Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1789
Rejestracja: 8 lat temu

porwanie w satanistanie

Proste, jedna z ich najlepszych płyt, zajebiście im to wyszło. Świetnie wpisali się w czas, gdy wychodziły takie płyty jak Juicy Planet Earth, drugi Kobong, nawet Illusion nagrał wtedy całkiem ciekawą 6.

Tagi:
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3116
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Juicy Planet Earth, to w ogóle jedna z bardziej eksperymentalnych płyt w Polin. Nie trafili w czasy, ale dziś kultowa. Porównania do Korn nie do końca trafione, tam się dzieje jeszcze dziwniej. Dzieło Chraplaka, Litza juz dorywczo przy niej pracował. No i gary Slimaka, mistrzostwo.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Thorgal
Tormentor
Posty: 616
Rejestracja: rok temu

Thorgal

Blind pisze: 4 mies. temu Nie słuchałem Acidów od początku gimnazjum, czyli będzie te kilkanaście lat już.
Od jakiegoś czasu kiełkowała myśl, żeby sprawdzić jak ich muzyka wejdzie po latach, chociaż obawiałem się, że może się odbiję. Nic z tych rzeczy, poleciałem z Are You a Rebel? oraz Dirty Money, Dirty Tricks i bawiłem się wyśmienicie, bo to właśnie muzyka do dobrej zabawy - energiczna, z werwą, ale niebanalna. Najbardziej lubię jednak metal, gdy jest szybki, a więc przy takich Del Rocca czy Mike Cwel bawiłem się najlepiej, ale właściwie przy obu tych albumach nie było ani minuty abym miał ziewać. Mam wrażenie, że niestety najwięcej o nich się mówi w kontekście jajcowania, a za mało o tym jak dobre partie gitarowe na tych starych albumach były, jak Ślimak obkładał bezlitośnie swój zestaw perkusyjny, jak bardzo słuchacz był zalewany riffami, solówkami, przeróżnymi wstawkami... Właściwie chyba sobie w najbliższym czasie pojadę dalej z płytami. Jestem szczególnie ciekaw jak sprawdzi się Infernal Connection, które w okresie wczesnonastoletnim często gościło w głośnikach.
Wszystkie te albumy są zajebiste!
Styl jedyny w swoim rodzaju, choć zmienny z płyty na płytę. W zasadzie Litza ok. 1996 mówił, że tak naprawdę zespół szukał stylu a miał go odnaleźć na TSoMR. Płycie, której nie lubiłem zbytnio gdy wyszła, a teraz ją uwielbiam (no, mogłaby się skończyć po 7 utworze) i mam nadzieję, że nowy album będzie właśnie taki, zakorzeniony w klasyce.


deathwhore pisze: 4 mies. temu Striptease i Infernal Connection to nadal dojebane albumy. I odnośnie tego o czym raczej się nie mówi - to album ze statuą na okładce to kurewsko progresywne granie, uciekające od banału, idące w totalnie niebanalne, zwariowane pomysły.
Dokładnie tak!
Stiptease to album zakręcony na maksa. Progresywny w takim sensie, jak Primus jest progresywny. Kto, grając metal, nagrywa cover Seak and Destroy w stylu flamenco i z Edyta Bartosiewicz na wokalu? To jest świadomość tego co się robi. A tam jeszcze jest np ich wersja Always Look On The Bright Side Of Life czy taki cios jak Poplin Twist.
Vexatus pisze: 4 mies. temu
deathwhore pisze: 4 mies. temu Infernal Connection
Nie lubię Acid Drinkers, ale akurat ta płyta jest świetna i do dzisiaj zrywa papę z dachu. Podobnie jak debiut Flapjack.
Infernal to było zerwanie z próbą znalezienia stylu. Po prostu przestroili gitary w dół i poszli po całości. Tak przynajmniej Litza twierdził w gazetce, gdzie na okładce stał.z Titusem w mikołajkowych czapeczkach z przeciętym na pół karpiem (jeśli mi się jebie to sorry). Nie mniej jednak wyszedł im chyba najlepszy album. Na dodatek taki, który wyrobił nową rzeszę fanów - takich, którzy wolą mniej kwaśny styl acida. W zasadzie BH, VoS, LPDD, PS poszukują tego ciężaru Infernala a tylko VoS się do niego zbliża. No i całe brzmienie koncertowe jest pod strój Infernala. Tak przynajmniej było do przerwy. Ale teraz te utwory to trzon setlisty więc wątpię by było inaczej.


