Awatar użytkownika
Thorgal
Tormentor
Posty: 626
Rejestracja: rok temu

Thorgal

HUMAN pisze: rok temu 30 lat SYMBOLIC dzisiaj !!!!
Jak lubię prawie wszystko od nich, to Symbolic UWIELBIAM!
Jedna z najlepszych płyt w historii metalu. Rzekłem.

Tagi:
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3202
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Thorgal pisze: rok temu
HUMAN pisze: rok temu 30 lat SYMBOLIC dzisiaj !!!!
Jak lubię prawie wszystko od nich, to Symbolic UWIELBIAM!
Jedna z najlepszych płyt w historii metalu. Rzekłem.
Na Symbolic już tego def metalu niewiele, co nie zmienia faktu, że jest to wybitna płyta metalowa, bez patrzenia na szufladki. Od chuja świetnych riffów i miodnych solówek.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4816
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Pytanie, co będzie odniesieniem do death metalu. Hoglan pięknie tam gra. A że warstwa każdego instrumentu to majstersztyk , to i trudno to gdziekolwiek przyrównać.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 3513
Rejestracja: 7 lat temu

kurz

Jedna z grup, gdzie ostatnia płytka najlepsza. Ciągły rozwój. Love
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4816
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Na pewno żadna nie była efektem kompromisów. Pod żadnym względem.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
Thorgal
Tormentor
Posty: 626
Rejestracja: rok temu

Thorgal

kurz pisze: rok temu Jedna z grup, gdzie ostatnia płytka najlepsza. Ciągły rozwój. Love
Przedostatnia 8-)
Ciągły rozwój. Love.
Zsamot pisze: rok temu Na pewno żadna nie była efektem kompromisów. Pod żadnym względem.
100% zgody!
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 5090
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

kurz pisze: rok temu Jedna z grup, gdzie ostatnia płytka najlepsza. Ciągły rozwój. Love
Pewnie. Zawsze to mówiłem.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3202
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Zsamot pisze: rok temu Pytanie, co będzie odniesieniem do death metalu.
Np. Leprosy, Spiritual Healing.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4816
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

dj zakrystian pisze: rok temu
Zsamot pisze: rok temu Pytanie, co będzie odniesieniem do death metalu.
Np. Leprosy, Spiritual Healing.
Czytamy ze zrozumieniem: CO na płycie "Symbolic"... ;-)
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3202
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Piszemy pełnymi zdaniiami, wtedy wiadomo o co chodzi😉
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 3513
Rejestracja: 7 lat temu

kurz

DiabelskiDom pisze: rok temu
kurz pisze: rok temu Jedna z grup, gdzie ostatnia płytka najlepsza. Ciągły rozwój. Love
Pewnie. Zawsze to mówiłem.
Pamiętam, listopad 1996
HUMAN
Tormentor
Posty: 1972
Rejestracja: 9 lat temu

HUMAN

a nie 1998?
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 3513
Rejestracja: 7 lat temu

kurz

W 98 chyba tego nie mówił, nie pamiętam pijany bylem
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 5090
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Słuchaj no...
Panzer Division Nightwish
tomder
Master Of Reality
Posty: 273
Rejestracja: 9 lat temu

tomder

tomder pisze: 9 lat temu
Blind pisze: 9 lat temu A słyszała Panna kiedyś "Obscura" od Gorguts? Materiał wydany w 1998, a nagrany był dużo wcześniej, tylko nie miał im kto tego wydać. Tam to dopiero jest skomplikowane death metalowe granie. Death i melodyjki z ostatniej płyty brzmi przy tym jak kołysanka dla dzieci przy ryku lwa. Do tytułowego utworu ogarniałem kiedyś taby i aż za głowę się złapałem. Prędzej bym sobie ręce połamał niż dał radę zagrać te połamane riffy.


