Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 761
Rejestracja: 5 lat temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent

Na pewno nie będę kruszyć kopii w temacie przewagi przedostatniej płyty nad ostatnią. Może jest tak, jak piszesz. Wspomniałem zresztą, że moje postrzeganie może być wykrzywione przez kontrast z płytami Coffin Storn i Sarke, które po prostu przykryły dla mnie ten album.

Na "Astral..." uwielbiam szczególnie właśnie "The Sea Beneath The Seas Of The Sea" i ten moment, gdy Fenriz wykrzykuje tytuł. Jest w tym jakaś magia.
Obrazek

Tagi:
Awatar użytkownika
Thorgal
Tormentor
Posty: 626
Rejestracja: rok temu

Thorgal

Z tego wszystkiego co piszecie wyłania mi się obraz dyskografii, z której nie wiadomo co wybrać na początek. Mam na myśli oczywiście te nowsze rzeczy, powiedzmy XXI-wieczne.
Taki mam właśnie mam z tym problem nr2. Bo o nr 1. już pisałem - mam obawy. I jak czytam o Darkthrone, jako "muzyce do wyciszenia i relaksu", to nie pomaga.
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 2585
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask

DT po roku 2000? No to ja proponuję na początek jako pierwszy trzy przywalić sobie Underground Resistance, Circle the Wagons i delikatnie mocniej Hate Them.
O samych płytach jest sporo tekstu wyżej.
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
___Face the consequence alone
___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6365
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

Darkthrone po 2000?
Od siebie polecę tak: "Hate Them" przede wszystkim, potem "Sardonic Wrath", następnie "The Cult Is Alive" i na koniec "Arctic Thunder"
Suplement w drugiej kolejności: "The Underground Resistance"
Odium Humani Generis
Lis
Moderator globalny
Posty: 2053
Rejestracja: 9 lat temu

Lis

Darkthrone od roku 2000?
Może w tej kolejności, Plaguewielder > The Cult Is Alive > The Underground Resistance > Arctic Thunder
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 761
Rejestracja: 5 lat temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent

Po 2000 to jak dla mnie "Hate Them", "The Underground Resistance", "Eternal Hails....." i "The Cult Is Alive". Chyba nawet w takiej kolejności.
Chociaż oni mają jak dla mnie bardzo mocną dyskografię, nie ma płyty, której bym nie lubił.
Obrazek
Lis
Moderator globalny
Posty: 2053
Rejestracja: 9 lat temu

Lis

Teraz patrzę że chyba nie sprecyzowałem, tam wyżej podałem kolejność poznawania według mnie.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6286
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Po co słuchać płyt Darkthrone z lat 2000 skoro ten prawdziwy pyskaty, krojący pozerów skończył się na Goatlord!!!
Wszystko co potem to takie mruganie oczkiem do wszystkich hehe spoko ziomale to były tylko takie żarciki z domowego przedszkola.
Teraz wszystkich was przepraszamy i będziemy wchodzić w dupy po kolei świeżym blekowcom nawet tym, którzy jeszcze wczoraj skakali do Guano Apes.
Mrugamy oczkiem do punkowców bo przecież wiecie, że DT zawsze punkiem stał. Posmarowali potem hejviorom a na ten moment hehe dumikom.
Spokojnie, proszę się nie denerwować bo przyjdzie czas na stonerka i symfoniki.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6365
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

Ja czekam (a uważam, że nie jestem odosobniony w swojej opinii), że niebawem panowie powrócą do młócenia death metalu i tym samym zatoczą koło.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Thorgal
Tormentor
Posty: 626
Rejestracja: rok temu

Thorgal

Dzięki, Chłopaki, za dobre chęci! Teraz wiem, że nic nie wiem.
@Hajasz świetnie zwerbalizował obawy, o których pisałem.
Jebać! Sprawdzę te kiszone z dżemem dopiero jak będę miał czas na dłuższe sranie.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 5101
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

TheAbhorrent pisze: rok temu kontrast z płytami Coffin Storn i Sarke, które po prostu przykryły dla mnie ten album.
U mnie jest dokładnie to samo, tylko dotyczy samego Coffin Storm. Przykrył, przygniótł i zakopał ;)

A płyty po 2000? Nie będę wypisywał rankingów i wymieniał kilku, bo wspomnę tylko jedną - The Underground Resistance. Dodatkowo nadmienię, że to ścisły TOP 3 najlepszych ich płyt W OGÓLE.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 761
Rejestracja: 5 lat temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent

DiabelskiDom pisze: rok temu A płyty po 2000? Nie będę wypisywał rankingów i wymieniał kilku, bo wspomnę tylko jedną - The Underground Resistance. Dodatkowo nadmienię, że to ścisły TOP 3 najlepszych ich płyt W OGÓLE.
Moje top 3 jest zmienne, ale też uważam, że "The Underground Resistance" to ścisły top ich twórczości!
Obrazek
Lis
Moderator globalny
Posty: 2053
Rejestracja: 9 lat temu

