Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5439
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Ale ja bardzo lubię symfoniczny BM i chyba jestem tu w dużej mniejszości. Klawisze w metalu, to dla mnie plus, a nie coś złego. Tylko, że... cóż, sposób w jaki używa ich DB nie jest dla mnie do zaakceptowania. To, co się robi np. na Hunger of elements Kataxu lub płytach Vargrav jest. ;)
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.

Tagi:
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1826
Rejestracja: 9 lat temu

porwanie w satanistanie

Ja tam dopiero w ostatnich latach jestem w stanie przychylniejszym uchem na ten zespół rzucić, tak mnie wkurwiło i tak oszukany się poczułem jakieś dwie dekady temu, gdy znając (i czcząc) ówczesne dokonania Emperor najpierw przeczytałem, że Dimmu Borgir gra niby ten sam gatunek, a potem usłyszałem tę jebaną melodyjkę otwierającą Mourning Palace. W Emperor te klawisze otwierały muzykę na nowy wymiar, w DB grały właśnie jebane melodyjki.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6300
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

porwanie w satanistanie pisze: 3 mies. temu potem usłyszałem tę jebaną melodyjkę otwierającą Mourning Palace. W Emperor te klawisze otwierały muzykę na nowy wymiar, w DB grały właśnie jebane melodyjki.
Jak na ironię to właśnie te klawisze i ten otwierający kawałek sprawił, że DB został zaproszony do kategorii zespołów, które zaczęły żyć z grania.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1826
Rejestracja: 9 lat temu

porwanie w satanistanie

Pewnie, są przecież proste, wyraziste i komunikatywne. Akuratne takie. Dziś, gdy nie mam wobec DB oczekiwań, nie tylko mi nie przeszkadzają, ale nawet doceniam, jak to było zgrabnie zrobione.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7920
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką i piję z królikiem!

Vexatus



A ja tam lubię czasem posłuchać "Enthrone Darkness Triumphant". :)
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4836
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

A właśnie klawisze na "Enthroned.. " są rewelacyjne, zwłaszcza, że są nieco zainspirowane w pewnych fragmentach.... Enyą. Po prostu w DB klawisze są często wiodącym motywem, nośnikiem calem melodii, tempa są tylko napędzane perkusją, a gitary są drugorzędne, nie mówiąc o basie.
W Emperor klawisze są schowane, czasem tylko przyjmują wiodący motyw, ale cała reszta jest dopracowana. Tylko i aż. Stąd nigdy DB nie był dla mnie w żadnym top, tylko po prostu jako hiper słuchalne zjawisko. Za to zawsze wokale to był bardzo mocny punkt w DB. Tu nigdy nie miałem żadnych zastrzeżeń.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3206
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

O, widzisz o tej Eyii, to też czytałem w Morbid Noizze, że klawiory inspirowane były na EDT. Ale oprócz tego, to tam są po prostu świetnie napisane numery.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4836
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Tak, wszystko można im zarzucić, ale mają ogromny potencjał hitów. Niezależnie od stylu muzyki.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 4000
Rejestracja: 6 lat temu
Lokalizacja: From Hell

Szajtan

Renesans symfonicznego black metalu, napędzany nostalgią za latami 90. i zerowymi, tworzy świetne tło dla nowego albumu. Na perkusji ponownie wspiera ich Dariusz „Daray” Brzozowski.


I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 3561
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex

No to co napisał wyżej @Szajtan dokładnie opisuje co się dzieje na tym albumie. Od siebie dodam, że jest to nawet niezłe!
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5439
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Posłuchałem Dymanego Burgera, żebyście Wy nie musieli. Ku memu zaskoczeniu, nie napierdolili tu tylu klawiszy, jak na tych chujowych płytach z początku lat dwutysięcznych, więc nie wali cię po uszach cukrem, aż ogłuchniesz. No, ale co z tego, jeśli kompozycyjnie jest to potwornie marne, nudzi , wlecze się okrutnie, aż męczy. A jeśli już czasem jakiś motyw muzyczny przykuje twoje ucho, okazuje się zgranym do granic możliwości, jakbyś to pierdyliard razy słyszał, tylko lepiej zagrany. Na tej płycie mógłby powstać cover Unleashed grającego cover Venom, a zaraz przybiegłby dietetyk specjalizujący się w leczeniu bulimii. Daaaaaawno tak się nie wynudziłem podczas słuchania gitarowego rzępolenia. Bezpieczny image i chyba też o to chodzi, żeby muzyka była bezpieczna, to znaczy taka, aby trafić w ucho niewyrobionego słuchacza albo takiego, który po prostu nie ma zbyt dużych wymagań i wystarczy mu obrzygać się siarkofrutem podczas słuchania Cannibal Gówna. Ale kuce i tak ufajdają z radości reformy, wszak reklama dźwignią handlu, a promocja jest jedynym chyba aspektem twórczości, w którym ten zespół się odnajduje.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6300
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