Ty jesteś jakiś wolno myślący chyba. Przecież wyżej napisane było, że na siłę nikt nie karze Ci Death słuchać. A udowadnianie wyższości Morbid Angel nad Death jest po prostu głupie, tak samo jak wyższość Gorguts nad ostatnim lp Death. Wszystkie kapele mają swoje miejsce w historii death metalu i nikt im tego nie odbierze.

Spierdalaj Korna słuchać bo do tego się nadajesz-najlepiej.
Głupio mi jak to teraz sobie czytam i chyba czas @Blind Cię po prostu przeprosić za te hamskie odzywki. Trochę czasu minęło no ale nie byłbym sobą- przepraszam.

Co do Obscura od Gorguts to świetny ponadczasowy materiał. Death nadal lubię, a Chuck rzeczywiście był kiedyś mocno zapatrzonym w siebie muzykiem. W sumie jako lider nigdy mnie nie obchodził, zawsze interesowała mnie jego muzyka.
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4816
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Ciekawa zapowiedź wydawnicza.
https://muzyka.interia.pl/metal/news-ch ... d,22459720
W 2026 r. na polskim rynku ukaże się książka "Born Human: Życie i muzyka Chucka Schuldinera", czyli autoryzowana biografia jednego z największych wizjonerów w historii muzyki metalowej.
Mężczyzna o długich kręconych włosach trzymający gitarę elektryczną, stoi na tle zniszczonej, drewnianej ściany; spojrzenie skierowane bezpośrednio w stronę obiektywu.
Chuck Schuldiner (Death) w 1995 r.Catherine McGannGetty

Born Human: Życie i muzyka Chucka Schuldinera" to autoryzowana biografia jednego z najważniejszych muzyków w historii metalu. David E. Gehlke rekonstruuje drogę Chucka Schuldinera z precyzją i bez upiększeń: od wczesnych demo, przez kolejne wcielenia Death, po ostatnią walkę z chorobą.

"Książka powstała w oparciu o rozmowy z muzykami, przyjaciółmi i współpracownikami, którzy byli naocznymi świadkami jego rozwoju, narastających konfliktów, ambicji i pracy nad kolejnymi albumami. Do tego niepublikowane wcześniej zdjęcia oraz okładka legendarnego Eda Repki" - czytamy w zapowiedzi ze strony wydawnictwa In Rock.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
zalo
Posty: 63
Rejestracja: 3 lata temu

zalo

Czekam tylko kiedy będzie możliwość złożenia zamówienia. Dla mnie pozycja obowiązkowa 🔥 Podobno z tego samego wydawnictwa za jakiś czas może wyjść książka o Immolation. Takie plotki słyszałem.
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4816
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Oby, wówczas obie znajdą się na półce. ;-)
Niemniej to na tę o Death cholernie czekam.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3202
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Żadnych skandali, wymiotowania na scenie, darcia biblii, związków z porno gwiazdkami, narkomanii... tylko o muzyce. Co to za lektura?
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18364
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Ostatni dokument o Death, jaki widziałem był z tego co pamiętam zdominowany tematem, jaki z niego nie był fiut, więc może nie ma o co się martwić, że o muzyce będzie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4816
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Taka idealna dla mnie. Wczoraj obejrzałem dokument o Chucku. Taka seria na YT jest o różnych kapelach. Into void czy coś. Sentymentalny film, rodzice, siostra Chucka, była narzeczona, paru muzyków. Takie inne ujęcie znanej osoby.

Co do różnych zarzutów, czytałem sporo wywiadów z ludźmi, ale po kilku dekadach i gdzie sami przyznawali, że z perspektywy czasu rozumieli, że Chuck na muzykę stawiał 110 %, tymczasem oni jechali w trasę dobrze się pobawić itp.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18364
Rejestracja: 9 lat temu

