatego bronisz szwedzkiego death metalu, choć każdy prawdziwy mężczyzna wie, że w Szwecji tylko black grają dobry :!:
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

DiabelskiDom pisze: rok temu Jak na razie, to jak ktoś tutaj pisał, że Unleashed jest chujowe, to uzasadniał to np tym, że jest to dla niego za skoczne, a on skocznego deathu nie lubi. Za to argumenty obrońców sprowadzają się do tego, co wymieniłem w poprzednim poście, czyli "to jest zajebiste i chuj" oraz "jak się lubi metal, to trzeba lubić szwedzkie granie i chuj" ;)
Nam się podoba, bo jest skoczne i to taki sam nic nie warty argument z dupy jak ten, że się nie podoba, bo skoczne, a skoczny death metal jest słaby, za to skoczny black metal to mmmm... To nie są argumenty, tylko jakieś tam subiektywne opinie co najwyżej.
TITELITURY pisze: rok temu Nie chce czytać mi się co tam pierdolicie, doszedłem tylko do porównania z Goatmoon ( sic!), więc wytłumaczę : Goatmoon chce grać w ten sposób i to jest założenie muzyków, że tak brzmią. Ich świadomy wybór. Inaczej, niż Unleashed, gdzie jest odwrotnie. W zmierzeniu death metal, disco trzaski w praktyce. Resztę był Wam łaskaw wytłumaczyć DeDe.
Aha, no tak, typ z Goatmoon to taki świadomy muzyk, nie to, co goście z Unleashed, którzy coś przypadkiem machają rękami xD
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5210
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Nigdzie tego nie napisałem. :)
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1789
Rejestracja: 8 lat temu

porwanie w satanistanie

Hajasz pisze: 4 lata temu Gdybyś znał trochę historię bohaterów tematu to byś wiedział, że Unleashed w pewnym momencie nazywano motorhead death metalu. Zgadnij dlaczego?
Bo ktoś Motörhead nie słyszał, tylko plotki o nich?
Awatar użytkownika
Thorgal
Tormentor
Posty: 616
Rejestracja: rok temu

Thorgal

O co chodzi z tym spoilerem kilka postów temu?
Wyświetla mi się ostrzeżenie ale nie ma żadnego obrazka.

:lol:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

W wieku 54 lat zmarł Fredrik Lindgren, gitarzysta Unleashed od początków aż do Victory.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4654
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Właśnie czytałem o tym, smutna sprawa. On nie miał problemów z kręgosłupem?
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3116
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Ale na problemy z kręgosłupem, to się raczej nie umiera. Dorzucę do dyskusji, że poza powszechną estymą starych kucy, jaką cieszą się dwie pierwsze płyty, to Across the Open Sea jest kopalnią rewelacyjnych riffów. Executem All!
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Thorgal
Tormentor
Posty: 616
Rejestracja: rok temu

Thorgal

Jpdl, my tu sobie śmieszkujemy albo chwytamy się za bary a życie jak zwykle pokazuje swój środkowy palec.
R.I.P.

Ps. Młodo. Coś paskudnego musiało się mu przytrafić.
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4654
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

dj zakrystian pisze: rok temu Ale na problemy z kręgosłupem, to się raczej nie umiera. Dorzucę do dyskusji, że poza powszechną estymą starych kucy, jaką cieszą się dwie pierwsze płyty, to Across the Open Sea jest kopalnią rewelacyjnych riffów. Executem All!
Across, potem genialne Victory, Sworn..., Hammer Batalion..., to są zajebiste płyty.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3116
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Midwinterblot i As Ygddrasil Trembles, też udane. Co prawda jest już bardziej melodyjnie i nie tak ciężko jak w początkach, ale to nadal ten specyficzny, motoryczny def metal jaki jest wizytówką Unleashed. Nie jest to zbyt przecukrowane granie, choć w recenzjach pojawiały się porównania do Amon Amarth.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4654
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Amon Amarth padli też ofiarą sukcesu i zarzutami z dupy. Ale to już inna historia.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6148
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

dj zakrystian pisze: rok temu Nie jest to zbyt przecukrowane granie, choć w recenzjach pojawiały się porównania do Amon Amarth.
Chroń cię panie borze jakie porównania do Amon Amarth!!! Chyba tylko ze względu na tematykę a jeśli nawet to Unleashed nie robi z tego hehe viking metalu jak ci drudzy. Do pewnego momentu mógłbym postawić znak równości między nimi tak gdzieś do płyty Twilight of the Thunder God tych drugich ale potem następuje srogi zjazd w dół AA a Unleashed gra swoje i ciągle na wysokim poziomie. Żaden album Amon Amarth nawet nie zbliżył się do takiego Odalheim.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4654
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