Lis

Dla mnie ścisły top to Under a Funeral Moon i Transilvanian Hunger, na 3 miejsce waham się pomiędzy A Blaze in the Northern Sky, Panzerfaust a Total Death.
Awatar użytkownika
Inverted Hitler
Posty: 28
Rejestracja: 11 mies. temu

Inverted Hitler

Bootlegów czar. ;-)
Obrazek
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6286
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 2585
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask

Dziś DT umila dzień. Najpierw trochę energetyczniej za sprawą zawsze niezawodnego Dark Thrones and Black Flags , a chwilę później już bardziej posępnie i podniośle przy Eternal Hails (klimatyczny zamykacz tego albumu palce lizać).
Hajasz pisze: 5 mies. temu Fen lokuje produkt www.youtube.com/watch?v=JW2xAqNcHss
Ciekawszym pomysłem niż ten box 9LP, którego zawartość każdy fan DT pewnie zna na wylot (i ma na innych, pojedynczych wydaniach).., jest wg mnie As Wolves Among Sheep… Live In Oslo czyli koncertówka z 90tego wychodząca za miesiąc. Po setliście zakładam, że to ten sam koncert co na płycie nr 4 boksiwa Shadows of Iconoclasm. W każdym razie to dopiero drugie oficjalne wydanie koncertu z tamtych dni czyli z ery SJ.. a przy okazji tym razem i pierwsze na pojedynczej płycie.
Obrazek
1. Cromlech
2. Soulside Journey
3. Possessed
4. Hearses
5. Nor the Silent Whispers
6. Iconoclasm Sweeps Cappadocia
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
___Face the consequence alone
___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 3984
Rejestracja: 6 lat temu
Lokalizacja: From Hell

Szajtan

Nowy album „Pre-Historic Metal” ukaże się 8 maja. Już jutro, 20 marca, ukaże się pierwszy singiel, a niecierpliwi mogą go sprawdzić przedpremierowo w podcaście Fenriz Metal Pact Podcast. Sam Fenriz zapowiada numer krótko: „Angus Young grający Hellhammer” ;). Płyta zostanie wydana nakładem w Peaceville Records.

Poniżej okładka oraz lista utworów

Obrazek

Tracklista:
1. They Found One of My Graves
2. Pre-Historic Metal
3. Siberian Thaw
4. Deeply Rooted
5. The Dry Wells of Hell
6. So I Marched to the Sunken Empire
7. Eat Eat Eat Your Pride
8. Eon 4
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7892
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką i piję z królikiem!

Vexatus

Zajebiaszcza okładeczka. :)
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6365
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

Są widły, jest proto metal, może być spoko. Panowie dalej bawią się retro konwencją, ale przy tym nie przynudzają.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 3984
Rejestracja: 6 lat temu
Lokalizacja: From Hell

Szajtan

Jak brzmi prehistoryczny metal? Mamy pierwszą próbkę nowego albumu.

I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7892
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką i piję z królikiem!

Vexatus



Zajebista "produkcja" się zapowiada na tym materiale. Bardzo mi się ten sound podoba! Ale BENDZIE SUHANE! :twisted:
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 5101
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Słucham sobie ostatnio sporo Darkthrone i doszedłem do pewnego wniosku. To znaczy już kiedyś tak mi się wydawało, ale teraz się dodatkowo utwierdziłem w tym stanowisku.

Soulside Journey spoko, ale Goatlord dużo lepszy. Debiut to taka spoko płyta, ale nie jest jakoś wybitnie rozdzierająca czy niepokojąca. Goatlord natomiast (mówię o tym z wokalami) to wręcz eksperymentalny śmierć metal. Nie trzeba do eksperymentów wpierdalać musique concrete ani ska, żeby te eksperymenty stworzyć. Wystarczy trochę połamania temp, ale nie rozstrajających samych utworów, posypać odpowiednio kwadratowym choróbskiem i zaśpiewać w paru miejscach jak baba ;) Jak widać - wystarczy.

Zajebisty album, ostatnio jak odświeżam dyskografię, to przy nim i przy Circle the Wagons zawsze zatrzymuję się na dłużej.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 2585
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask

DiabelskiDom pisze: 3 mies. temu Soulside Journey spoko, ale Goatlord dużo lepszy.
Żartowniś.
Jest odwrotnie. Gdzie tam zestawiać album ,ciekawostkę', sklecony na dobrą sprawę na raty z kilku sesji próbnych z takim ciosem jakim jest SJ??
Goatlord jest sympatyczną odskocznią i eksperymentem w ich dyskografii a Soulside Journey jednym z kamieni milowych death metalu. Ma świetny lodowaty, wciągający klimat.
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
___Face the consequence alone
___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6286
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Dokładnie Blasq to płyta, która jest nawet w moim top 3 tych niekonwencjonalnych płyt z detem. No ale kiedy są za wysokie progi to nawet szczudła nie pomogą.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6365
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

Również się zgadzam, "Soulside Journey" jest u mnie w topce death metalu w ogóle. Bardzo udany, techniczny, ale i klimatyczny album, wydaje mi się również mocno progresywny biorąc pod uwagę czas kiedy został wydany.