yog

I dlatego nie jechał z nimi w trasę, że stawiał 110% na muzykę? :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4816
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Tak, jeżeli nie chciał grać dennie, nie tak jak sobie to wyobrażał, to tak. Poczytaj wypowiedzi takiego Swano, dlaczego nie gra koncertów .
Stawiał na muzykę, jej jakość. A jeżeli totalny pasjonata "zderzy się" ze zwykłymi fanami, to potem są tego niedobre efekty.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3202
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Skoro mieli podejście, niczym Irek Loth, to nic dziwnego. Byle odwalić chalturę, zgarnąć kasę i balować... dla Chucka, to był cel życia. Znaczy tworzenie i granie muzyki, nie popijawy.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3202
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Zsamot pisze: 6 mies. temu Tak, jeżeli nie chciał grać dennie, nie tak jak sobie to wyobrażał, to tak. Poczytaj wypowiedzi takiego Swano, dlaczego nie gra koncertów .
Stawiał na muzykę, jej jakość. A jeżeli totalny pasjonata "zderzy się" ze zwykłymi fanami, to potem są tego niedobre efekty.
Podobne rewelacje można wyczytać w wywiadach np z liderem Therion. Tam też niezła karuzela w składzie była, bo na trasach mało kto był w stanie odegrać, to co w studio i to nie przez brak umiejetnosci, tylko stan permanentnego najebania.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4816
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

dj zakrystian pisze: 6 mies. temu Skoro mieli podejście, niczym Irek Loth, to nic dziwnego. Byle odwalić chalturę, zgarnąć kasę i balować... dla Chucka, to był cel życia. Znaczy tworzenie i granie muzyki, nie popijawy.
Po latach ja ich już tak negatywnie nie oceniam, to były dzieciaki po 18-22 lata, wyjazd na trasę, masa ludzi z innych kapel, słowem spełnienie marzeń. A z drugiej strony ktoś, dla kogo muzyka była celem nadrzędnym... Tylko zastanawiające, że tę narracje podtrzymują osoby niezainteresowane. Jestem pewien, że jakby te zarzuty Chucka do muzyków napisał ktoś inny- w sensie te same zarzuty wobec innych muzyków, to byłoby ok.
Pamiętam, jak w dobrym tonie było jechać po Peterze z Vader, że tam jest personalna karuzela. Ale to ta sama sytuacja. Całe życie postawione na jedną kartę - a tu hiper zdolny perkusista naćpany, basista stracił serce do metalu, gitarzysta postawił na projekt żony. No ale to wina lidera, nieprawdaż?
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3202
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Dokładnie tak, Peter też wspominał o Docencie, że na koncertach, to grał różnie. Zależy ile wypił, lub przyćpał. Gość mega zdolny, ale z problemami z używkami. Zresztą, podczas nagrań do The Beast, wywalił się po pijaku na schodach, stąd nie zagrał na tej plycie z powodu kontuzji. A co było potem, wiadomo.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4816
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Z racji pracy mam kontakt z wszelkiej maści ludzi uzależnionymi- alko, dragi, internet i nie życzę nikomu funkcjonować codziennie z taką osobą.
O ironio, winnym tego złego postrzegania siebie, jest sam Peter, który lojalnie krył przyjaciela... Wcześniejsze jasne wyklarowania problemów byłoby lepsze. Ale jak się ma miękkie serce, to i dupa musi być twarda. Jakoś w innych kapelach szybko mówiono- nie ma tego czy owego, bo zachlał, tylko jechał dobrze się bawić...

W kontekście Death zawsze żałowałem, że skład z Human, czy Individual nie przetrwał. Z perspektywy czasu jednak tak naprawdę każdy z nich miał jakiś inny wpływ na ostateczny efekt. Zatem może ta karuzela personalna też jest swoistym dodatkowym walorem, który wzbogacił Death? ;-)
Ostatnio edytowany przez Zsamot 6 mies. temu, edytowany łącznie 1 raz.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
Purysta
Posty: 6
Rejestracja: 6 mies. temu
Lokalizacja: Metal