W końcu i ja postanowiłem posłuchać tego kolosa no i jak na ironię z całego norweskiego bleka kto by przypuszczał, że tylko Dimmu Borgir będzie żyć z muzyki a tak właśnie jest. Najpierw aspekt ekonomiczny. No hajs tu popłynął sporym strumieniem co oznacza, że wydawca ma pewność, że zwróci się z nawiązką. Teledyski, orkiestra i cały tabun gości to musi kosztować a i płyta wypchana muzą pod sam korek. Spoglądając sobie na dysko DB pod skrzydłami Nuclear Blast można zauważyć ciekawą zależność po od debiutanckiego albumu dla wytwórni czyli Enthrone... aż do In Sorte Diaboli płyty ukazywały się z niemiecką precyzją równo co dwa lata. Pierwszym odstępstwem od tej reguły była Abrahadabra, która ukazał się po trzech latach od poprzedniej i to właśnie ten album sprawił, że zespół zaczął żyć z muzyki. Efekt tego taki, że kolejne płyty wyszły po ośmiu latach łącznie z najnowszą.
Wszyscy albo prawie wszyscy chrząkają, że to gówno a z drugiej strony koncerty wyprzedane.
Muzycznie to chyba ich najlepszy album od czasu pierwszych trzech wydanych dla Nuclear Blast. Symfoniczny blek z nieskazitelnym brzmieniem, chórami, orkiestrą i wszystkim tym co powinno się tam znaleźć. Wszystkie kawałki to minimum piątaka trwają więc dosyć grubo. Po angielsku i po norwesku sobie śpiewają więc także cofka do wieków minionych. Najlepszy na albumie to kawałek Ulvgjeld & Blodsodel istny hicior może nie taki jak Morning Palace ale zapada w pamięć. Gdzieś ostatnio wyczytałem, że ludki zadowoleni, że Galder się odprawił bo podobno mocno ich ograniczał.
Tak więc obecnie karawana się toczy jako duet plus muzycy sesyjni. Katastrofy nic nie zapowiada więc wszyscy zadowoleni, kasa się zwraca, konto się zgadza więc na kolejny album poczekamy dłuuuugo. A na koniec pochwała dla reżysera teledysku bo scena z odpadającymi jezuskami na crossach bardzo miodna.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4836
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Galder nigdy nie był wg mnie wartościowym nabytkiem, chyba że w kategoriach najdebilniejsze miny. Przynajmniej skończy bredzić, że nie ma czasu na swój projekt.
Codo reszty - @Hajasz klarownie wypisał. Czy to najlepszy album od trzech? Nie wiem, ale w każdym razie czuć, że to pierwsza liga, na pewno ta jakościowa. A że mnie to granie przestało ekscytować? To już mój problem. Jestem ciekaw, jak wypadną na żywo. Może się skuszę na te Katowice.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3206
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Durne miny, ale też dobry wiosłowy i kompozytor, co pokazał w początkach Old Mans Child. Ile komponował w DB to nie wiem, być może tylko odgrywał to, co napisali inni.
No, a tzw życie z muzyki, to się zaczęło bodaj po Enthrone Darkness Triumphant, które było dużym sukcesem i najlepszym do dziś lp Dimmu.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4836
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Old to inna sprawa. Bardzo lubię ich początki, potem to taka trochę "gulity pleassure", ale mam ich płyty i czasem sobie robię maratony.
Czy Enthroned to najlepsza? Na pewno ich top, następna i pierwsza Bakerem to taki mój top 3.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.