Awatar użytkownika
Thorgal
Tormentor
Posty: 616
Rejestracja: rok temu

Thorgal

Ostrożnie!

Od słuchania Sabbathów mogą wyrosnąć włosy na jajach.

Tagi:
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4913
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

To trzeba będzie szybko zgolić, żeby stringi ładniej przylegały.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
blue_calx
Tormentor
Posty: 604
Rejestracja: 6 lat temu

blue_calx

Doomowanko I ogólnie granie wolne nie dla mnie, ale ostatnio parę razy leciał właśnie Master i Vol. 4. Moje ulubione dokonania Iommiego I spółki, czuć momentami wpływ odjazdów jaki sobie fundowali, jak w Sweet Leaf czy Snowblind I intro do Wheels of Confusion. 100% świetności na Master i prawie tyle samo na Vol. 4. Słuchając rzeczy też innych idę z nimi dalej, Zatrzymałem się na Sabotażu, Hole in the Sky czy Megalomania, Symptom, jak to się mówi, bdb. TYR sprawdzę w najbliższym czasie, jak i wrócę do Mob Rules.
Nothing inside.
Awatar użytkownika
Thorgal
Tormentor
Posty: 616
Rejestracja: rok temu

Thorgal

Sprawdźcie sobie koncert z Brukseli, z 3 października 1970!
Materiał z pierwszych 2 płyt ale zagrany mocniej - dla mnie rewelacja.
deathwhore
Tormentor
Posty: 4680
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore

DiabelskiDom pisze: 9 mies. temu No więc kręci się taka oto płytka. Bardzo się cieszę z nabytku. Pierwszy BS na półce, na pewno będę chciał jeszcze mieć Master of Reality oraz Vol.4 a potem się zobaczy 😎

Obrazek

Niby heavy metal, a jednak czasem wręcz epic doom metal a na pewno epic heavy! Niemniej płytka przesztosowa.
Od tej zacząłem słuchać Black Sabbath jako szczyl. Uwielbiam tdn album do dziś. Potem było Live Evil, potem dopiero Paranoid i reszta. Winyla zazdroszczę, ja mam tylko stare CD. Ruskie w dodatku.
Nebiros pisze: 6 lat temuA w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 3513
Rejestracja: 6 lat temu

kurz

Też zaczynałem od ruskiego wydania, o tego tego

Obrazek

Albumy bez ozziego fajne, nawet niektóre ekstra, ale klasyczny skład to rozpierdol, rewolucja w muzyce. Nikt tak nie grał i nikt tak nigdy nie będzie grać.

Co do frontmana z aksamitnym głosem, poniższe wideo pokazuje jego fenomen, przed koncertem spięty, stremowany, próbujący nieudolnie żartować, a na scenie zwierzak. Dalej wyluzowani, pewni swoich umiejętności Ward i Butler oraz skupiony, introwertyczny Iommi (zbliżenia na paluszki miodzio!!!).
Niezwykła synergia, na bazie której wypuścili w kosmos sześć klasycznych albumów, definiujących do dziś ciężką muzę, z przynajmniej czterema arcydziełami muzyki jako takiej nie miała szans trwać wiecznie i nie trwała. Zbyt duże indywidualności, szczególnie Tony, mający skłonności do dominacji i Ozzy, u którego z biegiem lat na wierzch zaczęły wydostawać się cechy narcystyczne, prawdopodobnie rozpierdoliły grupę.



Kocham i uwielbiam.

Ps
I druga część tego fantastycznego koncertu, z równie fantastyczną realizacją.

Ostatnio edytowany przez kurz 9 mies. temu, edytowany łącznie 1 raz.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3116
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

A co lud Borzy sądzi o Never Say Die? Dla mnie genialna płyta i jakoś nie czuć tam w jak chujowej atmosferze powstała. Tytułowy, Janek Brzytwa, czy Junior Eyes, to śliczne sabbatowskie numery.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
mentally murdered
Master Of Puppets
Posty: 113
Rejestracja: 8 mies. temu

mentally murdered

Sprawdziłem z ciekawości i 25 quida chcą za to pejperviu XD
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2689
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot

To był podobno ostatni koncert Ozziego solowo oraz Black Sabbath. Jak dla mnie - mega. Ciary nie schodzą z pleców.



A trochę wcześniej kilka początkujących zespołów odegrało hity z satelity:



Mimo ostatniej chujni studyjnej - klasa.



