Lis
Moderator globalny
Posty: 2037
Rejestracja: 9 lat temu

Lis

Tak, na nim chyba najwięcej jest w gitarach tego wspomnianego nanana...

Tagi:
Awatar użytkownika
Thorgal
Tormentor
Posty: 616
Rejestracja: rok temu

Thorgal

Nie wiem co masz na myśli z tymi gitarami. Dla mnie piła łańcuchowa chodzi tam jak należy. Przypominają mi ciut debiut Satyricon a to też plus do klimatu.
Najważniejsze są plumkania, sample, zaśpiewy, recytacje i te ambientowe, eteryczne przerywniki miedzy utworami.
Czysta przyjemność i znak firmowy minionej epoki.
Kurwa... Zaraz zapuszczę!
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6148
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Będąc kiedyś w Lublinie usłyszałem od Przemka Popiołka najlepszą reckę debiutu Limbonic Art. Ta płyta jest jak sex z dmuchaną lalką i to w dodatku taką za mało napompowaną.
GRINDCORE FOR LIFE
Lis
Moderator globalny
Posty: 2037
Rejestracja: 9 lat temu

Lis

Thorgal pisze: 10 mies. temu Nie wiem co masz na myśli z tymi gitarami.
Grają strasznie banalne riffy.
Awatar użytkownika
Thorgal
Tormentor
Posty: 616
Rejestracja: rok temu

Thorgal

Hajasz pisze: 10 mies. temu Ta płyta jest jak sex z dmuchaną lalką i to w dodatku taką za mało napompowaną.
Nie mam w tej kwestii żadnego doświadczenia więc daje wiarę na słowo.
Lis pisze: 10 mies. temu Grają strasznie banalne riffy.
No grają, nie będę próbował zaprzeczać. Ale w tym wypadku w ogóle mi to nie przeszkadza, bo to nie o riffowanie tutaj chodzi.
Dodam nawet, że melodie też są banalne a sample tanie. Ale co poradzę, że to na mnie działa?

Stosując porównanie à la Hajasz... Znałem kiedyś babeczkę z takim nieco głupkowatym wyrazem twarzy, nie tyle brzydką co z leciutkim zezem. A mnie ten jej wyraz twarzy i zezik kręcił niemiłosiernie, zwłaszcza gdy się krzywiła jak ją stukałem. Więc nie mówię, żeby się z Limbonic Art żenić, ale tryknąć raz na jakiś czas? Z przyjemnością!
Lis
Moderator globalny
Posty: 2037
Rejestracja: 9 lat temu

Lis

Thorgal pisze: 10 mies. temu No grają, nie będę próbował zaprzeczać. Ale w tym wypadku w ogóle mi to nie przeszkadza,
Mnie też jakoś bardzo nie.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6343
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

Oczywiście gusta i guściki. Mnie Limbonic Art z okresu od debiutu do "Ad Noctum" nie nudzi. Rzadko wracam, ale ilekroć to robię to odsłuchy są przyjemne. Fakt, z biegiem lat bardziej wyraźnie słyszę niektóre naiwne zagrywki, ale nie przeszkadza mi to aż tak w odbiorze. Pierwsze dwa pełniaki zresztą są moim zdaniem opus magnum zespołu.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 761
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent

Ja bardzo lubię dwie pierwsze, ale Moon in the Scorpio wiadomo, numer jeden. Klimat tego albumu jest niesamowity. Wydaje mi się, że hejtujące opinie jakichś prawdziwków, że to gówno, bo klawisze, bo przaśne, bo wioska, to trzeba spłukiwać w kiblu i zupełnie się nimi nie przejmować. Ludzie mają różne gusta jako odbiorcy i różne wizje jako twórcy. Jest pewnym paradoksem, że dość często metal w przesłaniu kładzie nacisk na indywidualizm, a prawdziwki tenże indywidualizm hejtują, bo nie pasuje do jakiegoś wzorca.
Obrazek
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6343
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

Czy opinie negatywne pochodzą od prawdziwków, to bym akurat powątpiewał. Co więcej niejednokrotnie ktoś zarzuca, że muzyka Limbonic Art jest przaśna i wesołkowata, a sam słucha nielichego szajsu który tak właśnie można określić.

Wracając do samego zespołu mnie osobiście jest tylko szkoda, że im dalej w las (czy bardziej precyzyjnie w dyskografię) tym większy spadek jakościowy. Mimo wszystko w dalszym ciągu chętnie będę wracał do tego wczesnego etapu twórczości, gdyż ma on specyficzny, nieco teatralny charakter i przez to jest dość unikatowy na norweskiej scenie.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6148
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Jak świat długi i szeroki to nie ma zespołu, który wykonując ten symfoniczny blek metal nie popadłby w marazm po drugiej a czasem nawet już pierwszej płycie. Kontynuując taki styl z zamiarem rozwoju to kolejne albumy będą albo słodkie i polukrowane jak fuga nastolatki albo napuszone do porzygu jak w przypadku Therion. Limbonic wzniósł się na wyżyny na drugim albumie i wiadome było, że wyżej i lepiej już się nie da. Potem zachciało im się nagrać symfoniczny det metal i się obsrali i to tak przepotężnie, że z tego gówna nie wyszli do dnia dzisiejszego.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6343
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

Hajasz pisze: 10 mies. temu Potem zachciało im się nagrać symfoniczny det metal i się obsrali i to tak przepotężnie, że z tego gówna nie wyszli do dnia dzisiejszego.
Lubię te Twoje barwne opisy :D Nie mniej jednak masz rację, jak najbardziej, jeszcze jak. Można było na tamtym etapie już zaorać kapelę i by wyszło na dobre.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Thorgal
Tormentor
Posty: 616
Rejestracja: rok temu

Thorgal

Wędrowycz pisze: 10 mies. temu
Hajasz pisze: 10 mies. temu Potem zachciało im się nagrać symfoniczny det metal i się obsrali i to tak przepotężnie, że z tego gówna nie wyszli do dnia dzisiejszego.
Lubię te Twoje barwne opisy :D Nie mniej jednak masz rację, jak najbardziej, jeszcze jak. Można było na tamtym etapie już zaorać kapelę i by wyszło na dobre.
100% racji. Dlatego tez pisałem, że nic nowego od nich nie wzbudza u mnie (od dawna) najmniejszego zainteresowania.