"Goatlord" natomiast fajny materiał, ale zdecydowanie mniej ciekawy niż debiut. Tu już kombinowanie poszło o krok dalej, próbując inkorporować elementy black metalu ale i dziwactwa. Sporo interesujących riffów, ale dalej...jest to swego rodzaju składak i tak też brzmi.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6286
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Generalnie Goatlord'a to nawet nie warto rozkładać na czynniki pierwsze bo jak wszyscy wiedzą są to rehy wszelakie złożone w "niby" album, który gdyby faktycznie się ukazał jako drugi zapewne brzmiałby kompletnie inaczej i wtedy miałoby sens oceniać jego wartość.
To nawet nie są utwory z demówek tylko rehy z prób więc po prostu ciekawostka na zasadzie "patrz pan wrzucam do wody kwadraty a robią się koła".
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
ConradSchnitzler
Posty: 12
Rejestracja: 4 mies. temu
Lokalizacja: Wszędzie

ConradSchnitzler

Nowy kawałek typowo Darkthrone'owy dla wiekszosci ludzi średni, czyli zajebisty. Liczyłem że coś bardziej w stylu swoich korzeni nagrają ale mają dalej uczulenie na scene BM.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6286
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

ConradSchnitzler pisze: 3 mies. temu Liczyłem że coś bardziej w stylu swoich korzeni nagrają ale mają dalej uczulenie na scene BM.
Gdyby to miał być powrót do korzeni to na pewno nie byłby to blek metal!!!
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 2585
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask

Obrazek
Nie pamiętam już kiedy ostatnio kupiłem płytę zupełnie w ciemno. Świetne uczucie kiedy odpalasz coś, siadasz w fotelu i czekasz co nastąpi - w sumie zapomniałem już jak to jest przez tą pierdoloną erę tech...yyy interneciku..

Nie zawiedli, grają swoje i dalej brzmi to dobrze. To kolejna dawka fascynacji tego duetu klasykami heavy/doom/thrash podana w znany już od lat sposób.
Otwieracz z pięknie wiercącymi i dryfującymi gitarami, potem trochę szybciej, choć tylko na chwilę bo już od trójki wracamy głównie do tradycyjnego, średniego tempa.

Po pierwszym razie wydaje się, że jest na Prehistorycznym Metalu trochę więcej traszowych fragmentów niż ostatnimi laty.
Co nieco martwi? Myślę, że wokalnie N.C. wypada coraz przeciętniej.. Jest tu pod tym względem kilka 'ale' i to biorąc pod uwagę tylko poprzedni It Beckons Us All czy choćby Eternal Hails......
A, no i Eon4 jest trochę słabszy od poprzedniej części;).
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
___Face the consequence alone
___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7892
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką i piję z królikiem!

Vexatus

Całkiem dobry ten nowy płyt. Spodziewałem się mniej więcej czegoś takiego i jestem usatysfakcjonowany. :) Jedyny zgrzyt to zdecydowanie zbyt ciche bębny (cichy i suchy werbel!!!), które trochę giną w miksie (może poza poza centralami). Tak czy inaczej będzie słuchane! Gdzie moje widły do obornika?!?
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4820
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot


Ja jestem zachwycony tym kawałkiem. Teraz tylko płyta fizycznie musi być zamówiona. Brzmienie, wokal, cały zamysł tego utworu... niczym zaginiona kaseta ze starych czasów.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3204
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Bardzo udany numer, zajebiście to płynie i fajne riffy. Aż naszło by zapodać coś z ich bogatej dyskografii.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
reakcjapoganska
Posty: 27
Rejestracja: 7 mies. temu

reakcjapoganska

chujnia z grzybnią, do dwóch ostatnich płyt nie ma podjazdu
Awatar użytkownika
Pale Szatana
Posty: 87
Rejestracja: rok temu