Strasznie ich nie lubię, lecz tu dowieźli.



Nawet spoko.



Na eleganckości.
Non Stop Kolor!

Browar, knajpa, dupy i metal!
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3116
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Geezer zdziadział, Iommi wciąż wygląda jak pod koniec lat 90-tych, Ward zagrał dobrze, ale najbardziej zaskoczyła niezła forma Ozziego. Chłop stał prawie nad grobem w zeszłym roku, a tu nawet womalnie jest ok, jak na mocno schorowanego dziadka. Klasa wchuj. Największy band w historii metalu.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2689
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot

Geezer zdziadział fizycznie, nie ma co się dziwić, bo ma 75 lat, ale paluchami napierdala tu po basówie całkiem zacnie. Ward jak na swój wiek i długą przerwę w graniu na dużych imprezach (czy nawet w ogóle lata nie grał na scenie - tego nie wiem) zajebiście. Ozzy to cyborg, reptilianin. Iommi - pan profesor metalu.
Non Stop Kolor!

Browar, knajpa, dupy i metal!
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6343
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

Przyjdzie czas, to sprawdzę całość, ale te urywki które dziś rano oglądałem faktycznie mają w sobie magię (mówię o samym Black Sabbath), bo automatycznie ciary poczułem, a to jednak rzadkość. Zdecydowanie Black Sabbath to jedna z najważniejszych, o ile nie najważniejsza w ogóle kapela metalowa świata.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 3802
Rejestracja: 5 lat temu
Lokalizacja: From Hell

Szajtan

Ciężko patrzeć na schorowanego Ozzy'ego, który bardzo chciałby wstać i poszaleć, ale ciało mu na to nie pozwala.
Za to głos wciąż mu dopisuje — w przeciwieństwie do większości „śpiewających” kolegów, zwłaszcza Axla Rose’a.
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3116
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

CzłowiekMłot pisze: 6 mies. temu Geezer zdziadział fizycznie, nie ma co się dziwić, bo ma 75 lat, ale paluchami napierdala tu po basówie całkiem zacnie. Ward jak na swój wiek i długą przerwę w graniu na dużych imprezach (czy nawet w ogóle lata nie grał na scenie - tego nie wiem) zajebiście. Ozzy to cyborg, reptilianin. Iommi - pan profesor metalu.
Geezer zdziadział z wyglądu, ale czasami szarpał grubego, jak Hajasz butelke perfumowanej berbeluchy w weekend. Najlepiej trzyma się dziadzia Iommi. Wygląda i gra nadal, jakby miał ok 60 a nie prawie 80 i po ciężkiej chorobie. Trochę niemrawo wypadł Papa Het, co dziwne, bo wykonując numer Eltona Dzwona nie tak dawno, wypadł rewelacyjnie. Być może stonował występ z szacunku do Sabbath? Nieistotne, moim zdaniem było to godne pożegnanie legendy i najbardziej wpływowej kapeli w tym gatunku. Przymknąć trzeba oko, bo wiek i kiepska kondycja, ale i tak wypadło to conajmniej dobrze. Ave Sabbath.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3116
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Wędrowycz pisze: 6 mies. temu Zdecydowanie Black Sabbath to jedna z najważniejszych, o ile nie najważniejsza w ogóle kapela metalowa świata.
Tu nie powinno być wątpliwości.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 2135
Rejestracja: 9 lat temu

Blind

Ozzy nie żyje.
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze: 3 lata temu polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
Awatar użytkownika
Thorgal
Tormentor
Posty: 616
Rejestracja: rok temu

Thorgal

Blind pisze: 6 mies. temuOzzy nie żyje.
W świetle niedawnego koncertu pożegnalnego, mimo, że był schorowany, wierzyć się nie chce.

Chyba nie ma większej straty w metalowym świecie. Dobrze, że było mi dane widzieć na żywo. I że miał szansę pożegnać się. Gdyby zmarł miesiąc temu...
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6343
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

Wielka strata. Jeszcze niedawno mówił sam, że może umrzeć na pożegnalnym koncercie...
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3116
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Wędrowycz pisze: 6 mies. temu Wielka strata. Jeszcze niedawno mówił sam, że może umrzeć na pożegnalnym koncercie...
Dokładnie. Ale żył i odszedł, jak chciał.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem