Miałem coś więcej napisać, ale się za nadto nie mogę zebrać, więc na szybko -
666 Kata najważniejsza płyta polskiej ekstremy zdecydowanie. Już od początku jazda na całość. Później też oczywiście parę klasyków, ale to nie debiuty. Z tego, co pisał
@Pioniere podobno również za granicą cieszyła się sporym powodzeniem.
Z blacku to chyba te starsze rzeczy wszystkie jednak deklasuje
Imperium Arkony, z nowszych to Cultes des Ghoules, ale ciężko zdecydować wydawnictwo, bo zapoznanie
Haxan sobie wciąż odkładam, a jak czytam mógłby to być lepszy kandydat niż pozostałe.
Moonlight Christ Agony jeszcze jest niesłabo zajebisty.
Za polskim deathem to nie wiem, jakoś nie przepadam,
The Time Before Time Imperatora z pewnością istotny, ale wolę inne rzeczy
Dorosłe Dzieci też klasyk oczywiście, album łączący pokolenia słuchaczy.