No i tu też nic nie dodam, poza tym, że się zgadzam.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
edi_gein
Master Of Reality
Posty: 215
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: (...)

edi_gein

Fredka Lindgren odłożył łyżkę.
54 lata.
In the depths of a mind insane, fantasy and reality are the same.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6148
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

edi_gein pisze: rok temu Fredka Lindgren odłożył łyżkę.
54 lata.
Wkurwiają mnie lenie, którym ciężko kółkiem od muszy pokręcić 2-3 obroty aby zobaczyć co było pisane w temacie. Taka to ciężka praca do wykonania.
GRINDCORE FOR LIFE
edi_gein
Master Of Reality
Posty: 215
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: (...)

edi_gein

Mam wrażenie że wkurwia Cię wszystko. Z zasady.
In the depths of a mind insane, fantasy and reality are the same.
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 2454
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask

Piszesz, jak widzę , pierwszy raz w temacie.. i nie przeglądniesz kilku ostanich wpisów czy nawet ostatniej strony z ciekawości? :lol:
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
___Face the consequence alone
___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
edi_gein
Master Of Reality
Posty: 215
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: (...)

edi_gein

Kilka dni bez neta, przeczytałem info, skrobnąłem zdanie na forum. Zaraz wkurwiajacy leń? Szwedów lubię bardzo by the Way.
In the depths of a mind insane, fantasy and reality are the same.
Awatar użytkownika
Wyrocznia
Master Of Puppets
Posty: 169
Rejestracja: 3 lata temu

Wyrocznia

Unleashed klasa sama w sobie, pierwszych 5 albumów jest świetne. Where no life dwells mój ulubiony szwedzki debiut. Jak ktoś tam słyszy jakiś dicho metal to radzę się udać do laryngologa.
HUMAN
Tormentor
Posty: 1972
Rejestracja: 9 lat temu

HUMAN

Nowa płyta w tym roku ma być a ja za chwilę zarzucę Victory . Jestem sam na siebie zły ze za grosze sprzedałem debiut czy nawet dwójkę /no niestety leki kosztują , a kasa na koncert byla potrzebna /.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 3399
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex

Jest już Ep
Obrazek
1. War Comes Again
2. Hold Your Hammer High!
3. Hammer Batallion (Live @ Wacken Open Air 2019)
4. They Came To Die (Live @ Wacken Open Air 2019)
5. Cyklohexanol
18:19
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
mentally murdered
Master Of Puppets
Posty: 113
Rejestracja: 8 mies. temu

mentally murdered

Leci debiut i uważam, że zajebistością nie odstaję od debiutu Entombed, więc jak czytam wynurzenia jakiegoś cymbała wyżej, że pierwsze płyty Unleashed to gówno, a Entombed nie, to śmiać mi się chce. Albo troll, albo zero pojęcia o tym gatunku muzyki.

The Dark One to jest killer.
Awatar użytkownika
STALOWY SYLWEK
Master Of Reality
Posty: 269
Rejestracja: 8 lat temu

STALOWY SYLWEK

A Ty się znasz?
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3116
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

HUMAN pisze: 11 mies. temu Nowa płyta w tym roku ma być a ja za chwilę zarzucę Victory . Jestem sam na siebie zły ze za grosze sprzedałem debiut czy nawet dwójkę /no niestety leki kosztują , a kasa na koncert byla potrzebna /.
Na co pomaga Kuflowe Mocne? Co to za lek?
Pierwsze dwie najlepsze, środkowy Unleashed też porządne granie. Do Ygdrasil cenię.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1789
Rejestracja: 8 lat temu

porwanie w satanistanie

Nie dałem rady, mimo kilku podejść, przesłuchać tego albumu. Jest to tak lekkie, tak jałowe... muzyka, która gra, bo gra, i niby wszystko się w niej zgadza, ale nie ma żadnych zadziorów, którymi mogłyby moją uwagę zaczepić.