Pale Szatana

Nowy album Darkthrone, skłonił mnie żeby w ostatnich kilku dniach przesłuchać praktycznie całą dyskografię zespołu z kilkoma małymi wyjątkami. Nie będę się rozpisywał na temat wpływu jaki mieli na wiele zespołów, bo większość z nas zdaje sobie sprawę, że zwłaszcza ich krążki z lat 90 stały się pewnym archetypem dla licznego grona buntowników. I mimo, że największą estymą darzę to wczesne dokonania i znajdują się one w mojej prywatnej kolekcji to późniejsze albumy muzycznie są naprawdę dobre w moim odczuciu(nawet jeżeli niektóre nie rewelacyjne to przynajmniej poprawne). Wiadomo ktoś powie, że gdzieś tam męczą bułę, że gdzieś tam rozmyli się z ideałami i nie jest to już ten Black o ile w ogóle Blackiem można dalej nazwać. Ale to w dalszym ciągu bardzo dobry metal. I myślę, że nie trzeba nikogo przekonywać co do tego, że kochają muzykę. Ilość płyt wszelkiej maści muzyki gitarowej w obskurnym pokoju Fenriza widoczne na pewnym wywiadzie jest tego przykładem. I powiem szczerze, że nie ujmując nic innym wielkim nazwą to Darkthrone mimo, że na niektórych płytach być może bardziej przystępnych dla przeciętnego kuca to i tak nie jest to chłam, co nie zawsze można powiedzieć o co po niektórych zespołach które świeciły triumfy w przeszłości, a potem spierdoliły się z taboretu na ryj tracąc resztę zębów i godność.

Nowy album mi się podoba i uważam, że nazwa krążka adekwatna do zawartości. Podoba mi się użycie klawiszy w pierwszym kawałku "They Found One of My Graves" i na "So I Marched to the Sunken Empire". Nie odkrywają tam nic nowego, ale myślę, że nie o to w tym chodzi. Jest też sporo wolnych temp co uważam na plus bo bardzo lubię takie wariacje związane z dynamiką. Słychać, że to oni a jednocześnie słychać czemu hołdują.

Podsumowując chuja do dupy, ani do uszu nie uświadczyłem, mogę polecić każdemu kto nie liczył na to, że może jakimś dziwnym zwrotem akcji nagrają drugi raz coś w stylu Transilvanian Hunger lub Under a Funeral Moon.
Awatar użytkownika
blue_calx
Tormentor
Posty: 644
Rejestracja: 6 lat temu

blue_calx

Spoko muza, ja nie jestem ortodoksem, buja riffem przyjemnie, brzmienie do czystych nie należy, więc słucham sobie od premiery.
Najlepiej mi siadł Siberian Thaw z tym mozolnym riffem.
Nothing inside.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6286
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Gówno przeokrutne ta nowa płyta. Rzadka sraka praptaka wycieka przez te trzy kwadranse. Wokalnie katastrofa, brzmieniowo ujdzie ale co z tego skoro na pstryknięcie palcami można wskazać kilka prehistorycznych płyt z metalem, do których Darkthrone nie zbliżył się nawet na długość stopy.
Najlepszy na albumie zdecydowanie kawałek otwierający a potem ledwie tylko fragmenty w paru innych. Prehistoryczny metal mogą sobie odhaczyć z dopiskiem próbowaliśmy ale się obsraliśmy. Na pocieszenie mają jeszcze hardrocki, glam metale, bigbity więc można się jeszcze dalej cofać i czarować tępych blek metalowców jakie to mieliśmy inspiracje.
Pale Szatana pisze: miesiąc temu Podsumowując chuja do dupy, ani do uszu nie uświadczyłem, mogę polecić każdemu kto nie liczył na to, że może jakimś dziwnym zwrotem akcji nagrają drugi raz coś w stylu Transilvanian Hunger lub Under a Funeral Moon.
No jak ktoś liczył albo jeszcze liczy, że nagrają blekowy album to faktycznie skończy z lagą w dupie i w uszach a poza tym musi być skończonym debilem.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Pale Szatana
Posty: 87
Rejestracja: rok temu

Pale Szatana

Bardzo podoba mi się to wzburzenie. Podsumowanie też pyszne.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3204
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Pale Szatana pisze: miesiąc temu Bardzo podoba mi się to wzburzenie. Podsumowanie też pyszne.
No mnie też, czy właśnie Darkthrone nie pokazali fucka fanom co tak chwalił Hajasz w Dimmu Borgir?
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Pale Szatana
Posty: 87
Rejestracja: rok temu

Pale Szatana

Przedszkolanki w dzisiejszych czasach narzekają na wybiórczość pokarmową dzieci. Zdaje się, że zjawisko niebezpiecznie rozszerza się na wszystkie dziedziny życia. Jednak oczywiście ma prawo się nie podobać. Sam jestem zdecydowanie zwolennikiem dawnej odslony Darkthrone, ale kłamstwem byłoby z mojej strony stwierdzić, że świeże wydawnictwa uważam za ściek bo myślę że nim nie są. Najbardziej co mnie razi to łagodzenie wizerunku. Powrót do dawnej wytwórni jest niejako pewnym potwierdzeniem pewnych kompromisów jakie musiały się zadziać, a przynajmniej ja tak sądzę. Fenriz na dzień dzisiejszych to po prostu sympatyczny gość zajarany muzyką i raczej już jako taki zostanie zapamiętany. Ale przynajmniej wydaje się być szczery.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6286
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