Za to odpalę na dniach to drugie demo. Stare to co innego, zawsze daje nadzieje, że będzie strzał.
Awatar użytkownika
Nathas
Tormentor
Posty: 1354
Rejestracja: 8 lat temu

Nathas

Obrazek

"(...) żaden z perkusistów na świecie nie byłby w stanie zagrać tego co tworzymy na maszynie perkusyjnej, gdyż po prostu są to zbyt skomplikowane aranżacje." Morfeus, Mystic Art nr 8-9/1999.

HANDLUJCIE Z TYM !!!
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6343
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

Nie wydaje mnie się, ale ok. Morfeusz to jednak miał wysokie mniemanie o sobie chyba.
Dodam tylko, że jakiś czas temu przewałkowałem sobie całe Limbonic Art i mimo iż odbyło się to w mniejszych bólach niż w przypadku Sepultury, to jednak dalej wynudziło mnie to okrutnie.
Obecnie postrzegam to tak, że okres słuchalny jest do "Ad Noctum" włącznie (a zatem to co posiadam w boxie "Limbonic Art Volume 1-4" na półce). Kiedyś jeszcze siadało mi "The Ultimate Death Worship", ale się zdezaktualizowało.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Nathas
Tormentor
Posty: 1354
Rejestracja: 8 lat temu

Nathas

Muszę przyznać, że byłem maniakiem Limbonic Art, dwa pierwsze albumy mam przesłuchane chyba nie setki, a tysiące razy. U mnie słuchalność kończy się na 'The Ultimate Death Worship' włącznie, była to jeszcze era kaset i mocno te pięć pierwszych tłukłem. Na półce mam też dwie kolejne ale wrzuciłem je raz, może dwa do odtwarzacza i tyle, nie polubiliśmy się.
kataton88
Tormentor
Posty: 895
Rejestracja: 3 lata temu

kataton88

No ja dwójeczkę zdecydowanie najbardziej tłukłem onegdaj. Z "Ultimate" później bardzo się polubiłem i chyba stawiałem ją wyżej "Ad Noctum". Wtedy też pomieszkiwałem z metaluchem, który tylko te dwie płyty LA w miarę szanował.
Z jeszcze późniejszych kilka razy leciała "Phantasmagoria" i tytułowy nawet fajnie wbijał się w łeb - ten jeden kawałek też kojarzę z solowego etapu.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7690
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką!!!

Vexatus

Nathas pisze: 2 mies. temu "(...) żaden z perkusistów na świecie nie byłby w stanie zagrać tego co tworzymy na maszynie perkusyjnej, gdyż po prostu są to zbyt skomplikowane aranżacje." Morfeus, Mystic Art nr 8-9/1999.
:shock: :shock: :shock:



:lol: :lol: :lol:
kataton88
Tormentor
Posty: 895
Rejestracja: 3 lata temu

kataton88

Z wywiadów z nimi to utkwiło mi, że jeden umiał mrozić oczętami co bardziej szalonych fanów, gdy chcieli naruszyć jego cielesną nietykalność na koncertach.

Może to nawet ten sam wywiad z MA.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7690
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką!!!

Vexatus

Ja bardzo lubię stare płyty, ale ta stara wypowiedź (której nie znałem) mnie zniszczyła i teraz jak o nich pomyślę to od razu mi się chce śmiać. :)
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6148
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

To jedyny z tych znanych zespołów, który też próbował nagrać płytę det metalową i jedyny, który się na niej obsrał.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4654
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Jedyny? pierwszy z brzegu: Myrsgog.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6148
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Tak, tak jedyny. Czytamy ze zrozumieniem.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Nathas
Tormentor
Posty: 1354
Rejestracja: 8 lat temu

Nathas

Zsamot pisze: 2 mies. temu Jedyny? pierwszy z brzegu: Myrsgog.
Nie ma tekiego zespołu jak Myrsgog. Jest Myrkskog. Myrkskog Zdrój. 🤪

Poza tym nikt się w LA nie obsrał, bo 'Ad Nictum...' to zajebisty materiał. Nie chce mi się tego wyjaśniać ale sytuacja tu jest analogiczna jak z 'Roots' Sepy i tam trafili się koledzy, którym chciało się wyjaśniać.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7690
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką!!!

Vexatus

Ja bym pomógł i wyjaśnił, ale dalej nie mogę przestać się śmiać po przeczytaniu tego tekstu o automacie perkusyjnym. ;)
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6343
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

Myrkskog akurat bardzo spoko zespół, ze szczególnym wskazaniem na bdb debiut. Tyle tylko, że to zupełnie inne granie niż Limbonic Art.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4654
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

I tylko debiut. Pamiętam żenujący koncert po dwójce, ściana dźwięku i nic więcej...
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.