Piszę to z ciężkim sercem, ale na tym etapie lepiej już chyba posłuchać Amon Amarth.
edi_gein
Master Of Reality
Posty: 215
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: (...)

edi_gein

Niestety z przykrością muszę się zgodzić.
In the depths of a mind insane, fantasy and reality are the same.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3116
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

No cóż, nagrali tyle dobrej muzyki, że jest w czym wybierać.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6148
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

porwanie w satanistanie pisze: 5 mies. temu Piszę to z ciężkim sercem, ale na tym etapie lepiej już chyba posłuchać Amon Amarth.
Na tym etapie czyli, którym???
Unleashed 1989 do teraz to 15 dużych albumów z czego 6-7 można słuchać cały czas a ktoś poprzez ostatni album (niesłuchany jeszcze) twierdzi, że w 2025 roku Amon Amarth jest lepszy

Amon Amarth - 1992 do teraz to 12 dużych albumów z czego 3 można słuchać cały czas a od 2008 roku widać i słychać zjazd w cepeliadę i dożynki.

Kierwa no sorry ale jak ktoś twierdzi, że obecnie lepszy jest Amon Amarth to chyba jest fanem imprez pokroju Top Of The Top czy Festiwalu Biesiadnych Przebojów. Totalna kompromitacja.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Chodziło chyba o As Yggdrasil Trembles i jak go pamiętam to trudno było przez to przebrnąć, a wieśniactwo się wylewało litrami. No ale dla mnie to by Unleashed mogło po debiucie już nie nagrywać, mi starczy debiut i epka.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 2135
Rejestracja: 9 lat temu

Blind

yog pisze: 5 mies. temu No ale dla mnie to by Unleashed mogło po debiucie już nie nagrywać, mi starczy debiut i epka.
Nie no, ale Shadows in the Deep to akurat szkoda odpuszczać. Jak za nastolatka poznawałem razem z debiutem to przy obu się bawiłem równie wyśmienicie, bo i obie na podobnym poziomie są. Dalej to znam bardzo, bardzo słabo, a ostatnich płyt wcale, ale jakoś nie umiem sobie wyobrazić, że może istnieć coś gorszego niż Amon Amarth. Chociaż jakby tak się zgłębić w katalog Napalm Records to pewnie włos by stanął dęba... :)
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze: 3 lata temu polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3116
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Gdyby się rozpadli po debiucie, to nie powstałby riff do Executem All. A do tego momentu żaden pijany kuc nie dotarł. Prawda?
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Wyrocznia
Master Of Puppets
Posty: 169
Rejestracja: 3 lata temu

Wyrocznia

Bez przesady panowie, pierwsze 3 albumy wykurwiste 4 i 5 można przełknąć też. Rozczarowali mnie bo widziałem ich w czechach na żywo tylko 2 kawałki ze starych albumów czyli into glory ride i shadows in the deep. Growle to chyba żul pod żabką by zrobił lepsze, zagrane bez przekonania. Reszta to kawałki z późniejszych płyt czyli momentami mocno dożynkowe dicho, mówię to z bólem bo czekałem z niecierpliwością na ten koncert od kiedy go ogłosili i był to pierwszy raz jak było dane mi ich zobaczyć, a unleashed to jeden z moich ulubionych zespołów.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1789
Rejestracja: 8 lat temu

porwanie w satanistanie

Hajasz pisze: 5 mies. temu Na tym etapie czyli, którym???
Na obecnym. Powiedzmy w ciągu ostatnich 10 lat.
Hajasz pisze: 5 mies. temu że obecnie lepszy jest Amon Amarth
Nie jest lepszy, tylko lepiej go posłuchać w takim sensie, że jeśli ktoś lubi specyficzne cechy odpowiednio Unleashed i Amon Amarth, to AA, mimo nagrywania płyt coraz gorszych i bardziej przewidywalnych, zachował swoja charakterystykę lepiej, niż Unleashed. Amon Amarth zawsze grał wesołe przyśpiewki i robi to nadal. Unleashed z kolei brylował w prostym, motörycznym death metalu z odpowiednim (stosownie cieżkim) brzmieniem, a teraz gra melodyjny death metal z nieodpowiednim (niestosownie lekkim) brzmieniem. Według mnie ich ostanie płyty w ogóle nie trzymają parametrów tego, czym powinien być Unleashed, podczas gdy AA - zespół w oczywisty sposób całościowo słabszy - jest dokładnie tym, czym ma być.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6148
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