dj zakrystian pisze: miesiąc temu
Pale Szatana pisze: miesiąc temu Bardzo podoba mi się to wzburzenie. Podsumowanie też pyszne.
No mnie też, czy właśnie Darkthrone nie pokazali fucka fanom co tak chwalił Hajasz w Dimmu Borgir?
Ależ nic takiego się nie wydarzyło bo ło panie gdzie tam dzisiaj Darkthrone zespół totalnie niszowy, pozbawiony nawet tzw. promocji a gdzie maszyna do robienia kasy jak Dimmu Borgir. Ci drudzy mogą nawet wydać kolejny album za 25 lat a i tak zostanie nazwany epokowym dziełem.
Darkthrone po prostu się stacza w dół równi pochyłej albo do jakiegoś z góry upatrzonego rowu. Zwieńczeniem tego byłoby i o tym marzę udzielenie jakiegoś obszernego wywiadu, w którym z rozbrajającą szczerością nazwaliby fanów blek metalu i ich blekowych dokonań po prostu debilami i że się nimi brzydzą bo tyle lat minęło a oni w rozwoju nie posunęli się do przodu nawet o 10%
Mam nadzieję, że doczekam się płyty Darkthrone z szantami bo jako zespół z kraju o dużej historii marynistycznej wypadałoby nagrać hołd.
Posłuchałbym płyty z ich wersją muzyki gospel bo tam dopiero są czarne zastępy, które wychwalają pod niebiosa swego pana.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Pale Szatana
Posty: 87
Rejestracja: rok temu

Pale Szatana

Chyba masz jakiś uraz do Black metalowców, bo przy każdej możliwej okazji jebiesz po nich od góry do dołu, jednocześnie wypowiadając się najczęściej w kategorii Black metal. Myślę, że różnica jest taka, że bohaterów tematu zbytnio nie lubisz, a DB już tak. No i spoko generalnie, bo mnie to w sumie totalnie lata koło kity tak jak Tobie nowe wydawnictwa DT. Nie będę tutaj próbował ich bronić za wszelką cenę bo i w sumie po co. Myślę, że muzyka mówi sama za siebie i każdy kto ma uszy sam oceni. Nie jestem tylko pewien co miałeś na myśli w kwestii rozwoju, ale jeżeli to co myślę to chyba po prostu szukamy różnych rzeczy w tej muzyce i nie znajdziemy raczej w tej dyskusji wspólnego mianownika. Ale czy to źle? W sumie mówi się trudno i żyje się dalej. Każdy ma swój pogląd.
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 2585
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask

Hajasz pisze: miesiąc temu Darkthrone po prostu się stacza w dół równi pochyłej albo do jakiegoś z góry upatrzonego rowu. Zwieńczeniem tego byłoby i o tym marzę udzielenie jakiegoś obszernego wywiadu, w którym z rozbrajającą szczerością nazwaliby fanów blek metalu i ich blekowych dokonań po prostu debilami i że się nimi brzydzą bo tyle lat minęło a oni w rozwoju nie posunęli się do przodu nawet o 10%
Kto nie posunął się w rozwoju?
Zespół?? No chyba żartujesz .. A kto zaczynał od death metalu, wyznaczył trendy norweskiego black metalu i 2 dekady później zaczął sobie stopniowo na pełnym luzaku i ze smakiem bawić się szeroko pojmowaną muzą metalową??
Ewentualnie piszesz o ostatnich już latach...co jednak też ciężko zrozumieć bo i tu są istotne różnice między płytami.

Fani??
Jeśli tak, to pierdolnąłbyś tu lekkiego samobója :P .. bo z tego co napisałeś wynikałoby, że debilami nazwaliby tych, którym nie podobają się te mniej blekmetalowe albumy - upraszczając (i pomijajac debiut) to te nagrywane mniej więcej od FOAD .. bo od tego momentu zaczęli mniej lub bardziej żonglować przeróżnymi stylami
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
___Face the consequence alone
___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 3548
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex

Zajebiste riffsko odnotowałem w utworze "The Dry Wells Of Hell", poza tym czułem się jakbym udał się do obskurnego garażu, gdzie grupka znajomych odgrywa sobie próbę. No cóż, może mieć to swój urok i rozumiem że może się to komuś podobać, ale jeżeli nagrywasz płytę to kuźwa pozostaw na niej coś wartościowego, a nie że se grasz dla fanu. Proponuję nowy temat na biznes, tego jeszcze nie ma i na bank zrobi furorę już niedługo. Nie nagrywaj płyty, tylko zrób próbę i zaproś najbogatszych fanów i wszystko będzie ok.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Pale Szatana
Posty: 87
Rejestracja: rok temu