Purysta

Kiedyś się katowało i "Symbolic" wraz z "Human" robiły za faworyty do czasu, aż się zrozumiało, że to "The Sound Of Perseverance" jest szczytem osiągnięć Schuldinera (od okładki począwszy a na muzie i coverze "Painkiller" oraz wokalu skończywszy).
Death / Black / Heavy / Thrash
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4816
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Idealny wokal- mój ulubiony przynajmniej to okres Leprosy, Individual i Symbolic. No i Human.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3202
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Najlepsze wokale, to Chuck miał na Leprosy, moim zdaniem rzecz jasna. Na SoP jest juz zbyt wysokich wokaliz, no ale rzecz gustu.
Najlepszy sklad Death, to byłby Hoglan, DiGiorgio, Murphy, no i Chuck z wokalizami z Leprosy do Human. Andy się świetnie wpasował do bardziej prog metalowego ITP, ale jednak solowe popisy Murphego bardziej pasowały do gry lidera. W tym kalejdoskopie person grających w Death, to też robi swoje, że kazdy ma swoje preferencje.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
HUMAN
Tormentor
Posty: 1972
Rejestracja: 9 lat temu

HUMAN

Kolejna rocznica.......muza na weki Mistrza.....
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4816
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Magia każdej płyty. Dziś od Symbolic zaczynam... "Human" od 2 tygodni wałkuję...
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
Akuki
Posty: 7
Rejestracja: 2 lata temu

Akuki

Gruesome całkiem niežle niesie spadkobierczy krzyż Death - młodziak na wokalu daje radę dotrzymać kroku staremu składowi.
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4816
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Ja czekam na Mystic i ponownie zobaczę Death to All - poświęcony Spiritual Healing.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 5090
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Słucham sobie ostatnio sporo Weków Mistrza. Od początku do końca i z powrotem. A potem znowu po przekątnej. Czy coś zmieniło się w moim stanowisku w sprawie powyższych, zapytały dziesiątki głosów wśród publiczności? Otóż tak i nie.

Nie jest tajemnicą, że Death (znaczy Śmierć) to pierwszy zespół metalowy z którym miałem styczność. Miałem lat 5 i w telewizorze, na jakimś muzycznym kanale udostępnionym na promocji lub czymś w tym stylu leciał sobie teledysk w barwach typu sepia, brąz, te klimaty. Pamiętam tylko długowłosych facetów, ciężkie brzmienie i krzyki zamiast śpiewu oraz to, że jak się kończyło i pokazał się pasek z nazwą wykonawcy, to mój stary powiedział "Def. Śmierć" Generalnie to Death słuchałem za kindermetala i kuca na pewno więcej niż, dajmy na to, Morbid Angel czy tym bardziej Incantation. Na tyle więcej, że przez lata miałem niezmienne przekonanie, że najlepszy Death to The Sound of Perseverance. W sumie trochę tak uważam dalej, a trochę nie, zupełnie jak napisałem w poprzednim akapicie.

Nadal słucha mi się tej płyty bardzo dobrze. Techniczny death metal z wściekłym wokalem? Nie wiem, czy jakaś randomowa płyta z takim tagiem by mi weszła, ale na ostatnim, dużym albumie Death są bardzo dobre kompozycje, z jednej strony chwytliwe, z drugiej progresywne a z trzeciej szczere i wkurwione. A cover Painkiller to w sumie wisienka na torcie, bardzo pasujący do całości i naprawdę dobrze zrobiony, na maksymalnym wścieku.

Jednakowoż od jakiegoś czasu w moim prywatnym rankingu niebezpiecznie zrównuje się z nim Human. A to w sumie pierwszy album zespołu, który usłyszałem w całości. Ziomek mi pożyczył kasetę w gimnazjum i... w ogóle mi się to wtedy nie spodobało. Dzisiaj natomiast jak leci, to słyszę tam kurewsko dobre brzmienie. Gęste, mięsiste, treściwe, maksymalnie nasycone i zachmurzone. Słyszę tam też zajebiste, w opór mocne kompozycyje, momentami nie wiem czy nie najlepsze, jakie wyszły spod ręki zespo... Evil Chucka. Maksymalnie skondensowana jakość i wymrażanka bardzo dobrej muzyki.