porwanie w satanistanie pisze: 5 mies. temu
Hajasz pisze: 5 mies. temu Na tym etapie czyli, którym???
Na obecnym. Powiedzmy w ciągu ostatnich 10 lat.
No to mamy już jakiś punkt odniesienia, który ustalił uprowadzony. Sprawdzamy więc co tam się ciekawego lub chujowego nagrało licząc od 2015 roku.
Zacznę od Unleashed bo akurat w 2015 roku wydali bardzo dobry płyt Dawn Of The Nine, co prawda nie był lepszy od Odalheim z 2014 ale oba te albumu to bezapelacyjnie najlepsze co nagrał Unleashed po zmianie stylu na jesteśmy złymi wikingami.
Obie płyty ukazały się w barwach Nuclear Blast. Pozostałe dwie płyty oraz trzecia najnowsza niestety nie gościły w moim odtwarzaczu z prostej przyczyny jaką jest wydawca i tu mogę w ciemno się zgodzić, że jest na wesoło i generalnie meh itp.

Amon Amarth ostatni album jaki posłuchałem świadomie w całości był Surtur Rising i gdybym miał pole to bym sobie go włączał w traktungu z klimą i jeżdżąc po prostokącie wybijałbym rytm po gołych udach. Po tej płycie olałem następną a wydaną w 2016 roku Jomsviking zacząłem sprawdzać bo kierwa no Sony i Warner Music to wydawali więc ni chuja musi być cios a i jeszcze wesoły klip ze znanymi gębami co chleją to też nie byle co więc nie ma lipy. Nie przetrwałem nawet połowy bo klipowy kawałek był ostatnim, który dałem radę posłuchać a potem dostałem prysznic z dupy.
Od tego momentu zapachniało takimi dożynkami, że nie ruszyłem żadnej następnej płyty bo wyznacznikiem ich jakości były pokraczne i kiczowate teledyski, które wyjaśniały wszystko. Przypuszczam, że nic nie straciłem. Sprawdziłem na MA i Sony też się wysrało na nich bo kierwa no sorry z takimi okładkami do poważnych ludzi.

Na finito wniosek taki, że przez te 10 lat ilość płyt wynosi 4:3 dla Unleashed a najważniejsze z tego, że ta z 2015 jest bardzo dobra a reszta to nie wiem. Amon Amarth no kierwa meh x 10 hehe granko na wesoło dla fanów plecionej brody, serialu o synach ragnara i napierdalania z rogu w gardziel.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3116
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

yog pisze: 5 mies. temu Chodziło chyba o As Yggdrasil Trembles i jak go pamiętam to trudno było przez to przebrnąć, a wieśniactwo się wylewało litrami. No ale dla mnie to by Unleashed mogło po debiucie już nie nagrywać, mi starczy debiut i epka.
Posłuchaj go jeszcze raz. To ostatnia na prawdę dobra płyta jegomości. Wypolerowana i lżejsza, ale pomimo produkcji i wielu melodyjek, zachowali tam jeszcze charakterna rytmikę. Chief Enhernier choćby. Toć zwykły kuc się tym udusi, jak Karyna murzyńskim pętem.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 3399
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex

No ej, nie jest tak tragicznie jak piszecie o tej nówce. Po ostatnich latach z Unleashed nie spodziewałem się niczego innego, jak właśnie takiego krążka. Skocznie, motorycznie no takie właśnie dożynki deathmetalowe. Dobra zabawa.
"Between Shit and Piss we are Born"
Malenki
Posty: 22
Rejestracja: 5 mies. temu

Malenki

Unleashed miało spadki formy i zwyżki - fakt debiut zajebisty ale porównanie do AA. Komuś się światy pojebały