dj zakrystian pisze: 4 mies. temu Kosmiczne Mleko, to też świetna plyta. Kto z tej thrashowej śmietanki nie zmienił wtedy kierunku? Moim nieskromnym zdaniem, płyta broni się do dziś. Bardzo organiczne i przestrzenne brzmienie tam wykręcili.
W epoce nie podobała mi się ta zmiana. Uważałem płytę za siermiężną i choć z czasem polubiłem, to z okresu Litzy ten album uważam za najsłabszy. Mam świadomość, że większość fanów się ze mną nie zgodzi. Cuż, to dobry album ale po prostu pozostałe są jeszcze lepsze.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3116
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Dla mnie ranking Acidów, wygląda tak:
1 Infernal Connection
2 Vile Vicious Visions
3 Striptease
4 Broken Head
5 Verses of Steel
Chociaż każda inna, jest warta posłuchania. Pewno zjeby od ortodoksów traszyku, są za częste u nich śmieszkowe podejście, co nie zmienia faktu, że to bdb kapela z dość szerokimi horyzontami. No i świetni muzycy. Ślimak, to czołówka garowych w Polin. Popcorn potrafi wymiatać, jak najlepsi w gatunku, Litza świetny rytmicznie, no a Titus? Ten jest cholernie oryginalny ze swoją angielszczyzną i manierą wokalną. Na grubym też trochę potrafi.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4654
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Największym atutem Acids jest zgrany konglomerat, stąd jak odszedł jeden, to się to posypało. No Olas pięknie to uzupełnił, ale się pechowo złożyło, że odszedł (umarł). Liczę, że pograją trochę, ranking od lat raczej niezmienny...
1. Are You a Rebel?
2. Striptease
3. Fashdick/ V.V.V.
4. Infernal
5. High Proof... / Broken Head

z ery poza Litzą:
Verses of Steel, ale i reszta wydana w Mystic robi robotę.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
Thorgal
Tormentor
Posty: 616
Rejestracja: rok temu

Thorgal

Ranking?
Aktualnie jest to:
1. Infernal
2. VVV
3. VoS
4. DMDT
5. TSoMR
6. AYaR
7. Striptease
8. Fishdick
9. Broken head
10. 25 cents
11. Acidofilia
12. RINE
13. HPCM
14.Peep show
15. AAA
16. LPDD
17. Fishdick 2

Żadna nie ma mniej niż 7/10

Ps. Bilety do Wrocławia zakupione
Awatar użytkownika
blue_calx
Tormentor
Posty: 604
Rejestracja: 6 lat temu

blue_calx

Tak sobie wróciłem do czasów gimbusiarskich (technikarskich), jak muzy szukałem po mp3 na wyrywki (co się wylosuje to się ściągnie) i miałem parę kawałków z płyty State of Mind Report, a że nie słyszałem całości z lat może 10-12+, a ostatnio tu ruch, koledzy przypomnieli, tam Titus wychodzi z trumny, to odpaliłem.
Jestem pod wrażeniem jak lekko im wychodzi te ich granie. Na tej płycie czuć, jakby się w ogóle z tym nie męczyli, tylko po prostu siedli i zagrali coś około thrashowego, co mi wchodzi praktycznie od zaraz, refreny w banię zostają wbite, wszyscy instrumentaliści dają czadu i chce się do tego wracać - płytka poleciała z 5 razy od poniedziałku. Wywaliłbym tylko cover i ostatni numer.

I don't wanna be your trash can!
Nothing inside.
Awatar użytkownika
Thorgal
Tormentor
Posty: 616
Rejestracja: rok temu

Thorgal

Właśnie! Flow i refreny + zgrana drużyna biegła w instrumenty. To zawsze charakteryzowało zespół. I nie tylko z Litzą
Awatar użytkownika
Thorgal
Tormentor
Posty: 616
Rejestracja: rok temu

Thorgal

No to wygląda na to, że odwiedzę oba najbliższe koncerty AD. Na Wrocław 08.11 bilet miałem już wcześniej a teraz mam też kupiony na Warszawę 04.10 :twisted:
Awatar użytkownika
Thorgal
Tormentor
Posty: 616
Rejestracja: rok temu

Thorgal

Obrazek chłopaki znów razem
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4654
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Też planuję się wybrać, ale chyba już w 2026. Swoją droga perfekcyjna promocja: reunion, "reedycja" książki, teraz czas na fajne reedycje płyt. ;-)
Co do książki...
Trochę dziwny zabieg, że suplement jest na początku. Napisany trochę "na kolanie", a przynajmniej mam wrażenie, jakby te lata Acids nie obfitowały w nic szczególnego. trochę autocenzury. Ogólnie poprawnie. Dobrze, że wyszła, bo stara edycja dawno się urywała w biegu wydarzeń, ceny kosmiczne, zatem reedycja wskazana była.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.