W kwestii pozostałych to, no cóż, tutaj się dużo nie zmieniło. Może trochę łaskawiej niż kiedyś patrzę na wściekły, nieułożony debiut. To jest dobre granie, ale jakoś bardzo nie porywa, innymi słowy można czasem posłuchać, ale to tyle. A przytraszowanego defu, czy też raczej przydefionego traszu słucham zdecydowanie więcej niż onegdaj, mimo to nie jestem w stanie wykrzesać nic więcej niż "spoko". Leprosy i Spiritual Healing w ogóle do mnie nie trafiają. Nie wiem z czego to wynika, ale jak te płyty lecą, to mam wrażenie, że są na pół gwizdka, że czegoś bardzo ważnego im brakuje. Pewnie dobrych numerów ;) Na Duchowym Uzdrowieniu momentami zaczyna się dziać coś pod kierunek Human, ale i tak pozostaje płytą typu ziew.

Individual Thought Patterns - tu kompletnie nie wiem co się stało. Po zajebistej poprzedniczce znowu wrócili do bylejakości i żadności z płyt 2-3, jedynie zamiast oldskulowego śmierć metalu polecieli w progresywno-techniczny death. Ta płyta dzisiaj jak leci, to leci, a jak się kończy, to nie pamiętam z niej kompletnie nic, może poza tytułami. No i Symbolic - płyta w sumie bardzo fajna, dużo lepsza niż poprzednia, bo w tej techniczności i progresywności jest najbardziej przebojowa i hitowa ze wszystkich. No serio, przecież ja kawałków typu Empty Words słuchałem ostatni raz może na początku studiów, a jak weszły dzisiaj, to czułem się jakbym ich słuchał tydzień temu. Myślę, że na tym trzecim miejscu bym ją umieścił, albo i w sumie na drugim, skoro o pierwsze walczą dwa wilki, jeden pod tytułem Human a drugi pod tytułem The Sound of Perseverance ;)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6272
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Miechu dużo posłuchał Death tylko w sumie po co skoro nadal nie ogarnia co się tam gra. Tzn. nie aby się czepiał wszystkiego (co to, to nie) bo jednak jest światełko w tunelu bo Human każdy kudłacz na świecie wie, że to najlepszy płyt Death. Koniec i kropka.
Natomiast no panie jak się czyta, że debiut jest nieułożony albo, że Duchowe Uzdrowienie nie trafia to co można powiedzieć??? No tyle tylko, że zalecany jest powrót do podstaw i słuchanie tak długo aż niczym w scenie z pierwszej części Psów kolo zbiera szlaga i się pyta "Za co???" a pan nauczyciel odpowiada "Za jajco!!!".
Tak więc długa droga jeszcze do przejścia a najgorsze będzie w tym wszystkim, że jak już zostanie zrozumiana podstawa to się okaże, że Leprosy kosi po całości.
Może ktoś kiedyś napisze taką książę w żółtej okładce "Death dla opornych" i wyda ją w jednym egzemplarzu prezentując ją Miechowi pod choinkę.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18364
Rejestracja: 9 lat temu

yog

DiabelskiDom pisze: tydzień temu Leprosy i Spiritual Healing w ogóle do mnie nie trafiają. Nie wiem z czego to wynika, ale jak te płyty lecą, to mam wrażenie, że są na pół gwizdka, że czegoś bardzo ważnego im brakuje. Pewnie dobrych numerów ;)
Może jakieś przebłyski są, ale dla mnie też zdecydowanie najnudniejszy death (to znaczy śmierć).
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2731
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot

Zgadzam się w temacie "Spiritual Healing", może 1 numer by się znalazł, ale w ocenie "Leprosy" cóż...nie muszę się zgadzać, w końcu nie każdy musi rozumieć wybitną muzykę. Zaraz odpalę, dzięki za polecajkę.
Non Stop Kolor!

