


Świetna kompilacja (między innymi moje ulubione demko "Blood and Cum"). Prawdziwy Black Metal, a nie pedożaby jakieś.



Tak mnie wzięło na CB ostatnio, że od kilku dni nie słucham prawie niczego innego. Te kompilację są świetne. Szczególnie ta z moim ulubionym demosem.

To wszystko już było zagrane i przewałkowane przez Mikko naście razy , a i w tym przecież na kilku albumach o klasę lepiej.
W innyym wątku wspominałem o tym, więc i tu napiszę, że słuchając ostatnio sporo Clandestine Blaze zdałem sobie sprawę, że w tym surowym i pierwotnym black metalu jest to projekt z najwyższej półki. Choć nie wszystkie materiały jeszcze przesłuchałem, to nawet jeżeli jest tam już jakieś męczenie buły to dalej w takie granie trzeba umieć. Mikko umie i co w sumie w którymś wywiadzie (chyba dla Bardo Methodology) zwrócił uwagę, że jego komponowanie dźwięków ma sporo wspólnego z tymi hałasami jakie uprawia w innych swoich projektach, to po prostu ich black metalowy ekwiwalent.Vexatus pisze: 2 mies. temu Dla mnie CB od lat jest w absolutnej topce tego typu grania i Wasza opinia na temat tego projektu średnio mnie interesuje. Średnio, bo zwykle opinie innych na temat muzyki programowo olewam, a Wasze najpierw czytam i dopiero potem olewam. Bo Was lubię i szanuję.![]()