Pale Szatana

Ale się kurwa śmietanka przypierdalaczy znalazła. Jakby nagrano taki album 3 dekady temu to by się wszyscy podniecali. Szukacie progresywności i masturbacji gryfowych to sobie Dream Theatre odpalcie.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6286
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Pale Szatana pisze: miesiąc temu Chyba masz jakiś uraz do Black metalowców, bo przy każdej możliwej okazji jebiesz po nich od góry do dołu, jednocześnie wypowiadając się najczęściej w kategorii Black metal.
No co ty nic z tych rzeczy!!! Bardzo lubię blek metalowców ale gdybym miał możliwość jakiegoś mieć na długość łokcia to bym zajebał.
Pale Szatana pisze: miesiąc temu Myślę, że różnica jest taka, że bohaterów tematu zbytnio nie lubisz, a DB już tak.
Znowu pudło. Wielbię Darkthrone za debiut i Total Death, lubię nawet za Transylwanię i Granatnik. Za całą resztę mogą mi wypolerować kapelusz z niewielkimi wyjątkami. Dimmu Borgir wielbię debiut i lubię dwie kolejne. Na całą resztę rolada.
Pale Szatana pisze: miesiąc temu Nie jestem tylko pewien co miałeś na myśli w kwestii rozwoju
Miałem dokładnie to na myśli, że w obecnych czasach Darkthrone istnieje tylko jako nostalgia za czasami minionymi. Na Hammyego srali, że prowadzi pozerską wytwórnię i po wypełnieniu kontraktu skakali pod niebiosa, że teraz są tam, gdzie ich miejsce czyli u kumpla Sigurda.
Jak label Sigurda się obsrał to gdzie zapukamy??? No do jeszcze bardziej pozerskiej wytwórni Hammyego i są tam do teraz. Hammyemu się nie dziwię bo ma zespół rozpoznawalny, w którego nie trzeba inwestować bo okładki po taniości chcą, brzmienie jakie się nagrało takie jest więc nie trzeba kasiory na drogie studia nagraniowe wykładać. Mówi się, że bilans musi zawsze wyjść na zero i w przypadku Darkthrone tak właśnie jest. Hammy wydaj nam płytkę a na całą resztę roladę wywal. Ludki posłuchają i zawsze jakiś frajer kupi bo my wiesz kvlt forever i jakiś grosz skapnie.
Pale Szatana pisze: miesiąc temu Myślę, że muzyka mówi sama za siebie i każdy kto ma uszy sam oceni.
Racja. Oceniłem. Gówno przeokrutne.
brzask pisze: miesiąc temu Kto nie posunął się w rozwoju?
Zespół?? No chyba żartujesz .. A kto zaczynał od death metalu, wyznaczył trendy norweskiego black metalu i 2 dekady później zaczął sobie stopniowo na pełnym luzaku i ze smakiem bawić się szeroko pojmowaną muzą metalową??
Ewentualnie piszesz o ostatnich już latach...co jednak też ciężko zrozumieć bo i tu są istotne różnice między płytami.
No właśnie zaczynali z najwyższego stopnia, od najlepszej muzyki na świecie i jestem w stanie nawet ten blek metal docenić no ale potem to po prostu granko w strefie spadkowej III ligi z nielicznymi przebłyskami.
Ich rozwój to taki jakby zaczynali od Mercedesa by potem przesiąść się do Toyoty a na sam koniec wmawiać, że Wartburg to ciosiwo motoryzacji, o którym zawsze tęskniliśmy a nie było nas na niego stać.
brzask pisze: miesiąc temu Fani??
Jeśli tak, to pierdolnąłbyś tu lekkiego samobója :P .. bo z tego co napisałeś wynikałoby, że debilami nazwaliby tych, którym nie podobają się te mniej blekmetalowe albumy - upraszczając (i pomijajac debiut) to te nagrywane mniej więcej od FOAD .. bo od tego momentu zaczęli mniej lub bardziej żonglować przeróżnymi stylami
Nie zrozumiałeś co napisałem. W sumie nie bardzo wiem jak to ująć więc zaimprowizuję pytanie z wywiadu.
Hajasz pyta "Jak z perspektywy blisko 40-tu lat na scenie oceniasz fanów zespołu zwłaszcza tych, którzy przyłączyli się do was w czasach dominacji blek metalu i waszych kultowych płyt z niekolorowymi okładkami? Wiesz Fen i Ted chodzi mi o głosy fanów, dla których Darkthrone to tylko blek metal a cała reszta się nie liczy lub bardzo wybiórczo"

