Dobra, nadal nie rozumiem, co dokładnie próbujesz tym wszystkim udowodnić. Nigdzie nie napisałem, że nie możesz promować muzyki swoich znajomych. Chcesz ich wrzucać, bo uważasz, że robią dobrą muzykę, to sobie wrzucaj. Tylko że to, że ich znasz i masz z nimi kontakt, nie sprawia nagle, że wszystko, co napisałem, jest wyssane z palca.Jeżeli znasz ich, rozmawiasz z nimi i bierzesz od nich sposób opisywania tego, co robią, to chyba logiczne, że styl pisania zaczyna wyglądać podobnie.Nie trzeba od razu robić z tego teorii spiskowej, ale też nie będę udawał, że podobieństwa, które zauważyłem, nie istnieją. Zwróciłem uwagę, że robisz to dość często przy zespołach, które jednocześnie mocno promujesz. Możesz być zwyczajnie ciekawy opinii, jasne, ale z boku wygląda to trochę tak, jakbyś próbował wyciągać od ludzi konkrety, żeby potem dyskutować z ich krytyką. I tyle. A co do tego całego „promowania podziemia”, to szczerze mówiąc, twoi koledzy chyba za mało promocji dostają z TikToka, skoro tak bardzo martwisz się o ich wyświetlenia. Nagrywają tam różne durne filmiki, które niekoniecznie sprawiają wrażenie, jakby traktowali tę muzykę śmiertelnie poważnie albo robili ją wyłącznie dla ludzi, którzy faktycznie siedzą w tym klimacie. Śmiesznie wygląda jednoczesne budowanie wokół tego całej otoczki „podziemia”, a potem promowanie tego dokładnie takimi metodami, jak każdy inny twórca w socialach. Teksty o schizofrenii i zaburzeniach to już w ogóle sobie daruj. Możesz się ze mną nie zgadzać, możesz uważać moje argumenty za głupie, ale jeżeli odpowiedzią na krytykę jest „masz schizofrenię”, to raczej nie jest to żaden argument. Wystarczyło normalnie napisać, że się mylę i wyjaśnić dlaczego.Brutalland to raczej nie jest miejsce na takie słowne przepychanki. Możemy sobie odbijać argumenty przez kolejne pięć stron, tylko po co. Swoje napisałem, ty swoje napisałeś, więc w tej kwestii pozwolę sobie już zamilknąć. A co do promowania, brutalland to zamknięta grupa ludzi, która siedzi tutaj od dłuższego czasu. Osoby, które faktycznie przychodzą i zostają na stałe, można chyba policzyć na palcach czterech rąk

.Spora część ludzi po prostu wchodzi, lurkuje przez jakiś czas, poczyta co się dzieje i później znika. Dlatego tym bardziej nie widzę sensu robić tutaj takich przepychanek, bo i tak większość osób tylko to przeczyta, a potem pójdzie dalej. Już nie wspominając o twórczości twoich ,,znajomych"......
Swoją droga, dobra robota "wspieranie podziemia które działa na tiktoku" - niesamowite xD