Browar, knajpa, dupy i metal!
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6272
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Z reguły kiedy się pytam co to jest ironia to robię sobie żarty no ale kierwa tym razem całkiem poważnie.
Co to jest ironia??? Kiedy tasujesz się przy Human a Spiritual Healing nie trafia skoro to album, który spokojnie można nazwać Human wersja beta.
Punktów spójnych z Human tam jest dobre 80% a może nawet więcej no ale w końcu nie każdy musi zrozumieć wybitną muzykę.
Zaraz sobie odpalę na pełnej bez polecenia.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
raymoont
Master Of Reality
Posty: 213
Rejestracja: 3 lata temu

raymoont

yog pisze: tydzień temu Może jakieś przebłyski są, ale dla mnie też zdecydowanie najnudniejszy death (to znaczy śmierć).
Tak zupełnie serio, Leprosy to dla Ciebie "najnudniejszy Death"? Jak dla mnie to jedna z tych płyt, które zaczęły krystalizować gatunek... Przy okazji przykład produkcyjnego stylu Scotta Burnsa, który później mocno ukształtował brzmienie sceny z Florydy. Jest ambitniejszy niż debiut, mniej przeładowany pomysłami niż późniejsze płyty, ale jednocześnie ma "to coś", czego późniejszy Death czasem świadomie się pozbywał.. brud, bezpośredni strzał w pysk, ciężar, naturalność i niemal archetypiczne riffy. Perełka w ich dyskografii.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18364
Rejestracja: 9 lat temu

yog

raymoont pisze: tydzień temu
yog pisze: tydzień temu Może jakieś przebłyski są, ale dla mnie też zdecydowanie najnudniejszy death (to znaczy śmierć).
Tak zupełnie serio, Leprosy to dla Ciebie "najnudniejszy Death"? Jak dla mnie to jedna z tych płyt, które zaczęły krystalizować gatunek... Przy okazji przykład produkcyjnego stylu Scotta Burnsa, który później mocno ukształtował brzmienie sceny z Florydy.
Może to jest właśnie jej ogromny problem, bo dla mnie brzmi ta płyta po prostu jak wszystko inne i jest kosmicznie nudna, debiut jest od niej nieskończenie fajniejszy.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2731
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot

No, "Human" ma więcej niż jednego hita, lepsze od "Spiritual Healing", ale gdzie mu tam do "Leprosy" i...tak, nie zawaham się narazić prawdziwkom forumowym - trzech ostatnich płyt. Moim nie skromnym zdaniem z Człowieka i Spitytusowego Leczenia możnaby sklecić bardzo dobrą epkę hłe hłe hłe. Jak ja się cieszę, że nie muszę się zgadzać ze zdaniem kolegów by się nie wstydzić czegoś tam po coś tam. Tak czy siak Czak był gość i chwała mu na weki.
Non Stop Kolor!

Browar, knajpa, dupy i metal!
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6272
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

CzłowiekMłot pisze: tydzień temu No, "Human" ma więcej niż jednego hita, lepsze od "Spiritual Healing"
Można tak napisać z jednego prostego powodu. Death dorobił się pierwszego teledysku dopiero na etapie Human (Lack Of Comprehension).
Gdyby takie cuda były wcześniej to Spiritual Healing byłby pełen hitów.
W kwestii Leprosy powiedziano i napisano wiele a najważniejsze to to, że poznasz ich po tym, że nie wiedzą o czym mówią.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2731
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot

No nie wiem czy jesteś za czy przeciw temu co napisałem, ale nawet ten środkowy Deff mimo, że słaby moim zdaniem (jak na umiejętności Chucka i towarzyszy) to i tak jakoś tak sluchalny. W każdym razie to co wyszło przed i po jest w mej opinii znacznie lepsze.
Non Stop Kolor!

Browar, knajpa, dupy i metal!