Fen i Ted odpowiadają "Bardzo dobre pytanie ale odpowiedź jest banalnie prosta. Wiesz wtedy byliśmy szczylami i zło było czymś czym obecnie są smartfony. Pochłaniało nas w całości. Wiedzieliśmy, że to lipa ale skoro taki był odzew to mieliśmy bekę z tego ale ciągnęliśmy to jak długo się dało. Wiesz człowiek się starzeje, lata przybywają i takie tam inne pierdoły więc zaczęliśmy dalej grać z fanami w wała wydając albumy niby w stylu zespołów, których sami słuchamy. Zobacz na zespoły, które razem z nami tworzyły w Norwegii scenę blek metalową i wskaż chociaż jeden, który ciągle gra blek metal. Nie ma już tych zespołów albo grają kompletnie inne style. Wiesz blek metal stworzony został aby dzieciaki miały jakąś zajawkę a nie na zasadzie poważnej muzyki"
Fen do Teda chcesz coś dopowiedzieć? "W sumie Gylve powiedział wszystko. Ja tylko dopowiem, że obecnie blek metal to straszne gówno a naszym starym fanom z okresu blek metalowego mogę tylko powiedzieć, że pora dorosnąć i zająć się czymś innym. W przeciwnym razie Fuck Off and DIE!!!"
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Pale Szatana
Posty: 87
Rejestracja: rok temu

Pale Szatana

@Hajasz jeżeli chodzi o nich to właśnie wszystko od debiutu do Total Death włącznie mam na fizyku bo uznałem że warto mieć. Wiesz ja się nie upieram, że wszystko to jest rewelacja. Jestem gotowy przyjąć, że Ci się nie podoba i jestem gotowy też zrozumieć dlaczego. Nie jestem jakimś wielkim szalikowcem późniejszego okresu. W zasadzie myślę że jeszcze całkiem okej jest do "Hate them". Okresu punkowego nie jestem szczególnie entuzjastą. A dalej to wyróżniłbym w moim osobistym odczuciu " Eternal Hails" zwłaszcza ostatni kawałek. Ma według mnie dobrze użyty motyw klawiszowy. I na "Astral Fortress" było też kilka momentów które mi zapadły w pamięci zwłaszcza gdzie się pojawiły klawisze również. Reszta tak jak wcześniej pisałem momentami bardziej mi się podobało momentami mniej. Zawsze przynajmniej poprawnie. No i ten najnowszy jakoś mi siadł.

Doceniam improwizację wywiadową. Jednak jest to w dużej mierze gdybanie co naprawdę myślą sobie na temat tego wszystkiego. W każdym razie jeżeli uważasz że wypada już dorosnąć, no to cóż ja chyba najwyraźniej jeszcze nie dorosłem. Taki ze mnie mroczny Piotruś Pan i dobrze mi z tym.

Ciekaw jestem natomiast cały czas tego konfliktu Twojego z przedstawicielami bleku, ale wnioskuję na temat tego co poczytywałem na forum, że Ty to chyba bardziej deathowiec. Spoko też lubię, Crematory wymiata, ale uważam, że Darkthrone też mimo tego, że po latach 90 bywało różnie z ich dyskografią.
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 2585
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask

No dobra Hajasz, ok, oceniasz ich głównie z perspektywy fana, który liczył na kontynuację drogi obranej na Soulside więc to zrozumiałe, że prawie nic już później tak idealnie nie siadło.

Z tym jednak się nie zgodzę :
Hajasz pisze: miesiąc temu Fen i Ted odpowiadają ..
wtedy byliśmy szczylami i zło było czymś czym obecnie są smartfony. Pochłaniało nas w całości. Wiedzieliśmy, że to lipa ale skoro taki był odzew to mieliśmy bekę z tego ale ciągnęliśmy to jak długo się dało.
Nie ma możliwości by nagrywając płyty 2-5, bo o nich tu głównie myślisz, robili coś dla jaj, na pół gwizdka itd. Dla mnie byli w 100% prawdziwi, nie udawali i co ważne - nie udają dalej bo nagrywają to co sprawia im frajdę... no i nie tylko im bo i kilku debilom!;)

Jeszcze zdanie o średnim wokalu na nowej płycie. Tak jak kiedyś napisał już yog, ja też to coraz częściej słyszę.. że Nocturno Culto się trochę męczy i fajnie byłoby odwrócić proporcje wokali Ted/Fenriz...bo ten drugi tam gdzie się pojawia wypada bardzo dobrze.
Tak już na chwilę poza Prehistorycznym Metalem .. to każdy zna i pamięta choćby takie petardy w jego wykonaniu jak przykładowo Valkyrie czy Those Treasures Will Never Befall You ..
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
___Face the consequence alone
___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Awatar użytkownika
Pale Szatana
Posty: 87
Rejestracja: rok temu

