@brzask zgadzam się w 100 procentach oba zespoły zajebiste. Apropo Dopethrone to myślałem, że miała być to taka gra słów żeby nawiązywało do Darkthrone z tego względu, że w jednym wywiadzie Jus mówił, że lubi słuchać black metalu co w sumie nie jest wielkim zaskoczeniem no i mówił o materiale nagranym na żywo, że miał brzmieć w zamyśle jak jakiś proto black nagrany w latach 60/70. No i faktycznie na koncertach też słyszałem jak w niektórych frazach wykrzykuje takim typowym dla blacku skrzekiem. Oczywiście to z mojej strony dosyć gruba rozkmina i być może daleko idąca nadinterpretacja, ale lubie sobie trochę pofilozofować
Jeżeli chodzi o muzykę to bardzo podoba mi się to potężne brzmienie, sprzęgi i ogólnie taki klimat jakbyś był w trakcie bad tripa na jakimś starym angielskim cmentarzu albo wrzosowisku z majaczącym na horyzoncie ciemnym lasem, a za plecami czujesz obecność. Przy całym tym mulastym brzmieniu gitary nie tracą na sile no i generalnie fajnym riffowaniem to stoi.
Mogę polecić do posłuchania w podobnym klimacie trochę mniej znaną kapele Psychedelic Witchcult, ale ważne, żeby sprawdzać to Szwedzkie bo jest chyba jakiś inny hord o podobnej nazwie i nie o nich mi chodzi. Też jak u Wizarda dużo Diabła, riffowania i takiej psychodeli dźwiękowej. Jak się spojrzy na tych chłopaków to może nie wyglądają na jakiś wielkich kultystòw, ale odwrócony krzyż na gitarze przewieszony jest, odpowiednia ilość złego i dosyć nawiedzony wokal (nie taki odlot jak Bethlehem czy Silencer, ale brzmi to jak jakiś duch na taśmie). I jeszcze Monarch z albumem np Never Forever. W tym drugim może nie taki typowy Electric Wizard, ale jest to podobny krąg brzmieniowy, ogólnie taki niepokojący klimat.
No i pozostaje czekać na najprawdopodobniej ostatni album. Jestem ciekaw jakie zaklęcia tym razem padną. Podobno mają być mocarne i godnie zamykać pewien rozdział skoro raczej już żadnego LP więcej nie wydadzą.
Edit
Żeby zaoszczędzić trochę klikania