Pale Szatana

brzask pisze: miesiąc temu

Nie ma możliwości by nagrywając płyty 2-5, bo o nich tu głównie myślisz, robili coś dla jaj, na pół gwizdka itd. Dla mnie byli w 100% prawdziwi, nie udawali i co ważne - nie udają dalej bo nagrywają to co sprawia im frajdę... no i nie tylko im bo i kilku debilom!;)

Stawiam piwero!
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6286
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

brzask pisze: miesiąc temu Z tym jednak się nie zgodzę :
Hajasz pisze: miesiąc temu Fen i Ted odpowiadają ..
wtedy byliśmy szczylami i zło było czymś czym obecnie są smartfony. Pochłaniało nas w całości. Wiedzieliśmy, że to lipa ale skoro taki był odzew to mieliśmy bekę z tego ale ciągnęliśmy to jak długo się dało.
Nie ma możliwości by nagrywając płyty 2-5, bo o nich tu głównie myślisz, robili coś dla jaj, na pół gwizdka itd. Dla mnie byli w 100% prawdziwi, nie udawali i co ważne - nie udają dalej bo nagrywają to co sprawia im frajdę... no i nie tylko im bo i kilku debilom!;)
Zabawię się w adwokata diabła. Pokaż na to konkretne dowody.
Ted i Gylve w chwili nagrywania debiutu mieli 18 i 19 lat i już wtedy było widać, że w zderzeniu z wydawcą nic nie mogli lub prawie nic.
Każdy z nich o rok już starszy doznaje przemiany i staje się blek metalowcem. Zaczyna się buchanko ogniem, popierdalanie w trampkach po lesie i malowanie japy. Czy robili to z pełną powagą czy jednak występował element humorystyczny??? Nie wiem bo nie ma na to żadnych dowodów.
Potem następuje wysyp albumów rok po roku, zero koncertów, brak wywiadów albo kompletnie głupie wywiady. To było na poważnie czy jednak dalej się bawimy bo przecież nikt nie widzi??? Nie wiem.

A co w sumie wiem??? Otóż jak można poczytać w wielu wywiadach z Jonem Kristiansenem, który był wtedy jednym o ile nie najstarszym ludkiem, który obserwował scenę wiele razy nawet nie tyle sam Darkthrone co całą norweską scenę nazywał znudzonymi dzieciakami, które chwyciły za instrumenty.

W pewnym filmie na podstawie pewnej książki widzimy, że sporo czasu ci na 100 pro prawdziwi poświęcali po prostu na szlajanie się, chlanko, ruchanko i ogólnie balangi. Dziennikarze z Kerrang po słynnym wywiadzie z Krzychem nazwali go skończonym kretynem.
Euros też przyciśnięty do ściany mówił, że to nie na poważnie tylko dla zabawy i robienia wrażenia. Można jeszcze powspominać o Fauście i kilku innych podobno na 100% prawdziwych.

Dlatego właśnie wywiady Jona z muzykami są najbardziej wartościowe bo on nic nie koloryzował tylko mówił co widział i co słyszał.

Odbiegając odrobinę od tematu ja sam widziałem nasze rodzime hordy na 100% prawdziwe. Gadałem z tymi ludźmi i imprezowałem.
Jak wniosek wyciągnąłem??? Większość to były tępe głąby z ograniczoną ilością słów. Bardzo niepewni na nieznanym gruncie i wśród dopiero co poznanych ludzi. Generalnie byli to szczyle co lubili pochlać i pobalować a te całe ich 100% prawdziwstwo pozostało tylko na misternie uwiecznionych fotach i czasem w muzyce.

Ostatni króciutki wtręt do Darkthrone. Ja ich bardzo szanuję, że obecnie sobie nagrywają muzyczkę, którą dajmy na to czują w konkretnej chwili.
Spoko może być archaiczny metal obecnie, za parę lat może to będzie coś jeszcze bardziej archaicznego tylko to do mnie od nich nie dociera albo w bardzo małym procencie bo skoro próbowali i im nie wyszło to wolę sobie włączyć prawdziwy archaiczny metal od zespołów, które go wtedy tworzyły bez żadnej kalkulacji i im się udało.
A najgorzej jest kiedy jakiś znany zespół próbuje cofnąć czas o wiele lat w tył i wmawiać, że oto słuchajcie my też potrafimy. Przepraszam ale nie potrafią bo się zmieniły czasy, technika nagrywania itp. co z automatu tego typu próby skazuje na porażkę.
GRINDCORE FOR LIFE
Evol77
Master Of Puppets
Posty: 171
Rejestracja: rok temu

Evol77

Wydaje mi się, że mówicie o dwóch różnych prawdziwościach.

Jeden o podejściu do muzyki, a drugi do jej otoczki - palenia kościołów tudzież odgryzania głów gołębiom.

Nie mniej, ja z czasem w tą mityczną prawdziwość wbiłem. Tylu co się na tym przejechało to Ron Jeremy by nie przeruchał. Muzyczka narpief, otoczka nieistotna.